Po katarskiej czasówce sędziowie nie mieli zbyt wielu incydentów do analizy i dość szybko uporali się z oceną dwóch sytuacji związanych z ekipą Williamsa.
Pierwsza dotyczyła niebezpiecznego wypuszczenia Alexa Albona przed wyjeżdzającego z garażu w podobnym czasie Estebana Ocona. Sędziowie oczyścili kierowcę i zespół, przyjmując wyjaśnienia Williamsa iż Taj nie mógł zjechać na wolny pas, gdyż z garażu obok wyjeżdżał w tym czasie Nico Hulkenberg.
Drugi przypadek dotyczył wydarzeń, które doprowadziły do przerwania trzeciej części czasówki. Carlos Sainz został wypuszczony na tor z przyklejoną na oponie naklejką z podłogi swojego garażu.
Hiszpan szybko zorientował się, że coś jest nie tak i już przez radio meldował, że przez kawałek plastiku owiniętego na tylnym prawym kole nie może normlanie jechać.
Po chwili naklejka samoczynnie odpadła i znalazła się na torze. Z tego powodu dyrekcja wyścigu musiała przerwać czasówkę.
Zespół wyjaśnił, że z nowych naklejek korzysta od połowy roku i nigdy nie miał z nimi podobnego problemu. Ostatecznie jednak arbitrzy uznali, że to na ekipie spoczywa obowiązek bezpiecznego wypuszczenia auta na tor i w tym wypadku zdecydowali się nałożyć na zespół grzywnę w wysokości 5 000 euro.
© Williams


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się