komentarze
  • 9. Jen
    • 2018-06-05 13:38:23
    • *.play-internet.pl

    Tym razem Villeneuve ma rację. Wokół Maxa jest bardzo dużo szumu a jego wyniki pozostawiają wiele do życzenia. Tymczasem Ricciardo ciężko pracuje na punkty dla zespołu

  • 10. devious
    • 2018-06-05 17:16:06
    • *.kpn.net

    Dajcie już spokój Maxowi. Media / pismaki (na miano dziennikarza trzeba sobie zasłużyć) jak i kibice uwielbiają takie "nośne" tematy i będą taką telenowelę ciągnąć jeszcze długo, ale ja nie widzę w tym sensu.

    Ludzie trochę są śmieszni - Max jeździ tak cały czas - nic się nie zmieniło. Ale nagle z zachwytów opinia zmieniła się w wielką krytykę, wręcz nagonkę. Nawet są zdania, by wywalić Maxa do Toro Rosso. W takim momencie chciałbym zapytać - czy was pogięło?

    Trzeba pamietać, ze Max ma dopiero 20 lat - a jego wieku taki Hamilton jeździł w... Formule 3! Inni nie lepiej - często dopiero zaczynali przygodę z F1 i nikt nie oczekiwał od nich cudów. Od Maxa się oczekuje - on ma walczyć słabszym bolidem z najlepszymi w stawce, z mistrzami świata. I ma ich pokonywać za każdym razem. On sam sobie tak poprzeczkę ustawił i jak nie daje rady - to popełnia błędy. To typowy problem zbyt wysokich oczekiwań u młodego czlowieka. Od takiego ALonso nikt w tym wieku nie oczekiwał tego , czego ludzie oczekują od Maxa. A Alonso nawet jeszcze w wieku 24 lat zachowywał się jak szczeniak - dopiero "szkoła życia" w McLarenie i jego szczeniacki, bezsensowny rewanż na Hamiltonie na Węgrzech 2007 - przez który ostatecznie Alonso przegrał tytuł - spowodował zmianę zachowania Hiszpana. On z czasem wyluzował, dorósł, przestał robić takie głupie rzeczy. Tyle, że 2007 roku Alonso miał juz 26 lat...

    Max ma 20 i duuuzo przed nim. Sam pamietam jak miałem 20 lat - kawał czasu temu - i wydawało mi się, że jestem dorosły, mądry i dojrzały. Teraz z perspektywy czasu wiem jak to się zmienia.

    Max tez dojrzeje. Obecnie przeżywa dobrą lekcję tzw. "życia" - że nie zawsze musi być najlepszy, nie zawsze może wygrywać i tor nie należy tylko do niego, a nawet jego najwierniejsi fani tj. ojciec i Helmut - potrafią go skarcić. I bardzo dobrze - oby tylko wyciągnął wnioski. To zaprocentuje w przyszłości.

    Dla mnie temat skończony. Max popełnia błędy bo chce zbyt dużo i zbyt szybko. W wieku 20 lat będąc już "prawie na szczycie" to normalne. On musi przejść etap tzw. "sodówki" i jeżeli go to wzmocni - to będzie świetnym mistrzem za kilka lat. Jak go to złamie - to znaczy, że nie był wystarczająco mocny. Wg. mnie jednak go to nie złamie, to nie Kvyat ;)

    A swoją drogą 2 wygrane wyścigi i zaraz znowu będą zachwyty nad Maxem ;)

    Tak jak w ub. roku - Max miał mniej awarii od Daniela ale rozbijał się często i miał mniej punktów od "Kangura" - ale ludzie i tak pisali, ze on jest zwyczajnie lepszy, szybszy i tylko ma więcej pecha... Tacy ludzie jak chorągiewki, nie mają swojego zdania, sami nie myślą i powtarzają jak papugi.

    Ja pisałem w ub. sezonie, że Max wcale nie jest lepszy od Daniela ale nadal jest młody i musi po prostu swoja ilość błędów popełnić - i podtrzymuje zdanie. Daniel jest świetny, Max też - po prostu są na innych etapach kariery. RBR powinien postawić na Daniela jako lidera (nie byłoby kraksy w Baku i Daniel byłby obecnie punktowo prawie na równi z Vettelem - to już dużo mówi) a Maxowi dać spokojnie jeździć, zbierać doświadczenie i wygrywać pojedyncze wyścigi. Za rok-dwa-trzy Max spokojnie może powalczyć o tytuł, obecnie jednak presja i miano lidera przyszlo dla niego zbyt wcześnie. Wina rozkłada się równo pomiedzy Maxa, Josa jak i Hemulta z Christianem...

  • 11. viggen
    • 2018-06-05 17:31:58
    • *.dynamic.chello.pl

    "Jacques Villeneuve uważa, że Daniel Ricciardo jest lepszym kierowcą niż jego zespołowy kolega Max Verstappen. "
    I się z tym zgadzam.

    I UWAGA!!! Zgadzam się @deviousem. Chyba na starość mi pada na mózg :D

  • 12. ds1976
    • 2018-06-05 17:54:04
    • *.ksi-system.net

    @10 devious, muszę przynajmniej częściowo się z Tobą zgodzić, a mianowicie "ludzie jak chorągiewki" - wystarczy nawet jedna wygrana, ba! nie trzeba nawet wygranej, wystarczy, że VER pojedzie błyskotliwy wyścig z dużą ilością niezwykle efektownych wyprzedzeń i już wszyscy (z durnowatymi komentatorami Eleven z Sokołem na czele) będą piać z zachwytu i gadać o wyciąganiu wniosków, nauce na błędach itpd...

    Nie mogę się natomiast z Tobą zgodzić co do tego na kim powinien skupić się RBR. Mają 20 letni talent na miarę dekady a mają się skupiać na gościu, który obija się już po F1, który sezon? Ósmy? Dostawał bęcki od Vergne, Kvyata (to dopiero musieli być fighterzy skoro dali radę Australijczykowi!!!). Po prostu ma przebłyski formy (jak w swoim czasie Bottas w Williams, czy Rosberg kiedy Lewis jeździł myślami nie po torach F1) RBR myśli długoterminowo, nie po to podpisali kontrakt z Maxem za DUŻE pieniądze. To ich lider, ten drugi ma dostarczać punkty, to wszystko.

  • 13. Orlo
    • 2018-06-05 19:58:19
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @devious
    Jak zwykle, zgadzam się z większością tego co napisałeś. Ale jest jedno małe ale. Max jest bardzo młody, tylko problem w tym, że 3 lata temu jak debiutował był młodszy i prezentował dojrzalszą jazdę. Taki Hamilton w swoim debiutanckim sezonie prezentował doskonałą jazdę, dopiero pod koniec, jak tytuł był na wyciągnięcie ręki to niewytrzymał presji. A jeździł wtedy w teamie z ówczesnym dwukrotnym MŚ i miał realną szansę na tytuł jako pierwszy debiutant w historii F1. Więc presja była olbrzymia. Jaką presją ma w tym sezonie Crashstappen? Na pewno nie Ricciardo, przecież nasz znaFca WIE, że to Australijczyk nie wytrzymuje presji w starciu z Maxem...
    Max liderem w RBR? Rzeczywiście, na liście kraks, Crashstappen w tym sezonie lideruje. A Ricciardo "tylko dostarcza punkty". I tak się składa, że tylko Hamilton i Vettel "dostarczyli" ich więcej. Ot dopiero "dostawca" z tego Kangura...

  • 14. devious
    • 2018-06-05 22:16:56
    • *.centertel.pl

    @12 ds1976

    Ja wiem, że Ty F1 oglądasz przez jakieś kosmiczne okulary i widzisz co chcesz widzieć, więc Tobie i tak nic nie wytłumaczę - bo Ty jesteś z tej kategorii ludzi co wierzą w płaską Ziemię i nie szczepią dzieci (to tylko przykłady) - ale jednak odniosę się do Twojego wpisu bo może ktoś inny przeczyta i wyciągnie jakieś wnioski - z głupotą i zaślepieniem trzeba walczyć, to walka z góry stracona ale jednak będę walczył :)


    "Mają 20 letni talent na miarę dekady a mają się skupiać na gościu, który obija się już po F1, który sezon? Ósmy?"

