Szef Mercedesa ostro skrytykował osoby, które posądzają jego zespół o nierówne traktowanie swoich kierowców. "Tacy ludzie są bezmyślni" - podkreślił austriacki działacz.
Na przestrzeni sezonu 2026 przewijały się różne teorie nt. tak dużych strat George'a Russella do Kimiego Antonellego. Nie brakowało naturalnie opinii, że Mercedes faworyzuje młodszego z nich, a apogeum takich głosów nastał po GP Bahrajnu w Malezji.
Wicelider mistrzostw świata w samej końcówce doznał awarii silnika, która nie tylko wykluczyła go z rywalizacji, lecz także zmusiła do przyjęcia kary silnikowej w Singapurze. Do tego media obiegły obrazki porównujące reakcje Toto Wolffa po kosztowanych usterkach zarówno Russella, jak i Antonellego.
W związku z tym na piątkowej konferencji prasowej austriacki działacz został zapytany o wątek rzekomego faworyzowania zawodnika z Bolonii. Jego odpowiedź była jednoznaczna i nie zabrakło do niej nawiązania do sezonu 2016, kiedy o mistrzowski tytuł walczyli Nico Rosberg oraz Lewis Hamilton. Nie pierwszy raz w tym roku posilił się odesłaniem do bajki Teletubisiów:
"Tacy ludzie są bezmyślni, jeśli tak uważają. To kompletny nonsens. Mieliśmy z tym już do czynienia w przeszłości z kibicami Lewisa i naprawdę nie wiem, o co im chodzi. Czy oni naprawdę myślą, że ja mam przycisk z napisem "awaria silnika George'a, teraz" lub celowo stawiam jednego kierowcę w gorszej sytuacji względem drugiego", powiedział szef Mercedesa.
"Przecież my walczymy w tym czasie w mistrzostwach świata konstruktorów i zawsze cechowaliśmy się zasadą zapewniania równego sprzętu. Tak to jednak wygląda chyba w mediach społecznościowych. Ludzie chowają się za ekranami i dają upust swoim emocjom."
"Jest za dużo popularyzacji i czasami czytam, co ci ludzie piszą i uważam, że to jest zabawne. Te osoby naprawdę zapewniają mi rozrywkę, gdy atakują mnie lub zespół osobiście. Słyszałem nawet, że jestem szatanem. Generalnie jest to zatem zabawne."
Do wypowiedzi Wolffa wtrącił się siedzący obok, Zak Brown, który zaśmiał się, że "Zasady Srebrnych Strzał" powinny wszystko to załatwić:
"Ty masz wyłączone prawa do owoców i swoje Papaya Rules, więc musimy wymyślić coś innego. W rzeczywistości jednak mam zero zrozumienia i szacunku dla ludzi, którzy wymyślają takie historie. Zamiast F1 powinni oglądać Teletubisie lub Myszkę Miki."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się