komentarze
  • 1. owadd
    • 2008-11-21 12:33:53
    • *.159.132.161

    Całkiem fajny artykuł, ale mimo wszystko wkradło się do niego drobna nieścisłość.
    W Monaco Kovalaien miał awarie na starcie, a nie słabo wystartował.

  • 2. alecc
    • 2008-11-21 12:49:04
    • *.94.208.61

    Fajnie sobie przypomnieć poprzedni sezon GP po GP, w tak przystępnie napisanej formie.

  • 3. ptasior
    • 2008-11-21 13:03:24
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jeśli autor napisał, że Sutil jechał po życiowy sukces w GP Monaco, to wypadałoby też wspomnieć, że gdyby dojechał to dostałby karę za wyprzedzanie przy żółtej fladze i nici z punktów...

  • 4. Hubi
    • 2008-11-21 13:30:24
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Sutil nie dostał by kary, tak potem FIA oświadczyło. I Kov ruszał z PIt lane dlatego słabo i fajny artukuł ;]

  • 5. radish
    • 2008-11-21 13:46:23
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    nie prawda,nie dostalby kary,bylo o tym wspominane po wyscigu,

  • 6. TOTTI
    • 2008-11-21 14:45:16
    • *.232.230.97.marsoft.com.pl

    Fajny artykul. Ja twierdze co innego, FIA oswiadczyla ze Sutil "oszukiwal" po wyprzedzal przy zoltej fladze i nawet jesli by sie Kimi w niego nie wpier... tak ja mysle, chyba ze mi sie cos pomieszalo to mi powiedzcie. Szkoda ze w Hiszpanii po raz ostatni na najwyzszym stopniu podium widzialem Raikkonena a gdyby nie wielki pech w tym roku i brak motywacji przez te jego libacje alkoholowe to mialby tych zwyciestw wiecej. W Kanadzie by wygral gdyby nie Hamilton, we Francji rura wydechowa pozbawila go zasluzonego zwyciestwa, na Silverstone bylby albo 1 lub 2 gdyby nie Ferrari, ktore zawalilo mu swoja superszybkoscia w oponach przed wyscigiem w Monako a Kimi stanalby na podium. Na Spa gdyby Hamilton pogrywal z nim czysto Kimi by wygral.

  • 7. TOTTI
    • 2008-11-21 14:47:34
    • *.232.230.97.marsoft.com.pl

    "FIA oswiadczyla ze Sutil oszukiwal bo wyprzedzal przy zoltej fladze i nawet jesli by sie Kimi w niego nie wpier..." [ to dostalby ta kare 25 sekund - zapomnialem dodac.]

  • 8. Skoczek130
    • 2008-11-21 15:37:43
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hamil przez cały sezon miał więcej farta niż rozumu i również cudem sięgnął po tytuł. Szkoda Sutila, bo zasłużył na to czwarte miejsce, jednak nie było mu dane tego dokonać. Raikkonen przez cały sezon był cieniem samego siebie, dlatego też liczę na jego powrót do walki o tytuł. Z kolei zupełną odwrotnością Kimego był Massa, który zasłużył na tytuł, jednak nie było mu pisane tego dokonać. W tym sezonie jednak najlepszymi kierowcami byli Kubica, Alonso i Vettel.

  • 9. niza
    • 2008-11-21 17:23:02
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Czwarte miejsca w Hiszpanii i w Turcji Kubicy były wtedy dla mnie lekkim niedosytem po tych wcześniejszych podiach, naprawdę. Ale jeśli wiedziałabym, że pod koniec będzie tak fatalnie to na pewno bym się cieszyła, no ale cóż było jak było, a potem jeden z moich ulubionych torów- Monaco i Robert tez wysoko, na 2 miejscu :) no i taki wielki fart Hamiltona, mimo wcześniejszego przebicia opony wygrał ten wyścig, ehhh. Ogólnie dużo się na początku działo, ta cała sex afera, jakby nie patrzeć dominacja SF...szkoda mi właśnie tylko Sutila, bo miło by było jakby ukończył wtedy wyściga na 4 pozycji, a wydaje mi się, że wtedy FIA nie chciała narzucić na niego żadnej kary. Fajnie czyta się te podsumowania sezonu, czekam z niecierpliwością na dalsze części :)

  • 10. Dagmara_W
    • 2008-11-21 18:47:41
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    no i fajnie tak na spokojnie poczytac co sie dzialo. alez to był sezon.. pewnie jak zaczne czytac o gp.kanady to się znów popłacze ale co tam.. szkoda że wycofali to gp.. no to czekam na kolejna cześć bo dwie pierwsze rewelacja. Pozdrawiam