    Ale jakie ma to znaczenie, kto ile sezonów jeździ w F1? To McLaren ma się skupiać na miałkim Vandoornie, bo Alonso ma kilkanaście sezonów na karku? Alonso zjada Belga na śniadanie i każdy to widzi. Wiec co to za argument w ogóle? Ja nie patrzę nikomu w metrykę - ważne jest tu i teraz kto jak jeździ i jakie ma wyniki. Bo stosując Twoją pokrętną logikę to Merc powinien wywalić "starego" Hamiltona i nie brać jakiegoś przeciętnego Bottasa tylko mieć w zespole Ocona i Wehrleina "bo młodzi i perspektywiczni" - tylko zarówno Mercedes, McLaren jak i Red Bull to nie są Toro Rosso. Więc tam nikogo nie powinno obchodzić czy kierowca ma 13 lat, 17 czy 45. Tam kierowca ma jeździć dobrze i wygrywać jak bolid na to pozwala.

    A Daniel jest właśnie w idealnym wieku dla kierowcy F1 - ma 28 lat, za miesiąc skończy 29. Spokojnie może jeszcze na absolutnie topowym poziomie pojeździć 7-8 sezonów. Ba - większość kierowców szczyt formy osiąga wlaśnie ok. 30stki. Wtedy następuje z reguły idealny balans pomiędzy wydajnością fizyczną, doświadczeniem, życiową mądrością i jednocześnie nie ma jeszcze jakiegoś znudzenia i rutyny w wykonywanym zawodzie - i często zobowiązań rodzinnych (co nastąpiło chyba u Massy po 30-stce - jak też u np. Rosberga). Nie bez powodu Alonso swój chyba życiowy sezon zaliczył w 2012 roku mając 31 lat...

    Wracając do Ric - chłop ma doświadczenie co sam przyznałeś, ma równą formę, nie popełnia zbyt wielu błędów - a do tego zarówno w 2016 jak i 2017 dość łatwo pobił w niedzielę Verstappena - owszem, w kwalifikacjach w 2017 to Max był lepszy co pokazuje jego klasę i talent. Punkty rozdają jednak w niedzielę i tutaj Daniel jest klasą samą dla siebie - jest po prostu bardzo skuteczny. Od 2014 roku on w zasadzie w każdym sezonie notuje całą serię mocnych występów, takich wręcz ponad możliwości bolidu. Miewa gorsze weekendy, ale mało który kierowca nie miewa - w tym Hamilton, Vettel jak i Max też miewają. Nic niezwykłego.

    Dlaczego więc RBR miałby nie postawić na kangura? Obecny sezon udowadnia, że Helmut popełnił bład faworyzując Maxa. Daniel jako ten starszy - i nadal szybszy - kierowca powinien być tym wirtualnym liderem. Byloby to też dobre dla Maxa, z którego zdjętoby sporo presji. Trochę jak w 2010, gdzie nikt z Vettela nie robił lidera, wręcz oczekiwano walki o MŚ od Marka i ten faktycznie walczył - aż w końcu w ostatnim wyścigu to Vettel wygrał tytuł. Nie pamietam by tam nakładano na Vettela taką presję wyniku i oczekiwań jak obecnie na Maxa. Nikt co chwila nie powtarzał, że Seb jest liderem RBR i ma już wygrywać mistrzostwa itd.

    A nie zapominajmy, że Ricciardo owego Vettela w swoim pierwszym sezonie szybko sprowadził do parteru - na tyle skutecznie, że Vettel już po kilku wyścigach zaczął szukać nowego zespołu... Wiedział, że jego mit szybko upadnie jak dłużej zostanie z Danielem i będzie dalej "bity" - więc błyskawicznie uciekł do Ferrari. I to był mądry ruch dla Niemca - lepiej jeździć z Kimim niż Danielem ;)

    A RBR? Zakochali się w Maxie i ta miłość przysłoniła im zdrowy rozsądek. W 2016 Ricciardo był lepszy od Maxa, w 2017 też i w 2018 też jest lepszy - każdy to widzi. Postawili po prostu na złego konia...
    Oczywiście Max to "przyszły mistrz" - tylko co z tego? Ocon to pewnie też przyszły mistrz - ba, w F3 był lepszy od Verstappena - a jednak jeździ bez presji w Force India. Nikt na siłę nie robi z niego lidera Mercedesa. No ale może Toto Wolff i Niki Lauda się nie znają na swoim fachu ;)

  • 15. dexter
    • 2018-06-05 22:35:36
    • *.dyn.telefonica.de

    @devious

    "Tak jak w ub. roku - Max miał mniej awarii od Daniela ale rozbijał się często i miał mniej punktów od "Kangura" - ale ludzie i tak pisali, ze on jest zwyczajnie lepszy, szybszy i tylko ma więcej pecha... Tacy ludzie jak chorągiewki, nie mają swojego zdania, sami nie myślą i powtarzają jak papugi."

    Dlaczego znowu przekrecasz fakty na wlasne "widzimisie" ?

    Fakt nr 1: w ubieglym sezonie Max byl szybszy od Daniela o srednio 0,2-0,3 sek.
    Fakt nr 2: Max mial wiecej DNFs
    Fakt nr 3: w tym roku Daniel potrafi lepiej sobie poradzic z autem.

    Verstappen mial taka serie

    Bahrajn, Hiszpania: Na torach Bahrain International Circuit i Circuit de Catalunya bylby przynajmniej na podium. W Bahrajnie jechal na trzecim miejscu, gdy musial z powodu uszkodzonych hamulcow odstawic auto w garazu. W Montmelo mial rowniez bardzo dobry start, gdyby nie zostal wyrzucony z toru to po zewnetrznej w drugim zakrecie mialby lepsza linie. A wiec byla bardzo duza szansa aby po pierwszych zakretach wyjsc na trzecia pozycje.

    Monaco: Nie wypadl, ale rowniez przypadek wielkiego nieszczescia. Na szpicy podobnie zreszta jak Räikkönen mial takiego pecha, ze Undercut wyjatkowo nie poprowadzil do sukcesu.

    Kanada: Bardzo dobry start, byl nawet na drugim miejscu, gdy bateria na okrazeniu 10 zaczela strajkowac.

    Baku: Byl na P4, gdy Power Unit wysiadl. Na dwunastym okrazeniu musial odstawic auto. Przed nim byl Hamilton, Vettel i Perez - kierowcy, ktorzy pozniej poprzez kare, defekt albo crash zostali pozbawieni zwyciestwa. A wiec zwyciestwo Verstappena bylo tylko formalnoscia (gdyby nie PU i nagly spadek poziomu oleju).

    Bahrajn: Grid 6, pozycja podczas incydentu 3, powod awarii hamulce
    Hiszpania: Grid 5, pozycja podczas incydentu 4, powod Crash
    Kanada: Grid 5, pozycja podczas incydentu 2, powod awarii bateria
    Azerbejdzan: Grid 5, pozycja podczas incydentu 4, powod awarii cisnienie oleju

    W sumie w polowie sezonu Verstappen mial jedno trzecie miejsce (Chiny) i trzy piate miejsca (Australia, Rosja, Monaco). W klasyfikacji punktowej Ricciardo mial juz dwa razy wiecej punktow. Z tym, ze Max stracil wiele punktow z powodu awarii i innych pechowych incydentow. Na koncu sezonu roznica pomiedzy Ricciardo i Verstappenem wynosila tylko 32 punkty.

  • 16. devious
    • 2018-06-05 22:45:43
    • *.centertel.pl

    CD.

    Wracając do RIC:

    "Dostawał bęcki od Vergne, Kvyata (to dopiero musieli być fighterzy skoro dali radę Australijczykowi!!!)."

