komentarze
  • 6. XandrasPL
    • 2019-11-03 15:12:19
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @5

    1994 rok wyciągnął tytuł, mimo iż 2 razy został DSK po wyścigu i 2 wyścigów nie pojechał. A ta kontrowersja w Australii to pikuś przy tym. Wyciągnął Ferrari na szczyt wynikami a nie tym, że Ferrari było lepsze. Kiedy wygrali tytuł zaczęli dopiero być przed resztą stawki w osiągach. Każdy widzi stracony tytuł Lewisa w 2016 roku a ja widzę ogromne szansę w trochę słabszym Ferrari w 97. 98 rok i Coulthard i jego hamowanie przed nosem Schumachera. 1999 rok i ta złamana noga czy to co już sam widziałem na żywo czyli awaria w Japonii w 2006 roku.

    Barichello nie miał walczyć z Schumacherem. Tak miał w kontrakcie. Nie posłuchałby się to wypad. Ferrari nawet z lat 2002, 2004 nie było na tyle aby mogło pozwolić sobie aby zawodnicy mogli ze sobą walczyć. Z resztą było wiele wyścigów gdzie Barichello mógł wygrać nawet ale Schumacher ostatecznie był lepszy albo zespół mu pomógł ale ile też było GP gdzie Schumacher był sam z przodu kontra McLareny i Williamsy a Barichello widać nie było. Zwłaszcza w tym 2003 roku.

    A nawet "gdyby" mógł walczyć to na 95% i tak by przegrał. Rosberg mógł walczyć bo i tak by się nie posłuchał i też przegrywał. A Lewis przegrał raz bo to on przegrał a nie Rosberg wygrał.

  • 7. Michael Schumi
    • 2019-11-03 15:31:35
    • *.play-internet.pl

    @4 Najgorzej z takich mistrzów wygląda Villeneuve. Ile razy się nie wypowie, tyle razy wszyscy uważają, że jest idiotą. Zdobył jeden tytuł a komentuje wszystko jak leci, jakby był kimś ważnym i dobrym kierowcą. O wiele bardziej wolę takiego Jackiego Stewarta. Może ma i aż 3 tytuły, ale potrafi się zachować bardziej z klasą. Villeneuve jak jeździł (jak niby przystało na mistrza) - wszyscy wiemy. Wystarczy tylko przypomnieć sobie wszystkie jego opinie wyrażone o Robercie - te pierwsze jak i te, które wypowiedział ostatnim razem. Minęło 13 lat a on dalej żyje w swoim własnym świecie nienawiści. Moim zdaniem najgorszy ?mistrz? świata. Bez klasy, szacunku, taktu, popełniający (jako rzekomy mistrz) mnóstwo błędów w późniejszym okresie swojej kariery.

  • 8. weres
    • 2019-11-03 16:57:35
    • *.net.pulawy.pl

    @4
    Przyjrzałeś się okolicznościom i doszedłeś do wniosku, że ściganie bez konieczności rywalizacji z partnerem zespołowym jest trudniejsze niż fakt, że Lewis musiał walczyć z Fernando/ Jensonem/ Nico/Valterim ? BEz komentarza....
    @5
    Co jest imponujące w tym, że wgrywa się w sezonie w którym w każdym ukończonym wyścigu zajmuje się 1 albo 2 miejsce? Wystarczyło, żeby Schumi miał rywala w zespole na poziomie, który wyprzedziłby go w JEDNYCH zawodach i po mistrzostwie...
    W 2016 Lewis nie przegrał po prostu jego samochód nie pozwolił mu wygrać... W 2007 zawaliła jego ekipa gdyby ściągnęli go w chinach do boksu wcześniej to byłby mistrzem, głupi błąd zespołu. w 2010 w hiszpanii jadąc na 2 miejscu pękła mu opona, stracił 18 punktów mistrzostwo przegrał o 16(13) punktów. Masz strasznie wybiórczą pamięć...

