WIADOMOŚCI

Mercedes zdecydowanie przegrał kwalifikacje w Malezji
Mercedes zdecydowanie przegrał kwalifikacje w Malezji © Mercedes

W Malezji po raz pierwszy w tym roku pole position przypadło kierowcy, który za swoimi plecami nie miał sinika Mercedesa. Kimi Antonelli czasówkę ukończył z czwartym czasem, ale jutro podczas startu skorzysta na karze Isacka Hadjara. George Russell był dzisiaj dopiero 8. i jutro powinien przystąpić do wyścigu z tego samego pola.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Kimi Antonelli, P4 (P3 po przesunięciu Hadjara)

"W trzecim treningu byliśmy mocni, więc szkoda, że podczas kwalifikacji straciliśmy na konkurencyjności. To wyjątkowy tor, z bardzo agresywną nawierzchnią, a do tego panują tu niezwykle wysokie temperatury. Przez to trudno jest konsekwentnie osiągać taki sam poziom osiągów. Dziś wieczorem przeanalizujemy wszystko od początku do końca, żeby sprawdzić, co mogliśmy zrobić inaczej i upewnić się, że dokładnie rozumiemy, gdzie popełniliśmy błąd."
"W Q3 spoczywała na mnie spora presja, ponieważ miałem tylko jeden nowy komplet miękkich opon, ale zrobiłem, co mogłem. Gdybym miał drugi komplet, myślę, że mogliśmy walczyć o pierwszy rząd, ale nie sądzę, żebyśmy byli w stanie zagrozić Maksowi [Verstappenowi] w walce o pole position. Przez cały weekend wyglądał na najszybszego kierowcę i dziś znalazło to potwierdzenie."
"Trzecie miejsce nie jest złym miejscem startowym, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności. Degradacja opon prawdopodobnie będzie bardzo wysoka i najpewniej czeka nas wyścig z kilkoma pit stopami. Mam nadzieję, że jeśli będziemy mieli dobre tempo wyścigowe, otworzy to przed nami możliwości. Nadal istnieje również możliwość deszczu, co może uczynić wszystko jeszcze bardziej emocjonującym, więc nie mogę się doczekać jutra."

George Russell, P8

"Dzisiejszy dzień był dla nas trudny i odzwierciedla to fakt, że była to nasza najtrudniejsza sobota w tym roku. Jest tu bardzo gorąco, a nawierzchnia jest niezwykle agresywna. Niska przyczepność sprawia, że czasy okrążeń są o kilka sekund wolniejsze niż podczas naszego ostatniego wyścigu tutaj w 2017 roku. Mogło to wpłynąć na nasze osiągi w porównaniu z tym, co widzieliśmy na innych torach, ale trzeba przyznać, że w ten weekend wyraźnie ucierpieliśmy bardziej niż nasi najbliżsi rywale. Nie spodziewaliśmy się, że w Malezji będziemy mieli aż takie problemy, dlatego będziemy ciężko pracować, aby zrozumieć ich przyczynę."
"Choć jesteśmy sfrustrowani naszymi dzisiejszymi osiągami, jutro czeka nas zupełnie inne wyzwanie. Wyścig prawdopodobnie będzie zdominowany przez wysoką degradację opon, a kluczem do dobrego wyniku będzie utrzymanie ich w odpowiednim stanie przez cały przejazd. Mamy sporo do odrobienia, ale wiemy, że jeśli ma się odpowiednie tempo, wyprzedzanie powinno być możliwe, dlatego damy z siebie wszystko, żeby odrobić straty."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
ekwador15

03.10.2026 13:10

0

a russell coś mówił po ostatniej wygranej, że ma jeszcze szanse na tytuł XD a Kimi znów z przodu 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.