    Co rozumiesz pod pojęciem "dostawać bęcki"?? Bo może inne sezony oglądaliśmy? Ricciardo zarówno Vergne jak i Kwiata dość mocno "zmasakrował" w kwalifikacjach, zaś w wyścigach był prawie zawsze z przodu - co nie zawsze się przekładało na punkty.
    Jak spojrzymy jednak na liczby:

    Ricciardo - Vergne 30 : 29 pkt (wyższa pozycja w wyścigu 24 do 15)
    Ricciardo - Kvyat - 128: 116 pkt (wyższa pozycja w wyścigu 12:11)

    quale:
    Ricciardo - Vergne 30:9 (nokaut)
    Ricciardo - Kvyat 16:7 (gdzie bywało też, że Ric był wysoko w Q3 a Dannił odpadał w Q1/Q2)

    GDZIE TY TUTAJ WIDZISZ BY VERGNE LUB KVYAT BYLI LEPSI? W czym?
    Rosjanin i Francuz mieli kilka "fartownych" wyścigow gdzie zebrali więcej punktów a Ric np. nie ukończył i cała tajemnica.

    Dla przykładu w 2012 Ricciardo punktował aż w 6 wyścigach, a w Top13 meldował się imponujące 15 razy. Tymczasem Vergne punktowal 4 razy ale skuteczniej - a w Top13 był 9 razy - ale wystarczylo na 16pkt, przy 10pkt Ricciardo. W 2013 to samo - Daniel 9 razy w punktach, Vergne ledwie 3 razy - ale za to sporo punktów za 6 miejsce w Kanadzie. Francuz po prostu był bardziej chimeryczny - potrafił błysnąć, często notował jednak wtopy, zwłaszcza w kwalifikacjach. Do dzisiaj uważam jednak, że był dobrym rywalem dla Ricciardo - i to on powinien zastąpić Vettela w 2015, nie Kvyat. Ponownie jednak RBR wybrało nie lepszego - ale młodszego kierowcę. Ta sama pułapka w jaką teraz wpadli z promowaniem Maxa...

    Co do Kvyata - jeździł przyzwoicie w 2015 ale bez błysku. Zbierał punkty i uzbierał 3 więcej od Daniela - ale to Ricciardo walczył w czubie kilka razy walcząc nawet o wygrane czy po prostu o podia. Kvyat swoje jedyne podium zdobył "psim swędem" - awansując po problemach rywali, w tym Ricciardo. Gołym okiem było widać kto jest zwyczajnie szybszy. Tak samo jak w 2015 Alonso miał mniej punktów od Buttona choć dosłownie w każdym wyścigu dominował Brytyjczyka... Czasem tak bywa i ten sezon 2015 to był zwyczajny "fart" Kvyata. Co udowodnił rok 2016 gdzie Daniel nadal jeździł dobrze a Rosjanin wyleciał z hukiem z RBR.


    "Po prostu ma przebłyski formy (jak w swoim czasie Bottas w Williams, czy Rosberg kiedy Lewis jeździł myślami nie po torach F1)"

    Jeżeli porównujesz artystę Ricciardo do "rzemieślnika" Bottasa to chyba nie oglądasz F1. WIdziałeś kiedyś jakieś niesamowite manewry wyprzedzania wykonane przez Bottasa? No wlaśnie. Bottas to dobry kierowca i tyle. Ricciardo to obecnie absolutna czołówka F1. Nie bez powodu Daniel póki co pozostaje niepokonany - ma na rozpisce Vettela, Maxa jaki 2 wcześniej wymienionych "koleżków" (ledwo-ledwo ale jednak). Pozostaje niedoceniany z nieznanych dla mnie powodów - no ale kibice tak już mają, że niespecjalnie używają mózgów do analizy :)


    "RBR myśli długoterminowo, nie po to podpisali kontrakt z Maxem za DUŻE pieniądze. To ich lider, ten drugi ma dostarczać punkty, to wszystko."

    Jak McLaren podpisał kontrakt z Lando Norrisem to on ma być ich liderem? Głupie myślenie. Junior jest od bycia perspektywicznym. Gość wygrywający wyścigi jest od bycia liderem.

    Póki co to Ricciardo wygrywa wyścigi dla RBR a Max jest tylko "perspektywiczny". Robienie z kogoś lidera na siłę "bo jest młody" kończy się właśnie tak jak obecnie w RBR.

  • 17. TomPo
    • 2018-06-05 23:41:59
    • *.dynamic.chello.pl

    Ja tam od zawsze wolalem RIC od Maxa wiec nic sie nie zmienilo.
    Od poczatku powtarzam ze koles jest przereklamowany i przede wszystkim nie dojrzal do F1, co udowadnial w zeszlym sezonie zajezdzajac bolidy, a w tym rozbijajac sie co wyscig o wszystko.

  • 18. viggen
    • 2018-06-06 00:37:40
    • *.dynamic.chello.pl

    @devious
    A dlaczego potrafisz Ricciardo ocenić obiektywnie a Alonso nie?
    Podczas oceniania Hiszpana patrzysz z reguły na ilość punktów a nie w jaki sposób miał ich więcej od swoich partnerów ?
    Dlatego już od dawna wiadomo ze obiektywizm jest Ci obcy

  • 19. ds1976
    • 2018-06-06 10:03:00
    • *.gigainternet.pl

    @3 ChrisDeFirenze - pytałeś dlaczego zamieszczane są tutaj wypowiedzi Villeneuve'a. Zerknij na ilość komentarzy i już masz odpowiedź. Mieszanka newsa Villeneuve / Verstappen jak widać jest niemal wybuchowa :)

  • 20. ds1976
    • 2018-06-06 10:12:23
    • *.gigainternet.pl

    @14 @ 16 devious

    1. Gdzieś tam po drodze twierdzisz, że ważniejsze są przywożone punkty, więc proszę suche fakty

    - 2013 rok Toro Rosso, Vergne 16 pkt, RIC - 10 pkt - ojoj!!!
    - 2015 rok RBR, Kvyat - 95 pkt, RIC - 92 pkt - ojoj nr 2!!!

    2. Naprawdę sądzisz, że RIC sprowadził Vettela do parteru i po kilku wyścigach Niemiec zaczął szukać nowego zespołu? Ty tak serio??? :)

    Chłopie, Vettel już wtedy miał podpisany deal, z góry wiedział, że to jego ostatni sezon dla RBR (w niekonkurencyjnym aucie). W 2014 przewaga RBR - docisk tylnej osi poszła w siną dal, z góry było wiadomo, że zdobycie kolejnego tytułu tym sprzętem nie było już możliwe. Vettel mierzył już znacznie wyżej - pójście w ślady MSC.

  • 21. Heniek007
    • 2018-06-06 13:44:12
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    Przyznając rację temu wypłochowi dajecie do zrozumienia,ze Jesteście jak chorągiewki na wietrze. Kierowca F1 zesra się na prawo-już fala komentarzy,że zesrał się na prawo. Przydzwoni w bandę albo wyleci z toru-już popłoch, bo nie powinien tak zrobić.

    Tworzycie niezłą telenowelę w komentarzach.

  • 22. devious
    • 2018-06-06 15:37:51
    • *.kpn.net

    @15. dexter

    "Dlaczego znowu przekrecasz fakty na wlasne "widzimisie" ? "

    Skoro zarzucasz mi "przekręcanie faktów" to wymień te fakty przekręcone - albo zamilcz, bo robisz z siebie idiotę. Podałeś jakieś fakty, które mają się nijak to mojego wpisu...

    Napisałem wprost - Max miał mniej awarii niż RIC, rozbijał się częściej i w efekcie Daniel zgromadzil więcej punktów. Nieprawda?
    To sprawdźmy:

    Ricciardo:
    awaria silnika Australia, awaria hamulców Rosja, awaria silnika USA, awaria turbo Meksyk, awaria hydrauliki Abu Dhabi,
    staranowany przez Verstappena Węgry

    6DNF: 5 razy awaria, jedna kolizja zawiniona przez Verstappena.

    Verstappen:
    awaria hamulców Bahrajn, awaria elektryki Kanada, awaria silnika Baku, awaria silnika Belgia,
    kolizja z Raikkonenem Hiszpania, kolizja z Alonso spowodowana przez Kvyata Austria, kolizja z Raikkonenem i Vettelem Singapur.
    7DNF: 4 razy awaria, 3 razy kolizja.
    Do tego m.in. Max wyeliminował Ricciardo z GP Węgier, miał kolizję z Massą we Włoszech (przez co skończył na 10 miejscu).

