DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
17.07.2019 18:36
0
Zgadzam się z 5.bandyta. Bolidy muszą być mniejsze i lżejsze. To co jest teraz to wielkie nieporozumienie. Jak to możliwe, że te piękne maszyny z lat 90. i 2000. rozrosły się do wymiarów Maybacha? 20, 15 lat temu bolidy miały długość 4,5m, teraz 5,7m... Ustalmy max. długość na 5m. Jeśli nie chcemy wracać do szerokości 180cm (jaka panowała w latach 1998-2016), to chociaż 190cm. I niech będą lżejsze, bo ważą prawie tyle co niektóre auta drogowe, jak Alfa 4C.
Przejdź do wpisu Efekt przyziemny jest coraz bliżej powrotu do Formuły 1
17.07.2019 18:27
0
Rozwiązanie jest oczywiste. Zrobić opony, które wytrzymają setki kilometrów, a żeby zmusić zespoły do pit-stopów powrócić do tankowania, o czym przebąkuje już Jean Todt. Zawsze uważałem, że tak szybko niszczące się opony są wymuszone i sztuczne. Drogowe samochody jeżdżą tysiące km na tych samych oponach, a w F1 opony wytrzymują kilkadziesiąt km... w sporcie, który mamy uważać za szczyt motosportu, gdzie używa się najwyższych, czasem kosmicznych technologii. Czyż to nie jest dziwne? Wystarczy ustalić wielkość zbiorników paliwa na 30 albo 50 litrów i będzie git.
Przejdź do wpisu Symonds uważa, że duża degradacja opon nie sprawdziła się w F1