komentarze
  • 1. budyb
    • 2018-09-05 11:43:35
    • *.centertel.pl

    Może niech sami produkują silniki? W końcu pieniędzy mają pod dostatkiem.

  • 2. Heniek007
    • 2018-09-05 11:51:34
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @1 Otóż to. Kolejny zespół będzie pitolił: "Wygrywalibyśmy,ale silniki Hondy są do bani".

  • 3. hubos21
    • 2018-09-05 11:52:09
    • *.8.182.156

    Dobrze niech to ebnie wszsytko bo od kilku lat mamy mistrzostwa dwóch kierowców jak nie Rosberg z Hamem to to teraz z Vettelem, kiedyś to jeszcze w jednym zespole walczyli ze sobą a teraz wingmany i reszta kelnerów do dublowania

  • 4. Gosu
    • 2018-09-05 11:57:31
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz grożą odejściem, choć można zrozumieć ich frustracje. Producenci uczestniczący w mistrzostwach nie chcą sprzedawać swoich silników, bo obawiają się RBR. Kółko się zamyka. Na pewno bolid spod znaku byka spisywałby się dużo lepiej z silnikiem Mercedesa lub Ferrari.

    @1 Jeszcze w erze wolnossących v6 nie chcieli słyszeć o produkcji własnego motoru, a co dopiero teraz kiedy te agregaty to bardzo zaawansowana technologia, która producenci wykorzystają po części w autach drogowych.

  • 5. Peter_Sv5
    • 2018-09-05 12:03:07
    • *.play-internet.pl

    To niech Czerwona Krowa odchodzi! Nikt po nich nie będzie płakał!

  • 6. sliwa007
    • 2018-09-05 12:37:27
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    1. budyb
    A po co im własne silniki? Nie zarobią na tym. Ich nie interesują tytuły tylko promocja marki. Mnożenie pieniędzy.
    Politycznie rozgrywają swoją partię szachów po mistrzowsku. Przejęli producenta silników, który bagaż doświadczeń zdobył dosłownie wykrwawiając groźnego rywala. Teraz mają szansę zgarnąć owoce 3-letniej współpracy swoich rywali i do tego dostaną jeszcze potężny bagaż pieniędzy. To wszystko zrobili w zasadzie nie wydając ani centa.

    3. hubos21
    Prześledź dobrze historię F1 to zrozumiesz, że tak było od zawsze, z bardzo małymi wyjątkami.

  • 7. PiotrasLc
    • 2018-09-05 12:45:03
    • *.123.197.63.zubrzyk.pirx.pl

    Mówiłem o tym jakiś miesiąc temu ze w sezonie 2021 może nie być Red Bulla i Torro Rosso w F1. Jak widać potwierdza się

  • 8. RoyalFlesh F1
    • 2018-09-05 12:55:07
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    3. hubos21
    Ale jesteś obiektywny HAM z Rosbergiem w każdym sezonie walczyli ze sobą. Vettel z Webberem przynajmniej w 2010 roku. Webber miał duże szanse na tytuła. Ham z Alonso w Maclarenie.

    Tobie się wydaje że jak wszyscy będą mieć te same sprzęty dajmy na to będzie 10 różnych zwycięzców. Gdyby wszyscy mieli te same sprzęty byłby jeden dominator i tyle.

    Ja nie wiem czy nikt nie pamięta wyścigów za czasów np. MSC. Manewrów wyprzedzanie prawie zero, tylko szachy ktoś zalał mniej paliwa ktoś więcej. Alonso gdyby nie gumy Michelin nigdy nie miałby bolidu zdolnego do wygrywania.

    A niech idą nikt ich tu nie trzyma, a wydaję się że byłoby dużo chętnych na tą ekipę. Może Toyota wróciłaby do gry.