    Dalej:

    Kary z winy kierowcy:
    Ricciardo - 0 (+1 rozpatrywany incydent bez nałożonej kary)
    Verstappen - 2 (+6 rozpatrywanych incydentów bez nałożonej kary)

    Kary z winy zespołu (np. przesunięcie na starcie za wymianę podzespołów):
    Ric - 7 (!!!)
    Max - 3


    Podsumowując:
    Daniel 5 awarii w wyścigach + 7 kar przesunięcia (12 awarii), 1 incydent w wyścigu łącznie, 0 incydentów z winy Daniela

    Max: 4 awarie w wyścigach + 3 kary przesunięcia (7 awarii), 8 incydentów w trakcie wyścigu łącznie, z czego 2 zakończone karą, 2 punkty karne.


    To jak, nadal uważasz, że przeinaczam fakty czy odszczekasz?


    BTW> Mówisz o faktach s Twój wpis to jedno wielkie "gdybanie" - co by było jakby Max się nie rozbił albo nie miał awarii i ile by punktów zdobył. A skąd to możesz wiedzieć, czy gdyby nie awaria to Max nie rozbiłby się 5 okrążeń później? Może miałby tych wypadków jeszcze więcej ale awarie go "uratowały"? To gdybanie i jest idiotyczne. Zwłaszcza w przypadku Maxa, który często i gęsto jest zaplątany w incydenty...

    Ja trzymam się faktów.


    Źródło: F1 Fanatic:
    racefans. net /2017-f1-season /statistics/

  • 23. devious
    • 2018-06-06 15:56:15
    • *.kpn.net

    @20. ds1976

    Z każdym wpisem coraz bardziej udowadniasz, że jesteś zwykłym "durakiem" który ogląda jakąś alternatywną F1 :)


    "1. Gdzieś tam po drodze twierdzisz, że ważniejsze są przywożone punkty, więc proszę suche fakty
    - 2013 rok Toro Rosso, Vergne 16 pkt, RIC - 10 pkt - ojoj!!!"

    W rzeczywistości:
    2013 rok Toro Rosso Vergne 13pkt, RIC - 20pkt.
    WIĘC CZEMU KŁAMIESZ ŚMIERDZIELU?

    "- 2015 rok RBR, Kvyat - 95 pkt, RIC - 92 pkt - ojoj nr 2!!!"
    2016 rok RBR Kvyat 21pkt, RIC 36pkt

    Button też pokonał Alonso w 2015 a każdy widział kto jeździł lepiej ;)


    "2. Naprawdę sądzisz, że RIC sprowadził Vettela do parteru i po kilku wyścigach Niemiec zaczął szukać nowego zespołu? Ty tak serio??? :)"

    Nie, Vettel sie specjalnie podłożył żeby cały świat się z niego śmiał - faktycznie ta teoria ma wielki sens!

    Dobrze jednak przewidziałem, że Ty jesteś tym jednym z "nawiedzonych" co wierzą w spiski, płaską ziemię i inne bzdety :D


    "Chłopie, Vettel już wtedy miał podpisany deal, z góry wiedział, że to jego ostatni sezon dla RBR (w niekonkurencyjnym aucie)."

    I dlatego postanowił sie skompromitować? Skoro miał deal to czemu nie wytarł podłogi Ricciardo?

    Bredzisz okrutnie - żaden kierowca F1 a już zwłaszcza Mistrz Świata sobie po prostu nie odpuszcza sezonu - oni chcą wygrywać jak najwięcej, gdzie i kiedy się tylko da. A porażka z zespołowym partnerem to największa hańba - dlatego tak Alonso się gotował w 2007 bo nie mógł znieść, że debiutant go obejdzie. W końcu "uratował twarz" remisując na koniec sezonu - i było dla niego ważniejsze nie przegrać z Hamiltonem niż wygrać tytuł... Tyle to znaczy dla kierowcy. Mogli się przecież dogadać: Ty stary ja wygrywam w 2007, Ty wygrasz w 2008 itd. no ale u kierowców F1 tak to nie działa - oni chcą zniszczyć partnera zespołowego. Poczytaj sobie jakieś wywiady z kierowcami czy książki gdzie się wypowiadają, np. Wewnątrz Umysłu Kierowcy F1... Nie ma szans by Vettel odpuścił cały sezon i celowo notował słabe wyniki, nikt nie jest tak głupi lub tak zdemotywowany.

    A nawet jakby Vettel chciał odpuszczać by rozwiązać kontrakt (miał ponoć zapis taki) to czemu już po podpisaniu kontraktu z Ferrari nadal jeździł slabo? Ta teoria jest głupia i idiotyczna :)

    Stosując taką narrację zawsze mozna powiedzieć:
    "Alonso w 2007 tylko zremisował z Hamiltonem bo chciał zostać zwolniony z McLarena wiec odpuścił sezon"
    "Kimi odpuścił sobie sezon 2008 i 2009 bo chciał iść do WRC i czekał aż Ferrari go zwolni"
    "Schumacher przegrał tytuł w 2006 bo chciał iść na emeryturę więc celowo zwolnił"
    Papier wszystko przyjmie, nawet największe brednie :)

    Szanujmy się...


    PS
    Vettel bardzo późno podpisał deal z Ferrari, sytuacja była tam skomplikowana, Alonso miał kontrakt z Ferrari, Vettel miał kontrakt z RBR, nawzajem się szachowali, wszystko trwało bardzo długo, gdzieś do końca sierpnia czy września (nie pamietam już dokładnie, były o tym dokładne artykuły, polecam wygooglować). Jeszcze w połowie sezonu Vettel mógł mieć co najwyżej nadzieję na zmianę zespołu, ale to nic pewnego... Kontrakt dostał późno, jak już dawno został zamieciony przez Ricciardo.

    Jak ktoś twierdzi, ze Vettel w marcu miał kontrakt z Ferrari więc sobie od GP Australii położył tzw. lachę na sezon 2014 to jest zwyczajnym ignorantem, żeby nie powiedzieć idiotą ;)

  • 24. jatomak
    • 2018-06-06 17:52:38
    • *.in.net.pl

    Pisanie, że VET się nie starał w RBR i dlatego był słabszy od RIC to brednie.
    Ocena mocy kierowców (dość skomplikowane obliczenia podobnie jak w rankingu ELO stosowany dla względnego porównywania mocy zawodników) pozwala powiedzieć, że VET jest słabszy m.in. od HAM, ALO, RIC, BOT i nie ma co się tutaj ekscytować, bo ocena względem zawodników dojrzałych jest wysoce wiarygodna.
    Jeśli chodzi o VER to ocena jego mocy jest na razie nieco zaburzona przez zmianę poziomu zawodnika, która następuje u młodych kierowców. Nie da się zaprzeczyć, że VER to szybki kierowca, ale czy jego moc będzie taka jak HAM, ALO czy choćby w przeszłości BUT, tylko nieznacznie słabszego od tej dwójki, to się będzie dało ocenić nie wcześniej niż na koniec tego sezonu.

  • 25. Orlo
    • 2018-06-06 18:52:34
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @devious
    Że też Ci się jeszcze chce próbować... Użytkownik @ds1976, już przed GP Australii WIEDZIAŁ, że to Ric nie wytrzymuje presji w RBR, czego do dzisiaj nie odszczekał. Więc albo dalej w to wierzy, albo nie umie się przyznać do błędu - nie wiem co gorsze... Przed Q w Monaco pisał, że Ric wyląduje na bandzie, zero komentarza po tym jak zrobił to Crashstappen, przy PP Daniela. I oczywiście zwycięstwo tego drugiego było bezwartościowe, bo skoro nie da się tam wyprzedzać, to każdy MÓGŁBY tam wygrać. Bo przecież Max to taki wielki talent. Szkoda, że punktów i MŚ nie przyznają za talent, tylko za to, kto zdobył więcej pkt...

  • 26. ds1976
    • 2018-06-06 20:18:27
    • *.ksi-system.net

    @23 @ 25 devious, orlo (szybkie pytanie nr 1, kto jest czyim asystentem?)

    Szybkie pytanie nr 2 - rozumiem, że w poprzednim wcieleniu byliście psami? Stąd ciągła gadka o szczekaniu do wszystkich?

