Ekipa Ferrari po dużym błędzie strategicznym na początku wyścigu, ostatecznie opuszcza Sepang zadowolona. Lewis Hamilton i Charles Leclerc podjęli duże ryzyko, próbując wystartować w GP Bahrajnu w Malezji na gładkich oponach. Po początkowym spadku na koniec stawki, obu kierowcom udało się jednak powrócić do walki o wysokie miejsca. Lewis Hamilton stanął nawet na najniższym stopniu podium. Jego zespołowy kolega wjechał na metę tuż za nim. Obaj mocno chwalili pracę zespołu w drugiej części rywalizacji.
Lewis Hamilton, P3
"Sepang to zawsze świetny tor do rywalizacji, ale dzisiejszy wyścig z pewnością był jednym z najbardziej pamiętnych. To był naprawdę wymagający wyścig i niełatwy do zarządzania od samego początku, ale zespół wykonał fantastyczną robotę, zachowując spokój i świetnie realizując plan po trudnej fazie początkowej."
"Już na samym początku znaleźliśmy się w trudnym położeniu przez wybór opon, a mimo to wszyscy pozostali skupieni i nie przestawali naciskać. Nie poddaliśmy się mimo dużej straty, która zbudowała się od razu, i krok po kroku zdołaliśmy powrócić do walki i wywierać presję aż do samej mety."
"Ukończenie wyścigu na podium po tym, jak się rozpoczął, daje ogromną satysfakcję i jest świetną nagrodą za ciężką pracę, determinację oraz niezłomność, jaką dzisiaj wszyscy się wykazali. Wielkie podziękowania również dla kibiców, którzy byli niesamowici przez cały weekend."
Charles Leclerc, P4
"To był pełen wrażeń wyścig. W pierwszej części wiele rzeczy poszło nie tak, z kolei w drugiej wszystko, co tylko mogło poszło po naszej myśli, więc biorąc wszystko pod uwagę, powiedziałbym, że 4. miejsce to dziś dobry wynik."
"Na pierwszym okrążeniu zderzyłem się z Nico [Hulkenbergiem], ponieważ wystartowałem na slickach, a tor okazał się wciąż bardzo mokry. Wybór opon na start był trudną decyzją i stawka była pod tym względem podzielona. Wyciągniemy z dzisiejszego dnia nauczkę, aby być przygotowanym, jeśli takie warunki powtórzą się w przyszłości. Teraz kierujemy się do Singapuru, więc zobaczmy, co uda nam się tam wywalczyć dla zespołu."
© Ferrari


04.10.2026 19:40
1
0
Lewis Po raz kolejny z dużo lepszym tempem w wyścigu, podczas gdy Charles dorównuje lub czasami jest szybszy na pojedynczym kółku kwalifikacyjnym. jestem ciekaw na ile to kwestia ustawień bolidów a na ile bycie lepszym w danym obszarze. Mimo to piękne odrobienie strat przez obu kierowców
Co do softów na starcie, czy jest gdzieś potwierdzone info, że to team dobierał opony? W takiej sytuacji kierowcy często mają też coś do powiedzenia. Efekt Malezji też robi swoje i podstawy do tego ze tor będzie szybko przesychał (co się o dziwo nie wydarzyło)
04.10.2026 20:04 zmodyfikowany
10
0
jak to jest że 99% przypadków red bull i 90% merc trafiają dobrze ze strategią a ferrari to pewnie z 30% tylko dobrych decyzji. ten start to masakra ale później decyzja o pozostaniu na slickach i brak pitu to jakis cud patrzac ile te miekkie opony wytrzymaly i jak dobre tempo miały
szkoda tego błędu z oponami bo LH mógł walczyc o wygraną zwłaszcza, że Max stracił na starcie.
05.10.2026 09:14
1
0
po co Lewis ich broni na siłę, przecież założyli mu złe opony na start, a potem nie było żadnej strategii tylko pozostawili jemu samemu decyzje co do opon 🤦
05.10.2026 09:21
0
1
@grenszuc
Kierowca nie ma nic do powiedzenia w kwestii wyboru opon na start ?
05.10.2026 12:38
0
@Danielson92 pewnie ma, ale jak ci całe stado sugeruje co masz założyć to w pewnym momencie ulegasz tym sugestiom. Druga sprawa czesto kierowca na torze czuje że jeszcze może cisnąc na danych oponach, ale w interkomie słyszy nagle box, box i co? Zjeżdża, więc?
05.10.2026 10:32
1
4
Gdyby nie problemy Hadjara, to Hamilton jak zwykle by jechał pół wyścigu za kimś, bez nawet próby ataku.
05.10.2026 13:47
6
1
@jan5a
No w tym wyścigu wyprzedzanie kompletnie mu nie szło. Nie wiem jak się przebił z tego 18 miejsca.
06.10.2026 22:13 zmodyfikowany
1
0
@Danielson92 szkoda, że piszesz życzeniowo. Hamilton podczas tego wyścigu wyprzedził tylko jednego przeciwnika, który miał jakąś trudność i był nim Piastri. Leclerca i Norrisa przeskoczył kiedy byli w pitstopie, bo nie zjechał podczas pierwszego SC. Russel miał awarię, a za Hadjarem jechał około 15okrązeń. Dał mu radę, dopiero kiedy popsuł mu się samochód. Wyprzedził Pereza, Albiona, Strolla, Hunkelberga, Piastriego, Lindblada, Lawsona, Ocona i Hadjara. Czyli wyprzedził 9 razy, ale został wyprzedzony 16. Oczywiście podskoczył tak wysoko, dzięki bardzo szybkiej jeździe na zużytych czerwonych oponach i nie można mu tego odmówić. Takie wydłużone przejazdy bez utraty tempa, to jest coś co umie tylko Hamilton i Schumacher.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się