Tuż przed wizytą Formuły 1 w Austin na światło dzienne wyszły zarzuty dotyczące naruszenia patentu przez firmę, która została wybrana jako dostawca czujników przepływu paliwa między innymi dla bolidów Formuły 1.
Sprawa została nieprzypadkowo złożona w sądzie w Teksasie, a powodem jest poprzedni dostawca takich czujników dla FIA, który próbuje dowieźć iż jego konkurent łamie przyznany mu patent na obszarze Stanów Zjednoczonych.
Czujniki przepływu paliwa odgrywają kluczową rolę od czasu przejścia Formuły 1 na silniki V6 turbo, w których pomagają one kontrolować zgodność z przepisami technicznymi dotyczącymi maksymalnego przepływu paliwa do silnika spalinowego.
W latach 2018 - 2025 jedynym licencjonowanym dostawcą tych urządzeń była brytyjska firma Sentronics Holdings Ltd., ale w sezonie 2023 FIA otworzyła nowy przetarg na dostawę takich czujników.
Przetarg na nowy, standardowy dla wszystkich ekip czujnik w latach 2026 - 2030, wygrała jednak niemiecka Allengra, która dość szczegółowo chwaliła się swoim urządzeniem.
Tuż przed wizytą F1 w USA pojawiły się jednak zarzuty skierowane w jej kierunku dotyczące naruszenia prawa patentowego. Sentronics twierdzi, że urządzenia konkurenta łamią przyznaną mu w 2022 roku przez amerykański urząd patentowy ochronę pod postacią "Patentu 609".
Sentronics twierdzi, że jego wewnętrzne testy przeprowadzone jeszcze w 2024 roku wskazują iż czujniki Allengra korzystają z tych samych, opatentowanych metod pomiaru.
W swoim pozwie Sentronics twierdzi, że przekazało FIA poufne informacje techniczne, zgodnie ze standardowymi zasadami zachowania poufności obowiązującymi w ramach tego typu porozumień.
"Sentronics Holdings Limited (dalej "Sentronics") składa niniejszy pozew przeciwko Allengra GmbH (dalej "Allengra") w związku z naruszeniem amerykańskiego patentu nr 11 391 609 (dalej "patent '609"), z naruszeniem przepisów art. 271(a), (b) i (c) tytułu 35 Kodeksu Stanów Zjednoczonych. Naruszenie ma polegać na produkcji, wykorzystywaniu, sprzedaży, oferowaniu do sprzedaży lub imporcie do Stanów Zjednoczonych ultradźwiękowych urządzeń do pomiaru przepływu paliwa, a także nakłanianiu innych podmiotów - w tym zespołów startujących w Formule 1 (dalej "F1") oraz Międzynarodowej Federacji Samochodowej (dalej "FIA") - do korzystania z takich urządzeń na terenie USA, między innymi podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin w Teksasie, Grand Prix Miami na Florydzie oraz Grand Prix Las Vegas w Nevadzie" pisano w pozwie.
"Według wiedzy i przekonania powoda czujniki przepływu paliwa produkowane przez Allengra, w tym między innymi przepływomierz paliwa dla FIA oraz wszystkie produkty tej firmy o zasadniczo takiej samej konstrukcji, w tym warianty przeznaczone do serii WEC, IMSA, WSBK i innych zastosowań w sportach motorowych (łącznie określane jako "produkty objęte zarzutem"), naruszają co najmniej jedno z zastrzeżeń patentowych zawartych w patencie '609."
"Dostarczając produkty objęte zarzutem do wykorzystania w F1 i innych seriach sportów motorowych rywalizujących w Stanach Zjednoczonych, a także aktywnie promując je wśród amerykańskich klientów z branży sportów motorowych, bezzałogowych statków powietrznych (UAV), lotnictwa, żeglugi, motoryzacji i innych sektorów, Allengra naruszała i nadal narusza patent '609. Firma przyczyniała się również do naruszeń tego patentu przez zespoły wyścigowe i inne podmioty działające na terenie Stanów Zjednoczonych oraz nakłaniała je do takich naruszeń."
"Allengra wiedziała o istnieniu patentu '609 oraz rodziny patentów, do której on należy, co najmniej od sierpnia 2025 roku. Wówczas Sentronics formalnie powiadomiło ją na piśmie o naruszeniu europejskiego odpowiednika tego patentu - EP 3 449 221 B1. W związku z tym dalsze naruszanie przez Allengra patentu '609 na terytorium Stanów Zjednoczonych ma charakter umyślny."
Amerykańscy prawnicy Sentronics wysłali również dla Allengra formalne wezwanie do zaprzestania naruszeń w kwietniu 2026 roku. Jak wynika z pozwu, amerykańscy pełnomocnicy firmy zakwestionowali zarzuty, ale nie przedstawili technicznej argumentacji dowodzącej, że firma nie narusza patentu, a czujniki tej firmy są cały czas wykorzystywane w bolidach.
Dodatkowo prawnicy powoda podkreślali, że kontrakty w Formule 1 niosą ze sobą znaczącą wartość marketingową poza samym przychodem finansowym z ich sprzedaży.
Sprawa jest na tyle świeża, że raczej nie zagrozi rozegraniu Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze Ameryk w Austin, chyba, że teksański sąd w ekspresowym trybie wyda stosowane nakazy. Mało jednak prawdopodobne, aby tak się stało zanim pozwana firma przedstawi swój punkt widzenia i ewentualne dowody na to, że patentu nie złamała.
FIA, na której zlecenie powstał nowy czujnik przepływu otrzymała od Sentronics zawiadomienie o potencjalnym sporze patentowym, a z dokumentów wynika, że stało się to 17 września 2025 roku.
O ile dopiero co wszczęty spór nie powinien zagrozić rozegraniu mistrzostw świata w tym roku, może ona mieć duży wpływ na kolejne sezony, jeżeli naruszenie patentu zostanie potwierdzone przez sąd. W takich okolicznościach firmy będą musiały zawrzeć ugodę, a Sentronics będzie domagało się rekompensaty finansowej za utracone zyski oraz pokrycia opłaty licencyjnej za okres od momentu przyznania Sentronics ochrony patentowej w Stanach Zjednoczonych, czyli od połowy 2022 roku.
© Allengra


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się