WIADOMOŚCI

Russell po bratobójczym pojedynku wygrał sprint w Montrealu
Russell po bratobójczym pojedynku wygrał sprint w Montrealu © Mercedes

George Russell, prowadząc od startu do mety, wygrał sobotni sprint w Montrealu, ale aby to osiągnąć musiał dwukrotnie odpierać agresywne ataki Kimiego Antonellego. W ich efekcie Włoch stracił pozycję na rzecz Lando Norrisa, który na mecie przedzielił zawodników Mercedesa.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Sobotni wyścig na krótkim dystansie rozegrany został w dobrych warunkach pogodowych. Niebo w okolicy Montrealu było co prawda całkowicie zachmurzone, ale tor pozostawał suchy przez całą długość zmagań kierowców.

Zanim zawodnicy ustawili się na polach startowych sędziowie musieli ustalić kolejność startową do sprintu, a ta nieco uległa zmianie w stosunku do wyników wczorajszej czasówki. Aż czterech kierowców dopuściło się bowiem złamania zasad parku zamkniętego. Byli to Oliver Bearman, Pierre Gasly, Valtteri Bottas oraz Alex Albon. W ostatniej chwili zepchnięty z pól startowych do alei serwisowej został też Lance Stroll.

W bolidach całej czwórki zespoły bez zgody sędziów dokonały zmian w bolidach, co automatycznie skutkowało koniecznością startu z alei serwisowej.

Jeżeli chodzi o dobór ogumienia, to stawka w większości na krótki wyścig postawiła na średnie ogumienie. Twarde założył tylko Carlos Sainz, a na miękkie postawili Perez, Stroll i Bottas.

Kierowcy Mercedesa, mając do dyspozycji świeżą porcję poprawek nie mieli problemu z wywalczeniem startu z pierwszego rzędu. Za ich plecami ustawili się kierowcy McLarena i Ferrari.

Niemiecka ekipa od początku sezonu miała jednak spore problemy podczas startów. Bolidy W17 nie ruszały z miejsca tak dobrze jak rywale, w szczególności Ferrari, które jeszcze przed sezonem pomyślało o tym aspekcie wyścigu i zaprojektowało nieco mniejszą turbosprężarkę.

Kłopoty z ruszaniem z miejsca w szczególności widoczne były u Kimeigo Antonellego, który przed GP Kanady potwierdził, że Mercedes wprowadził zmiany w oprogramowaniu oraz nieco przeprofilował kierownicę i łopatkę odpowiedzialną za obsługę sprzęgła w jego aucie.

Powyższe zabiegi, pomijając relatywnie krótki rozbieg do pierwszego zakrętu w Montrealu, w sprincie zdały swój egzamin. Zarówno Russell, jak i Antonelli utrzymali swoje pozycje i zaczęli odjeżdżać stawce. Za ich plecami doszło do bezpośredniej walki między kierowcami Mclarena i Ferrari. Lewis Hamilton zdołał przesunięć się przed Oscara Piastriego. Największe straty na początku wyścigu odnotowali kierowcy Audi. Hulkenberg spadł na 15., a Bortoleto na 17. miejsce.

Pierwsze okrążenie okazały się wyjątkowo spokojne jak na sprint, po którym wielu spodziewało się dużych emocji. Większość manewrów wyprzedzania odbywała się z tyłu stawki.

Wszystko zmieniło się na szóstym okrążeniu. Najpierw problemy z silnikiem dotknęły Isacka Hadjara, który zaczął tracić pozycje, a chwilę później Kimi Antonelli postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zaatakować Russella w pierwszym zakręcie.

Brytyjczyk nie odpuścił i szeroko wywiózł Włocha, a ten musiał salwować się ucieczką na trawę. Żaby emocji było mało kilka zakrętów później, w trzeciej szykanie sytuacja się powtórzyła.

Poirytowany Antonelli domagał się kary dla zespołowego kolegi i wyraźnie zagotował się w kokpicie, tym bardziej, że drugi manewr sprawił, że zamiast wyprzedzić Russella, stracił pozycję na rzecz Lando Norrisa. O powadze sytuacji świadczyć mogło też to, że do dyskusji na łączu radiowym włączył się sam Toto Wolff.

Druga cześć sprintu, po bratobójczym pojedynku kierowców Mercedesa przebiegła pod znakiem wywierania presji na Russella przez jadącego za nim Lando Norrisa.

Ostatecznie górą był kierowca Mercedesa. Kimi Antonelli nie zdołał odzyskać miejsca po swoich agresywnych manewrach.

Na ostatnim okrążeniu Antonelli kolejnym rozpaczliwym atakiem w pierwszym zakręcie nieskutecznie próbował wyprzedzić Norrisa. Oscar Piastri z kolei zdołał odzyskać pozycję straconą na starcie wyścigu na rzecz Hamiltona, który przed metą oddał też miejsce swojemu zespołowemu koledze, ostatecznie na mecie, meldując się na szóstym miejscu.

Punkty w sprincie zdobyli też Max Verstappen za 7. i Arvid Lindblad za 8. miejsce.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.