Marko: przyjście Russella do Mercedesa może być korzystne dla Red Bulla
Konsultant Red Bulla wiąże duże nadzieje z postacią George'a Russella, który od sezonu 2022 będzie reprezentował barwy Mercedesa. Austriak liczy, że Brytyjczyk dorówna szybkością Lewisowi Hamiltonowi, co może zadziałać na korzyść "Czerwonych Byków".W przyszłym roku George Russell spełni swoje marzenie i dołączy do ekipy Mercedesa jako kierowca etatowy. W rej roli zastąpi Valtteriego Bottasa, który po pięciu latach spędzonych w Brackley przenosi się do Alfy Romeo.
Brytyjscy kibice widzą w zawodniku z King's Lynn zastępcę Lewisa Hamiltona i mają ku te solidne podstawy. 23-latek szczególnie imponuje prędkością na jednym, szybkim "kółku", o czym świadczy fakt, iż do tej pory przegrał zaledwie trzy razy z zespołowym partnerem w czasówce. Właśnie dzięki świetnemu okrążeniu kwalifikacyjnemu w mokrych warunkach w Belgii wywalczył pierwsze podium w karierze.
Pewne wątpliwości dotyczą prędkości Russella w tempie wyścigowym, bowiem często nie był w stanie utrzymywać swoich wysokich pozycji wywalczonych z czasówki. Wie o tym doskonale Helmut Marko, który uważa, że jeżeli Brytyjczyk dorówna szybkości na dłuższym dystansie swojemu rodakowi, może być to bardzo korzystne dla Red Bulla:
"Najpierw muszę zobaczyć, jak naprawdę szybki jest Russell. W kwalifikacjach był naprawdę szybki w zeszłym roku. Natomiast w wyścigach nie był o wiele lepszy od Nicholasa Latifiego", mówił Austriak dla La Gazetta dello Sport.
"Musimy więc trochę poczekać i zobaczyć, jak będzie z jego prędkością w wyścigu. Jeżeli rzeczywiście będzie w stanie dorównać ją Hamiltonowi, może być to dla nas korzystne."
W podobnym tonie do Marko wypowiedział się były kierowca Mercedesa, Nico Rosberg. Niemiec twierdzi, że zatrudniając Russella, Toto Wolff podjął "duże ryzyko":
"Zeszłoroczna runda w Bahrajnie [Russell zastąpił wówczas Hamiltona w Mercedesie] jest tym, co najbardziej pomaga George'owi. Valtteri był bowiem puntem odniesienia i nie odstawał od Lewisa pod tym względem. Szli łeb w łeb, a szczególnie w Bahrajnie", powiedział mistrz świata z 2016 roku dla Sky Sports.
"George od razu dorównał Valtteriemu. Dzięki temu zyskał dużo pewności siebie i jest przekonany, że podoła temu zadaniu i będzie wystarczająco szybki. To była trudna decyzja dla Toto, gdyż ryzyko jest naprawdę duże."
"Jeśli Russell będzie na tym samym poziomie, co Lewis, sytuacja w zespole może być dość napięta. Jest wiele niewiadomych. Czy George zawsze się wycofa czy też wyjmie łokcie? Tę rywalizację świetnie będzie się oglądać."
komentarze
1. andi66
Usunięty
2. Midnight
@andi66shit Ojojoj, znowu popuściłeś bidny umysłowo maśloczku? Mamunia znowu nie dała ptasiego mleczka? Ale walisz byki analfabeto. :D
3. Midnight
- frajersko przegrany tytuł w 2007
- przegrany tytuł w 2010
- sromotna porażka z przeciętnym Buttonem w 2011
- sumarycznie 672 - 657 na korzyść Jensona we wszystkich wspólnych 3 lat w McLarenie
- porażka z przeciętnym Rosbergiem w walce o tytuł w 2016
- porażka w walce o tytuł z Verstappenem w słabszym bolidzie RBR
A teraz fajnie by było, gdyby papierzak spadł na samo dno a porażka z Russellem niewątpliwie by tym była. :D
https://you tu.be/a8VNIutafzk
NIECH PUSZCZAJĄ ZWIERACZE ŻAŁOSNYM FANBOYOM, NIECH BOLI HAHAHAHAHA
4. Cube83
@1 "Hejterą"? Czy wszyscy fanboye Hamiltona są analfabetami? :)
5. Bartko
Panowie , proponuje traktować andi66 jak powietrze. Jest to osoba która nakręca to że ktoś reaguje na to co on piszę . Powoli zaczynam podejrzewać że robi to specjalnie , być może nawet ktoś z tej strony żeby nabijać wyświetlenia.