  • 9. TomPo
    • 2018-09-05 13:12:22
    • *.emea.ibm.com

    To zmierza do nikad.... od kilku ladnych lat jest rownia pochyla.
    Wyobrazacie sobie kiedys, by zawodnik z konca stawki stawal na podium, albo byl w pierwszej 4-5 ? I to za kazdym razem ? Bez problemow ?
    No ale tego wlasnie chcialy takie zespoly jak Ferrari, by im nie przeszkadzano w walce o tytuly.
    Tna idioci galaz na ktorej siedza, a inni pozyteczni idioci im przyklaskuja.
    Efekt koncowy - odplyw kibicow, odplyw sponsorow, odplyw kasy z transmisji... i koniec.
    Ale oczywiscie broncie rekami i nogami obecnych zasad, przepisow i jednostek, bo przeciez ktos w to kase wsadzil. W V10 tez kupe kasy poszlo i co ? W ukryte ruchome czesci aero tez, dyfuzory tez nikomu z nieba nie spadly. No ale takie przepisy mozna (i trzeba) szybciutko uwalac.
    Ale powiedz tylko ze Ferrari obecnie robi F1 wiecej szkody niz pozytku to cie psycho-hejty zjedza... eh, szkoda gadac.
    Senna sie w grobie przewraca...

  • 10. Heniek007
    • 2018-09-05 13:28:13
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @ sliwa007 Nie dorabiaj ideologii do obecnych wydarzeń. Co z tego,że udało im się podpisać kontrakt z Honda? Zawiodła wsółpraca z Mclarenem, zawiedzie i z RBR. Mclaren nie jest aż tak głupi by ot tak oddać innemu zespołowi cenne dane.
    Bardzo dobrze dawno temu napisał jeden z kibiców "Co by inni nie robili Maercedes będzie zawsze nr1, bo to ich idea z silnikami V6 turbo".

  • 11. marco35
    • 2018-09-05 14:13:37
    • *.softline.com.pl

    Jak dla mnie to mogą nawet dzisiaj się ewakuować !

  • 12. sliwa007
    • 2018-09-05 14:16:21
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    10. Heniek007
    Żadnych ideologii nie dorabiam, po prostu są skuteczni w tym co robią i na ile mają możliwości. Własnego silnika nie zrobią z oczywistych powodów, ale potrafili wybrnąć z tej sytuacji dość dobrze nie inwestując ani złotówki.
    Gwarancji na wyniki nikt im nie da, przynajmniej nie na etapie projektu. Wchodząc w produkcję własnych jednostek ryzykujesz jeszcze bardziej, bo w razie problemów sam musisz je rozwiązać. A tak, są tylko klientami i mogą głośno wymagać wyników. Teraz zmienili sklep z silnikami i z zasadzie dostali drugą szansę. Producent silników nie dostanie drugiej szansy, sam musi rozwiązać swoje problemy.

    " Mclaren nie jest aż tak głupi by ot tak oddać innemu zespołowi cenne dane"
    No wiesz... skoro sami, mając wszelkie dane na stole nie potrafią oszacować ile tracą przez silnik a ile przez resztę bolidu to chyba coś z nimi jest nie tak. Oddali Hondę rywalom a okazuje się, że z silnikami Renault wcale nie jest lepiej. Tracą jakieś 120 mln euro rocznie, nie notując praktycznie żadnej poprawy a efekt trzech lat testów i doświadczeń oddają jednemu z głównych rywali. Jest OK.


    Sprawdzało się do zeszłego sezonu. W tym sezonie nie postawiłbym ani jednej złotówki na to, że Mercedes ma najlepszą jednostkę.

  • 13. Heniek007
    • 2018-09-05 14:29:29
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @12 Właśnie RBR nie jest skuteczny, bo idzie po równi pochyłej w dół tak samo jak Mclaren i Wiliams. Zgodziłbym się z Tobą, gdyby Toro Rosso zajmowało w tabeli miejsce 5 albo 4-wtedy byłby namacalny dowód na to,ze Honda robi progres. W tym sezonie u Hondy widać jedynie popprawę niezawodności,ale to za mało by walczyc w TOP 3

  • 14. sliwa007
    • 2018-09-05 16:36:00
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    13. Heniek007
    Hondę ocenimy w przyszłym sezonie, ja mimo wszystko dalej w nich wierzę.
    Red Bull nie jest na równi pochyłej, są na tym samym poziomie od kilku lat. Trzeba pamiętać, że są na trzecim miejscu z ogromną przewagą. To dużo.
    Oni nie muszą tutaj być, dla nich wycofanie się z F1 nie będzie upadkiem. Po prostu zmienią platformę reklamową.

