Silly season, czyli „głupawy sezon”, w którym media prześcigają się w wymyślaniu plotek na temat ewentualnych transferów kierowców na przyszły rok, na dobre rozpoczął się w światku Formuły 1.
Nie tak dawno spekulowano o ewentualnym przejściu Heikki Kovalainena do zespołu Williamsa. Kilka dni później zarówno zespół Renault, jak i Williams oświadczyły, że nie prowadziły żadnych rozmów na ten temat.Pojawiły się także plotki dotyczące kontraktów kierowców Red Bulla- Marka Webbera oraz Davida Coultharda, którzy podobno mają już zagwarantowane miejsca w przyszłym sezonie.
Silly season nie ominął także Roberta Kubicy. Według niemieckiego Bilda, Polak jest wiązany ze stajnią Red Bull i miałby zostać wypożyczony w zamian za Sebastiana Vettela, który w ostatniej Grand Prix debiutował w wyścigu F1.
Na potwierdzenie owych doniesień Bild zacytował wypowiedź właściciela stajni Red Bull- Dietricha Mateschitza: „Obok Hamiltona i Massy, spośród młodych kierowców największe wrażenie wywarł na mnie Kubica.”
Sezon plotkowy w F1 rozpoczął się na dobre- w tym roku trochę wcześniej niż zwykle, ale i tak radzimy czytelnikom wszystkie informacje pojawiające się na temat ewentualnych roszad w zespołach traktować z przymrużeniem oka. Plotki związane z Robertem Kubicą mają z pewnością jedną poważną zaletę: oznaczają, że niewątpliwie Polak został zauważony w zawiłym świecie F1.
21.06.2007 15:45
0
hot dog - w dzisiejszych czasach wszędzie chodzi o pieniądze, przede wszystkim w sporcie, niestety. Wiem, jakie było zainteresowanie F1 w Niemczech za czasów Schumiego. Teraz oglądalność drastycznie spada, dlatego potrzebują nowego kierowcy - gwiazdę, który znowu przyciągnie rzesze fanów. Być może będzie nią kiedyś Vettel. Ale jeszcze nie teraz. Jak to nie ma połączenia dobrego niemieckiego zespołu i dobrego kierowcy? A BMW-Kubica to co?
21.06.2007 15:57
0
barteks2 nie ma w tym nic złego że zwroty przytaczane są po angielsku. Finowie np. w telewizji maja filmy bez lektora tylko z napisami i dobrze na takich zabiegach wychodzą bo jeśli chodzi o znajomość języków obcych to są najlepsi w europie. Korona Ci z głowy nie spadnie jak se słownik zainstalujesz i sprawdzisz coś od czasu do czasu. A F1 bez angielskiego nie istnieje i nie da się od tego uciec.
21.06.2007 16:06
0
Marti - dla mnie KUBICA jest objawieniem nie mniejszym niz Hmilton szczerze nawet wiekszym poniewaz dostal sie do F1 bez sponsorow natomist Lewis byl pod parasolem Rona Denisa od 8 roku zycia mowie o parasolu finansowym !!!Chodzi mi o to ze Niemcy oczekuja polaczenia niemieckiego zespolu i nimieckiego kierowcy !!!! A co do Vettela nie wiem... mysle ze lepszym bedzie Rosberg.
