Międzynarodowa Federacja Samochodowa podjęła asekuracyjne działania w związku ze skrzydłami a la Macarena. Zaostrzyła na tym froncie przepisy w kontekście 2027 roku.
Obrotowe tylne skrzydła stały się jednym z symbolów nowej ery technicznej w związku z dążeniem do jak najmniejszego oporu aerodynamicznego na prostych. Pionierem w tej dziedzinie zostało Ferrari, które jako pierwsze wprowadziło element a la Macarena. Potem w warunkach wyścigowych dołączyli do niego Red Bull i McLaren, a swoje testy przeprowadzało też Racing Bulls.
Chociaż wszystkie te konstrukcje otrzymały zielone światło od FIA, pojawiło się wiele wątpliwości na froncie bezpieczeństwa. Wystąpiły one zwłaszcza po dwóch wypadkach Maxa Verstappena, po których Red Bull musiał wprowadzić konieczne modyfikacje.
Okazało się jednak, że FIA cały czas obawiała się ryzyka w związku z rozwojem tych skrzydeł - wszakże inne zespoły szykują się do ich wprowadzenia - i wprowadziła istotną zmianę w kontekście sezonu 2027. Czas przejścia między Straight Mode a Corner Mode zmniejszyła z 400 do 300 milisekund. Poinformowało o tym The Race.
Przyjmuje się, że tegoroczne rozwiązania Ferrari, Red Bulla i McLarena zmieszczą się w tym zakresie bez konieczności przeprowadzania gruntownych modyfikacji. Znak zapytania może dotyczyć jedynie włoskiego skrzydła, które obraca się o około 270 stopni, podczas gdy pozostałe o 150-150.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się