    Trzy, to poprzednie wcielenie mocno wpływa na ciągłe próby obrażania typu cytuję "ŚMIERDZIELU"? To jest merytoryka po waszej stronie? :-)

    Cztery:
    - 2013 rok Toro Rosso, Vergne 16 pkt, RIC - 10 pkt - ojoj!!!" - dotyczyło oczywiście sezonu 2012, ale jakiś inny przycisk obok "dwójki" mi się nacisnął. Rozumiem, że jeżeli poprzednio wesoło merdaliście ogonami to trudno było się połapać, że chodziło mi pewnie o sezon 2012

    Pięć: wesołe merdanie ogonem idzie w parze z wesołym uśmiechem RIC. Znacie się z poprzedniego wcielenia? :-) Pijecie do dziś z miski?


    Sześć (nie do Orlo i Devious) - innych serdecznie przepraszam za formę powyższego, niewiele było w tym o F1 ale chłopaki będą mieli przynajmniej nad czym spędzić wieczór :)

  • 27. dexter
    • 2018-06-07 09:21:41
    • *.dyn.telefonica.de

    @devious

    Dzien Dobry


    "Sam pamietam jak miałem 20 lat - kawał czasu temu - i wydawało mi się, że jestem dorosły, mądry i dojrzały. Teraz z perspektywy czasu wiem jak to się zmienia

    albo zamilcz, bo robisz z siebie idiotę. To jak, nadal uważasz, że przeinaczam fakty czy odszczekasz?"

    Widzisz kolego, Ty dalej jestes tylko zwyklym ulicznym krzykaczem bez kultury. I patrzac z perspektywy czasu nic sie nie zmienilo ... A to, ze przeinaczasz rzeczy na wlasne "widzimisie", takie wrazenie czesto odnioslem w przeszlosci czytajac tutaj Twoje posty. Sorry, ja Ciebie zbyt dlugo znam. Takie po prostu jest moje doswiadczenie.


    Ja na Verstappena patrze z szerszej perspektywy. Cala branza nie byla w stanie w 100 procentach ustalic kim jest Max Verstappen. Nowy Ayrton Senna, Nigel Mansell albo Michael Schumacher?
    Sa paralele, bez pytania ... Generalnie Max jest Maxem, wie czego chce i ma wlasna osobowosc. On jest mieszanina wielu kierowcow do ktorych jest porownywany.

    Dla Adriana Newey'a Max jest troche jak Mansell, poniewaz jezdzi z szeroko wyciagnietymi lokciami. Dla Alain'a Prost'a Max jest troche jak Senna z powodu sily mentalnej, wlasnego swiata w ktorym zyje i umiejetnosci, ktora polega na tym, ze nie da sie wyprowadzic z rownowagi. Dla Rossa Brawn'a Max jest troche jak Michael Schumacher: ma pewna arogancje i bardzo duza pewnosc siebie. Max wie, ze jest dobry i takie poczucie daje innym. Z Schumacherem laczy Holendra jeszcze jedna cecha: umiejetnosc dopasowania, zrozumienie i brak respektu przed duzymi nazwiskami.

    Tylko jeden sezon w F3 wystarczyl + okolo 4400 kilometrow testowych w bolidzie F1, aby Verstappen w swoim drugim wyscigu z Toro Rosso zdobyl punkty. Gdy Verstappen po 4 wyscigach awansowal z Toro Rosso do Red Bulla, potrafil od razu wygrac swoje pierwsze Grand Prix.
    Schumacher w 1991 przeszedl ze stajni Jordan do Benetton, z ogumienia Goodyear na Pirelli i natychmiast zajal piate miejsce. Obie zmiany zespolu byly z gory krytykowane. Na obu kierowcach krytyka nie zrobila zadnego wrazenia. Obaj kierowcy zdlawili krytykow faktami na torze.

    Z tym, ze Red Bull znal rowniez pragnienie Mercedesa i Ferrari jak i Managementu Verstappena . W Toro Rosso Verstappen mogl jedynie osiagnac te same wyniki. Cos pomiedzy miejscem 5-10. Realistycznie mowiac: aby Toro Rosso walczylo o podium, to najpierw z topowych druzyn kilka samochodow musi odpasc. Albo jakis inny kataklizm (wyjatkowe warunki) musialby sie wydarzyc. Zbiegiem okolcznosci umowy Nico Rosberga i Kimiego Räikkönena wygasaly z koncem roku. Krotko mowiac: w kotle bylo cisnienie.

    Tak sie sklada, ze Verstappen ma niezwykly talent. Ponadto jest glodny, agresywny, wymagajacy, egoistyczny, niecierpliwy. Wszystkie cechy, ktore tworza Championa. Verstappen aby kontynuowac i pisac wlasna historie dokladnie wiedzial, ze potrzebuje w sezonie 2016 lepszych wynikow niz w 2015. W przeciwnym razie wszyscy szybko zapomna, ze super-gwiazda w nim drzemie. Tak brutalny jest swiat F1. A Toro Rosso nie wyskoczy ze swojego kaftana. Po prostu nie ma budzetu tak jak duze zespoly.

    Verstappen juz w kartingu tak samo jak Schumacher i Senna byl gwiazda. W wieku 8 lat wygral wszystkie wyscigi w belgijskich Mistrzostwach Kartingowych (21 wyscigow). Pomiedzy 2005 a 2013 zdobyl 19 tytulow. Pozamiatal cala scene. W swoim pierwszym i jedynym sezonie w F3 w zespole van Amersfoort Racing wygral 11 wyscigow i od razu byl piaty. Red Bull wystarczajaco widzial. Wystarczylo aby zaoferowac Holendrowi kontrakt w Toro Rosso.

    Gdy Verstappen debiutowal w F1 mial 17 lat. Inni w tym wieku nie maja Prawo Jazdy, nie moga podpisywac umow i w restauracji nie moga pic alkoholu. Dzisiaj w jego garazu w Monte Carlo i Hasselt stoi m.in. Porsche GT3 RS, Aston Martin V12 Vantage S, Mercedes AMG C 63 Coupe etc. Verstappen w miedzyczasie zarabia okolo 30 mio. euro na sezon i jest najlepszym koniem stajni RBR.

    Byla krytyka ze wszystkich stron, ze kierowca w tak mlodym wieku moze caly image F1 zepsuc itd. itp. FIA zmienila nawet przepisy. Dzisiaj kazdy kierowca F1 musi posiadac co najmniej 18 lat. Wraz z podpisem kontraktu w Red Bullu (umowa do 2020 + opcja) Verstappen calkowicie oddal sie w rece globalnego producenta oranzady. Inwestycja musi sie splacic. I tak sie tez dzieje. Max Verstappen obok Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso jest jedynym kierowca w stawce, ktory polaryzuje. I nie potrzeba wielkiej wyobrazni aby widziec w nim przyszlego Championa.

  • 28. dexter
    • 2018-06-07 09:32:48
    • *.dyn.telefonica.de

    On jest jedna z najwiekszych atrakcji F1. Dzieki niemu trybuny w duzej czesci blyszcza na pomaranczowo. Dzieki niemu wyscigi w Spa czy Spielberg'u sa wyprzedane. To Verstapppen zapelnia trybuny ludzmi, a F1 ma gwarantowany wielki spektakl. Jego kariera przez ostanie 3 lata pokazywala tylko jeden kierunek ?do gory? i przebijala praktycznie kazdy sufit, poniewaz Holender jako najmlodszy kierowca w historii wraz z Red Bullem pobil kilka rekordow.

    W lidze super-gwiazd Holender od razu potrafil sobie poradzic. Nawet gdy kolega zespolowy wygral na punkty. Czym dluzej sezon trwal, tym bardziej wahadlo przechylalo sie na strone Verstappena, poniewaz z sukcesem pracowal nad swoimi malymi deficytami. On wczesniej rozpoznal, ze Ricciardo podczas okrazenia kwalifikacyjnego wykonuje mniej bledow. Widzial, ze Australijczyk potrafil lepiej zarzadzac oponami. Szybko tez potrafil uswiadomic sobie, ze niektore zle decyzje podczas wyscigow zostaly podjete, poniewaz zbyt mocno sfokusowany byl na Australijczyku.

