Niemiecki zespół nie wprowadzi jednak zaktualizowanych elementów silnikowych w Teksasie. Z medialnych doniesień wynika, że najwcześniej wydarzy się to w Sao Paulo.
Taką nowinę po przyjeździe F1 na amerykańską ziemię przekazało The Race. Przypomnijmy, że Mercedes początkowo w ogóle nie planował w tym roku wykorzystać poprawek przysługujących z programu ADUO, ale szybko okazało się, że w Brixworth pracują nad nową turbosprężarką.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że ten komponent pojawi się właśnie w Teksasie, co wiązałoby się z przesunięciem na starcie kierowców korzystających z niemieckich silników. Do tego jednak nie dojdzie, gdyż ulepszona jednostka napędowa nie została jeszcze przygotowana.
Co więcej, The Race podało, że nie będzie także gotowa na zawody w Meksyku i ma dopiero zostać dostarczona do Brazylii. Chociaż przyjmuje się, że chodzi o pewność co do zrobienia znaczącego kroku naprzód, nie można wykluczyć, że ma to związek z kwestiami ADUO.
Po GP Miasta Meksyk zostanie bowiem przeprowadzona ostatnia weryfikacja osiągów silnikowych, na czele których stoi Red Bull. Gdyby natomiast Mercedes wskoczył na czoło tego zestawiania z przewagą co najmniej 2%, to Byki zyskałby pierwszą możliwość na wprowadzenie własnych poprawek do jednostki napędowej.
Warto dodać, że w Austin obaj kierowcy Mercedesa będą się ścigać z poprawkami, jakie pojawiły się Malezji. Taką decyzję podjęto po testach porównawczych, które obywały się w Singapurze.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się