2019-10-13 GP Japonii - Wyścig 07:10
Poz.KierowcaZespółCzasPkt.
1 V.Bottas Mercedes 1:21:46.755 25
2 S.Vettel Ferrari +11.376 18
3 L.Hamilton Mercedes +11:786 16
4 A.Albon Red Bull +1:01.152 12
5 C.Sainz McLaren +1:09.081 10
6 C.Leclerc Ferrari +1 okr. 8
7 P.Gasly Toro Rosso +1 okr. 6
8 S.Perez Racing Point +1 okr. 4
9 L.Stroll Racing Point +1 okr. 2
10 D.Kwiat Toro Rosso +1 okr. 1
11 L.Norris McLaren +1 okr.
12 K.Raikkonen Alfa Romeo +1 okr.
13 R.Grosjean Haas +1 okr.
14 A.Giovinazzi Alfa Romeo +1 okr.
15 K.Magnussen Haas +1 okr.
16 G.Russell Williams +2 okr.
17 R.Kubica Williams +2 okr.
18 M.Verstappen Red Bull
19 D.Ricciardo Renault +1 okr. DSQ
20 N.Hulkenberg Renault +1 okr. DSQ

komentarze
  • 25. goralski
    • 2019-10-13 10:19:17
    • *.box3.pl

    A jeszcze jedno - co sądzicie o pozostawieniu LEC na torze z uszkodzonym skrzydłem? komentatorzy nie zauważyli jak na chyba 3-4 kółku odpadł kawałek zabierając lusterko Lewisa...ciekawe jakby tak wpadło przez szybę w kasku...

  • 26. Del_Piero
    • 2019-10-13 10:20:21
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    @TomPo
    Vettel nie opuścił swojego pola startowego. Stąd brak kary. Już na SkySports to przewałkowali.

  • 27. TomPo
    • 2019-10-13 10:27:39
    • *.

    @25
    Dokladnie. Tez uwazam ze Ferrari powinno dostac kare i to ogromna za cos takiego.
    Od razu mialem przed oczami wypadek Massy. To moglo sie skonczyc o wiele gorzej.

  • 28. XandrasPL
    • 2019-10-13 10:53:22
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @TomPo

    W Ferrari znów wyszedł brak komunikacji. Vettel i Charles nie dogadali się kto ma coś odpier*** w wyścigu.

    Typowy Seba zaskoczył wszystkich i zrobił to zanim rozpoczął się wyścig ale potem Leclerc pokazał, że można jeszcze gorzej wystartować i dołożył przyłożenie w RedBulla.


    Żarty oczywiście ale co to byłaby za padaka gdyby nie było tej tolerancji startu. Z P 1-2 na P 4-6

  • 29. giovanni paolo
    • 2019-10-13 10:53:41
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    mmmmm kolejny sezon jak Vettel przegrał majstra na własne życzenie, bo sprawa tytułu mistrzowskiego wśród kierowców pozostaje "otwarta" jedynie pomiędzy kierowcami Mercedesa
    jak on śmiał to przegrać mając najlepszy bolid będąc czterokrotnym przeciętniakiem świata w F1

  • 30. obiektywny2019
    • 2019-10-13 11:35:52
    • *.static.chello.pl

    Żeby któreś z Ferrari mogło dziś wygrać to potrzebny był dobry start obu kierowców i utrzymanie dwóch pierwszych pozycji. A start zawalili oboje a dodatkowo LEC przywalił jeszcze w VER.

  • 31. Cube83
    • 2019-10-13 11:52:40
    • *.adsl.inetia.pl

    Serio ktoś myślał (oprócz idiotów z Eleven), że wyprzedzenie Vettela przez Hamiltona będzie łatwe? Przecież wiadomo, że specyfika Ferrari mocno sprzyja obronie na prostych i nawet z DRS'em jest bardzo ciężko się do nich zbliżyć.
    Strategia dla Ham'a to była amatorszczyzna na poziomie dawnych Ferrari. Bottas wykorzystał bardzo dobry start i zasłużenie dowiózł zwycięstwo. Vettel zrobił co mógł po dosyć prostym błędzie na starcie.
    Lecrerc dostał zasłużone kary, w poprzednich wyścigach jechał na granicy fair play, aż wreszcie się doigrał i sam na tym stracił.