  • 9. Raptor202
    • 2019-11-03 17:11:12
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @8 Przecież ja napisałem o tym, że osiągnięcia Schumachera nie wyglądają według mnie na bardziej imponujące od tych Hamiltona. Czytaj uważnie. Swoją drogą, usprawiedliwianie akurat GP Chin 2007 jest absurdalne. Za późno czy nie, liczy się to, że popełnił błąd i wypadł z toru - jego wina, a nie błąd zespołu. Nawet na zużytych oponach da się dojechać do boksu bez wpadania w żwir. Już prędzej Brazylię bym usprawiedliwiał, bo ten problem ze skrzynią biegów nie był spowodowany przez niego (chociaż to akurat słabiej pamiętam, więc mogę się tutaj mylić).

  • 10. XandrasPL
    • 2019-11-03 17:16:39
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @8


    Hhahahahaha! A kto nie potracił punktów w 2010 roku? Vettel stracił 3 zwycięstwa przez awarie. Alonso nie oddał Kubicy pozycji w UK, dostał karę i skończył bez punktów. Rozbił się podczas najważniejszych kwalifikacji w Monaco, rozbił się na Spa w wyścigu. Webber jechał po tytuł ale się rozbił w Korei.

    Dobrze, że wspomniałeś o tym gdzie Hamilton stracił punkty ale zapomniałeś o jego awarii bolidu na Hungaroringu. I o tym, że na Monzy wjechał w Masse a w Singapurze w Webbera i jako lider klasyfikacji spadł na 4 miejsce po 2 wyścigach bez punktów.

    Cytując Ciebie "Masz strasznie wybiórczą pamięć..." ELUWINA!

  • 11. XandrasPL
    • 2019-11-03 17:19:06
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @9

    Panie Raptor. W tej Brazylii to Hamilton wcisnął przez przypadek "procedurę startową" zbiło mu na luz i się toczył przez chwilę dopóki tego nie wyłączył i nie wbił jedynki. To nie była wina skrzyni a jego błąd z nerwów.

  • 12. weres
    • 2019-11-03 18:37:43
    • *.net.pulawy.pl

    @9
    Sorry napisałem wcześniej @5 a miało być @6, nie zgadzam się co do tego, że należy winić Lewisa za chiny przecież każdy kierowca potrafi skręcać skoro nie dało się przy niskiej prędkości skręcić to była to ewidentnie wina opon. Zespół też wziął na siebie winę...

  • 13. weres
    • 2019-11-03 18:42:03
    • *.net.pulawy.pl

    @10 stwierdziłem fakt, że Lewis zostałby mistrzem gdyby opona wytrzymała 2 okrazenia więcej. Taka jest rzeczywistość jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować rzeczywistości to skontaktuj się z lekarzem lub farmaceuta;)

  • 14. weres
    • 2019-11-03 19:01:57
    • *.net.pulawy.pl

    @11
    Hamilton zaprzeczył że to był jego błąd podobnie mclaren. Dziennikarz który zasugerował błąd Lewisa zaprzeczył że posiada tą informację od Lewisa. No ale ty oczywiście wiesz że to błąd Lewisa i to błąd spowodowany jego nerwami. Oficjalna informacja to usterka hydrauliczna wszelkie inne informacje to teorie spiskowe/fake newsy.

  • 15. giovanni paolo
    • 2019-11-03 20:05:37
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hamilton biedaczek w męczarniach wydzierał tytuły innym, każdy zawsze rzuca mu kłody pod nogi ale on swoim geniuszem zdobywa kolejne tytuły mając zawsze gorszy bolid od innych, inni swoje mistrzostwa zdobywali "pod stołem", ale nie on, on jest jedynym wyjątkiem