  • 15. wariat133
    • 2018-09-05 17:19:18
    • *.centertel.pl

    Jak dobrze pamiętam to rbr ma klauzulę że do 2019 muszą się ścigać?
    RBR banda egocentyków, megalomanów i cyników. Palą mosty gdzie popadnie. Teraz im się maży silnik Mercedes lub Ferrari. Podsumowując: inni muszą być uczciwi, ale oni nie. Najgorsze jest to, że produkują takich samych kierowców z jednym czy dwoma wyjątkami.
    *sliwa007
    Popieram w całej rozciągłości , szczególnie pierwszą wypowiedź.
    hubos21
    Zrozum, że F1 to sport zespołowy.
    Oczywiście Ronaldo na mistrzostwach w piłce chce być królem strzelców, ale przede wszystkim gra dla i z drużyną! Ludzie piszący bzdury typu, że ktoś tam jest skrzydłowym i to jest be, za krótko oglądają ten sport.

  • 16. PrezesArQ
    • 2018-09-05 18:13:23
    • *.135.175.46.static.kolnet.eu

    @9 TomPo
    Po raz kolejny udowadniasz publicznie, że nie masz zielonego pojęcia o historii tego sportu.

    "Ale oczywiscie broncie rekami i nogami obecnych zasad, przepisow i jednostek, bo przeciez ktos w to kase wsadzil. W V10 tez kupe kasy poszlo i co ? "

    Jeśli dla Ciebie porównywalny wkład poszedł w jednostki V10 i V6 turbo to chyba na głowę upadłeś.
    Nie ma dokładnych danych, ale już dwa-trzy lata temu Mercedes sam przyznał, że na projektowanie i rozwój silnika koszty przekroczyły 1 mld Euro. Czyli mniej więcej tyle, ile wynosi roczny budżet ponad połowy stawki na sezon. A to było już jakiś czas temu, a ciągłe doskonalenie i podnoszenie niezawodności kosztuje kolejne setki milionów. I jak w tym wypadku byś chciał nakazać producentom porzucenie technologii i wdrożenie uproszczonego silnika? Kto by się na to zgodził. Szczególnie, że tanie jednostki nie wchodzą w grę, bo obłuda pod tytułem "ECO" trwa w najlepsze - co za tym idzie, mniejsza emisja, spalanie, przepływy etc. A moc trzeba gdzieś znaleźć, bezawaryjność także - wszak nie jest "eco" zmiana silnika co drugi wyścig! Lepiej zaprzęgać coraz to większe zasoby ludzkie i finansowe do podołania wymaganiom. To jest "eco"...
    W chwili nakazu zmiany silników mogłoby się okazać, że nie miałby w ogóle kto tych silników dostarczać. Obecni producenci w nielicznej już grupie by się zredukowali, nowi też by nie przyszli. Popatrz na opony - Michelin lobbował, lobbował i wymusił zmianę wielkości kół. I może faktycznie ciężka jest sytuacja, kiedy kontrakt na opony mający kilka sezonów nakazuje budowę dwóch różnych wielkości opon, to przecież wiedzieli dokładnie kiedy będą poważne zmiany w regulaminach a także kiedy się kończy kontrakt Pirelli.
    A już gadka o braku poszanowania dla technologii ogumienia to już wisienka na torcie - liczyli, że z tendencji redukowania żywotności ogumienia nagle zechcą jeździć cały weekend na jednym komplecie?
    I tak już jest z tymi "zainteresowanymi". Lobbują i wyrażają chęci póki ich to nic nie kosztuje.
    Tak samo producenci silników - ile firm wyrażało zainteresowanie dostarczaniem jednostek? Ilu ich zostało, kiedy nawet nie mówiono jeszcze o przedłużeniu obecnych silników? No właśnie, Na finale i tak by nikt nie został, no może Cossworth w szerokiej współpracy, co dałoby -1 w chwili, gdy połowa obecnych dostawców by odeszła.

    Wyrażasz marzenia walki słabych z dużymi jakby to było od zawsze z chwilowym zatraceniem. A właśnie takie walki były jedynie incydentami w historii. Oglądając F1 od "kilkudziesięciu" (jak sam ostatnio napisałeś) lat powinieneś to dobrze wiedzieć (aczkolwiek wybacz, ale nie sądzę, że w ogóle masz tyle wiosen na karku). Takich rzeczy niestety nie doczytasz się na wikipedii.

    Dodatkowo, gdy ostatnio Cię sliwa007 wypunktował z Twoich marzeń zachowujesz się jak obrażony małolat, co doskonale wyraża choćby ten fragment : "Ale powiedz tylko ze Ferrari obecnie robi F1 wiecej szkody niz pozytku to cie psycho-hejty zjedza... eh, szkoda gadac.
    Senna sie w grobie przewraca..."
    Chociaż były lepsze, kto chce to widzi pod innymi newsami.
    Trochę to żałosne.