  • 32. obiektywny2019
    • 2019-10-13 12:18:45
    • *.static.chello.pl

    Atmosfera w Ferrari= błędy zawodników. Wszystko szło dobrze aż tu nagle VET zaczął lepiej jeździć i znowu się posypało. Im lepsza forma VET tym gorzej dla zespołu. Taka sytuacja...

  • 33. XandrasPL
    • 2019-10-13 12:34:56
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Chyba RP zgłosiło Renault o jakąś niezgodność. Coś z hamulcami i zmienianie balansu. Zmieniać może go tylko kierowca z bolidu a podobno komputer automatycznie to robił u nich. Możliwa dyskwalifikacja 2 bolidów.

  • 34. Radek68
    • 2019-10-13 15:34:44
    • *.dynamic.mm.pl

    FIA uznaje pozycje Renault w dzisiejszym wyścigu za prowizoryczne z powodu protestu Racing Point przeciwko Renault za stosowanie systemu, który (podobno) dostosowuje balans hamulców do przejechanego dystansu okrążenia. To jest oczywiście nielegalne i gdyby tak faktycznie było, to Renault grożą kary. Nie tylko w tym wyścigu... W ogóle to jest ciekawa sprawa z tym protestem Racing Point. Liczy on 12 stron, jest długi i zapewne szczegółowy. To oznacza, że musieli go przygotowywać wcześniej. A to oznacza, że - oczywiście jeśli Renault faktycznie ma taki system - korzystali z niego także we wcześniejszych wyścigach i robili to nielegalnie. Tu faktycznie mogą posypać się niezłe kary.
    Sprawa z flagą w czarno-białą szachownicę dziwna. Ponoć była w innym miejscu? Jeśli tak, to czy faktycznie kończy wyścig? No ale przypuśćmy, że tak - co by się działo, gdyby Hamilton jednak zdołał wyprzedzić Vettela na 53. okrążeniu? Wolę nie myśleć... ;)
    Sprawa Leclerca podejmowana była przez sędziów dwukrotnie, najpierw powiedzieli, że sprawą nie będą się zajmować, aby jednak potem się nią zająć. Ale zrobili to dopiero po wyścigu! Dlaczego tak? No właśnie nie wiem. Czy Ferrari wiedząc o karze w trakcie wyścigu zdecydowałoby się na dodatkowy pit-stop dla Leclerca? Pewnie nie.
    Natomiast rzekomy falstart Vettela nie powinien budzić takich emocji, bo falstartu nie było. Było poruszenie się przed linią startu, a to jest dozwolone w pewnych granicach. I on się w tych granicach zmieścił. Zresztą takich przypadków było już więcej i wtedy też nie było falstartu, więc niby czemu teraz miałby być? Hm?
    Ogólnie wyścig ciekawy, fajny tor i sporo emocji w końcówce. Szkoda tylko, że na kilka wyścigów przed końcem znamy już zwycięzcę sezonu, w kalifikacji konstruktorów już faktycznego, a w klasyfikacji kierowców praktycznie pewnego.

  • 35. Vendeur
    • 2019-10-13 15:55:53
    • *.

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć, po co Mercedes ściąga Hamiltona na zmianę opon, gdy ten na 10 okrążeń przed końcem ma 17 sekund przewagi nad Vettelem? Szana, że Vettel go dogoni i wyprzedzi była znacznie mniejsza niż odwrotna po zmianie opon.

  • 36. Vendeur
    • 2019-10-13 16:01:23
    • *.