  • 16. Skoczek130
    • 2019-11-03 23:06:46
    • *.toya.net.pl

    Kiedy Hamilton walczył z Rosbergiem o tytuły, byli kompletnie w innej lidze. O takiej różnicy klasy bolidu mogli pomarzyć kierowcy Ferrari, Williamsa, McLarena i RBR ze wszystkich lat. Bottas rywalem dla Hamiltona? Chyba tylko teoretycznie - tak na prawdę to wingman, a w tym roku zdobył wicemistrzostwo, bo byli poza zasięgiem Ferrari i RBR. Schumacher miałby i 10 tytułów, jego sukcesy wyżej cenię. Wspólnie z zespołem doszedł do sukcesów, a nie przyszedł na gotowe, jak Hamilton. Gdyby nie rewolucja techniczna, śmiem twierdzić, że Hamilton nie miałby ani jednego majstra w Mercu. ;) W F1 o sukcesie decyduje w 90% bolid. A, że obecne bolidy są jeszcze łatwiejsze w prowadzeniu przez niewyobrażalną w czasach Schumachera przyczepność aerodynamiczną i mechaniczną, osiągi bolidu są jeszcze istotniejsze. W tym roku Merc jeszcze bardziej dominuje (ich tempo wyścigowe to kosmos!) dzięki korzystnym dla siebie oponom. GP Francji i Hiszpanii, kiedy te opony zastosowano, pokazały o ile potrafi być szybszy pojazd Merca. Choćby i Vettel pojechał sezon bez błędów, nie miałby szans pokonać Hamiltona. Bo Ferrari głównie korzystało na problemach Merca, a nie odwrotnie (choć ostatecznie za bardzo nie wykorzystali swoich szans - w tym roku zostali brutalnie zweryfikowani).

  • 17. Skoczek130
    • 2019-11-03 23:07:55
    • *.toya.net.pl

    ***niewyobrażalną dla czasów Schumachera przyczepność aero i mechaniczną. ;)

  • 18. Skoczek130
    • 2019-11-03 23:08:26
    • *.toya.net.pl

    ***GP Francji i Hiszpanii 2018 rzecz jasna

  • 19. weres
    • 2019-11-03 23:13:03
    • *.net.pulawy.pl

    @16
    Drogi skoczku już raz przegrzebalem się przez archiwum newsow i znalazłem twój komentarz o lewisie przychodzącym do merca że on tam nic nie wygra. Więc nie wypisuj teraz głupot. Po drugie przewaga merca w latach 2014 2016 nie jest żadnym argumentem odnośnie tego ze schumi nie mial w zespole godnego rywala. Gdyby lewis jeździł cała karierę z pomocnikami jak niemiec to miałby już minimum 9 tytulow.

  • 20. XandrasPL
    • 2019-11-04 00:03:28
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Ciesze się, że Bottas wygrał bo znowu stałoby się to o czym pisałem i kłóciłem się z kolegą @weres.

  • 21. weres
    • 2019-11-04 11:45:14
    • *.net.pulawy.pl

    @20
    Gdyby Lewis wygrał to wygrałby dzięki temu, że jako jedyny z czołówki był w stanie przejechać na 1 pit stopie. Byłaby to więc zasługa jego umiejętności dbania o opony. No ale dla Ciebie to pewnie byłby zwykły fart...To przykre że potrafisz gapić się 2 godziny w tv i nie dostrzec geniuszu.

  • 22. Skoczek130
    • 2019-11-04 12:38:57
    • *.toya.net.pl

    @weres - jesteś tak zaślepiony Hamiltonem, że nie ma sensu z tobą podejmować dyskusji. Kiedy napisałem komentarz na temat Hamiltona w 2012 roku, w snach bym nie pomyślał, że będą mieli aż taką przewagę bolidu nad resztą stawki. Gdzie natrzaskałby tych tytułów, że wyliczyłeś 9? Schumiemu można by wyliczyć tyle, ale na pewno nie Hamiltonowi. ;) Prawda jest taka, że twój pupil ma więcej szczęścia w swojej karierze, niż faktycznego talentu. :P

  • 23. XandrasPL
    • 2019-11-04 14:07:12
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @22

    Nie no tak to nie pisz. Hamilton ma talent na miarę swojego ogromnego szczęścia tylko na "SAMYM TORZE" dla mnie wyciąga więcej Vestappen, Vettel i Leclerc (nie chodzi o wyniki). A zwłaszcza kiedy jest w Mercedesie. Za czasów McLarena to był fighter. Kończyło się to raz genialnie, czasem średnio dobrze czy źle i też kończyło się sezonem jak w 2011 czyli kolizją praktycznie co wyścig z każdym.

