Ferrari wykręciło najlepszy czas w każdej z trzech sesji treningowych przed GP USA - w ostatnim treningu przed kwalifikacjami to Lewis Hamilton okazał się być autorem najszybszego okrążenia. Brytyjczyk wykręcił jednak rezultat o włos lepszy od Maxa Verstappena i Charlesa Leclerca, co zapowiada fascynującą walkę w dalszej części weekendu.
O 19:30 czasu polskiego kierowcy przystąpili do trzeciego treningu na torze Circuit of The Americas w Teksasie - to ostatnia godzina jazd przed późniejszą czasówką.
Jak to zwykle bywa w sobotnim treningu, większość zespołów rozpoczęła swoje przejazdy z delikatnym opóźnieniem. Wyjątek stanowił Cadillac, który od razu po rozpoczęciu sesji wypuścił na tor Sergio Pereza - warto zaznaczyć, że Meksykanin opuścił pierwszą sesję treningową na rzecz Coltona Herty.
Wkrótce jednak więcej kierowców ruszyła na tor - realizator uchwycił interesujące ujęcia bolidu Ferrari Lewisa Hamiltona, który zdawał się emitować dym z okolic jednostki napędowej krótko po wyjeździe z alei serwisowej. Ta anomalia ustała jednak wkrótce, a Brytyjczyk ruszył do kręcenia okrążeń pomiarowych.
Sędziowie wzięli natomiast pod lupę incydent z alei serwisowej, w którym wykonujący próbny start Nico Hulkenberg ruszył z miejsca prosto przed wyjeżdżającego na tor Lance'a Strolla.
W trakcie trzeciej sesji treningowej po raz kolejny mieliśmy do czynienia z wieloma skasowanymi czasami okrążeń za przekroczenie limitów toru - warto zaznaczyć, że w trakcie obu piątkowych treningów sędziowie łącznie usunęli aż 207 rezultatów!
Charles Leclerc osiągnął najlepszy wynik zarówno w pierwszym, jak i w drugim treningu, lecz różnice czasowe między zespołami z czołówki zdawały się być niewielkie - ta tendencja została podtrzymana w pierwszych przejazdach w trzeciej sesji, choć należy zaznaczyć, że kierowcy Red Bulla w odróżnieniu od Ferrari, Mercedesa i McLarena, korzystali z opon pośrednich, zamiast miękkich.
Hamilton znalazł się na czele tabeli po tym, jak wyniki Leclerca i Norrisa zostały skasowane - znakomite tempo w poszczególnych sektorach prezentował także Max Verstappen, który jednak mocno narzekał na pracę skrzyni biegów w swoim samochodzie.
Po kolejnej serii przejazdów to Leclerc wskoczył na pierwsze miejsce z dość dużą przewagą z czasem wykręconym na pośrednich oponach, potwierdzając tym samym dobrą dyspozycję Ferrari. Warto dodać, że kierowcy, niezależnie od używanej mieszanki, byli w stanie naciskać przez kilka kolejnych okrążeń pomiarowych, prezentując solidne tempo.
W międzyczasie w zakręcie nr 15 Nico Hulkenberg spróbował wyprzedzić Estebana Ocona po zewnętrznej przez co o włos nie doszło między nimi do kontaktu - Francuz jechał z niską prędkością, bowiem został spowolniony przez George'a Russella.
Na niecałe 20 minut przed końcem większość kierowców wyjechała z boksów na świeżych miękkich oponach, aby wykonać symulację przejazdów kwalifikacyjnych.
Antonelli stracił swój wynik na skutek złamania granic toru, podobnie jak kierowcy McLarena. Znakomite tempo pokazali natomiast Max Verstappen i Lewis Hamilton, a na czoło stawki znów wskoczył Charles Leclerc. Czas Monakijczyka został jednak skasowany za wyjazd w "dziewiątce".
W dalszej części stawki Nico Hulkenberg wykręcił solidne kółko dające mu miejsce w pierwszej dziesiątce przed Gaslym, Hadjarem i dwójką zawodników Racing Bulls.
Drugi z zawodników Audi przyblokował natomiast Hamiltona na dohamowaniu do "dwunastki" gdy ten był na kolejnej szybkiej próbie.
W międzyczasie Isack Hadjar zgłosił trudności w prowadzeniu swojego samochodu - kierowca Red Bulla poskarżył się na dobijanie auta w szybkiej sekcji 1. sektora, gdzie wyjechał także poza tor.
W samej końcówce sesji Max Verstappen - prawdopodobnie w geście frustracji z uwagi na popełniony na szybkiej próbie błąd - postanowił mocno zahamować w zakręcie numer 15, po czym mocno wcisnął pedał gazu, prezentując efektowny uślizg.
Gdy ostatnia sesja treningowa przed GP USA dobiegła końca, na czele tabeli po raz trzeci z rzędu znalazł się kierowca Ferrari - Scuderia przywiozła na ten weekend istotny pakiet poprawek, który zdaje się działać zgodnie z przewidywaniami.
Pierwszą trójkę obok Hamiltona uzupełnili Verstappen i Leclerc - to właśnie ci zawodnicy są pretendentami do walki o pole position w kwalifikacjach - podobnie, jak miało to miejsce w Singapurze.
Kierowcy w czasówce przede wszystkim będą musieli skupić się na pokonywaniu czystych okrążeń, bez wyjeżdżania poza granice toru.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się