Ps. Po zablokowaniu tego typu ludzi , te forum da się czytać
6. Krupa
AndiIQ66, wątpię żebyś się kiedykolwiek, czegokolwiek nauczył. Takie coś jak ty to nawet dostając po łbie młotkiem niczego nie przyswoi. Rozumiem że Internet i plucie jadem na innych to cały twój świat? Wystarczy spojrzeć na twoje posty i niekiedy nawet na godziny w których piszesz. Żenada, siedzisz tu całymi dniami, becząc nad swoim butnym szoferem albo obrażając Maxa i innych członków RBR. To jest po prostu smutne. Niżej upaść już nie można.
7. Fan Russell
Dwóch Anglików będzie rywalizować, jeśli Russell wygra no i tak będzie hymn Hamiltona ;)
8. hubertusss
Faktycznie Russell jeśli zacznie być szybki i dorówna Hamiltonowi to może podgryzać Lewisa. Niby wiadomo kto jest numer 1 a kto numer 2. Ale jeśli George jest taki dobry to szybko może chcieć więcej jak Leclerc w Ferrari. O ile Mercedes będzie w stanie zapanować nad nim w wyścigu to jeśli zacznie wygrywać z Hamiltonem kwalifikacje to zacznie to szkodzić Lewisowi. A Mercedes nie bardzo będzie miał jak hamować perspektywicznego młodego kierowcę na korzyść mistrza ale jednak już u schyłku kariery.
Może też być odwrotnie. Jeśli Russell będzie krok za Hamiltonem to wtedy RB ma duży problem. Bo George będąc lepszym kierowcą od słabego Pereza będzie odbierał RB punkty. Przy założeniu mniej więcej równego poziomu samochodów.
9. iceneon
Mam nadzieję, że z Żorżem i Mercedesem będzie jak z Ricciardo i RBR. Duża zmiana przepisów, zmiana układu stawki i nici z walki o tytuł :)
10. Angry Tiger
Wow, przecieram oczy ze zdumienia i niedowierzania! Już nawet moderatorzy zaczynają mieć dość gorzkich żali fanatyków przereklamowanego mistrza. Brawo, oby tak dalej!
11. Aeromis
Marko już zaczyna. Ten gość chyba nigdy nie śpi. :) Z drugiej strony to o ile nudniej byłoby bez niego.
12. Drs
Midnight. Punkty są ważne,ale w przypadku pojedynku button/ Hamilton nie oddają wszystkiego,wystarczy przypomnieć,że Hamilton w 2012 stracił 2 pewne zwycięstwa.
13. hubertusss
@11 co zaczyna? Mówi z całkiem dużym sensem i trafnie ocenia sytuację. Zarówno tę już zaistniałą jak i tę ewentualnie możliwą.
14. Forizoo
Dajcie juz spokoj temu dziecku wyżej bo pisząc o nim i mu odpowiadając bardziej go nakręcacie. Wystarczy mieć wywalone w to co pisze dać opcje ignoruj czy coś i po sprawie albo po prostu nie czytać jego wypocin widocznie musi się dowartościować bo w domu go już pewnie mają dość XD
15. FREVKY
Trzeba liczyć, że Russel będzie na tyle szybki, że będzie mógł swobodnie wywozić Verstappena za tor w pierwszych zakrętach, tak jak ten to robił z Hamiltonem w tym sezonie. Choć o wywożeniu może nie być mowy, pomarańczowy dzban wszak nie kalkuluje, więc najwyżej będą kolizje co wyścig i może to go czegoś nauczy. Oby!
16. Aeromis
@13. hubertusss
Sezon jeszcze się nie zaczął, a Marko już próbuje zaczarować stajnię rywali. Toż to jego stara taktyka. ;)
17. hubertusss
Czy ja wiem. Zwyczajnie komentuje i ocenia. Mam w sumie podobne zdanie do niego. Mało tego pamiętam jak Toto podobnie oceniał stan rzeczy w Ferrari gdy Leclerc zaczął zagrażać Vettelowi. Coś tam o dwóch kogutach w kurniku mówił chyba. Jeśli Russell będzie w stanie dorównać Hamiltonowi będzie ostro w tym zespole.