    Holender jest specyficzny. Jezdzac jeszcze w Toro Rosso na wyrezyserowana strategie nie zwracal uwagi. W Red Bullu nie ma juz takiej odwagi. Z tym, ze Verstappen dokladnie potrafi pokazac, gdy cos mu sie nie podoba na torze lub obok toru. Jesli chodzi o bezposredni pojedynek i manewry wyprzedzania: kroluje. Dla innych kierowcow takie zachowanie Holendra jest oczywiscie bardzo podejrzane. Przeciez juz byla taka sytuacja, gdzie inni kierowcy chcieli Verstappena wyhamowac i wprowadzili nowe zasady postepowania. Po dwoch wyscigach o nowych regulach nie bylo juz mowy. Verstappen uciszyl wszystkich. Slowa Verstappena: "Nie jestem tutaj, aby szukac sobie przyjaciol. Ja chce wygrywac!" Skandal! Na korzysc Verstappena przemawialy fakty, ze zawsze przy kazdej akcji potrafil pozostac na torze. I przewaznie w pojedynku jeden na jeden zwyciezal.

    Zwyciestwo w Spa bylo dyplomem, a jazda w deszczu na Interlagos tytulem doktorskim. Jezdzil wokol calej konkurencji jak chcial. Po zaledwie 40 startach w F1 osiagnal taki poziom jak inni przy 100 Grand Prix. Verstappen jako Rookie mial juz wyrobiona madrosc i przebieglosc jak stary lis. Jego kreatywnosc przy wyborze linii na mokrym torze w Sao Paulo udokumentowala tylko inteligencje wyscigowa. Identycznie jak akcja z Sebastianem Vettelem na torze w Meksyku. Ja jeszcze tak wscieklego Sebastiana wczesniej nie widzialem. Aby w prosty sposob odeprzec atak Vettela, Verstappen tak na torze wyhamowal kierowce Ferrari, ze Ricciardo od tylu potrafil sie zblizyc i bylo pozamiatane. Teraz Sebastian musial zajac sie Australijczykiem.

    Dla Verstappena liczy sie tylko miejsce pierwsze. Tego nauczyl sie od swojego ojca. W kartingu byla taka zasada: lepszy crash niz drugie miejsce. Pamietam jak podczas GP USA byla taka scena, gdzie inzynier wyscigowy poprosil kierowce aby zamiast atakowac Rosberga oszczedzal opony. Odpowiedz: "Ja przeciez nie jezdze tutaj, aby na koncu zdobyc czwarte miejsce." Verstappen w dziecinstwie sie nauczyl, ze w zyciu trzeba o wszystko walczyc. Byly takie momenty w jego zyciu, ze ojciec po prostu zostawial w paddocku malego Maxa, gdy syn nie wygrywal wyscigow. Wtedy Max musial sam patrzec jak wrocic do domu. Podczaj podrozy na tor, nie siedzial za rodzicami na wygodnym tylnym siedzeniu, lecz z tylu w gokarcie na twardym fotelu. Dzisiaj w swoim kraju zdobywa odznaczenia Sportowca Roku. Kibice za Verstappenem jezdza po calym swiecie. Patrzac na Merchandising i sprzedaz artykulow, marka MV generuje rocznie dziesiatki milionow euro.

    Holender byl na dobrej drodze, dopoki w tym sezonie nie zaczal popelniac bledow, ktore namieszaly w tabeli mistrzostw swiata. Max Verstappen bardzo dobrze wie, ze bez takiej serii popelnionych bledow teoretycznie moglby byc w klasyfikacji kierowcow blisko za Sebastianem Vettelem i Lewisem Hamiltonem. Teraz Holender musi sie znowu odbudowac.

  • 29. dexter
    • 2018-06-07 09:37:35
    • *.dyn.telefonica.de

    Patrzac przez okulary Verstappena

    Pierwsza czesc sezonu jeszcze sie nie skonczyla, tzn. nadal jest dosc daleko do konca sezonu i wiele moze sie wydarzyc. W ubieglym roku 6 wyscigow przed koncem Verstappen tracil do Ricciardo 94 punkty. Po tym, jak pasmo pecha sie skonczylo zmniejszyl roznice do 32 punktow (w ciagu zaledwie szesciu wyscigow). Teraz, w przeciwienstwie do ubieglorocznej nieszczesliwej serii, tegoroczny poziom bledu musi zostac drastycznie zredukowany.

    Teoretycznie juz w Kanadzie moglby zmniejszyc roznice z obecnych 37 na 20 punktow. A jesli bedzie padac, choc raczej zapowiada sie dobra pogoda, to nawet 37 do 12 lub 16 punktow.

    Sport motorowy zawsze uczy, ze trzeba zaakceptowac sytuacje, dopasowac sie i nigdy sie nie poddawac. Ale rowniez, ze popelnienie bledu nie jest takie zle - jesli wyciagnie sie odpowiedni wniosek i nastepnym razem zrobi lepiej. I: podczas wyscigu potrzebny jest (tak jak w przedsiebiorstwie) team, poniewaz ciezkie zadania mozna rozwiazac tylko zespolowo.

    Patrzac przez okulary niezaleznego obserwatora

    Tak jak juz pod newsem: "Rosberg: Nie pokładam już nadziei w Verstappenie" wczesniej wspomnialem: RBR jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, poniewaz ich najlepszy kon w stajni nazywa sie Verstappen. Pytanie co teraz zrobic? Zespol musi podjac bardzo trudna decyzje - inaczej podaruje punkty Mercedesowi i Ferrari. Uwzgledniajac Mistrzostwa Swiata, to szczerze mowiac Maxowi pociag wlasciwe juz odjechal, poniewaz nie moge sobie wyobrazic aby Hamilton i Vettel nagle zaczeli popelniac bledy. Teraz jedynie moze zredukowac strate do Daniela Ricciardo.

    Cala historia Verstappena ma jeden pozytywny aspekt. Chlopak jest mega szybki, mega utalentowany i kocha jazde. Jest kierowca, ktory kieruje sie instynktywnie, ponadto dokladnie wie dlaczego jest w F1 (ma klarownie zdefiniowany cel). Jesli tylko wyciagnie odpowiednie wnioski, zredukuje kwote bledu i wyjdzie z tej fazy w ktorej sie obecnie znajduje to bedzie mial jeszcze bardzo duzo przyjemnosci ze sportu motorowego. Wazne aby nie stracil pewnosci siebie.

    PS: Nie mozna rowniez zapomniec, ze Max Verstappen walczy z Danielem Ricciardo - zawodnikiem, ktory zawsze byl (przynajmniej w moim) Top 5.

  • 30. Heniek007
    • 2018-06-07 09:47:27
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @dexter Nie próbuj wybielać swojej postawy! Nie raz pokazałeś,ze Jesteś zadufanym w sobie prymitywnym chamem.

  • 31. viggen
    • 2018-06-07 10:19:49
    • *.centertel.pl

    A teraz z innej beczki....
    @dexter
    Wg Ciebie RBR zostanie z silnikami Renault czy weźmie Hondę ?

  • 32. dody
    • 2018-06-08 07:53:36
    • *.70.34.70

    Max jest lepszy od Daniela. Tutaj nie ma watpliwosci. Problem polega na tym on chce caly czas wygrywac nad Danielem. czasami trzeba odpuscic, nauczyc sie przegrywac. wszystko bedzie okey. Ja bym postawil na Maxa w kwestii przyslego mistrza swiata.

  • 33. devious
    • 2018-06-08 11:37:35
    • *.kpn.net

    @dexter

    Jak zwykle nie na temat :)

    Napisałem wprost - czy Max miał w 2017 więcej awarii i więcej kraks niż Ricciardo - Ty oskarżyłeś mnie o manipulowanie danymi, ja podałem w odpowiedzi dokładne dane. To jak w końcu, manipuluję danymi?
    Nie odpowiedziałeś, zabrakło "honoru" zapewne ;)

    Możesz mnie nazywać "zwyklym ulicznym krzykaczem bez kultury" ja natomiast będę nazywał Cię kłamliwym mitomanem, który próbuje jakieś durne wypracowania wypisywać nie wiadomo po co i na co - widocznie żeby sie dowartościować ;) był kiedyś na forum gazety podobny bufon o nicku "pocalujta_wojta" co też zawsze dawał wykłady innym o tym, jaki to z niego ekspert i wyrocznia bo ma kupę kasy i z tej racji czuje się lepszy :) Ty masz podobny problem chyba... Smutne to trochę :)



    Swoją droga jak zwykle piszesz dużo i mało merytorycznie, do całości nawet nie chce mi się odnosić bo szkoda życia na polemikę z Toba, tylko podam przykłady:

    -"Gdy Verstappen po 4 wyscigach awansowal z Toro Rosso do Red Bulla"
    Tak po 4 wyścigach w 2016 ale łącznie przejechał 23 wyścigi w STR gwoli ścisłości. Napisałeś to tak, jakby po 4 wyścigach w F1 już jeździł dla RBR...

