WIADOMOŚCI

Antonelli: przepraszam Charlesa i Ferrari
Antonelli: przepraszam Charlesa i Ferrari © Mercedes

Kimi Antonelli nie zdobył punktów w GP Holandii po karze za kolizję z Charlesem Leclerkiem - Włoch w pewnym momencie rywalizacji znalazł się nawet przed swoim partnerem zespołowym, George'em Russellem na skutek poleceń zespołu, lecz desperacki atak na rywala z Ferrari, zakończony kolizją sprawił, że Antonelli po raz kolejny skończył poza punktowaną dziesiątką. Russell, mimo uszkodzeń w samochodzie, dowiózł czwartą pozycję do mety.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

George Russell, P4

"To był trudny wyścig dla nas. Po kontakcie z Charlesem Leclerkiem uszkodziłem podłogę w dużym stopniu. Szykana nie jest miejscem, w którym często dochodzi do wyprzedzania, ponieważ linia wyścigowa naturalnie prowadzi w stronę wierzchołka i żwiru. To była dość optymistyczna próba i kontakt w zasadzie zakończył moje szanse na walkę o podium. Traciłem blisko pół sekundy na okrążeniu, więc ukończenie wyścigu na P4 było prawdopodobnie lepszym wynikiem, niż mogliśmy się spodziewać.
Mimo tego i tak nie mieliśmy w ten weekend najmocniejszego tempa, więc podium raczej było poza zasięgiem. Isack Hadjar pojechał świetny wyścig i w pełni zasłużył na to podium. P4 to nie jest miejsce, w którym chcemy być, ale możemy być zadowoleni, że zyskaliśmy punkty nad Ferrari w klasyfikacji konstruktorów. Teraz pełna koncentracja na Monzy."


Kimi Antonelli, P16

"Dzisiejszy wynik to wielka szkoda. Nasze tempo było naprawdę mocne i świetnie czułem się w samochodzie. Pomimo startu z P11 zyskałem kilka pozycji i byłem nastawiony na walkę o podium. Jestem przekonany, że osiągnęlibyśmy dobry rezultat, gdyby nie incydent z Leclerkiem.
"Kiedy zbliżyliśmy się do Charlesa, pojawiła się okazja do spróbowania podcięcia. Zyskaliśmy trochę czasu i wróciliśmy na tor praktycznie razem. Starałem się trzymać ciasną linię w zakręcie 3, gdy on wyjeżdżał, ale niestety, mimo że mój uślizg nie był duży, nie udało mi się uniknąć kontaktu, gdy schodził w dół zakrętu. Przepraszam Charlesa i Ferrari - nigdy nie jest dobrze kończyć czyjś wyścig w taki sposób.
Teraz czekam już na Monzę, mój drugi domowy wyścig. Priorytetem będzie praca nad tempem kwalifikacyjnym, bo oczywiście start z przodu w każdym Grand Prix bardzo by nam pomógł. Pozytyw z Zandvoort jest taki, że mieliśmy dobre tempo, więc będziemy dalej ciężko pracować i jestem pewien, że wyniki przyjdą wkrótce."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
Jim Clark

31.08.2025 23:42

0

Co by nie mówić, młody pokazuje wielką klasę poza torem, zwłaszcza jak na swój wiek. Już trochę zdążył narozrabiać, ale trudno go nie lubić.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.