  • 11. Ferrari_fan
    • 2008-11-21 19:18:51
    • *.adsl.inetia.pl

    Super artykuł. Pozdrawiam

  • 12. 1993kasia3
    • 2008-11-21 20:05:39
    • *.gprs.plus.pl

    świetne podsumowanie :) czekam na reszte

  • 13. ptasior
    • 2008-11-21 22:12:52
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @Hubi, @radish - nie wiem skąd macie takie informacje, ale ja słyszałem, że podobno ktoś z FIA się wypowiedział, że dostałby karę 25 sekund (co zresztą jest absolutnie zrozumiałe, regulamin trzeba przestrzegać), co w związku z SC pod koniec wyścigu oznaczałoby przesunięcie na koniec stawki.
    @Skoczek130 - Hamilton nie tyle miał szczęście, co omijał go pech, mimo wszystko mówienie, że cudem zdobył tytuł jest poważnym przegięciem. Co do Vettela: końcówke sezonu miał dobrą i to wszystko, teraz wszyscy się nim podniecają bo wygrał wyścig.

  • 14. Asturia
    • 2008-11-21 22:26:39
    • *.chello.pl

    Dzięki, szczególnie że tych wyścigów też jeszcze nie oglądałam.

  • 15. Budyn_F1
    • 2008-11-21 23:15:21
    • *.199.253.213

    Wszystkie te Grand Prix byly pomyslne dla Kubicy.

  • 16. Angulo
    • 2008-11-22 08:05:13
    • *.yeo.pl

    A wy pierdoły gadacie...Hamilton nie miał pecha???? A Malezja, Francja, Węgry, Belgia, Włochy, Japonia???? Absurdalne kary, albo opona...Ale to trochę czuje niedosyt, bo Lewis mając prawie najlepszy samochód powinien mieć chyba z 8 albo 9 zwycięstw. 1 odebrała mu FIA a reszte zje*** sobie sam. P.S Gdyby nie Rosberg, to nawet jeśli Lewis zjechałby jeszcze raz w Monako, i tak Robert by nie wygrał. Hamilton miał w tym momencie 40s przewagi.

  • 17. premier321
    • 2008-11-22 08:37:45
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Tak jak poprzedni artykuł te również jest bardzo dobry.

  • 18. [email protected]
    • 2008-11-22 09:16:35
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    2008-11-22 08:05:13 Angulo- Hamilton jadąc najlepszym bolidem w stawce powinien to mistrzostwo wygrać w cuglach ale jak wiemy ostatnie 500 metrów na interlagos zdecydowały o mistrzostwie . każdy z nas widzi co chce widzieć , Tyle że Ty chyba jako jedyny z kibiców Mclarena jesteś w miarę obiektywny /:-)

  • 19. TOTTI
    • 2008-11-22 14:42:47
    • *.232.230.97.marsoft.com.pl

    No, Raikkonen tez mial pecha. Australia, Monako, Kanada, Francja, Valencia, Silverstone, Spa.
    Awarie, uderzony przez Hamiltona, rura wydechowa, silnik, zespol i zagrywki nie fair play w wykonaniu Hamiltona.
    Ja nie powiedzialbym ze McLaren jest najlepszy, to Ferrari wygralo wiecej wyscigow, najszybszych okrazen w wyscigu, pole position.

  • 20. pz0
    • 2008-11-22 15:01:26
    • *.sandomierz.pilicka.pl

    TOTTI - nie przesadzaj, na Silverstone Hamilton jechał jak w transie. Nie było na niego mocnych. W końcówce nawet mocno zwolnił. Kimi tam też ładnie puszczał bąki, Hamiltonowi zdarzyła się tylko jedna mała wycieczka poza tor. W Monaco też raczej by przegrał mimo dwóch pechowych zdarzeń Hamiltona. Na SPA i tak Hamilton by go zjadł. Jak jest mokro to Hamilton jest piekielnie szybki. Po prostu on i Kubica czują się wtedy jak ryba w wodzie, w tych warunkach są najlepsi. Poza tym im zimniej, im gorsza pogoda, tym lepszy jest bolid McLaren (okazuje się, że BMW również)i tak jest już od wielu lat. Im bardziej sucho, im cieplej tym lepiej spisują się Ferrari.

  • 21. ptasior
    • 2008-11-22 15:32:04
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @Angulo - skończ już z tymi "absurdalnymi karami", ile razy było to tutaj przerabiane, przepisy są po to, żeby je przestrzegać a nie łamać. Opona? Jak się nie dba o opony to tak jest, a Hamilton jest jednym z dwóch najbardziej agresywnie jeżdżacych kierowców (wiadomo, kto jest drugi ;P ).
    @pz0 - nie było na niego mocnych? Ja uważam, że Kimi by wygrał, gdyby nie głupota jego teamu. Później jego bączki były spowodowane nadmierną gorliwością w odrabianiu strat, zresztą to samo go zgubiło w Monako, Belgii i Singapurze.