  • 24. XandrasPL
    • 2019-11-04 14:09:05
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Dopowiem. Lewis może oszczędzać opony kiedy ma przewagę. Inni muszą je zaorać aby utrzymać jego tempo. To jak na imprezach. Lewis jest 3, 4 kieliszki z tyłu i jest masywniejszy. Kto wygra?

  • 25. weres
    • 2019-11-04 16:22:01
    • *.net.pulawy.pl

    @22
    W 2007 w Chinach zjeżdza do boksu okrążenie wcześniej, w 2010 w Hiszpanii opona wytrzymuje 2 okrążenia więcej, w 2016 tu można dać tyle przykładów... Co w tym nierealnego? 6+3=9
    Nie wiem jakiego zaślepienia trzeba, żeby wierzyć, że Lewis miał więcej szczęścia niż talentu. Pewnie to, że Merc chciał u siebie Hamiltona to pewnie też nie jest zasługa talentu Lewisa tylko szczęścia. Chłopakom w Mercedesie nie chciało się kombinować kogo zatrudnić to zatrudnili Lewisa. lol Ciężkie musi być życie hejtera jak ty, musisz zaprzeczać swoim własnym słowom sprzed lat, wierzyć w każdą bzdurę a na koniec być przekonanym do własnej racji.
    @23/24
    No chyba trudno powiedzieć, że wczoraj Lewis miał przewagę.... Po za tym odnoszę wrażenia, że krytykujesz Lewisa za to, że dojrzał i zamiast efektownie jeździ efektywnie. Krytykowanie kogoś za bycie najlepszym jest naprawdę dziwne.

  • 26. XandrasPL
    • 2019-11-04 18:59:54
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @25

    Nie krytykuje tylko mówię. Dla mnie Merc wciąż ma mniejsza lub większą przewagę. Max zaczął się męczyć, Bottas odjechał a Lewis mu siedział na spoilerze. Nie jest to żaden wyznacznik ponieważ Bottas rzeczywiście mógł jechać szybciej a Max wolniej no ale komfort był po stronie kierowców Merca.

    Po kwalifikacjach Lewis nie mógł powiedzieć, że Ferrari to a RedBull to ponieważ tam z przodu był Bottas. Pokonałby go to kilka komplementów wleciałoby pod adresem czerwonych i byków.

    Wiesz był kierowca, który był na tamten czas najlepszy i był krytykowany. Hamiltonowi tez się oberwało po 2011, że to nie jazda godna mistrza. Alonso ciężko było oceniać i nikt głośno tego nie gadał bo ten ich uprzedzał, że RedBull ma 10 sek przewagi a Mercedes 5.

  • 27. weres
    • 2019-11-04 20:27:43
    • *.net.pulawy.pl

    @26
    Max zaczął się męczyć bo nie jest tak dobry jak Lewis w dbaniu o opony tak więc to, że Lewis wygrał z Maxem było zasługą jego umiejętności a nie strategii.
    Reszty twojego postu nie rozumiem.