    Można spokojnie dojść do wniosków, że F1 nie jest odpowiednia dla Ciebie, wszędzie tylko pokazujesz postawę malkontenta - po co więc oglądasz? Są inne serie, które bardziej kierują się przyświecającymi Ci ideałami. Co więcej - nie ma tam Ferrari, które Twoim zdaniem jest wszystkiemu winne. Co więc stoi na przeszkodzie?

    Chciałbym także przeprosić wszystkich userów, że wdałem się w tą żałosną dyskusję na forum publicznym. Ale czasem się nie da inaczej.

  • 17. TomPo
    • 2018-09-05 19:09:13
    • *.dynamic.chello.pl

    @16
    Ty sobie a wyniki ogladalnosci sobie... i maja sie nijak do tego co mowisz, a raczej popieraja moje podejscie do tematu. Pomijajac te propagandowe ze strony F1, bo tam rozowo oczywiscie.
    Ludzie nie chca wyscigow gdzie wyniki sa ustalane na poczatku sezonu przepisami
    Ludzie nie chca ogladac jak zespoly musza zatrudniac pay-driverow
    Ludzie nie chca ogladac jak wciskani sa kierowcy z innych teamow za tansze czesci bo kasy brak
    Ludzie nie chca ogladac jak bez najmniejszego problemu z konca stawki stajesz na podium
    Ludzie nie chca ogladac jak wszyscy poza 4 kierowcami maja +1 lub +2 kolka na koniec
    A producenci nie chca produkowac jednostek oderwanych od rzeczywistosci, bo to strata kasy.
    Tak wiec, dalej zyj w swiecie fantazji, az obudzisz sie pewnej niedzieli i nie bedzie teleranka... tzn F1.

  • 18. Heniek007
    • 2018-09-05 19:41:24
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @14 Tobie i wszystkim kibicom Red Bull Honda F1 Team zycze potwierdzenia Twoich slow. NIestety zawsze jest to "ale". Formula 1 jest (niestety) miejscem na promocje europejskich marek.

  • 19. PrezesArQ
    • 2018-09-05 20:35:43
    • *.135.175.46.static.kolnet.eu

    @17 TomPo
    Wypisujesz piękne slogany. Ale to tylko slogany. A sam nie rozumiesz chyba problemu.
    Podałeś w jakimś temacie swój sposób na zmianę tego porządku, który obecnie panuje - ale to nie uleczy tej serii wyścigowej. Ba! Mogłoby ją nawet bardziej pogrążyć. F1 nie może dążyć do obniżenia prestiżu ani do zrównywania się z innymi seriami.
    Mówisz, że lidzie nie chcą oglądać jak teamy zatrudniają Pay-driverów - tu można by przyznać rację, ale pierwsze trzeba zdefiniować pojęcie "Pay-drivera". Bo fakt, że się przynosi ze sobą pieniądze nie jest czymś nowym w F1 - zawsze tak było. Nawet Michael Schumacher wnosił spore pieniądze do zespołu.


    "Ludzie nie chca ogladac jak wciskani sa kierowcy z innych teamow za tansze czesci bo kasy brak"

    Widzisz, tu jest taki mały paradoks. Wielkie zespoły mają coś takiego, jak programy dla Juniorów. Gdyby nie takie programy, dzisiaj nie byłoby takich kierowców jak Hamilton, Vettel czy z "nowości" Leclerc czy Lando Norris i George Russel, którzy się bardzo dobrze zapowiadają. Rynek kierowców z superlicencją nie jest jakiś wielki, wbrew pozorom. Zespoły, które nie mają zbyt wiele alternatyw na tym mogą relatywnie korzystać, bo zatrudniając takiego Juniora zespołu producenta jednostek mogą liczyć na mniejsze koszty silników a także taniego kierowcę, który może się okazać właśnie strzałem w dziesiątkę. Gdyby nie kierowcy programów Juniorskich, mocno dofinansowani przez patrona mogli by się nie utrzymać w niższych seriach gdzie też się płaci za fotel kierowcy. W zasadzie, to jak napisał w swojej książce Mark Webber to właśnie dopiero w F1 kierowca dostaje wynagrodzenie od zespołu wyścigowego.


