Druga sesja treningowa F1 w tym roku odbyła się w jeszcze gorszych warunkach niż poprzednia, a kierowcy nie mieli w ogóle okazji przetestować swoich aut na gładkich oponach. Ponownie jednak najszybszy okazał się Lewis Hamilton, który wyprzedził Nico Hulkenberga i Kimiego Raikkonena.
Niemiec reprezentujący barwy Force India stracił do Hamiltona niespełna pół sekundy, podczas gdy Fin zasiadający w Ferrari był o przeszło 0,6 sekundy wolniejszy od lidera tabeli wyników. Porównywanie czasów uzyskiwanych na mokrym torze jest jednak obarczone dużą dozą błędu.Za czołową trójką uplasował się Daniel Ricciardo, który wyprzedził mało jeżdżącego rano Carlosa Sainza oraz kierowców McLarena- Alonso przed Buttonem.
Do czołowej dziesiątki po południu awansowali jeszcze: Sebastian Vettel, Sergio Perez i Daniił Kwiat.
Drugi trening również przebiegł relatywnie spokojnie, a największym pechowcem sesji był Nico Rosberg. Niemiec na jednym ze swoich pierwszych okrążeń w siódmym zakręcie toru stracił panowanie nad autem i zaliczył pierwszy w tym roku pocałunek z bandą. Pechowo dla Mercedesa kierowca testował nowe przednie skrzydło, które zostało uszkodzone.
Mimo iż kierowcy nic się nie stało, a uszkodzenia bolidu prawdopodobnie sprowadzały się jedynie do przedniego skrzydła, dla Niemca był to koniec treningu, gdyż FIA za pośrednictwem zespołu poprosiła o zatrzymanie jadącego z urwanym skrzydłem bolidu na torze.
Rosberg mając na swoim koncie pokonane tylko 4 okrążenia zajął ostatnie, 15 miejsce wśród kierowców którzy ustanowili w tej sesji czas.
Przed Niemcem znaleźli się jeszcze: Haryanto (Manor), Grosjean (Haas), Wehrlein (Manor) oraz Gutierrez (Haas).
Bez ustanawiania czasu w tej sesji na torze pojawili się: Magnussen, Palmer, Massa i Bottas, podczas gdy Ericsson, Nasr i Verstappen nie wyjechali w ogóle na tor.
Strategie taką można zrozumieć gdyż prognozy pogody na resztę weekendu nie przewidują deszczowej pogody.
18.03.2016 11:51
0
Co do Komentatorow duet Borowczyk & Kochanski najlepszy .. obydwoje uzupelniali sie informacjami , zdarzaly sie wpadki jak wszystkim ale Borowczyk obeznany ze swiata celebrytow i slawnych ludzi oraz duze doswiadczenie a Kochanski w swiecie mlodego sportu , takze milo bylo ich posluchac . Pozdrowienia dla obojga Panów
18.03.2016 12:12
0
@34. radzix Dowiesz się od obecnych komentatorów. Już tak nie przesadzajcie, że to tacy stuprocentowi profesjonaliści i mówili tylko o sytuacji na torze i przepisach. Może nie tyle co Borówa, ale też mówili np. o strojach czy przygodach Hamiltona, wspominali coś tam o żonach kierowców itp. I słusznie, bo gdyby mieli mówić tylko o tym co widać na ekranie, albo suchych przepisach, to byśmy umarli z nudów. Dla mnie niedoścignionym duetem komentatorów są panowie Jaroński i Wyrzykowski (na drugim miejscu Przemek Kruk i Rafał Jewtuch). Jeżeli ktoś słucha transmisji z kolarstwa albo biathlonu, to wie, jak oni wspaniale potrafią połączyć aktualne wydarzenia z różnymi anegdotami, opowieściami czy historią dyscypliny. I o to właśnie chodzi.
