Włoski producent odhaczył kolejną turę testów rozwojowych na sezon 2027. Tym razem na torze Magny-Cours pomagał mu Mercedes.
Środowo-czwartkowe zajęcia były istotne dla Pirelli ze względu na sprawdzanie opon do jazdy na mokrej nawierzchni. W związku z tym odbyły się na torze Magny-Cours, który posiada system sztucznego nawadniania. Ten był jednak wykorzystywany tylko środowego popołudnia, gdyż rano nawierzchnia pozostawała mokra ze względu na nocne opady deszczu.
W takich okolicznościach Frederik Vesti testował różne warianty przejściowych opon, które różniły się mieszankami i konstrukcjami. Pokonał na nich 125 okrążeń z najlepszym wynikiem na poziomie 1:30.284. W czwartek natomiast sprawdzał już slicki pod kątem wyznaczania odpowiedniego punktu "przesiadki" z opon do jazdy na mokrej nawierzchni. Zrobił 138 okrążeń z najlepszym rezultatem na poziomie 1:15.766.
© Mercedes


15.10.2026 22:35
3
0
A po co oni sprawdzają opony na mokrą nawierzchnię jak i tak ich nie używają, a już napewno pełne deszczówki, szkoda je produkować i tym bardziej testować.
16.10.2026 19:59
0
@Gumek73 Dobre pytanie. Dyrekcja wyścigu i tak czeka na przesychający tor, gdzie cała stawka wybiera intery, a niedługo potem przechodzi na slicki. Full wety nie mają racji bytu. Tak wszędzie sobie wycierają usta ekologią, to mogliby przestać produkować opony (które de facto nie mają już zastosowania), a tym bardziej organizować dla nich testy.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się