    "Ludzie nie chca ogladac jak bez najmniejszego problemu z konca stawki stajesz na podium"

    Jak na mój gust to akurat nie do końca prawda. Owszem, jest to możliwe, ale nie bez żadnego problemu. Zauważ, że takich osiągnięć dokonali w tym sezonie dwaj kierowcy - Hamilton i Vettel. I w obu przypadkach miało to miejsce przy sprzyjających okolicznościach - SC, wydarzenia na torze oraz problemy rywali. Rzecz jasna ich bolidy są zdecydowanie szybsze, ale to nie jest nic nowego w F1 o czym powinieneś doskonale wiedzieć. Jednakże przykład dość podkolorowany, kiedy tylko kandydaci do tytułu to osiągają i to przy udziale pewnej porcji szczęścia. Twoim zdaniem Sirotkin w Mercedesie też bez najmniejszych problemów by wszedł na podium z końca stawki?


    "Ludzie nie chca ogladac jak wszyscy poza 4 kierowcami maja +1 lub +2 kolka na koniec"

    Kolejny dość mocno przekłamany obraz. Możesz mi podać przykład?


    "A producenci nie chca produkowac jednostek oderwanych od rzeczywistosci, bo to strata kasy."

    Właśnie. Dlatego tym bardziej nie zgodzą się na upraszczanie silników bo technologia ma to do siebie, że jest coraz bardziej skomplikowana a nie upraszczana. A o podnoszeniu litrażu i ilości cylindrów tym bardziej nie ma mowy bo gdzie takie silniki miały być wykorzystywane? F1 to poligon dla technologii, która ma być wykorzystywana później w cywilnych samochodach. To jest biznes, dla przyjemności nikt tam takich kwot pieniężnych nie wydaje. A bez producentów nie będzie F1, więc współpraca na tej płaszczyźnie jest konieczna.

    "Tak wiec, dalej zyj w swiecie fantazji, az obudzisz sie pewnej niedzieli i nie bedzie teleranka... tzn F1"

    Możesz mi wyjaśnić do czego się odnosisz? Bo mam nieodparte wrażenie że właśnie to Ty żyjesz marzeniami. Nigdzie nie napisałem wszak, że obecny stan rzeczy mi się podoba i uważam, że F1 jest w pełni zdrowa. Po prostu staram się na to realnie patrzeć w odróżnieniu do niektórych.

  • 20. StaryCap
    • 2018-09-05 21:35:17
    • *.34.236.235.rybnet.pl

    Niech zamiast paliwa leją RedBulla, pojedzie szybciej.

  • 21. sylwek1106
    • 2018-09-05 22:23:31
    • *.dynamic.chello.pl

    Przeczytałem Waszą dyskusję, może wyolbrzymiona z jednej i drugiej strony, popieram TomPo. F1 jest chora, a choroba zaczęła się od ohydnych bolidów z małym tylnym skrzydłem, potem doszły silniki brzmiące jak kosiarki i cała reszta bzdur, jak oszczędzanie paliwa, silnika, opon itp. teraz są napisy i dźwięki jak dla debili. Co jeszcze Nas czeka, nie wiadomo, ale z czasem nikt tego oglądać nie będzie chciał, chyba,że Polak będzie jeździł...

  • 22. doubleDi
    • 2018-09-06 14:54:14
    • *.161.102.68

    witam wszystkich. Od jakiegos czasu czytam komentarze pod artykulami i w tym przypadku nie moge powstrzymac sie od nie skomentowania.
    Artykul jest o redbullu i jego przyszlosci a wiekszosc debaty o istocie F1.
    Nie sledze co prawda od dawna tego sportu bo zaledwie 3 sezony (do tego stopnia ze zadnego niusa nie opuszczam). Z tego co wiem to f1 chce wprowadzic tansze jednostki ze wzgledu na zainteresowanie innych producentow - porsche, toyota, aston martin, lamborgini. Firmy te potwirdzily ze chetnie zbuduja wlasne teamy i beda produkowac jednostki jesli wprowadzony zostanie limit budzetu na rozwoj technologii i kosztow produkcji. z tego co wiem zespoly (glownie ferrari) wyrazilo sprzeciw i sprawa utknela bez decyzji. Nie sadze zeby po wprowadzonych limitach ferrari sie wycofalo (nie wspominajac o redbullu ktory bedzie mial w czym wybierac). Dla ferrari byc w f1 to punkt honoru wiec mimo gadania nawet jesli nie pojawia sie w sezonie czy dwoch sezonach i tak wroca.

