Pierwsza większa porcja poprawek aerodynamicznych została dostarczona w tym sezonie. Najciekawsze ulepszenia przygotował Red Bull i Aston Martin.
Biorąc pod uwagę ułożenie kalendarza, Japonia miała być pierwszym miejscem, gdzie zespoły dostarczą nieco więcej poprawek aerodynamicznych. Faktycznie tak też się stało, ponieważ w raporcie FIA odnotowano przygotowane aktualizacje w przypadku siedmiu ekip. Najciekawsze z nich dostarczyli Red Bull i Aston Martin.
Red Bull
Czerwone Byki zmodyfikowały kilka elementów aerodynamicznych, aczkolwiek bez żadnych istotnych zmian. Zwężono boczne wloty powietrza i dostosowano pod to odpowiednio osłonę silnika oraz podłogę. Pod kątem wymagań Suzuki wprowadzono drobne zmiany w obrębie wlotów znajdujących się przy tylnych kanałach hamulcowych.
Ferrari
Włoska ekipa również wprowadziła poprawkę pod kątem japońskiego toru, która dotknęła przednich kanałów hamulcowych. Zmodyfikowała także owiewki znajdujące się przy podłodze.
Williams
Stajnia z Grove odświeżyła swoje przednie zawieszenie, aby poprawić przepływ powietrza i ogólną wydajność samochodu.
Aston Martin
Zieloni odrestaurowali przednią część samochodu AMR26, wprowadzając poprawki w tamtejszym skrzydle i bocznych końcówkach. Trzecia zmiana objęła krawędzi podłóg. Wszystkie te modyfikacje mają na celu poprawić przepływ powietrza.
Haas
Amerykanie przywieźli do Japonii nowy sterownik ruchomej klapy przedniego skrzydła, który ma poprawić przepływ powietrza.
Alpine
Francuski zespół również skupił się na poprawie osiągów poprzez lepsze zarządzanie przepływem powietrza, a zadbać o to mają nowy przedni deflektor, tylne skrzydło oraz boczne końcówki tam się znajdujące.
Cadillac
Ekipa z Fishers skoncentrowała się na ulepszeniach w obrębie dyfuzora, obniżając m.in. jego osłonę. Ma to poprawić nie tylko aerodynamikę, lecz wpływ na zachowanie się samochodu uzależnione od wysokości.
McLaren, Mercedes, Racing Bulls, Audi
Z raportu FIA wynika, że te cztery stajnie nie przygotowały żadnych poprawek na zawody w Japonii.
Komponenty silnikowe
Kilka zmian silnikowych zostało odnotowanych w piątkowym raporcie Jo Bauera i spółki. Każda z nich zmieściła się jednak w regulaminowym limicie. Już od wczoraj jasne było to, że nowe akumulatory otrzyma Lando Norris. Spotkało to także w końcu Lance'a Strolla. Dwójka ta dostała też kolejną elektronikę sterującą.
Jeśli chodzi o inne komponenty, to Max Verstappen i Fernando Alonso otrzymali następne części pomocnicze, a Holender dostał w dodatku nowe MGU-K. W bolidzie Liama Lawsona zamontowano za to świeży wydech. Tabelę z wykorzystaniem komponentów silnikowych przez każdego kierowcę w sezonie 2026 można znaleźć TUTAJ.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się