18.03.2016 12:13
0
Przepraszam ale muszę się wtrącić. Borowczyk - doskonały "radiowy" głos, doskonała dykcja i wymowa z właściwym akcentowaniem każdego wyrazu w tym miejscu gdzie trzeba a nie gdzie się ma ochotę, lub jej nie ma. Tym, którzy o tym nie wiedzą, podpowiem, że tak właśnie brzmi nasz język ojczysty z prawidłową wymową. Tak jak Mikołaj, który od podszewki zna sprawy techniczne F1, tak Borowa był doskonale zorientowany w tej całej pozatechnicznej otoczce. Myślę, że właśnie ten duet byłby najlepszy.
18.03.2016 12:40
0
Nie nie byłby najlepszy... Borowczyk poza wiedzą spoza toru musiałby ogarniać jeszcze co się dzieje na nim aktualnie, a niestety tego nie potrafił. Jakby zaczął wygadywać swoje debilizmy, np. analizować sytuację, nie widząc, że to powtórka, to Sokół co chwilę musiałby go poprawiać. Byłoby to żenujące.
18.03.2016 12:57
0
Tak mysle że to najgorszy komentarz odkąd oglądam przez te 9 lat zal. Borowczyk niech wróci bo się nie idą oglądać :(
18.03.2016 13:06
0
Komentatorzy na poziomie i cieszy mnie, że nie ściągnęli tych z Polsatu. Jeszcze tylko stawka mogłaby być bardziej wyrównana i z przyjemnością oglądałoby się wyścigi. :))
18.03.2016 13:46
0
W sumie taka pogoda w treningu jak dzis w Australii nie jest optymalna aby zebrac dane. Tym bardziej ze na niedziele zapowiadana jest sloneczna pogoda. W takich warunkach zespoly zasadniczo niechetnie wysylaja swoje samochody na tor z prostego powodu, poniewaz na poczatku sezonu zespoly z reguly jeszcze nie posiadaja odpowiedniej ilosci czesci zamiennych. Nie mozna zapomniec ze auto F1 prowadzone w deszczu na mokrym torze jest zawsze bardzo spektakularna sprawa. Zawsze istnieje prawdopodobienstwo oraz niebezpieczenstwo ze ktos w takich warunkach wyladuje na scianie. Oczywyscie, po wypadku na kwalifikacje mozna samochod przygotowac, ale gdyby w kwalifikacjach sie cos nieszczesliwego przydarzylo to juz uwzgledniajac czesci zapasowe zaczyna byc problem - bo ich po prostu nie ma. I jak wtedy naprawic auto na wyscig? Nawet takie zespoly jak Mercedes czy Ferrari moga miec problem. Dlatego glowna regula brzmi: poczatek sezonu - mokre warunki - auto w garazu. Oczywiscie, predzej czy pozniej i tak trzeba wyjechac ala trzeba uwazac. Analize wypadku Rosberga nalezy zawsze pozostawic zawodnikowi. Ale konsekwencje wypadku tzn. co wypadek oznacza dla Rosberga latwo jest oszacowac. Punkt nr. 1 - Rozbity zostal nos oraz przednie skrzydlo tzn. struktura zderzeniowa jest w porzadku ale cale skrzydlo poszlo sie... Akurat w tej fazie sezonu sa to takie komponenty ktorych nie mozna rozbic. Punkt nr. 2 - Ma Mercedes akurat te czesci w swoim magazynie? To jest calkowicie nowa specyfikacja przedniego skrzydla ktora zostala dopiero w Barcelonie przetestowana. Skrzydlo jest tak skonstruowane ze teraz zawirowania Y250 na kantach znormalizowanego skrzydla sa lepiej kontrolowane. Pod nosem specjalne postrzepione przegrody z jednej strony lapia strumien powietrza, z drugiej strony wytwarzaja na takich specjalnych nacieciach dodatkowo zawirowania ktore znowu wokol przedniego kola odpowiednio turbulencje reguluja. Pod nosem jest taki wlot gdzie najbardziej zawirowane powietrze jest wsysane i pozniej 30 cm. wyzej gornym wylotem znowu wypuszczone . A wszystko po to aby ogolnie dookola cokpitu przeplyw powietrza