    @31. Cube83

    Dokładnie. Ale niestety takich bezsensownych opinii nie unikniemy właśnie dlatego, że wyścigi komentują idioci.

    @ 16. Raptor202

    Zastanawiam się, co się stało, że tak drastycznie obniżyłeś poziom komentarzy ostatnimi czasy. Ktoś Ci przejął konto? Po co to gimbusowe i kpiącek przeinaczanie imienia Lewisa? Poza tym naprawdę nie rozumiesz, że zawalili mu wyścig debilną stategią?

  • 37. obiektywny2019
    • 2019-10-13 16:05:42
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Kolejny forumowy nieudacznik, który nie posiada żadnych danych na temat stanu ogumienia a wie lepiej niż stratedzy zarabiający miliony i siedzący w tym lata..

  • 38. konewko01
    • 2019-10-13 16:10:27
    • *.icpnet.pl

    Nieudacznikiem jesteś ty 37, bo wszystkich naokoło obrażasz, bez znaczenia kto to jest.

  • 39. Vendeur
    • 2019-10-13 16:51:30
    • *.

    37. obiektywny2019

    Debilu, aby ocenić stan ogumienia w większości przypadków wystarczy popatrzeć na czasy okrążeń oraz zachowanie bolid na torze (zakładam, że to przerasta twoje marne zdolności intelektualne...). Skoro Bottas się zbliżył do Hamiltona przez 5 okrążeń raptem o 1,8 sekundy, a Vettel jeszcze mniej, to oznacza dosyć jasno, że opony w złym stanie nie były. A do końca wyścigu pozostały tylko 10 okrążeń. Po ich wymianie nie miał praktycznie żadnych szans na wyprzedzenie Vettela, a gdyby nie zjechał, na 99% by utrzymał pozycję.

    @38. konewko01

    Dodaj do ignorowanych :). Ja niepotrzebnie po Twoim poście odblokowałem, aby zobaczyć, czym się znowu popisał. Niepotrzebnie.

  • 40. Jen
    • 2019-10-13 17:13:21
    • *.play-internet.pl

    @31 Cube83
    Mercedesy miały cały wyścig lepsze tempo niż bolid Ferrari. Hamilton odrabiał do Vettela po 0,5s co okrążenie. Do tego miał swieższe opony i około 8-9 okrążeń do mety. Dlatego wydawało się, że wyprzedzenie Vettela to będzie formalność. Ferrari jest mocniejsze na prostych ale Suzuki to tor dosyć kręty i tam właśnie były szanse Hamiltona, który momentami siedział już Sebowi na skrzyni biegów. Vettel dobrze się bronił, blokował rywala w zakrętach i wykorzystywał proste.

  • 41. andrzej1966k
    • 2019-10-13 17:42:33
    • *.dynamic-zab-01.vectranet.pl

    Usunięty

  • 42. Cube83
    • 2019-10-13 18:15:52
    • *.adsl.inetia.pl

    @40 Serio? Ten tor nie sprzyja wyprzedzaniu, a Ferrari nie należy do najłatwiejszych do "objechania" konstrukcji. Na torach gdzie jest o to dużo łatwiej (np. Monza) były duże problemy żeby ich dojść, a Mercedes nie był, aż tak wiele szybszy. Jedyna szansa była w podcięciu, ale Ferrari przytomnie ściągnęło Vettela przed Hamiltonem co to uniemożliwiło. Dla Merca została tylko opcja z jednym pit stopem, nie rozumiem dlaczego ściągnęli Hama, gdy kręcił bardzo dobre kółka i spokojnie by się dotoczył do mety te 10-11 okrążeń. Szansa na wyprzedzenie Vettela w walce na torze była minimalna. Jedynym wytłumaczeniem może być tylko to, że chcieli bez ryzyka dowieźć 2 auta do mety i przyklepać majstra konstruktorów.

