WIADOMOŚCI

Kierowcy Mercedesa chwalą Red Bulla: teraz to oni są zespołem do pokonania
Kierowcy Mercedesa chwalą Red Bulla: teraz to oni są zespołem do pokonania © Mercedes

Kierowcy Mercedesa wypowiedzieli się na temat obecnej formy ich zespołu - Russell pochwalił Red Bulla zaznaczając, iż teraz to oni są najszybszą ekipą, a Antonelli zaznaczył, że zespół z Brackley wciąż pracuje nad lepszym zrozumieniem ich obecnego pakietu. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Zgodnie z oczekiwaniami sprzed sezonu, Mercedes zdominował rywalizację w sezonie 2026, zmierzając po pewne zwycięstwo zarówno w klasyfikacji generalnej kierowców, jak i w tabeli konstruktorów.

Ekipa z Brackley stawała na podium z co najmniej jednym ze swoich kierowców w każdej z tegorocznych rund, sięgając po zwycięstwo w 11 z nich.

Mercedes swą przewagę zawdzięcza m.in. pracy jednostki napędowej, która w przekroju całej stawki działa najbardziej efektywnie pod kątem zarządzania energią z baterii, gwarantując więcej mocy na prostych.

Na torach, na których moc jednostki napędowej nie jest jednak aż tak istotna, Srebrne Strzały - szczególnie w drugiej połowie sezonu - tracą swój główny atut, nierzadko wdając się w walkę z rywalami.

W ostatnim wyścigu o GP Singapuru, Kimi Antonelli dość szczęśliwie wywalczył podium, a George Russell musiał zadowolić się 9. miejscem po stracie z końca stawki.

Warto dodać, że Mercedes już na poprzednią rundę w Malezji przywiózł znaczący pakiet poprawek, który jednak okazał się być mniej skuteczny niż przypuszczano.

George Russell po wyścigu na Marina Bay przyznał, że zespół wciąż pracuje nad lepszym zrozumieniem najnowszego pakietu, wskazując tym samym Red Bulla, jako najszybszy zespół w tym momencie:

"Liczby wskazują, że wszystko działa zgodnie z naszymi oczekiwaniami, ale czasy okrążeń oczywiście nie były powalające. Musimy więc spróbować zrozumieć, jak sprawić, by to funkcjonowało."
"Uważam, że kluczową kwestią dla nas jako zespołu jest próba zrozumienia, jak odnaleźć lepsze osiągi, ponieważ forma Red Bulla w ostatnich trzech tygodniach na trzech zupełnie różnych torach robi ogromne wrażenie. W tej chwili to oni są zespołem do pokonania."

Mercedes przy okazji rundy w Singapurze zdecydował się na zamontowanie różnych pakietów w obu autach - Russell jechał ze starszą specyfikacją, natomiast w bolidzie Antonellego założono najnowsze komponenty.

Włoch rozpoczął weekend w Singapurze z problemami, kwalifikując się dopiero na 7. pozycji w czasówce przed sprintem.

Z każdą kolejną sesją zarówno Antonelli, jak i Mercedes coraz lepiej rozumieli działanie nowego pakietu, co w połączeniu z problemami Russella i jego kraksą z sobotniego sprintu, pozwoliło Włochowi na pobicie swojego partnera z ekipy w kwalifikacjach do wyścigu.

Antonelli w niedzielę prezentował tempo nawiązujące do zawodników McLarena i Ferrari, a dzięki dobrej strategii i odpowiedniemu wykorzystaniu walki Hamiltona z Norrisem, zawodnik Mercedesa zdołał ukończyć zawody na podium.

Kimi również sądzi, że Red Bull w ostatnich tygodniach stał się najmocniejszą ekipą w stawce. Spytany o spadek formy Mercedesa Antonelli odparł, iż jego zdaniem wynika on z braku zrozumienia nowego pakietu poprawek:

"Myślę, że wynika to głównie z faktu, iż nie wyciągamy maksimum z nowego pakietu. Oczywiście Red Bull wykonał niesamowity krok naprzód, a Max zapewne czuje się w bolidzie pewniej i po prostu wyciska z niego więcej. To zatem splot różnych czynników. Bez wątpienia zrobili solidny postęp."
"Z naszej strony staramy się po prostu zrozumieć, jak wydobyć z tego większy potencjał, ponieważ widzimy zyski i dostrzegamy, co te poprawki mogą przynieść. Chodzi po prostu o to, że okno pracy bolidu jest w tym momencie bardzo wąskie. Samochód jest niezwykle czuły na styl jazdy, sposób pokonywania zakrętów czy dohamowania. Reaguje zupełnie inaczej."

Warto zauważyć, iż spadek formy Mercedesa, a także skok osiągów Red Bulla przypadły akurat na rundy rozgrywane w Malezji i Singapurze - państwach charakteryzujących się wyjątkowym klimatem okołorównikowym, w których warunki pogodowe mocno odbiegają od tego z czym zespoły F1 oraz ich maszyny mierzą się przez resztę sezonu.

Antonelli przyznał, iż liczy na poprawę osiągów w Teksasie, gdzie Formuła 1 po raz pierwszy od 2022 roku rozegra weekend wyścigowy bez formatu sprinterskiego:

"W Austin mamy trzy sesje treningowe, więc możemy podejść do kwestii ustawień z dużą otwartością. Miejmy nadzieję, że znajdziemy właściwą drogę, wykorzystamy pełen potencjał pakietu i w końcu ujrzymy te zyski na torze."
"Uważam, że zespół wykonał w ten weekend niesamowitą pracę, doprowadzając bolid do lepszego stanu i pozwalając mi zyskać pewność siebie. Teraz to nasz punkt wyjścia do dalszej pracy i dalszego wyciągania pełnego potencjału."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.