  • 28. Skoczek130
    • 2019-11-05 08:10:03
    • *.toya.net.pl

    @weres - zabawny jesteś. :D Gdyby nie awaria Massy na Węgrzech i gdyby Hamilton nie przeszedł do Merca, byłby bez ani jednego nawet tytułu mistrzowskiego. :P

  • 29. Skoczek130
    • 2019-11-05 08:12:42
    • *.toya.net.pl

    Hamilton talent ma ogromny, ale trafił nie tylko w dobry okres McLarena, ale także Merca. W żadnym sezonie nie miał kiepskiego bolidu, no może na początku sezonu 2009. ;) Na to chciałem zwrócić uwagę. ;)

  • 30. weres
    • 2019-11-05 11:00:36
    • *.net.pulawy.pl

    @28
    Zabawny to ty jesteś wierząc, że Mercedes najbogatszy zespół miałby nie zatrudnić najlepszego kierowcy w stawce. Pisałeś, że 9 tytułów dla Lewisa było niemożliwe, udowodniłem że było możliwe to zamiast przyznać mi rację to brniesz dalej w swoje urojenia. W sezonie 2006 Mclaren miał prawie 2 razy mniej punktów niż Renault i Ferrari następny sezon Lewis walczy o mistrza,w sezonie 2012 Merc ma 3 razy mniej punktów niż zwycięzca. Lewis nie przychodził nigdy na gotowe, dzięki współpracy z nim zespoły stawały się coraz lepsze.

  • 31. Skoczek130
    • 2019-11-05 19:41:54
    • *.toya.net.pl

    @weres - hahaha!!! Takiego klauna jeszcze tu nie było. :D Uważasz, że w 2007 roku McLaren był lepszy dzięki Hamiltonowi!? :D Debiutant, który dostał wielką szansę, miał wg cb jakiś wpływ na rozwój bolidu? :D Trzymajcie mnie, bo się posikam!!! :D Tym właśnie podsumowałeś swoją śmieszną osobę. Bolid z 2014 roku był w zaawansowanych pracach jeszcze, zanim Hamilton przyszedł do Merca. Wg ciebie zapewne już pracował z Mercem, będąc w McL. Bez odbioru człowieczku, bo nie ma sensu... :D

  • 32. XandrasPL
    • 2019-11-05 22:57:11
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @weres

    A w 2017 roku jak Hamilton co wyścig płakał o opony? Wtedy nie potrafił ich oszczędzać? Nie bądź smieszny. W tym roku opony im spasowały, bolid dalej w wyścigu ciut szybszy i jak inii mają być lepsi w oszczędzaniu opon? Dlatego wszystko im się klei. Bottas też nagle mistrz dbania? No bez jaj.

    Nie masz pojęcia o czym piszesz. Naprawdę nie obraź się ale tu się grubo mylisz. Argument z 2006 i 2007 bez sensu. W 2006 w McL był Raikkonen i to dlatego był taki słaby wynik? Rok później wygrał w wolniejszym Ferrari. Hamilton nie miał żadnego wpływu na osiągi. Po prostu zbudowali najlepszy samochód (kradnąc od Ferrari dane). W 2005 roku Ferrari też nie walczyło a rok później grali o majstra z Renault.

    A Hamilton? Mercedes jako on sam a nie McLaren od 2007 roku pracowali aby F1 wprowadziła te silniki. Wtedy to dopiero były koncepty. Od 2011 roku Merc robił silnik pod 2014 rok, który był w tamtym sezonie klepnięty z regulaminem. Nikt wtedy o tym nie myślał. Merc już to wiedział. RedBull i Ferrari myśleli tylko o sezonie 2012 i 2013 na starych przepisach.

    A Lewis? Dostał info, że od 2014 będą wygrywać. Na pewno nie spodziewali się takiej dominacji ale wiedzieli. Przekonali go i przyszedł do nich. Kto normalny odchodziłby od McLarena, który zbudował najlepszy bolid w sezonie 2012? Nikt! Mieli awarie i pecha ale to motosport. Przyszedł w 2013 aby popracować rok przed mistrzostwami z ekipą.

    Uważam, że Hamilton to najlepszy kierowca w stawce ale uważam, że szczęściem ugrywa zbyt dużo co nie oznacza, że był nie wygrywał. Może i bez szczęścia by ugrywał tyle i nawet urwał każdy z tych tytułów ale się tego nie dowiemy bo tak samo mogę w ciemno brać teorię, że dałby radę w jednym z tych sezonów dorwać Vettel, może go dorwie Verstappen gdy warunki już będą na tyle możliwe, Leclerc czy inny nowy zawodnik. Może nowy teammate???

