Praktycznie żadne nowości aerodynamiczne nie zostały dostarczone na tor Interlagos. Jedynym wyjątkiem okazał się McLaren, którzy dostarczył elementy powiązane już z przygotowaniami do sezonu 2027.
Biorąc pod uwagę intensywność kończącego się właśnie tzw. potrójnego weekendu wyścigowego, a także przerzucanie zasobów na sezon 2027, środowisko F1 spodziewało się, że w Sao Paulo nie będzie za wielu poprawek aerodynamicznych. Nikt jednak nie zakładał, że jedynie McLaren dostarczy jakieś nowości na brazylijskie zawody.
Pomarańczowi zmodernizowali podłogę, tylne skrzydło i elementy aerodynamiczne znajdujące się pod nim, a także przednie skrzydło. I to właśnie ta ostatnia aktualizacja zrobiła największą sensację w padoku, gdyż nowy projekt tego elementu został stworzony z myślą o sezonie 2027.
Dzięki obrazkom porównawczym można zauważyć, że Brytyjczycy zmienili sposób łączenia głównego płata z boczną końcówką skrzydła. Zmodyfikowali też punkt mocowania nosa z głównym elementem i podwyższono poszczególne klapy. Peter Prodromou jasno zaznaczył, że ta poprawka ma związek z przygotowaniami do przyszłorocznych zmagań:
"Sezon jeszcze się nie zakończył, ale te zmiany mają poprawić osiągi bolidu i pomóc nam w walce o 3. miejsce w mistrzostwach. Wnioski wyciągnięte z tych ulepszeń zostaną wykorzystane w przyszłorocznym procesie rozwojowym, choć koncepcję przedniego skrzydła zamierzamy wykorzystać w przyszłorocznej specyfikacji samochodu", przyznał dyrektor techniczny McLarena ds. aerodynamiki.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się