WIADOMOŚCI

Bolid Kubicy ma problem nawet z hamowaniem
Bolid Kubicy ma problem nawet z hamowaniem
Po wyścigu w Baku trudno było oczekiwać dobrego humoru u Roberta Kubicy. Okazało się, że jego maszyna ma kolejny problem.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg
Polski kierowca ukończył GP Azerbejdżanu na 16. miejscu. Znów był niżej niż George Russell, ale przez niewyobrażalnie głupi błąd zespołu jego szanse na nawiązanie walki z Brytyjczykiem od razu zniknęły.

Kubica otrzymał karę za przedwczesne ustawienie się na końcu alei serwisowej. Zgodnie z regulaminem, auto może się tam ustawić na 20 minut przed rozpoczęciem okrążenia rozgrzewkowego. Robert został wypuszczony aż 9 minut wcześniej i w trakcie wyścigu pojawiły się informacje o tym, że ekipa nie miała pojęcia o istnieniu tej zasady.

Krakowianin krótko wyjaśnił w wywiadzie dla Eleven Sports, że to nie był jego błąd.

"To nie jest tak, że ja sobie zapalam auto i wyjeżdżam. Nie wiem z czego to mogło wynikać, to mało zmienia."

Polak nie mógł znaleźć pozytywów, gdy omawiał swój występ na ulicach Baku.

"Wyścig nie był łatwy, jak każdy w tym sezonie. To było najlepsze podsumowanie. Zaczęliśmy z pit lane, chłopaki wykonali bardzo dobrą robotę z tym co mogli i z tym, co było do dyspozycji. Udało się złożyć bolid. Już na pierwszym hamowaniu przypomniało mi się, że jednak muszę uważać tam, trochę wczoraj o tym zapomniałem w kwalifikacjach i słono za to zapłaciłem. Trudno się jedzie cały wyścig, sytuacja się nie zmieniła, jest ciężko."

Niestety, okazało się, że FW42 ma kolejny problem. Już wczoraj, po kraksie w kwalifikacjach, pojawiły się nagrania z F1TV, które pokazywały, że Kubica chwilę przed popełnieniem błędu narzekał na hamulce i mówił, że prawie się rozbił.

Dziś Robert potwierdził istnienie tego problemu, nie tylko dla Eleven, ale też dla innych dziennikarzy, obecnych na torze.

"Nie, lepiej nie mógł się sprawować, mógł tylko gorzej. Z tymi rzeczami, które mieliśmy to i tak chłopaki zrobili dobrą robotę. Było lepiej niż w piątek, bo mieliśmy mniejsze problemy, ale nadal te same."

"Trudno o feeling [odczucia za kierownicą], jeśli auto się nie prowadzi i trudno nim w ogóle hamować. Feeling jest okej, żeby zostać na torze, ale nie, żeby zrobić coś więcej."

Obecnie polski kierowca nie wie czy podczas następnego wyścigu w Barcelonie będzie dysponował jakimiś poprawkami.

"Nie wiem, trzeba zapytać zespołu o sprawy techniczne."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

30 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.