    Odnosnie aktualnego wygladu f1. Ciekawe jest zdrowe spojrzenia PrezesArQ (dzieki za dawke informacji). TomPo - nie wiem skad tyle hejtu w Tobie. Rozumiem Cie ze nie podoba Ci sie jak f1 ewoluuje ale jakbys spojrzal na ktorykolwiek wyscig z boku to na dobra sprawe teraz scigaja sie tak samo (na najwyzszych obrotach), czasem zdarzy sie wypadek, w dalszym ciagu faworyci pozostaja faworytami a silniki rycza.
    Fakt...nie ma tankowania i czegos co mi najbardziej brakuje zespolenia kierowcy z maszyna przez intuicje (wszystko pod nadzorem czujnikow). Nie mniej jednak wciaz jest atrakcyjnie i milo zawsze patrzec na rozwoj teamow i czekac na wprowadzania zapowiadanych feature'ow i jak one wplyna na osiagi wzgledem konkurecyjnych zespolow.
    Patrzac na starsze modele f1 wielkosc bolidu wciaz rosnie i osobiscie wydaje mi ze to najmocniej wplywa na "dusze" tego sportu - najlepiej to chyba bylo widac w monako kiedy 2 bolidy nie miescily sie w zakrecie.
    Ale w ogolnym podsumowaniu TomPo, nie czerpiesz przyjemnosci?

  • 23. pigmey
    • 2018-09-07 21:40:46
    • *.136.88.53

    Redbull jak kiedyś nie wygrywał,a było tak przecież,nie szantażował,dziś szantażuje:pytanie czemu?|
    odpowiedź raczej uważam za prostą:pazerność na splędor.To zawsze jest cel niewypowiedziany,zawsze był takim!
    Przed nimi też wielu znanych fochy strzelało jak karta nie szła.A argument taki:mercedes zabiera wszystko,to nie jest ładnie,to jest be!
    A ford zabierał w '70,a '80 beemwu,a potem honda, a potem reno a potem ferrari..tak było zawsze,od zawsze przecież tu tak jest!Najlepiej
    złożone drużyny w tym czasie i miejscu demolują stawkę,ręka do góry kto wymieni stratę ostanich drużyn w perespektywie ostanich nie wiem,30 lat?
    Ja nie wiem,podejrzewam jedynie że może z +7 max,a średnia ciekawa by była.Może gdzieś ktoś ma takie zestawienie?Takei są dziś silniki,taki jest szoł.
    Gdzieś dawno była wypowiedź Berniego(facet uważam: najepszy menadżer sporu w histori) iż skracając:wali mnie czy Tobie się podoba czy nie,mają być emocjie!
    I ten Berni dał emocje!Zebrał całą hałastę i powoli przez lata szoł odsiewał:za głupich,za biednych,za mało zdeterminowanych na laury.To co mamy to moim skromnym zdaniem kres
    zawodów w tej klasycznej znanej nam formule.Berni o tyle dobrze zrobił że kupił produkt(nie oszukujmy się tu też)dla snobów,bogatych anglosasów,firm arystokratycznych,tanio
    i przez ten czas(tu też zobaczmy:powoli)zrobił z tego...produkt dla każdegoTechonologia wczoraj i dziś to przecież sajensfikszyn!Emocje co 2 tygodnie!Cyrk objazdowy o jakim się jego twórcom nieśniło,na całym globusie!
    I pogonił ile razy drożej niz kupił tylko Bóg jeden wie!Wyścigi są ciekawe,może nawet jak nigdy wcześniej!Na przekór malkontentom,o każde miejsce jest walka,każda drużyna ma szansę.
    Ewolucja dyscypliny spowodowała że o zwycięstwie i porażce decydują tak małe i pozornie drobne detale,że czasami ciężko je wychwycić,w Q różnica to ile jest?Jakieś mrugnięcie nie wtym miejscu i źle trzymany palec.I tu zapatruję problemu F1 stała się zbyt
    "koneserska" w odbiorze,a ja upatruję tego w nastaniu ery "nieśmiertelności"doprowadzanej dziś do granic absurdu.Tym co mówią pajdrajwer...a następnie podpierają się;
    Senną,przyzwoitość nakazuje wspomnieć że to właśnie pejdrajwer w pełnej postaci.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo