Po 3. treningu Red Bull wydawał się głównym kandydatem do zagrożenia Mercedesowi w kwalifikacjach do GP Azerbejdżanu. Tymczasem w nich spisał się najsłabiej z czołowej czwórki, a ponadto lepszym kierowcą okazał się Isack Hadjar. Francuz zajął 4. miejsce z niedużą stratą do Charlesa Leclerca i Oscara Piastriego. Max Verstappen uplasował się dopiero na 8. Miejscu, narzekając na brak mocy elektrycznej i napotkanie żółtych flag w końcówce Q3. Po raz 4. w tym sezonie przegrał kwalifikacyjny pojedynek z francuskim zespołowym partnerem. Warto przy tym pamiętać, że ten powrócił do kokpitu RB22 po trzech weekendach wyścigowych przerwy.
Isack Hadjar, P4
"Mogę być naprawdę zadowolony z wywalczenia 2. rzędu na starcie. Mądrze podszedłem do tego weekendu, budując swoją pewność siebie z sesji na sesję. Niełatwo wrócić akurat na rundę w Baku, bo trzeba wiedzieć, gdzie można podjąć ryzyko, a gdzie nie. Wczoraj miałem świadomość, że musiałem być ostrożny, ale dzisiaj już to musiało się zmienić. Samochód miał tempo i czułem, że mogę nim o coś powalczyć. Mercedesy były poza zasięgiem, natomiast celem była walka z Ferrari i McLarenami. To się udało, choć szkoda, że nie byłem w stanie przejechać większej liczby okrążeń, bo przez to ucierpiałem w kontekście walki o 1. rząd. Mimo to byliśmy blisko czołówki, a to dobry sygnał. Od początku weekendu przyjemnie prowadzi się ten bolid i z naszym tempem wyścigowym możemy być jutro konkurencyjni. Liczymy się w grze o podium, więc zobaczymy, co wydarzy się w wyścigu."
Max Verstappen, P8
"Naprawdę szkoda, bo od początku weekendu dobrze się spisywaliśmy i bolid prowadził się znakomicie. Jednakże w kwalifikacjach silnik zaczął tracić moc, a to doprowadziło do innych problemów jak chociażby brak prędkości maksymalnej. Akumulator ciągle się rozładowywał, a przez to, że musieliśmy odpuszczać na niektórych okrążeniach obniżała się temperatura w oponach. Na ostatnim szybkim okrążeniu napotkaliśmy jeszcze żółte flagi i również straciliśmy na tym czas. To o tyle rozczarowujące, że chcieliśmy zamieszać w czołówce. Owszem pole position było poza naszym zasięgiem, ale byliśmy w grze o 2. miejsce. Tak czy inaczej czasówka nie ułożyła się po naszej myśli. Musimy uporządkować parę spraw i wspólnie z zespołem rozwiązać parę problemów. Jutro będziemy mocno naciskać, choć przed nami znajduje się parę bolidów."
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się