21.06.2007 16:13
0
hahahahaah smieszni sa ci te ploty wymyslaja Mario predzej odda za darmo vetella slabego niz wypozyczy Kubice mocnego. Z reszta jak beda chcieli Roberta sprzedac to z checia go kupie i wsadze do mego malucha racing pioneer;)
21.06.2007 16:22
0
reikorp: dzieki za komplement ale wolałbym w Fakcie ;)))
21.06.2007 16:23
0
maso: tu mnie rozbiłeś na łopatki.... tak sie składa, że studiuję anglistykę :))))
21.06.2007 16:37
0
hot dog - dla mnie Robert jest tym samym co dla Ciebie. Kwestia niemieckiego zespołu i niemieckich kierowców: od zawsze marzy im się (niemieckim mediom) taki układ. W poprzednich latach co jakiś czas pojawiały się plotki, że Mercedes całkiem przejmie McLaren'a i zatrudnią Michaela Schumachera. Obecnie mają całkiem niemiecki zespół (BMW), więc teraz "uwzięli" się na tę ekipę. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości obaj kierowcy w BMW będą Niemcami. Czy to ma jednak znaczenie? Ze względów marketingowych (sponsorzy, pieniądze) tak. Dla mnie osobiście nie. Bo mnie jest obojętne jakiej narodowości są kierowcy oraz czy kierowca któremu kibicuję jest Niemcem, Polakiem czy Włochem. Cieszy oczywiście fakt, że wreszcie mamy w tym sporcie rodaka, jednak nawet gdyby jeździł dla innego kraju, również bym mu kibicowała. Powiem szczerze, że mnie osłabiają już te medialne spekulacje na temat niemieckiego BMW i niemieckich kierowców. Popatrzcie na Ferrari, najbardziej prestiżowy team. Kiedy ostatnio w Scuderii jeżdził włoski kierowca (wyścigowy oczywiście)?. Mimo tego, że w F1 jest trochę Włochów (Fisico, Trulli, Liuzzi) włoskie media nie próbuja na siłę "wpisywać" swojego kierowcę w kokpit Ferrari tak jak to robią niemieckie.
21.06.2007 16:44
0
Oczywiscie sie z Toba zgadzam:D A moze ta nagonka w niemieckichj mediach na Kubice zwiazana jest z systemem glosowania w Radzie Unii Europejskiej :D mszcza sie za pierwiastek...:D A wracajac do tematu mam nadz ze nasz Rodak bedzie takim Schumacherem w BMW :D ....
21.06.2007 17:10
0
Za rok BMW bedzie scigal sie w tym samym skladzie. Robert wiadomo, a Nick przeciez jest dobrym kierowca, ma dopiero 30 lat i spokojnie jeszcze przez kilka sezonow moze byc w wysokiej formie. Ja tam lubie Nicka :)
21.06.2007 17:51
0
barteks2 spodziewałem się że znasz angielski( miałem napisać nawet drugą wiadomość że pewnie znasz ), ale nie chodzi tylko o Ciebie - nie zaszkodzi pare zwrotów angielskich które innym mogą się przydać. A tak wogole to po co sie czepiasz takich pierdol siejac zmanet na forum nie o to tu chodzi nie ?
21.06.2007 18:00
0
cobden - zgadzam się z Tobą ;-) To niemożliwe żeby Theissen nie zauważył tego, iż debiut Vettela nie był wcale imponujący. Wszyscy po treningach zastanawiali się nad losem Roberta, a ja od początku byłam pełna spokoju i wiary, gdyż wiedziałam, że treningi to nie to samo co wyścig :-) Już w ostatnim treningu pozycja młodego niemca spadła a to, co pokazał podczas wyścigu w Indianopolis potwierdziło moje przypuszczenia ;-) Jest to przeciętny kierowca, który już na starcie popełnił błąd i gdyby nie usterka dwóch kolegów nie zdobyłby tego marnego punktu ;-) Poza tym porównajmy debiut Roberta, a debiut Vettela: Robert-samochód z drugiej dziesiątki, tor Węgry bardzo wymagający,bardzo trudne warunki na torze(mocny deszcz)..-7 miejsce :) Sebastian-samochód z pierwszej szóstki,jeden z najłatwiejszych torów,wspaniałe warunki pogodowe..-8 miejsce i to dzięki awari dwóch bolidów przed nim.. Wyraźnie widać, kto jest lepszy i bez dwóch zdań sądzę, że Theissen nie odda nikomu swojego "brylantu" ;-) Przecież to on odkrył Roberta i nie zapominajmy, że inni kierowcy dostali się do tego "cyrku" dzięki sponsorom i niektórzy pewnymi "wtykami" ;D a Robert dotarł tam sam o własnych siłach! To Theissen go dostrzegł i na pewno go prędko nie odda ;-) A Robert jeszcze pokaże na co go stać, moim zdaniem to jest dopiero początek jego kariery :-)
