Sędziowie podzielili się rozstrzygnięciami niebezpiecznych incydentów z udziałem przedstawicieli McLarena i Audi z GP Bahrajnu w Malezji. Upiekło się nieco Lando Norris, który za niecodzienną wpadkę z restartu otrzymał jedynie reprymendę.
Lando Norris dopuścił się nietypowej wpadki po tym, jak w trakcie neutralizacji przed zakrętem nr 1 zatrzymał się George Russell. W wyniku zagapienia się o mały włos nie uderzył w tym bolidu Oscara Piastriego, hamując ostro w ostatnim momencie i salwując się ucieczką poza tor. Tym samym na chwilę wypadł z punktowanej dziesiątki.
Sędziowie analizowali zachowanie aktualnego mistrza świata pod kątem czterech aspektów. Chodziło o tymczasowe wyprzedzenie Piastriego w warunkach samochodu bezpieczeństwa, chaotyczną/niebezpieczną jazdę, jego sposób powrotu na tor i to, czy po tym powrocie nie wyprzedził Lance'a Strolla. Koniec końców otrzymał jedynie reprymendę za drugą z tych kwestii.
Podyktowane to było w dużej mierze nieprzekonującym tłumaczeniem o ograniczonej widoczności z powodu nisko zawieszonego słońca. W opinii arbitrów, Norris powinien to uwzględnić na torze, a nie tym się usprawiedliwiać, tym bardziej że jego prędkość była zdecydowanie wyższa w porównaniu do innych kierowców. W pozostałych przypadkach odstąpiono od dalszych akcji.
W kontekście wyprzedzania Piastriego jasne było bowiem to, że wynikało to z manewru mającego na celu uniknięcia kolizji. Jeżeli chodzi o powrót na tor, odnotowano to, że wyjechał bardzo blisko bolidu Strolla, ale ten nie musiał podejmować żadnych dodatkowych manewrów. Wykluczono też możliwość chwilowego znalezienia się przed Kanadyjczykiem, gdyż Brytyjczyk miał jedno koło na trasie, gdy nadjeżdżał jego rywal.
Sędziowie całkowicie oszczędzili za to Alexa Albona, który miał dopuścić się chaotycznej jazdy na wjeździe do alei serwisowej. Znacząco zredukował tam bowiem swoją prędkość, co wymusiło na Piastrim mocne hamowanie. Jego postępowanie było jednak podyktowane dostosowaniem się do delty czasu wynikającej z neutralizacji, pod czym podpisali się zarówno stewardzi, jak i Australijczyk.
Grzywna została z kolei nałożona na Audi, a wszystko z powodu niebezpiecznego wypuszczenia ze stanowiska postojowego Nico Hulkenberga. Doszło do tego wskutek zapalenie się zielonego światła, mimo że przed bolidem ciągle znajdował się mechanik. Niemal od razu zamieniło się ono w czerwone, a Niemiec zdążył się jeszcze zatrzymać, zanim całkowicie opuścił wyznaczone pole.
W związku z tym sędziowie zmienili kwalifikację czynu na niebezpieczną sytuację z udziałem mechanika ekipy. Z tego powodu Niemcy otrzymali karę finansową w wysokości 30 000 euro, z czego 20 000 zostało zawieszone do końca sezonu 2026, pod warunkiem że nie dojdzie do kolejnego podobnego przewinienia.
Tabelę z punktami karnymi i reprymendami kierowców można znaleźć TUTAJ.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się