przyspieszyc. Wlasciwie zgodnie z przepisami w nosie nie moze byc otworow, ale tutaj Mercedes stosuje specjalny trik. Z przodu pod paszcza (akurat w tym miejscu gdzie to jest dozwolone) schowane sa specjalne diagonalne kanaly. Gdyby nos zostal na podluzne plastry pociety to kazda sekcja bedzie zamknieta. Dalej cala zabawa z przeplywem strumieni powietrza zaczyna sie na bocznych skrzyniach... -tak tylko dla osob zainteresowanych aerodynamika. W kazdym razie nowa specyfika nosa odgrywa bardzo wazna role aerodynamiczna i teraz gdyby zespol nie posiadal w garazu najnowszej specyfikacji zapasowego nosa i przedniego skrzydla (a takie rzeczy sie juz nie raz podczas weekendu wyscigowego zdarzaly) to kierowca bedzie mial problem. Mozna samolot wyslac, ale pytanie zawsze brzmi czy fabryka bedzie miala wyprodukowane czesci. Na szczescie Mercedes w Australii posiadal zapasowy nos i przednie skrzydlo najnowszej specyfiki - takze z technicznego punktu widzenia Rosberg nie bedzie mial ujemnej niekorzysci . Punkt nr. 3 - Kierowca ktory chce walczyc o mistrzostwo swiata aby udowodnic swoja sile musi najpierw pokonac Lewisa Hamiltona. I wszystko zaczyna sie juz od pierwszego treningu... W takim przypadku Nico nie byl w stanie stworzyc presji na Lewisie. Gwarantuje ze Hamilton z usmiechem na twarzy ogladal wypadek Rosbega, poniewaz w takiej sytuacji kierowca wyscigowy pomysli sobie tak: niech partner uderza w mur, ja bede szybszy. I to jest taki kluczowy psychologiczny moment w ktorym trzeba punktowac. Nico wie dokladnie co sie stalo... Lewis jak go wszyscy znaja jest dosc przebieglym psem. To jest absolutnie swiatowej klasy czlowiek. Taki czlowiek z usmiechem na twarzy zaakceptuje wiadomosc. Pomysli tak: ja nie mam wiekszy tutaj problemow. W pierwszej sesji bylem najszybszy, zobaczymy jak sie rzeczy dalej potocza... Z psychologicznego punktu widzenia Lewis dzis zdobyl pelna liczbe punktow: wyjazd w najlepszym momencie na tor i wykrecony najlepszy czas. W sumie co mozna bylo zauwazyc na obrazie z cokpitu to samochody generacji 2016 leza w wolnych zakretach dosc stabilnie na drodze tzn. sa latwe w prowadzeniu. Nie bylo zadnych dzikich uslizgow i kol ktore sie w miejscu slizgaly. Ruch kierownicy byl dosc stabilny. Jedynie bolid McLaren-Honda w poronaniu do konkurencji pokonywal zakrety w troche nerwowym stylu. Alonso bedzie mial pelne rece roboty aby te 900 KM na asfalt przelac. W Red Bullu trakcja wygladala bardzo dobrze. Podczas deczczu fajnie jest zawsze poobserwowac ujecia z cockpitu - spektakularnie to zawsze wyglada. Oczywiscie, nie dla wszytkich zespolow trening w deszczowych warunkach bedzie nieistotny. Dla nowych zespolow i nowych mlodych kierowcow takie doswiadczenie bedzie dosc wazne. Chodzi o to aby wyrobic sobie odpowiednie wyczucie do samochodu F1. W drugim treningu trzeba bylo trafic w dobry timing aby wykrecic szybkie okrazenie. Tak jak pisze dla nowych kierowcow doswiadczenie - dla inzyniera jednak nic nie wnoszacy trening. Wiekszosc inzynierow mogla dzis tylko podrapac sie po glowie. Kazdy inzynier z pewnoscia z wieksza niecierpliwoscia czekal aby zalozyc opone slick. Wyscig bedzie w suchych warunkach, takze dzial strategii po dzisiejszym dniu nie ma zadnych danych aby sie odpowiednio przygotowac - i to jest najwiekszy problem jesli chodzi o niedziele.