18. hubertusss
Swoją droga panu Marko radził bym zająć się swoim składem kierowców i zastanowić się nad Gaslym. Bo przy założeniu, ze auta mogą być podobne to Mercedes będzie miał lepszy duet do zdobywania punktów dla zespołu niż RB.
19. Aeromis
@hubertusss
Raz piszesz, że masz podobne zdanie do niego, czyli że to potencjalnie zły układ (dla Merca, a dobry dla RBR), a po chwili, że Gasly powinien dołączyć do RBR. Nie ogarniam.
20. Shadow 75
Leczy mnie to ciągłe cytowanie Rosberga. Jako kibic Lewisa dobrze pamiętam jak to było - Lewis miał ciągle problemy z bolidem - awarie, długie Pit stopy itd. Zespół grał ewidentnie na swojego rodaka i jest to zrozumiałe - Niemiecki zespół i Niemiecki kierowca na mistrza. Ale Nico nie wygrał by z Lewisem gdyby zespół nie spowalniał Lewisa. A przez ucieczkę z F1 nie można tego zweryfikować. jedna wygrana nie czyni mistrza. Rosberg jest zbyt bardzo gloryfikowany jako znawca psychiki Lewisa - to chyba robota Niemców. Co do Lewisa - ma juz swoje lata i raczej jest u schyłku kariery ale akurat Marko powinien sie bardziej martwić o Maxa - George jeździ tak jak jego pupil. Nie odpuszcza. Spodziewam się raczej płaczu jaki to ten Russell jest chamski i obi krzywdę Maxowi .... hehhehe ... Dajcie dwóch małolatów do bolidów o podobnych osiągach i będzie cyrk. A Lewis spokojnie zaczeka i objedzie obydwóch ....
21. hubertusss
@19 przy Mercu zarówno ja jak i Marko stwierdzamy, że jeżeli Russell będzie równy z Hamiltonem to jest to niepożądane bo nastąpi walka. Ale to już moje zdanie, jeśli Russell będzie powiedzmy krok za Hamiltonem to jak najbardziej ok. I będzie to silny duet. Wszystko jest napisane. Co do Gaslego może doprecyzuję nie uważam by był na równi z Maxem ale uważam, że będzie bliżej Maxa niż Perez i będzie miał stabilniejszą formę. Dlatego przy zamianie Gasly za Pereza nie widzę dwóch kogutów w kurniku > Natomiast widzę większy potencjał zdobywania punktów. Nie oszukujmy się RB miał w tym roku mocny sprzęt i tytuł stracił tylko przez niestabilną formę Pereza.
22. Krukkk
Dr Marko kolejny raz glupoty opowiada. Lewis ma sie dobrze i Mercedes nadal powinien grac na Niego-chyba, ze Toto marzy sie skandal jaki zrobil Ron Dennis w sezonie 2007.
23. Max3
Tak naprawdę, Lewisowi to chyba obojętne, nic już nie musi udowadniać, jest najbardziej utytułowanym kierowcą, młody nie jest, skończy jak Raikkonen. On się już nie musi stresować takim młodym.
24. deeboy
Wiele zależy od tego jak się sezon ułoży od początku, jeśli Russell po 3/4 rundach będzie wyżej niż ham to może poczuć krew i nie odpuścić, jeśli jednak od początku będzie wyraźną przewaga ham to będzie bottasowy sezon
25. giovanni paolo
Było przerabiane w RBR w 2014, było przerabiane w Ferrari w 2019, było przerabiane i w 2007 roku ale nie, jeżeli coś mówi (Doktor) Marko to należy stanąć po przeciwnym końcu a ujrzymy "prawdę".
Ile razy w drugiej połowie dopie co zakończonego sezonu "prorokowano", że Verstappen wjedzie w swojego rywala? Walczył twardo, ale czy go skasował? Czy zrobił coś czego ten drugi nie zrobił?
Tak, w przyszłym sezonie w Mercedesie obaj kierowcy otrzymają tytuł mistrzowski, żaden nie będzie przed tym drugim, nie będzie rywalizacji, będą niczym bratnie dusze. Z nimi Mercedes wygra wszystkie wyścigi i rekordowe trzy tytuły mistrzowskie w jednym sezonie. Te dwa gigantyczne talenty z wysp brytyjskich dokonają to czego nikt nawet nie brał pod uwagę jako możliwe. Na koniec dnia nie będzie przegranych, wygra każdy.
Skomentuj artykuł
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
Zarejestruj się już teraz