21.06.2007 18:04
0
cobden - zgadzam się z Tobą ;-) To niemożliwe żeby Theissen nie zauważył tego, iż debiut Vettela nie był wcale imponujący. Wszyscy po treningach zastanawiali się nad losem Roberta, a ja od początku byłam pełna spokoju i wiary, gdyż wiedziałam, że treningi to nie to samo co wyścig :-) Już w ostatnim treningu pozycja młodego niemca spadła a to, co pokazał podczas wyścigu w Indianopolis potwierdziło moje przypuszczenia ;-) Jest to przeciętny kierowca, który już na starcie popełnił błąd i gdyby nie usterka dwóch kolegów nie zdobyłby tego marnego punktu ;-) Poza tym porównajmy debiut Roberta, a debiut Vettela: Robert-samochód z drugiej dziesiątki, tor Węgry bardzo wymagający,bardzo trudne warunki na torze(mocny deszcz)..-7 miejsce :) Sebastian-samochód z pierwszej szóstki,jeden z najłatwiejszych torów,wspaniałe warunki pogodowe..-8 miejsce i to dzięki awari dwóch bolidów przed nim.. Wyraźnie widać, kto jest lepszy i bez dwóch zdań sądzę, że Theissen nie odda nikomu swojego "brylantu" ;-) Przecież to on odkrył Roberta i nie zapominajmy, że inni kierowcy dostali się do tego "cyrku" dzięki sponsorom i niektórzy pewnymi "wtykami" ;D a Robert dotarł tam sam o własnych siłach! To Theissen go dostrzegł i na pewno go prędko nie odda ;-) A Robert jeszcze pokaże na co go stać, moim zdaniem to jest dopiero początek jego kariery :-)
21.06.2007 18:32
0
mala - dlaczego uważasz, że Indianapolis to jeden z najłatwiejszych torów? Bardzo ciężko znaleźć właściwy balans na tym torze. Co prawda ten tor posiada najdłuższą prostą, jednak w niektórych miejscach posiada zakręty prawie tak samo ciasne jak te na Hungaroringu. Poza tym tor w Indy jest bardzo wymagający dla opon. Z resztą się zgadzam, jednak uważam że Vettel nie jest przeciętnym kierowcą, jest dobrym kierowcą. Potrzebuje jeszcze czasu, aby się rozwinąć. Nie odbierze kokpitu Robertowi. BMW wie co zyskało, zatrudniając Kubicę.
21.06.2007 18:39
0
Ventyl jest cienki ...Robert juz niedlugo pokaze jak sie walczy on ma to cos, pasje zamienil w zycie to prawdziwy wariat ale tylko tacy zwyciezaja w f1 Theissen zarobi na nim krocie
21.06.2007 18:49
0
Hm może i masz rację co do Vettela.. Być może jeszcze nie pokazał na co go stać, nie miał okazji.. Ale jednak myślę, że nie zajmie miejsca Kubicy ;-) Pozdrawiam.
21.06.2007 18:50
0
Być może to właśnie Vettel zastąpi Nicka w przyszłych sezonach, kto wie ;-)
21.06.2007 18:57
0
Jak jest trochę przerwy w wyścigach, tomuszą to czymś zapełnić, szkoda, że to stek bzdur. Cobden chyba niezmieniony skład BMW jest faktycznie na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobny. Mala - Marti ma rację, Vettel jest obiecującym kierowcą, jednak nieopierzonym i uległ na początku wyścigu dużej presji, ale Roberta nie wygryzie. Natomiast BMW już zarobiło - po wypadku okazało się jak solidne samochody (bolidy) produkują.
21.06.2007 19:42
0
mysle ze zostanie Nick i Robcio nie zazyna sie kur znoszacych zlote jajka Ventyl pojdzie do reklamy tych no red guli czy jakos tak...
21.06.2007 20:43
0
Racja kempa007. Te stronki są najlepsze. Choćby ze względu na rzetelność informacji , jak również bardzo ciekawe posty ( Apropos. Bardzo ciekawy post Marti - g. 16.37 ) Natomiast informacji jest tyle , że po przeczytaniu ich nie mam już czasu myszkować po innych stronach. A właściwie nie mam ochoty - po negatywnych relacjach forumowiczów , którzy zajżeli na te strony . Powiem szczerze , że gdy przeczytałem tytuł tego newsa - serce mało mi nie wyskoczyło. Pozdrówka
21.06.2007 21:31
0
dziękuję obi216, mimo tego że to post jak każdy inny ;). Pozdrawiam.