18.03.2016 13:48
0
No, a walka najwiekszych konkurentow? Zobaczymy jak walka miedzy Ferrari i Mercedesem sie rozwinie. W kazdym razie Vettel bez powodu nie opowiada wyssanych z palca bajek. W tym roku Ferrari jest wyraznie blizej Mercedesa. Najwieksza w tym wszystkim jest wielka niewiadoma, poniewaz trudno jest przewidziec jak walka zakonczy sie na koncu sezonu. Oczywiscie, sluchajac politycznych wypowiedzi najwyzszego szefa Ferrari mozna wywnioskowac tylko tyle, ze w tym roku w Maranello nie bedzie miejsca na zadne usprawiedliwienia zlych wynikow. Wedlug zdania Sergio Marchionne w tym sezonie luka do Mercedesa musi zostac zamknieta. Z jego ust zostalo tez wypowiedziane takie slowa: „My musimy wygrac“. Wiadomo, w takiej sytuacji wszyscy sa pod pradem. Presja na Sebastianie jest ogromna. Ale zasadniczo mowiac jezdzac dla Ferrari presja na kierowcach jest zawsze maksymalna. Jesli chodzi o wlasciwosci jezdne samochodu i aerodynamike to Ferrari wykonalo w zimie bardzo dobra prace. Czego nie mozna oszacowac i pod tym punktem konkurencja sie wzajemnie bacznie obserwuje to pytanie czy Mercedes moze odkrecic bardziej moc silnika. Czy jeszcze ma w zapasie rezerwe mocy? W kazdym razie transfer danych z Mercedesa do Ferrari byl zagwarantowany. Maranello bez powodu nie zatrudnilo dokladnie tych inzynierow z Mercedesa, ktorzy sa w stanie zespol Srebrnych Strzal oslabic. Dzis w Maranello kluczowe osoby dokladnie wiedza na czym polega tajemnica Mercedesa.
18.03.2016 14:28
0
@43 Masz swojego bloga?
18.03.2016 15:16
0
@39 Otóż to. W końcu mamy rzeczowy komentarz. Polsat w tej kwestii leżał i kwiczał, a to ich studio ehhh... szkoda gadać. Minusem jest ta 100 za sezon, ale znowu nie jest to jakiś dramat. Ważne, że mamy gdzie bez problemu oglądać F1. Forza Ferrari
18.03.2016 15:56
0
Sokół nawija jak wściekły bo dawno nie komentował a ten drugi jest cienki jak barszcz ukraiński...Już Grzechu o niebo od niego...Borówy brakuje i jego tekstów...piękna młoda dama...ale jak się lubi co się nie ma to się lubi co się ma...Trzeba było nie szczekać na Borowczyka jak większość to czyniła.Kempa a z tobą się nie kontaktował Eleven w sprawie komentowania?jako stary majster z dziedziny F1 myślę że bez stresu dałbyś sobie radę.
18.03.2016 19:48
0
@46 Grzesia nie raz nie dało sie słuchać. Zawsze mi było szkoda jak komentował motoGP zamiast drugiego z komentatorów.
18.03.2016 19:57
0
Dla mnie pierwsze, ogólne wrażenia co do pracy komentatorów nie są złe, chociaż trochę to chyba za monotonne. Tak się zastanawiam, jak by sobie poradził z F1 Andrzej Mielczarek. Ma fajny głos i czuć w nim pasję.