  • 22. pz0
    • 2008-11-22 15:56:43
    • *.sandomierz.pilicka.pl

    ptasior, no to wynika z Twojej wypowiedzi, że Kimi ma bardziej gorącą głowę niż Hamilton. To podobno Hamiltonowi puszczają nerwy, Kimi podobno pod tym względem miał być przeciwieństwem Hamiltona. W Spa zgubiła go nadmierna gorliwość w odrabianiu strat? Skąd się wzięły te straty?, Co mu tam zawalił team? Jak spadł deszcz to w ciągu połowy okrążenia Hamilton odrobił kilka sekund straty, potem go wyprzedził i błyskawicznie odjechał. Na Silverstone skoro był taki szybki to dlaczego dał się zdublować akurat wtedy gdy już jechał na mokrych oponach? Na takich samych gumach Kimi miał ciągle czasy gorsze o jedną do trzech sekund od Hamiltona, pomijam już ten okres gdy jechał na nie zmienionych oponach, bo wtedy była masakra.

  • 23. shad2pl
    • 2008-11-22 20:36:59
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Sutil nie dostałby kary, nawet sędziowie zabrali w tym głos.

  • 24. krulik
    • 2008-11-23 02:09:45
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ pz0: hehe w koncu sf to sloneczna italia, a mcl to deszczowa brytania. odrazu widac gdzie co produkowane ;]

  • 25. [email protected]
    • 2008-11-23 08:37:43
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Raikkonen sam przyznał że w tym sezonie nie miał tak silnej motywacji do walki na torze jak powiedzmy w okresie kiedy jeździł w Mclarenie czy w swoim pierwszym sezonie w Ferrari . Natomiast "faworyta" Lewis czuł się jak pączek w maśle , cały team na niego 'zapitalał' i tylko on się liczył .A pamiętamy wszyscy Montreal? (gorąca głowa hehe) a Monza ? dopóki tor był mokry Lewis jechał jak w transie rozpychał się na prawo lewo wypychał innych w trawę .Tyle że kiedy tor przesechł co się stało z tym mistrzem kierownicy? Nawet "mierny"RedBull (Webber) brał się za wyprzedzanie i gdyby go (Webbera) nie wypchnął po za tor to byłby "łyknięty"jak nowicjusz. A Fuji ? więc jak to jest z tym najlepszym kierowcą?Ale jest tak jak pisałem powyżej każdy widzi to co chce widzieć , jedni widzą w Kubicy wielki potencjał oraz talent i serce do walki inni natomiast brak "jaj" ciamajdowatość "płaczyzm"i narzekanie , podobnie można przykłady mnożyć w nieskończoność, Z jednym trzeba się pogodzić , wśród kibiców nigdy nie będzie obiektywizmu każdy będzie ciągnąć za 'swoim" ,a taka gorąca dyskusja jest jak najbardziej na miejscu w te długie nudne zimne zimowe dni, pozdrawiam wszystkich spiskowców oraz tych "obiektywnych" /:-)

  • 26. pz0
    • 2008-11-24 09:43:09
    • *.sandomierz.pilicka.pl

    dziarmol i widzisz, nieoczekiwanie się zgadzamy, aż mnie to dziwi, to chyba pierwszy taki przypadek. Napisałeś mniej więcej to co ja. Jak jest mokro Hamilton i McLaren są piekielnie szybkie. Im lepsze warunki tym lepiej dla Ferrari. W upale nie ma na Ferrari mocnych, a Hamilton może tylko powąchać ich spaliny. Hamilton prawdopodobnie dlatego w tym roku zrobił majstra, że było po prostu więcej wyścigów w słabych warunkach, no i zbyt wiele razy Ferrari ''dało ciała''. krulik - ciekawe spostrzeżenie, coś w tym jest.

  • 27. jaros69
    • 2008-11-26 08:43:23
    • *.chello.pl

    No nie wiem, czy Ferrari na wodzie zawsze było ciutkę słabsze. Co powiecie na jazdę Szumiego w deszczu ?

  • 28. pz0
    • 2008-11-26 09:43:56
    • *.sandomierz.pilicka.pl

    Ale to był Szumi. Tam wychodziła klasa kierowcy. Niedościgłym mistrzem w deszczu był Senna. Ten artysta na mokrym był groźny nawet w beznadziejnym Tolemanie.

  • 29. Miyo-chan
    • 2008-11-27 20:49:43
    • *.50.128.222

    Ciekawy artykuł, fajnie tak sobie poczytać o minionym sezonie. Czekam na dalszą część :)

  • 30. mpkaras
    • 2008-11-30 00:26:23
    • *.gst.vectranet.pl

    czekam na dalszą porcję

  • 31. sivshy
    • 2008-11-30 21:50:41
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Krulik, ciekawe spostrzeżenie, chociaż gdyby było to zasadą, to Massa powinien być mistrzem jazdy na deszczu ze względu na deszcze równikowe występujące w Brazylii ;)


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo