Srebrne Strzały nie czekały zbyt długo z pierwszym torowym testem samochodu W17. Kilka godzin po prezentacji zameldowali się z nim na Silverstone Circuit, aby wykonać klasyczny tzw. dzień filmowy.
Mimo rozdzielenia swoich planów dot. prezentacji bolidu W17 Mercedes pojawił się jednak na torze zaledwie kilka godzin po publikacji internetowych grafik. Na Silverstone Circuit zorganizował klasyczny shakedown, a za kierownicą zasiadł George Russell. Z racji deszczowych warunków pogodowych Brytyjczyk musiał korzystać z opon posiadających bieżnik.
Co istotne, niemiecki zespół nie bawił się w ukrywanie realnych kształtów nowej konstrukcji i za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował parę filmów z czwartkowych przejazdów. Na razie nie podzielił się oficjalnymi zdjęciami - z wyjątkiem tego na fotografii tytułowej - ale jeżeli do tego dojdzie, zostaną one naturalnie dodane do tego artykułu.
Z technicznego punktu widzenia można było dostrzec parę różnic w porównaniu z opublikowanymi przed południem renderami. Pojawiły się one w przednim skrzydle, ale przede wszystkim w obszarze końcówek sekcji bocznych, które wyglądały na mocno przecięte. Zauważalne okazało się większe pochylenie tylnej osi podobne do tego, co miało miejsce przed 2022 rokiem.
Chociaż niemiecka jednostka napędowa - dzięki dniu filmowemu Alpine - już wczoraj została sprawdzona w warunkach torowych, Mercedes mógł dzisiaj przekonać się o jej właściwościach we własnym samochodzie. Obserwatorzy zwrócili szczególnie uwagę na zupełnie inny dźwięk silnika w przypadku próbnego startu.
Aktualizacja: 20:10
Zgodnie z oczekiwaniami, Mercedes podzielił się porcją zdjęć z dzisiejszych jazd na Silverstone Circuit. Okazało się, że nowy bolid sprawdził nie tylko George Russell, lecz także Kimi Antonelli. Obaj kierowcy łącznie pokonali 67 okrążeń skróconej nitki toru wynoszącej 2,979 kilometra. Oznacza to, że prawie pokonali 200 kilometrów.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się