18.03.2016 20:21
0
Ten komentarz to porażka usnołem prawie ale mam nadzieje że jutro ferrari pokarze na co stać ich :)
18.03.2016 21:20
0
Jak zwykle POLACY NAŻEKAMY , A CO MAMY .. ...NO !! PANOWIE I PANIE !!! polsat zle !! 11eleven zle !! Komentatorzy Zle !! Panstwo pislamistwow (NEVER) .. bierzcie sie do roboty i nie narzekaJcie !!! WSZYSCY SIE STARAMY A TU SAME UBEKI !! NOWY SEZON !! NOWE WRAZENIA !!!
18.03.2016 21:38
0
Borowczyka lubiłem słuchać a Dextera lubię czytać !! :)
18.03.2016 22:00
0
Kowal źle źle F1 powinna być w otwartym Polsacie lub Tv4 z Borowczykiem i Jędrzejewskim a nie na jakimś wynalazku Eleven...a kto transmituję w tym roku GP2 i GP3?
18.03.2016 22:46
0
@up Sprawdź w internecie.
18.03.2016 22:54
0
F1 z Borowczykiem i szczytującym Grześkiem to była porażka, teraz to jest komentarz pierwsza klasa. mareczek007 jak lubisz gdy ktoś co chwilę chrząka, stęka i szczytuje to wyłącz F1 i włącz coś innego.
18.03.2016 23:05
0
Wszystkim komu nie pasuje obecny stan rzeczy zapraszam na streamy w j.angielskim.
18.03.2016 23:32
0
Pan Mikołaj jak zawsze na najwyższym poziomie. Pan Michał.. muszę się dogłębniej wsłuchać, na razie odniosłem wrażenie jakby był to duet mistrz i uczeń.. Jednak w porównaniu do dawnych lat dużo się nie zmieni - nadal Mikołaj będzie wyrocznią, będziemy słuchać zwrotów typu "Jak myślisz Mikołaj?", "Opowiedz może Mikołaj", "Mikołaj przypomnij widzom o..", myślę, że Pan Sokół najlepiej czułby się komentując wyścigi w stacji, której nie płaciłoby się za transmisje złotówkami, a doświadczeniem związanym z obejrzanymi wyścigami i wiedzą o F1.. ;) Co do wydarzeń na torze - fajnie, że podczas transmisji są już oznaczane mieszanki używane/nowe, nie wiem czy w zeszłym sezonie można to było dojrzeć w TV. Nadal sytuacja jest taka sama jak w 2014 i 2015, Mercedes na deszczu jest absolutnie do pokonania, Lewis chyba nigdy nie był zbyt dużym zwolennikiem mokrych torów.. co do Nico.. dziś kolejny mały pstryczek w policzek.. niedługo mu miejsc na twarzy braknie od tych pstryczków od Hamiltona. myślę, że za rok o tej porze będziemy mówić o innym nazwisku w kontekście tego kogo Hamilton deklasuje w zespole...
18.03.2016 23:34
0
PS, Dexter Jako, że temat w którym pozwoliłem sobie troszkę pozawracać Ci głowę już spadł z głównej listy, to tutaj podziękuję za odpowiedź i oczywiście nic się nie stało, że nie miałeś czasu odpisać :)
19.03.2016 07:00
0
R8m@in Nie @Szynnal Nie ma za co. "dziś kolejny mały pstryczek w policzek.. niedługo mu miejsc na twarzy braknie od tych pstryczków od Hamiltona. myślę, że za rok o tej porze będziemy mówić o innym nazwisku w kontekście tego kogo Hamilton deklasuje w zespole..." Zgadza sie. Wczoraj Nico sam sobie podstawil noge. Ale,mamy nowy sezon i wszystko zaczyna sie od zera. Poczekajmy jak sytuacja sie dalej rozkreci. Po jednym bledzie w treningu jeszcze Nico bym calkowicie nie skreslal ;) Rosberg ostatnie wyscigi wygral, dla niego wazne bedzie teraz jak nowy sezon sie rozpocznie. No, ale dzis z taka mala przewaga psychologiczna Lewis jest faworytem... Pozdr.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się