Międzynarodowa Federacja Samochodowa wydała komunikat podsumowujący analizę chaosu, jaki zapanował przed startem GP Bahrajnu w Malezji. Aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości, od weekendu wyścigowego w Austin zacznie obowiązywać nowe oprogramowanie silnikowe dostosowane do jazdy na mokrej nawierzchni.
Nie milką echa kompromitujących wydarzeń sprzed GP Bahrajnu w Malezji, które doprowadziły do znacznego opóźnienia startu. Wszystko przez błąd w oprogramowaniu, przez które niektóre bolidy mocno zwalniały lub zatrzymywały się na torze. Aby temu zapobiec, konieczna okazała się aktualizacja całego systemu, która dopiero wyeliminowała te trudności.
Oczywiście na włodarzy F1 wylała się ogromna fala krytyki, na czele ze strony nawet samych kierowców. Było to bowiem klarownie powiązane z nowymi przepisami technicznymi. Nikolas Tombazis z ramienia FIA zapowiedział szczegółową analizę tych wydarzeń i przed GP Singapuru faktycznie pojawiły się jej wyniki.
W oficjalnym komunikacie potwierdzono wcześniejsze przypuszczenia mediów, że za te problemy odpowiadały niskie obroty silnika, które w połączeniu z obowiązującym w niektórych obszarach ograniczeniu mocy do 250 kW, skutkowało utratą mocy wykraczającą poza założenia projektowe. W związku z tym nie dało się jej odzyskać na tych odcinkach, na czele z zakrętem nr 9.
Całkowite rozwiązanie tego problemu pojawi się na GP USA. Wówczas Federacja wprowadzi nowe, poprawione oprogramowanie silnikowe do jazdy na mokrej nawierzchni. Jeżeli pogoda wmiesza się w rywalizację w Singapurze, stawka będzie korzystać z ulepszonej wersji systemu z toru Sepang. Co ciekawe, FIA opublikowała też pełną chronologię wydarzeń z GP Bahrajnu w Malezji (wszystkie godziny podane są w czasie malezyjskim):
15:45 - procedura startowa została wstrzymana po dwóch okrążeniach formujących, podczas których w kilku bolidach pojawiły się problemy z utratą mocy,
15:50 - w ciągu 5 minut od wstrzymania procedury zespół techniczny FIA zidentyfikował przyczynę tego problemu i przygotowała zaktualizowane oprogramowanie silnikowe,
16:03 - po 18 minutach od zawieszenia procedury FIA przekazała zespołom dodatkowe wytyczne techniczne i wyjaśnienia związane z wprowadzeniem, instalacją i obsługą zaktualizowanego oprogramowania,
16:22 - zespoły i producenci silnikowi zakończyli proces instalacji, każdy z nich był gotowy do startu w ciągu 20 minut,
16:22 - poinformowano o 10-minutowym sygnale do rozpoczęcia startu wyścigu,
16:33 - samochody zaczęły opuszczać aleję serwisową w celu rozpoczęcia procedury startowej.
Co więcej, FIA w swoim oświadczeniu odniosła się do zarzutów, jakoby feralne oprogramowanie nie zostało sprawdzone przed tą sytuacją. Tymczasem zainteresowane podmioty przeprowadziły odpowiednie symulacje w celu zweryfikowania wszystkiego, a w warunkach rzeczywistych właściwe testy odbyły się w trakcie pierwszych treningów przed GP Belgii i GP Holandii.
Federacja podkreśliła również, że zaleciła dodatkowe procedury do testowania oprogramowania, aby zapewnić jak największą niezawodność, mając naturalnie na uwadze znikome możliwości do testowania. Ogólny proces walidacji będzie usprawniany przez niezależne oceny i wymianę informacji zwrotnych z adnotacją uwag pochodzących od dostawcy elektronicznej jednostki sterującej (ECU).
© FIA


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się