Tymek Kucharczyk zaliczył znakomity występ w otwierającym sezon wyścigu na ulicach St. Pete. Polak w debiucie w serii Indy NXT stanął na najniższym stopniu podium.
Start wyścigu w serii Indy NXT nie odbywa się z pól startowych tak, jak ma to miejsce w seriach europejskich. Kierowcy zamiast tego ustawiają się w formacji "Indy" w parach i wykonują start lotny.
Tymek wywalczył w kwalifikacjach piątą pozycję startową, a na dojeździe do pierwszego zakrętu w znakomitym stylu zyskał dwie lokaty i znalazł się w czołowej trójce.
Na torze już na pierwszym okrążeniu pojawił się samochód bezpieczeństwa z uwagi na kolizję w tyle stawki. Gdy wyścig został wznowiony, doszło do kolejnej kolizji, na skutek której swój samochód robił Carson Etter.
Po restarcie, Tymek znalazł się pod presją ze strony jadącego za nim rywala - Polak utrzymał pozycję, lecz prezentował słabsze tempo niż dwójka liderów.
Podobnie jak ma to miejsce w europejskich seriach juniorskich, kierowcy Indy NXT nie wykonują postojów w trakcie wyścigu, przez co zmuszeni są do dbania o ogumienie. Sam Tymek zaznaczał przed startem, iż nigdy jeszcze nie mierzył się z wyzwaniem pokonania tak długiego dystansu na jednym komplecie opon. Mimo to utrzymywał bezpieczną przewagę nad goniącym go Sebem Murrayem.
Po 17 okrążeniach na torze znów pojawiła się neutralizacja z uwagi na wypadek Nicholasa Monteiro. Kucharczyk po raz kolejny dojrzale zachował się podczas wznowienia rywalizacji i utrzymał trzecią pozycję mimo ataku ze strony rywala.
To nie był jednak koniec incydentów na torze - chwile później po raz kolejny doszło do kolizji w ogonie stawki. Łącznie samochód bezpieczeństwa pojawiał się na torze aż czterokrotnie, a Tymek za każdym razem zachowywał zimną krew przy restarcie.
Gdy sytuacja w wyścigu uspokoiła się, Tymek moderował tempo odjeżdżając delikatnie rywalom z tyłu. Oprócz dbania o stan opon, kierowcy dysponują także dodatkową mocą w postaci systemu "push to pass", z którego mogą korzystać łącznie przez 150 sekund w trakcie wyścigu. System ten daje zawodnikom dodatkowe 50 koni mechanicznych mocy i wspomaga zarówno wyprzedzanie, jak i obronę.
Po upływie regulaminowego czasu, skrócony przez sporą ilość incydentów wyścig dobiegł końca, a zwycięzcą został debiutant Nikita Johnson, który obronił ataki jadącego na drugiej pozycji Maxa Taylora.
Podium uzupełnił Tymek Kucharczyk, który po znakomitym weekendzie został pierwszym Polakiem, który nie tylko wystartował w serii Indy NXT, lecz stanął na podium! To niesamowity sukces dla polskiego kierowcy.
© Tymek Kucharczyk


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się