WIADOMOŚCI

Bahrajn ustali ceny biletów na weekend wyścigowy na Sepang
Bahrajn ustali ceny biletów na weekend wyścigowy na Sepang © Red Bull

Rząd Bahrajnu ustali ceny biletów na wyścig o GP Bahrajnu, który w tym roku odbędzie się na torze Sepang w Malezji.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

GP Bahrajnu, początkowo zaplanowane na kwiecień, zostało przełożone z uwagi napiętej sytuacji geopolitycznej w Krajach Bliskiego Wschodu.

To istotne z punktu widzenia sprzedanych praw transmisyjnych na ten rok - Formule 1 zależy na tym, aby rozegrać co najmniej 21 rund w sezonie, aby wypełnić deklarowany minimalny czas transmisyjny.

Oprócz wyścigu w Bahrajnie odwołano również zawody w Arabii Saudyjskiej, a pod znakiem zapytania stoją także rundy w Katarze i Abu Zabi.

Choć zdawało się, że nie uda się już rozegrać wyścigu o GP Bahrajnu, Formuła 1 znalazła interesujące rozwiązanie, polegające na rozegraniu rundy w Malezji na torze Sepang International Circuit (SIC).

Jak poinformowano w informacji prasowej sprzed tygodnia, wyścig ten oficjalnie będzie nosił miano Grand Prix Bahrajnu w Malezji. Rozwiązanie to pozwoli na rozegranie GP Bahrajnu, za co spore pieniądze zapłacił rząd ów kraju.

Dyrektor Generalny Sepang International Circuit - Azhan Shafriman Hanif, udzielił ostatnio interesującej wypowiedzi na temat podziału obowiązków między Malezją, a Bahrajne w kwestii organizacji październikowej rundy. 

Malezyjczyk przyznał, że to do Bahrajnu należy ostateczna decyzja dotycząca cen biletów, choć jak sam twierdzi, dołoży wszelkich starań, aby wynegocjować jak najkorzystniejszą cenę dla lokalnych kibiców:

"Zrobię co w mojej mocy, aby wynegocjować specjalną cenę, być może cenę MyKad (oficjalny elektroniczny dowód tożsamości używany w Malezji) dla obywateli Malezji, ale ostateczna decyzja należy do Bahrajnu, ponieważ to oni płacą opłatę licencyjną."

Bahrajn pokryje opłatę wejściową za prawa do organizacji wyścigu F1, a także podzieli się z torem Sepang w kwestii wydatków operacyjnych takich jak przygotowanie toru:

"Szacunkowa kwota to około 40 milionów ringgitów do podziału między SIC a Bahrajn" - powiedział Azhan
"Patrząc na pełny obraz, musimy wziąć pod uwagę efekt skali i korzyści pośrednie. Z raportów krajów organizujących Formułę 1 wynika, że mogą one uzyskać ponad trzykrotność zainwestowanej wartości."
"Oznacza to, że Malezja ma potencjał, by zyskać ponad 1 miliard ringgitów w postaci wpływu gospodarczego."

Malezja wraca do kalendarza F1 po 9 latach nieobecności - przez ten czas, głównie za sprawą rządów Liberty Media, królowa motorsportu zmieniła się nie do poznania.

Dyrektor SIC jasno przyznał, że tor Sepang w przeszłości miał spore problemy, aby przyciągnąć kibiców, lecz obecnie organizacja wyścigu F1 wygląda już zupełnie inaczej:

"W przeszłości musieliśmy ciężko pracować, aby sprzedać bilety. Dziś Formuła 1 zbudowała ogromną globalną bazę kibiców i wykreowała zjawisko lęku przed przegapieniem wydarzenia."
"Od momentu ogłoszenia otrzymujemy zapytania o sponsoring, festiwale i działania komercyjne. To przyjemny problem."

Malezja nie wyklucza stałego powrotu do kalendarza Formuły 1. Organizacja wyścigu o GP Bahrajnu pozwoli im na zbadanie swoich możliwości i podjęcie decyzji dotyczącej przyszłości.

"Najpierw skupimy się na przeprowadzeniu tego wydarzenia. Jeśli zyskamy zaufanie wszystkich interesariuszy i stworzymy coś wyjątkowego, wtedy być może będziemy mogli spojrzeć w przyszłość."

Do gry o wejście do kalendarza F1 jeszcze w tym sezonie jako zastępstwo wszedł także niemiecki tor Hockenheimring.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.