Scuderia nie odegrała pierwszoplanowej roli w trakcie sobotniego wyścigu w Azerbejdżanie. Charles Leclerc nie był w stanie utrzymać wysokiej 2. pozycji z kwalifikacji, kończąc ostatecznie zmagania tuż za podium. Lewis Hamilton uplasował się dwa miejsca dalej. Na azerskich ulicach uwypukliły się deficyty Ferrari po stronie zarządzania temperaturami opon i energią.
Charles Leclerc, P4
"Zmaksymalizowaliśmy dzisiejszy wynik. Brakowało nam po prostu tempa w porównaniu do naszych głównych rywali, którzy byli mocni przez cały weekend. Były takie momenty, w których tempo tych z przodu było nieco słabsze, ale chociaż nie miałem żadnego spadku po stronie czasów, nie mogliśmy włączyć się do realnej walki o podium. Ten weekend pokazał, jak szybko sytuacja może się zmienić, więc musimy zachować czujność w tym wszystkim. Nie mogę się doczekać powrotu do bolidu w Sepang."
Lewis Hamilton, P6
"Generalnie to nie był weekend, na jaki liczyliśmy i musimy przyjrzeć się paru obszarom. Na przestrzeni całego wyścigu mieliśmy trudności z utrzymywaniem opon we właściwym oknie pracy, przez co trudno było uzyskać optymalne osiągi. Sprawdzimy wszystkie dane, a zwłaszcza te dotyczące zarządzania energią i zobaczymy, co będziemy mogli poprawić. Sepang to będzie zupełnie inne wyzwanie, w związku z czym teraz się przegrupujemy i zadbamy o to, by za tydzień wrócić mocniejsi."
© Ferrari


26.09.2026 22:08
3
0
Co za przygnębiająca przeciętność.
27.09.2026 10:30
0
najgorszy zespól z tych topowych bogatych. całkiem udany start sezony, wiele poprawek bolidu i silnika i nic :D
oczywiście tez w ferrari nikt nie pomysli że jak jest żólta flaga i auto stoi w barierach, to bedzie za 30 sekund safety car. i Lewisa mogli scignac na pit od razu.
27.09.2026 10:51
1
0
Szokujące, że ostatni mistrz świata jeżdżący w Ferrari to Kimi Raikkonen i był to rok 2007 .. oni mają jakieś problemy strukturalne, mental Włochów nie jest na tyle wysoki co większości ekip znajdujących się w Anglii .
27.09.2026 19:06
1
0
Bo tam cały główny pion dyrektorski powinien być złożony z bele nie Włochów.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się