Laurent Mekies zabrał głos nt. aktualizacji dostarczonych na weekend wyścigowy w Baku. Francuski inżynier zasugerował, że jego zespół zakończył już rozwój tegorocznego modelu RB22.
Red Bull był jednym z czterech zespołów, które dostarczyły spore pakiety poprawek do Azerbejdżanu. W przypadku Byków stanowiło jednak to pewne zaskoczenie, gdyż bardzo agresywnie rozwijali swój bolid przed wakacjami i doniesienia medialne nie wskazywały na to, aby mieli szykować coś dużego na dalszą część sezonu.
Nic zatem dziwnego, że Laurent Mekies na konferencji prasowej otrzymał pytanie o ten wątek. Francuz przyznał, że jego drużyna nie dostarczy już większego pakietu aktualizacji w tym sezonie, przerzucając już zasoby na sezon 2027:
"Najprawdopodobniej to nasz ostatni taki znaczący pakiet. Przerzuciliśmy już zdecydowaną większość naszych zasobów na przyszłoroczny bolid. Nie oznacza to jednak, że odpuściliśmy ten sezon. Przede wszystkim cały czas walczymy o pierwszy triumf w tym sezonie, bo to ważny cel dla zespołu", powiedział szef Red Bulla.
"Druga kwestia jest taka, że w przyszłym roku dojdzie do tylko małych zmian w przepisach, więc mamy duże możliwości do tego, aby zdobywać wiedzę w kolejnych wyścigach i jak najlepiej przygotować się do kolejnego roku. Podsumowując, to ostatnie znaczące ulepszenia w tym roku."
Po zakończeniu azerskiej rundy, w której Red Bull wywalczył pierwsze podwójne podium od GP Chin 2024, a Maxowi Verstappenowi do zwycięzcy, George'a Russella zabrakło zaledwie 0,196 sekundy, Mekies nie ukrywał zadowolenia z poczynionych postępów. Przy tym warto zaznaczyć, że Holender na sobotni wyścig otrzymał świeżą jednostkę napędową, która niewątpliwie również mu pomogła:
"Zabrakło nam 0,1 sekundy, ale mogliśmy powalczyć z Russellem i pokazać, że dysponowaliśmy podobnym tempem. Max praktycznie latał przez cały weekend i był bardzo mocny. To był prawdopodobnie nasz najmocniejszy weekend. Przyjemnie wywalczyć lokaty 2-3 czystymi osiągami. Wielkie brawa należą się każdemu w Milton Keynes", przyznał 49-latek dla Sky Sports.
"Przywieźliśmy tutaj dobre poprawki. To była znakomita praca wykonana przez każdego zarówno po stronie podwozia, jak i jednostki napędowej, aby wycisnąć jak najwięcej z tego pakietu. Na początku sezonu, kiedy inni byli od nas szybsi o jedną sekundę, wydawało się to bardzo odległą perspektywą, a teraz realnie liczymy się w tej walce. W związku z tym duże gratulacje należą się każdemu."
© Red Bull


28.09.2026 22:47
0
No nie wiem, czy taki perfekcyjny, w sobotę nie mogli sobie poradzić z zarządzaniem baterią u Maxa
30.09.2026 01:35 zmodyfikowany
0
2
Nie Max latał tylko Red Bull latał. Bolid jest świetny, można powiedzieć, że w ten weekend byli drugim najlepszym zespołem w stawce, więc skamlenie, że Maxio jeździ taczką można wrzucić między bajki. Taczką jeździł na początku sezonu gdzie widać było, że wszystko się sypie, a Max nie potrafił się wzbić wyżej niż P5, będąc objeżdżamy przez rywali.
Swoją drogą, jeśli to prawda i RB nie będzie już w znacznym stopniu rozwijał bolidu, a mamy półmetek sezonu, możemy założyć wzmożony płacz Maxa na bolid. To nie zapowiada nic dobrego. Może lepiej aby RB nie mówił głośno o takich rzeczach.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się