WIADOMOŚCI

Norris przeprosił McLarena za kolizję ze sprintu
Norris przeprosił McLarena za kolizję ze sprintu © McLaren

Podobnie jak 12 miesięcy temu, McLaren nie uniknął wewnętrznej kolizji między swoimi kierowcami na Marina Bay Street Circuit. O ile jednak w zeszłym roku nie wywołało to większych konsekwencji, o tyle w tegorocznym sprincie Pomarańczowi stracili cenne punkty. Na pocieszenie pozostało im jedno oczko Lando Norris, który wziął na siebie winę za to zderzenie. Kwalifikacje też pozostawiały sporo do życzenia w wykonaniu mistrzów świata, gdyż żaden z ich zawodników nie znalazł się w topowej czwórce.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Lando Norris, P8 (w sprincie)/P5 (w kwalifikacjach)

"Frustrujący dzień. Przede wszystkim nie w taki sposób chcemy kończyć wyścig, jak to miało miejsce w sprincie. Oczywiście nikt nie jest z tego zadowolony. Przeprosiłem zespół za to, bo nie jest to wynik, jakiego oczekiwaliśmy i naturalnie stworzyło to każdego dodatkową pracę. Rozmawialiśmy o tym i wyciągnęliśmy wnioski z tego, co się wydarzyło. Same kwalifikacje były niewątpliwie rozczarowaniem. Spodziewaliśmy się czegoś więcej. W niektórych sektorach były pojawiały się przebłyski potencjału tego auta, ale a większości było ono trudne w prowadzeniu. Nie mogliśmy złożyć optymalnego kółka. 5. i 7. miejsce to prawdziwe pokazanie tego, gdzie jesteśmy po stronie tempa i w tym miejscu nie chcemy być. Wiemy, że będzie to trudny wyścig, bo wyprzedzanie na tym torze jest zasadniczo trudne. Pozycja na torze i strategia będą kluczowe. Przygotujemy się na odpowiednie reakcje i podejmowanie mądrych decyzji w wyścigu, bo będzie trzeba szybko działać. To długi wyścig i wszystko może się zdarzyć, więc będziemy walczyć o każdą szansę."

Oscar Piastri, P14/P7

"Chcieliśmy czegoś więcej. Zakończenie sprintu nie było czymś, czego chcemy jako zespół, ale przeanalizowaliśmy to i poszliśmy dalej. Podziękowania należą się mechanikom za odbudowanie bolidu w tak krótkim czasie. Zrobienie czystych okrążenie okazało się trudniejsze w porównaniu do wczoraj. Warunki na torze nie były takie dobre jak w sprinterskiej czasówce. Ten rezultat pokazuje jednak, jakie mamy tempo i że czeka nas jeszcze sporo pracy. Zrobiłem spory postęp, jeśli chodzi o to, jak prowadzić te samochody, ale i tak pozostaje to bardzo trudne, kiedy mamy takie warunki jak dzisiaj. Zobaczymy, co będziemy mogli zrobić jutro i jaki zanotujemy progres. Jest sporo rzeczy do nauczenia przez noc."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.