21.06.2007 22:02
0
Też nie wierzę, że Roberta puszczą do Red Bulla
22.06.2007 11:11
0
ludzie!!! wczoraj dzwonił do mnie Ron Denis czy nie zastąpiłbym w przyszłym sezonie Alonso..... co mam odpowiedzieć?!?!? a jak zadzwonią z Toyoty i będąchcieli dać połowę kasy Ralfa + milion USD za każdy punkt?? co robić pomóżcie !!!!!!!!
22.06.2007 11:33
0
walerus - watpię aby w Toyocie udało Ci się zdobyć jakikolwiek punkt. Na Twoim miejscu poszłabym do Dennisa. Tam jednak będziesz jeździł u boku Hamiltona, trochę ciężko możesz mieć ;). A ile oferuje Tobie Dennis? Tyle samo, co Alonso? :D
22.06.2007 11:53
0
Disi plotka o tym, ze Kubica ma kontrakt do 2010- tez wyszla zdaje sie z Bilda :P
22.06.2007 11:57
0
Marti w latach 80 Enzo chcial miec calkowicie wloski zespol, ale w koncu zrozumial swoj, ze tak dalej byc nie moze. Moze i Niemcy to zrozumieja kiedys jezeli maja de facto takie podejscie- bo tego nie wiemy. W '88 zdaje sie z McLarena do Ferrari przeszedl John Barnard, wybudowali mu nawet fabryke w UK i tak sie zastanawiam, cyz ostatnim Wlochem w Ferrari nie byl przypadkiem wlasnie wtedy Alboreto.
22.06.2007 12:14
0
Tak zgodnie z statystykami to ostatnim Włochem w Ferrari był Ivan Capelli (1992) a faktycznie od tej pory już tylko międzynarodowe składy.Pozdr.
22.06.2007 12:42
0
Kazik ma rację, ostatnim włoskim kierowcą wyścigowym w Ferrari był w 1992 roku Ivan Capelli (zdobył wtedy zaledwie 3 punkty). Tak, to prawda że Enzo chciał mieć "czysto włoski" zespół , mnie chodziło jednak tylko i wyłącznie o media. Co do kontraktu Roberta w BMW: nie tylko Bild pisał o tym, że Kubica ma niby do 2010 umowę z BMW. Pisał o tym dziennikarz, który jako pierwszy w grudniu 2005 podał do wiadomości (oczywiście przed oficjalnym ogłoszeniem), że BMW zatrudnił Kubicę oraz na parę tygodni przed wyrzuceniem Villeneuve'a napisał, że jeszcze w 2006 roku Robert zastąpi Jacquesa. Dziennikarz ten nie pracuje dla Bilda ;). Pozdrawiam.
24.06.2007 15:05
0
mam dostać 3 mln EUR za sezon + 100 000 EUR za każdy zdobyty punkt.... mam dawać dupy Hamltonowi - za każdy wyścig z nim wygrany tracę 500 000 EUR - bo mclaren to angielski zespół - strategię będę miał taką by wogóle dojechać w jednym, kawałku do mety......
26.06.2007 22:31
0
Przepraszam za wielokrotne powtórki tekstu, ebiutuję. ale dziś nie tylko mnie się to przytrafiło.Niemcy nie są durni i ani w części tak szowinistyczni jak Francuzi. Pamiętacie Prosta i jego mrzonki o francuskim zespole? Co do Ferrari, to czemu nikt z Was nie zwrócił uwagi na fakt, że to Montezemolo zmusił praktycznie Schumiego do odejścia?
06.04.2008 20:30
0
Wszyscy patrzą na Roberta :-)
08.04.2008 10:28
0
no właśnie co on taki piękny czy co
12.04.2008 21:19
0
najwyzszy to jemu sie nalezy 1 m
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się