    -"Verstappen w miedzyczasie zarabia okolo 30 mio. euro na sezon"
    Skąd wziąłeś te 30 milionów? Red Bull tyle nie płacił nawet Vettelowi?!
    Wg. różnych źródeł Max zarabia od 3 do 5 mln Euro - plus bonusy, które nie sa jednak aż tak wielkie.
    30 mln to jakaś kwota chyba zupełnie z czapy. No chyba, że wliczamy jakieś kontrakty reklamowe poza F1, gdzie może faktycznie Max dostawać grube pieniądze - w Holandii byłem ostatnio kilka tyg temu i faktycznie jego twarz jest wszędzie :)

    -"Zwyciestwo w Spa bylo dyplomem"
    Jakie zwycięstwo w Spa? Max nigdy tam nie wygrał w F1? Chyba, że mówisz o F3 :)

    "a jazda w deszczu na Interlagos tytulem doktorskim. Jezdzil wokol calej konkurencji jak chcial."
    -Owszem, pięknie jechał - ale trochę przesadzasz bo do Hamiltona nie mógł się zbliżyć a na koniec popełnił błąd, omal się nie rozbił i skończył na 3 miejscu - więc jednak niektórzy okazali się od niego lepsi... Więc też trochę przesadzasz :)

    "W ubieglym roku 6 wyscigow przed koncem Verstappen tracil do Ricciardo 94 punkty. Po tym, jak pasmo pecha sie skonczylo zmniejszyl roznice do 32 punktow (w ciagu zaledwie szesciu wyscigow)."

    Zapomniałeś tylko - drogi manipulancie - dodać, że Ricciardo miał wtedy 3 awarie w 4 ostatnich wyścigach. A Max ukończył wszystkie 6 wyscigów.


    To powyżej to tylko przykłady bo jest tego więcej, ale nawet nie chce mi się takiej ilości tekstu przeglądać. Dobrze jednak widać Jak manipulujesz albo w ogóle po prostu zmyślasz. Dobry byłby z Ciebie bajkopisarz. Albo jeszcze lepszy PRowiec - dużo lania wody, mało faktów. jakieś gdybanie głównie.


    Jak mówiłem wiele - jestem fanem Maxa, uważam że będzie Mistrzem i to wielkim. Lubię takich kierowców bo mają jaja i są prawdziwymi "racerami". Zresztą tutaj wiele razy broniłem i bronię Maxa.

    Nie lubię natomiast mitomanii, robienia bożków z kierowców, zwłaszcza takich jak Senna, Kimi, Hamilton czy własnie Max (do Kubicy i Alonso też to się odnosi bo mają swoich fantaycznych fanów też) - gdzie jest ślepe wybielanie kierowcy na siłę i tzw. hejtowanie jego rywali (np. Ricciardo).

    ds1976 czy viggen to takie doskonałe przykłady "zaślepieńców", którzy złego słowa nie powiedzą o swoim faworycie - a jednocześnie wylewają wiadro pomyj na rywali (Ricciardo czy Alonso). Wiadomo - nie da się być obiektywnym, sam pewnie nie jestem. Ale przynajmniej się staram.

    Ty dexterze widzę też w jakieś tzw. "fanbojstwo" popadasz jeżeli chodzi o Maxa. I potem wynika z tego głupia dyskusja bo nie potrafisz zaakceptować faktu, że Twój "bożek" został w 2016, w 2017 jak i obecnie w 2018 dotąd też - objechany przez Ricciardo. Niezależnie od tego, że faktycznie bożek był szybki, agresywny i ekscytujący (to są fakty) - ale po prostu Daniel wykonał swoją robotę lepiej bo mając wiecej awarii jednak był wyżej na koniec sezonu.

    Ja obu kierowców cenię równie wysoko i ciągle nie rozumiem tego deprecjonowania Daniela - co przecież też uderza w Maxa, bo skoro Daniel jest słaby (wg. fanów Maxa) to Max jest jeszcze słabszy... Nielogiczne :)

  • 34. ds1976
    • 2018-06-08 19:08:51
    • *.ksi-system.net

    @33 devious, muszę prosić o sprostowanie - ja niemal fanatycznie uwielbiam Alonso, im jest starszy tym bardziej! Szkoda, że nie może dzielić startów w F1 z Indycar :) Tak, wiem, że to nie jest możliwe - jak z WEC. Szkoda...

  • 35. TomPo
    • 2018-06-08 19:56:48
    • *.dynamic.chello.pl

    Jak jedna osoba mowi Ci ze jestes pijany - nie przejmuj sie.
    Kiedy dwie osoby Ci to mowia - zastanow sie.
    Kiedy trzy osoby Ci to mowia - idz spac, bo znaczy ze jestes pijany.

    Tyle autorytetow F1 mowi Maxowi ze musi zmienic swoje podejscie, swoja jazde i glowe...
    a co na to Max ?
    "Nie mam zamiaru i nie bede niczego zmienial" - typowy nastoletni kogucik, ktorego ego jest wieksze niz umiejetnosci.
    Nie da sie ukryc ze talent ma, ale z takim nastawieniem to zapamietamy go raczej jak drugiego Maldonado, a nie drugiego Senne.
    Pewnie z wiekiem sie to zmieni, pytanie czy bedzie wtedy jeszcze jezdzil w F1.

  • 36. ds1976
    • 2018-06-08 20:03:06
    • *.ksi-system.net

    @35 TomPo - przynajmniej VER jest konsekwentny :) Dzięki czemu z pewnością wyścigi nie będą nudnymi procesjami (z wyjątkiem Monaco, gdzie występ Maxa był jedynym interesującym akcentem).

  • 37. Heniek007
    • 2018-06-08 21:23:18
    • *.w90-29.abo.wanadoo.fr

    @35 Faktycznie myślenie ci nie służy. Zluzuj majty i delektuj się weekendem wyścigowym.

  • 38. dexter
    • 2018-06-09 03:56:40
    • *.dyn.telefonica.de

    "Cię kłamliwym mitomanem, który próbuje jakieś durne wypracowania wypisywać nie wiadomo po co i na co - widocznie żeby sie dowartościować ;)"

    Z pewnoscia musze sie "dowartosciowac" przed taka osoba, ktora rzuca populistycznymi haslami, pisze, ze pracowac sie jej nie chce, jest wyrzucana z pracy, narzeka na szefow i ma dupe pelna zazdrosci.


    "był kiedyś na forum gazety podobny bufon o nicku "pocalujta_wojta" co też zawsze dawał wykłady innym o tym, jaki to z niego ekspert i wyrocznia bo ma kupę kasy i z tej racji czuje się lepszy :) Ty masz podobny problem chyba... Smutne to trochę :)"

    Coraz bardziej Twoj problem jest tutaj widoczny.

    Zawsze miales styl jak "uliczny krzykacz". Ja tego sobie nie wymyslilem. I nie mam czasu tutaj grzebac w archiwum. Jednak pamietaj, ze Twoje posty nie sa skasowane.

    Ze kiedys wspomnialem iz mialem 21 czy 22 lata, to jezdzilem juz nowym Porsche 911 i Ty mi to bedziesz teraz caly czas wytykal? Tak sie sklada, ze ludziom nieba nic nie spada.
    Komiczne jest tylko, ze jak cos pozytywnego tutaj napisze, to od razu czuje Twoj pelen zazdrosci oddech na plecach. Odczuwalnie 10 lat temu cos Ci na ten temat napisalem.

    Jak to bylo dokladnie: "nienawidze bialych zabkow" ? Rece opadaja ...


    "-"Gdy Verstappen po 4 wyscigach awansowal z Toro Rosso do Red Bulla"
    Tak po 4 wyścigach w 2016 ale łącznie przejechał 23 wyścigi w STR gwoli ścisłości. Napisałeś to tak, jakby po 4 wyścigach w F1 już jeździł dla RBR..."

