WIADOMOŚCI

Leclerca i Russella połączyły podobne trudności w sezonie
Leclerca i Russella połączyły podobne trudności w sezonie © Mercedes
Charles Leclerc i George Russell mają za sobą trudny początek sezonu 2026. Choć jeżdżą dla różnych zespołów, ich problemy okazały się zaskakująco podobne. Po Grand Prix Wielkiej Brytanii obaj nie kryli zaskoczenia, a ich krótka rozmowa po wyścigu zwróciła uwagę kibiców.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Leclerc rzucił: "Kto by pomyślał?", na co Russell odpowiedział: "Kto by pomyślał? Na pewno nie ja". Jak się później okazało, nie była to przypadkowa rozmowa, lecz nawiązanie do wiadomości, które kierowcy wymieniali jeszcze przed sprintem w Silverstone.

"Charles i ja pisaliśmy do siebie po pierwszym treningu w piątek, jeszcze przed kwalifikacjami do sprintu. Nie będę zdradzał szczegółów tej rozmowy, ale kiedy później zajęliśmy dwa pierwsze miejsca, padło "Kto by pomyślał? Na pewno nie my". To było nawiązanie do tego, o czym rozmawialiśmy w piątek" powiedział Russell.
"Nasze życie jest nieustannie filmowane, ale tamten moment w pokoju wyciszenia był po prostu bardzo naturalny. Było w nim mnóstwo emocji i mimo obecności kamer czuliśmy się swobodnie."

Leclerc odniósł w Silverstone długo wyczekiwane zwycięstwo po wymagającym początku sezonu. Russell z kolei wciąż nie potrafi regularnie wykorzystywać potencjału Mercedesa, choć uważa, że doskonale rozumie przyczynę swoich problemów.

"Muszę po prostu jechać szybciej. To naprawdę aż tak proste. Dobra wiadomość jest taka, że po żadnym trudnym weekendzie nie zastanawiałem się, skąd bierze się brak tempa. Dane pokazują to bardzo wyraźnie. Czasami było to tak oczywiste, że nasz główny inżynier niemal nazwał to problemem z samochodem. Wszystko widać w danych i da się to rozwiązać. Widziałem jednak w przeszłości kierowców, którzy po prostu nie rozumieli, dlaczego są wolniejsi. U mnie tak nie jest. Dokładnie wiem, dlaczego nie wygrywam lub nie zdobywam pole position i co muszę poprawić. Kiedy zdobywam pole position, również wiem, dlaczego tak się stało. To nie jest kwestia tego, że jednego dnia zapomniałem, jak się prowadzi bolid, a następnego sobie przypomniałem. Chodzi o to, żeby znaleźć odpowiednie ustawienia. W zeszłym roku bardzo często udawało mi się wykorzystać pełny potencjał auta, ustawień i opon. W tym sezonie dzieje się to znacznie rzadziej i właśnie nad tym pracuję."

Brytyjczyk przyznał, że największym wyzwaniem jest przystosowanie się do obecnej generacji bolidów.

"Gdyby ktoś poprosił cię o namalowanie Mony Lisy i postawił ją obok ciebie, czy od razu zrobiłbyś to idealnie? Być może po odpowiedniej praktyce. Przy nowych jednostkach napędowych, nowych oponach i nowych samochodach muszę ustawiać bolid w sposób, który nie odpowiada mojemu naturalnemu stylowi jazdy. Muszę prowadzić go zupełnie inaczej niż przez całą swoją karierę i wciąż się do tego przystosowuję. Dokładnie wiem, co powinienem zrobić, ale przez 20 lat jeździłem w określony sposób. Teraz działa to tylko przez połowę czasu, a przez drugą połowę już nie."
"Muszę nauczyć się rozpoznawać, czy w dany weekend mogę jechać swoim naturalnym stylem, czy muszę go zmienić. A jeśli muszę się dostosować, to jak zrobić to szybko. Kiedy osiągałem najlepsze wyniki, prowadziłem bolid instynktownie, nawet o tym nie myśląc. Teraz muszę świadomie zmieniać swoje nawyki i sprawić, by z czasem znów stały się naturalne. To właśnie jest największe wyzwanie. Wszyscy tutaj są na najwyższym poziomie. To właśnie dlatego rozmawiałem o tym z Charlesem, bo on również zmaga się z podobnymi problemami. Czasami trudno zrozumieć, dlaczego jednego dnia jesteśmy bardzo konkurencyjni, a następnego już nie."

Leclerc nie chciał zdradzić, co dokładnie zmienił podczas weekendu w Silverstone, ale przyznał, że odkrył drobny element, który znacząco poprawił jego wyczucie bolidu.

"W piątkowy wieczór w Silverstone zauważyłem pewien szczegół i pomyślałem, że bardzo trudno go zmierzyć, ale jeśli uda mi się go zmienić tak, by bardziej mi odpowiadał, moje odczucia za kierownicą powinny być znacznie lepsze. Wprowadziłem kilka zmian, które lepiej dopasowały mój styl jazdy do obecnej generacji samochodów i bardzo mi to pomogło. Ale chcę potwierdzić to na różnych torach. Jedno zwycięstwo bardzo mnie cieszy, jednak nie oznacza, że wszystkie problemy zniknęły. Wciąż czeka nas mnóstwo pracy, aby utrzymać tę formę i przede wszystkim to dobre wyczucie samochodu. Kiedy dobrze czuję się za kierownicą, wyniki i tempo zwykle przychodzą same. Dlatego zamierzam ciężko pracować, by utrzymać to przez resztę sezonu i na torach o różnej charakterystyce."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.