  • 33. weres
    • 2019-11-05 23:36:25
    • *.net.pulawy.pl

    @31
    Drugiego takiego prymitywa jak ty chyba nigdzie nie da się znaleźć. Piszesz, że Lewis miał szczęście. Miał szczęście, że wygrał z Alonso choć wszyscy w Mclarenie woleli pracować z Fernando czy może miał umiejętności? A twierdzenie, że Lewis nie miał żadnego wpływu na rozwój samochodu jest tak śmieszne, że aż żałosne. To jasne, że Merc miał lepszy silnik, ale Ferrari teraz miało lepszy silnik i co z tego wynikło?
    @32
    W 2017 samochód Merca nazywany był divą ponieważ miał mały zakres w którym opony dobrze się spisywały. Hamilton jak to Hamilton narzekał ale sobie poradził. Ja nie wiem co to ma być za argument, że Merc się źle obchodził z oponami, a mimo to Lewis sobie poradził ma być dowodem na to, że Lewis sobie nie radzi z oponami?
    Jak mnie bawią te wasze teorie spiskowe. Lewis wiedział będąc w Mclarenie, że Mercedes buduje dominujący samochód dlatego przeszedł do Merca, a Schumacher będąc w Mercedesie nie wiedział i dlatego nie zdecydował się przedłużyć kontraktu.
    ,,Had Schumacher been ready to sign a deal early on there was a high chance Mercedes would have agreed a contract extension.'' za autosport

  • 34. XandrasPL
    • 2019-11-06 00:10:20
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @33

    Ale dobrze wiesz, że jeśli nie wsadzisz Vettela, Maxa i Charlesa do bolidu Merca to o oszczędzaniu opon i mówieniu kto robi to lepiej możesz zapomnieć. Ferrari cały sezon męczy się z oponami a Haas, który kopiuje od nich bolid jeszcze bardziej. RedBull to zależy od toru. Merc ma przewagę. Każdy to widzi. Nie oznacza to, że nie da się ich pokonać ale skoro Hamilton ma lekką przewagę to jak go pokonać? Czasem się udaje i to jest sukces.

    Po co Mercedesowi był Schumacher gorszy od Rosberga? Niemiec jeden w składzie wystarczał. Mercedes szukał kierowcy, który wykończy każdy sezon po mimo dominacji. Robserg o dziwo postawił opór. A Hamilton był potrzebny do tego aby ratować w trudnych sytuacjach gdzie Rosberg nie dawał rady i to było widać. A to dlaczego Lewis zdecydował się przenieść to każdy wie.

  • 35. FanHamilton
    • 2019-11-06 09:19:51
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Ten skoczek130 mnie denerwuje Tym Hamiltona że bez merca Hamilton nie miałby tytułu. Prawda jest taka że Lewis Hamilton będzie wygrywać dopóki nie rezygnuje jakbym trafił Alonso do merca? Też był zadowolony.

  • 36. weres
    • 2019-11-06 14:14:52
    • *.net.pulawy.pl

    @34
    Stwierdzam fakt, że autosport donosi, że gdyby Schumacher chciał to by został w Mercedesie, możesz nie zgadzać się z faktami. Ale przynajmniej przyznaj się do tego, że postanowiłeś odrzucić otaczającą cię rzeczywistość i żyć w alternatywnej rzeczywistości.
    Co do opon to gdyby Mercedes miał problemy z oponami to Hamilton sobie poradził, gdy inni mają problemy z oponami to mogiła. Trudno przedstawić lepsze dowody na to, że Lewis umie dbać o opony.

    @35
    Skoczka zbanowali wszędzie gdzie się da, tutaj admini są łaskawi to może pluć na Lewisa ile wlezie.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo