Po obiecującym weekendzie wyścigowym w Malezji ten w Singapurze - z mniejszym znaczeniem osiągów silnikowych - miał być jeszcze lepszy dla Astona Martina. Tymczasem Zielonym wyraźnie brakuje osiągów na torze Marina Bay, co potwierdził 11. wynik Fernando Alonso w pełnym wydarzeń sprincie. W kwalifikacjach żaden z kierowców tej drużyny nie wyszedł nawet z Q1. Przy okazji już wiadomo, że Alonso wystartuje jutro z końca stawki wskutek kolejnej nadprogramowej wymiany jednostki napędowej.
Fernando Alonso, P11 (w sprincie)/P17 (w kwalifikacjach)
"W sprincie wycisnęliśmy maksimum z tej maszyny i wykorzystaliśmy wycofania innych bolidów, by finalnie uplasować się na 11. miejscu. Niestety, kwalifikacje wyglądały bardzo podobnie do wczorajszej sprinterskiej czasówki z ostatecznym finiszem na 17. pozycji. Ostatnie moje kółko było jednak dobre, więc po prostu znowu brakowało tempa. Podjęliśmy zatem decyzję o wymianie silnika przed wyścigiem."
Lance Stroll, DNF/P19
"To nie jest nasz weekend i nie dysponujemy tutaj osiągami, jakich się spodziewaliśmy. Bolid nie prowadził się dzisiaj świetnie, a tor jest tak wyboisty, że wszystko jeszcze bardziej się komplikowało. Nie udało nam się zmaksymalizować wyniku w sprincie, bo musieliśmy się wycofać po kontakcie z innym autem. Podczas mojego decydującego kółka w czasówce napotkałem tłok na torze i pojawiło się też nieco zamieszania, gdy jadący przede mną Bottas przerwał swoje kółko. Przez to straciliśmy sporo czasu."
© Aston Martin


11.10.2026 09:06
0
Alonso miał problemy z silnikiem w sprincie i kwalifikacjach. Jedyna recepta, żeby coś wyciągnąć z tej ery to zakup innego silnika i Hondzie bana przez Fia. To jest era, która będzie trwać 4 sezony, więc jeśli Honda przygotuje padło na następny sezon (a przygotuje, bo zużyła już 2 tokeny), to pół ery silnikowej będzie zmarnowane i nie będzie miało znaczenia, że zrobi silnik dobry na ostatni rok.
11.10.2026 11:01
0
@jan5a z drugiej strony, jeśli wcześniej nie strzeli focha i jednak zostanie do następnej ery bez "przerwy" to może nie stworzą kolejnego szajsu. Podwaliny pod obecne jednostki Red Bull-Ford to przecież konstrukcyjnie Honda i dzieło w większości inżynierów japońskich.
11.10.2026 11:26 zmodyfikowany
0
@Vicente to redbull im ulepszył ten silnik. Sami to by do końca ery 50 miejsc na starcie. Poza tym marnujesz 4 lata, bo może zbudują lepsze V8. To nie ma sensu.
11.10.2026 11:44
0
@jan5a Zmiana dostawcy też wiąże się z ryzykiem i od razu to tak wszystko nie będzie śmigać. Jak już zaczęli robić za poligon doświadczalny, bo Honda ponownie dała dvpy, to niech będą tym poligonem dla samych siebie, a nie jak kiedyś McLaren dla Red Bulla. Mimo obecnej mizerii, to długofalowo lepiej będzie im trzymać fabryczne partnerstwo z Hondą.
12.10.2026 10:32
0
@Vicente nie wiąże się z ryzykiem. To jest właśnie miernie ale pewnie. Wiąże się z porzuceniem marzeń o wielkiej dominacji. Audi ma przyzwoity silnik, a znając audi będą mieć najlepszy pod koniec ery.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się