    Zrozumiales - mimo, ze malo merytorycznie.


    "Skąd wziąłeś te 30 milionów? Red Bull tyle nie płacił nawet Vettelowi?!"

    Verstappen ma nowa umowe


    "Wg. różnych źródeł Max zarabia od 3 do 5 mln Euro"

    Za 5 Mio Euro Holender dzisiaj przewraca sie z jednego boku na drugi, ale nie wstaje z lozka ...


    "Jakie zwycięstwo w Spa? Max nigdy tam nie wygrał w F1? Chyba, że mówisz o F3 :)"

    Mowie o F1. Oczywiscie nie Spa, tylko GP Hispanii (2016)


    "Zapomniałeś tylko - drogi manipulancie - dodać, że Ricciardo miał wtedy 3 awarie w 4 ostatnich wyścigach. A Max ukończył wszystkie 6 wyscigów."

    Napisalem: "patrzac przez okulary Verstappena". No ale inteligencja "krzykacza" chyba przerasta ...

    "To powyżej to tylko przykłady bo jest tego więcej, ale nawet nie chce mi się takiej ilości tekstu przeglądać. Dobrze jednak widać Jak manipulujesz albo w ogóle po prostu zmyślasz. Dobry byłby z Ciebie bajkopisarz. Albo jeszcze lepszy PRowiec - dużo lania wody, mało faktów. jakieś gdybanie głównie"

    Ty juz nawet Przemkowi zarzut stawiales tutaj, ze manipuluje. I troche respektu gowniarzu, bo przekraczasz czerwona linie.


    ?Nie lubię natomiast mitomanii, robienia bożków z kierowców, zwłaszcza takich jak Senna, Kimi, Hamilton czy własnie Max (do Kubicy i Alonso też to się odnosi bo mają swoich fantaycznych fanów też) - gdzie jest ślepe wybielanie kierowcy na siłę i tzw. hejtowanie jego rywali (np. Ricciardo)"

    Co to ma z moja osoba do czynienia? Jednak ten czlowiek jest tepy!!

  • 39. dexter
    • 2018-06-09 10:28:47
    • *.dyn.telefonica.de

    @devious

    Ja strace na Tobie jeszcze kilka minut, ale obojetnie ...

    Zadales pytanie, ja odpowiedzialem. Tak?

    Cytuje: "ja natomiast będę nazywał Cię kłamliwym mitomanem, który próbuje jakieś durne wypracowania wypisywać nie wiadomo po co i na co - widocznie żeby sie dowartościować"

    No moglbym Cie w moim ogrodzie pochowac, jako kompost dla kwiatkow. Odpowiedzialem na Twoje pytanie!! Co Ty jeszcze chcesz?


    "był kiedyś na forum gazety podobny bufon o nicku "pocalujta_wojta" co też zawsze dawał wykłady innym o tym, jaki to z niego ekspert i wyrocznia bo ma kupę kasy i z tej racji czuje się lepszy :) Ty masz podobny problem chyba... Smutne to trochę :)"

    To jest Twoja paranoja. Co mnie obchodzi jakie Ty masz problemy i w co jestes zagmatwany?
    I nie porownuj mnie do kogos!


    "To powyżej to tylko przykłady bo jest tego więcej, ale nawet nie chce mi się takiej ilości tekstu przeglądać"

    Jestes czlowiekiem jak Cie Bog stworzyl, a McDonalds uksztaltowal. Albo czytasz do konca ze zrozumieniem i potrafisz odniesc sie do textu. Albo zostawiasz ...


    "Ty dexterze widzę też w jakieś tzw. "fanbojstwo" popadasz jeżeli chodzi o Maxa. I potem wynika z tego głupia dyskusja bo nie potrafisz zaakceptować faktu, że Twój "bożek" został w 2016, w 2017 jak i obecnie w 2018 dotąd też - objechany przez Ricciardo. Niezależnie od tego, że faktycznie bożek był szybki, agresywny i ekscytujący (to są fakty) - ale po prostu Daniel wykonał swoją robotę lepiej bo mając wiecej awarii jednak był wyżej na koniec sezonu."

    Nie no to jest prawie aktywna eutanazja, gdy Ty deviousie otworzysz buzie! Dobrze wiesz, ze ja Cie lubie, ale nie przeciagaj struny! Przeczytaj ze zrozumieniem text do konca! Przeczytaj rowniez news: "Rosberg: Nie pokładam już nadziei w Verstappenie". Wtedy bedziesz mial obraz mojego rozumowania.

    Ty z tymi defektami ...

    Performance w kwalifikacjach: W 2016 (po spontanicznym awansie!) Holender przegral przeciwko doswiadczonemu Australijczykowi. Jednak w 2017 najgorsze obawy Ricciardo sie spelnily. Verstappen w swoim trzecim roku w F1 dolozyl do pieca i wygral z Danielem 13:7.

    Srednio w kwalifikacjach byl szybszy o 0,3 sekundy od swojego partnera. Oczywiscie Verstappen nie mogl ustawic zadnych nowych rekordow. Pierwsze pole-position, ktore uczyniloby go najmlodszym kierowca w historii - nie zostalo zdobyte. W Meksyku byl jednak bardzo blisko, gdy sklasyfikowal sie za Vettelem w pierwszym rzedzie. W pierwszej polowie mial masywne problemy z niezawodnoscia Renault przez co poczatkowo nie mogl poprawic swoich rezultatow. W sumie 7 razy nie widzial szachownicy.

    Jednak po przerwie letniej udalo mu sie powrocic. Red Bull dzieki konsekwetnemu rozwojowi mogl sie postawic przeciw Mercedesowi i Ferrari.

    Ricciardo pomimo problemow z boliden odniosl 2 zwyciestwa w Malezji i Meksyku ipostawil Verstappena troche w cieniu.

    Negatywna strona: od czasu do czasu pojawiala sie mlodziencza lekkomyslnosc. Wypadek na Wegrzech byl jedynie brzydka plama. Wymagania z pewnoscia spelnil. pokazal w paddocku co mozna od niego oczekiwac. I w 3 sezonie Holender sie wiele nauczyl. Zwyciezyl w wewnetrznym pojednku z Ricciardo i przekroczyl oszekiwania.

    Ricciardo mial dobry sezon, ale na koncu zabraklo mu oddechu. Performance w kwalifikacjach nie byl bardzo dobry. Dwukrotnie potrafil uzyskac trzecia pozycje. Wiecej po prostu nie bylo mozliwe. Czesciowo wynikalo to rowniez z sily Mercedesa i Ferrari. Stracil ponad 0,3 sekundy do Verstappena. Z jednym wyjatkiem zawsze postawil auto do Q3. Srednia kary za zmiane silnika i skrzyni biegow kosztowaly go 1,65 pozycje. Niemniej jednak w wyscigu byl w stanie strate zrekompensowac. Podczas wyscigow wygladal bardzo dobrze. Przynajmniej gdy dojezdzal do mety.
    Z powodu problemow z silnikiem 6 razy nie udalo mu sie dojechac do mety. A gdy widzial szachownice zawsze znajdowal sie co najmniej na szostym miejscu. 9 razy wskoczyl na podium, raz wygral, choc skorzystal z kar przeciwko Lewisowi i Sebastianowi.

    W pojedynku z kolega z druzyny w srodku sezonu zyskal. W dziesieciu wyscigach od Hiszpanii do Singapuru siedem razy byl na podium, Max nie zdobyl zadnego miejsca, ale w tym czasie 6 razy nie ukonczyl wyscigu. Od Malezji Ricciardo nie mogl utrzymac tempa Verstappena.

    Pozytywem z pewnoscia bylo, ze Ricciardo mial stabilnosc. Gdy dojezdzal do mety, to przewaznie mial tez dobry wyscig.

    Negatywna strona przy ogolnie mocnym seonie to utrata tempa pod koniec sezonu (mial rowniez awarie). Australijszyk chcial ukonczyc sezon przed swoim kolega i to mus sie udalo. A Max przy mniejszej liczbie wyscigow dojechal do celu. I to mi wystarczy ...

    Pozdr.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo