WIADOMOŚCI

Vasseur wyjaśnił decyzje strategiczne Ferrari
Vasseur wyjaśnił decyzje strategiczne Ferrari © Ferrari

Szef Ferrari postanowił wytłumaczyć niezrozumiałe decyzje strategicznego swojego zespołu z GP Australii. Francuz nie ukrywał, że Scuderia nie przewidziała takiej dobrej żywotności ogumienia.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Ferrari postawiło się Mercedesowi w początkowej fazie inauguracyjnej rundy sezonu 2026, ale walka ta potrwała de facto do momentu zarządzenia wirtualnej neutralizacji. Doszło do tego na 11. okrążeniu po awarii Isacka Hadjara, a większość zespołów wezwała swoich kierowców na tzw. darmowy pit stop. Nie postąpiła tak z kolei Scuderia i to pomimo wołań przez radio Lewisa Hamiltona.

Co istotne, otrzymała kolejną do tego okazję na 19. kółku, kiedy dyrekcja wyścigu ogłosiła VSC po zatrzymaniu się przy wjeździe do alei serwisowej Valtteriego Bottasa. Tutaj włoski zespół nie zdążył wezwać swoich zawodników przed jej zamknięciem, więc Charles Leclerc i Lewis Hamilton odwiedzili swoich mechaników dopiero na odpowiednio 26 i 28. okrążeniu.

Mimo przewagi świeższych opon duet ten nie był w stanie później dogonić reprezentantów Mercedesa, kończąc zmagania na pozycjach 3-4. Oczywiście media nie omieszkały wspominać o powrocie słynnej Grande Strategii, a Frederic Vasseur musiał tłumaczyć się z decyzji podjętych na pit wallu:

"Musimy pozostać przy tym realistami, bo wczoraj byli od nas o 0,8 sekundy szybsi. Dziś z kolei na samym początku mocno z nimi walczyliśmy. Na tamtym etapie zmagań nikt nie spodziewał się jazdy na jeden pit stop. Skupiliśmy się na pokonaniu ich w optymalnym czasie i rozsądne wydawało było przedłużenie przejazdu", powiedział Francuz, cytowany przez RacingNews365.
"Byliśmy zaskoczeni żywotnością tego ogumienia. Mogliśmy na nich spokojnie przejechać z 300 okrążeń. Generalnie uważam jednak, że Mercedes miał nad nami przewagę w trakcie wyścigu. Problemem nie była strategia, a tempo. Mercedes miał je lepsze od naszego. Kiedy już zjeżdżali do boksu, byli o 0,4 sekundy szybsi i utrzymywali takie tempo przez cały stint."
"Prawdopodobnie mogliśmy jeszcze nieco bardziej powalczyć na samym początku, ale być może za bardzo naciskaliśmy na tych oponach. Nie żałuję na pewno strategii i tempa, które dzisiaj mieliśmy. Zrobiliśmy niezły krok naprzód względem wczoraj i skupiamy się na Chinach."

Na powyścigowej konferencji prasowej o wątek strategii zespołu został również zapytany Leclerc:

"Nie żałuję tego. To była przemyślana decyzja. Począwszy od 1. treningu, w każdej sesji zatrzymywał się co najmniej jeden bolid. Mieliśmy świadomość, że są duże szanse na to, że nie będzie to jedyna wirtualna neutralizacja, więc uznaliśmy, że lepiej będzie poczekać na kolejną. To zawsze ryzyko i nie wiedzieliśmy, co się wydarzy", oznajmił Monakijczyk.
"Oczywiście później pojawiła się kolejna wirtualna neutralizacja i wszystko było pod już przygotowane, ale wjazd do alei serwisowej do boksu został zamknięty i nie mogliśmy tego wykorzystać. Mieliśmy trochę pecha, natomiast to świadoma decyzja, jakiej nie żałuję."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.