  • 43. Cube83
    • 2019-10-13 18:25:25
    • *.adsl.inetia.pl

    @39 Zgadzam się z Tobą. Były bardzo duże szanse żeby Ham dowiózł 1 miejsce nie zjeżdżając na 2 pit stop. W najgorszym przypadku jak opony by "umarły" to i tak w najgorszym przypadku byłby 3, dlatego rozumiem jego "marudzenie radiowe".

  • 44. dexter
    • 2019-10-13 18:44:48
    • *.dyn.telefonica.de

    @3. obiektywny2019

    "Tyle że obaj się zagotowali na starcie. Świadczy to jedynie o niewyobrażalnej presji jaka panuje w zespole i/lub między kierowcami."

    Presja w topowych zespolach generalnie zawsze jest bardzo duza. Z tym, ze problem moim zdaniem dzisiaj lezal zupelnie gdzie indziej.

    Dzis podczas startu proces wygaszenia swiatel trwal relatywnie dlugo. Identyczna sytuacja byla dwa tygodnie temu w Soczi. I o ile sie nie myle, to na starcie podczas GP Rosji Kimi Räikkönen mial podobny problem. Roznica polega tylko na tym, ze Kimi w Soczi popelnil falstart, a tutaj Seb na szczescie wypadl tylko z momentum. Po prostu mial slabszy start. Pozniej na drugim biegu jeszcze kola w miejscu sie obracaly. Mozliwe, ze opony nie mialy odpowiedniej temperatury. Ale z presja takie rzeczy nie maja nic do czynienia. Generalnie Sebastian w tym roku ma bardzo dobre starty.

    Ogolnie start jest zawsze zlozona procedura. Jest pedal gazu, dzwignia sprzegla, oprogramowanie do wyszukiwania odpowiedniego punktu, przelaczniki i wiele instrukcji. Wlasciwie start zaczyna sie juz w garazu. Tak zwany Bitepoint Finder szuka optymalnego punktu nacisku sprzegla. Kierowca stoi na hamulcu i puszcza sprzeglo. Kompute pamieta moment w ktorym skrzynia potrafi przyjac okreslone obciazenie. To jest tzw. punkt nacisku.

    Inznierowie na monitorach moga obserwowac pewne dane i informuja kierowce jak daleko moze obrocic przelacznik sprzegla na kierownicy. Pierwszy okreslony punkt nacisku wyznacza punkt zerowy i kierowca moze jeszcze na kierownicy pewne rzeczy wyregulowac. Ryzykiem zawsze jest nieoczekiwanie dluga lub krotka faza, az swiatla kontrolne podczas startu zgasna.

    Jest wiele faktorow, ktore moga odegrac role. Kierowca musi sobie wiele rzeczy zapamietac i pozniej jakos zyc z ustawionym punktem nacisku. Musi odpowiednio uzyc pedal gazu aby zareagowac na wczesny lub pozny punkt nacisku. Musi wiedziec ile razy na okrazeniu rozgrzewajacym wykonac burnout, aby wprowadzic do opony i do sprzegla odpowiednia temperature. Musi ustabilizowac cisnienie w oponach i odpowiednio rozgrzac hamulec.

    Podczas weekendu wyscigowego musi cwiczyc jak daleko moze nacisnac dzwignie sprzegla, gdy oczekiwany moment obrotowy bedzie powyzej lub ponizej optymalnej wartosci. Wlasciwie podczas procedury startu dopiero od predkosci 100 km/h kierowca stoi na pelnym gazie i zmienia biegi.

    A na okrazeniu formacyjnym kazde obciazenie sprzegla moze moze przesunac punkt nacisku. Jesli temperatura opony bedzie zbyt niska, to znowu ozacza brak przyczepnosci. Kola podczas fazy przyspieszenia w miejscu beda sie obracac. Tak wiec jest wiele rzeczy, ktore trzeba uwzglednic. Generalnie start bolidem wyscigowym (nie wazne jaka w srodku technika jest zabudowana), nie jest tak prosty jak przed telewizorem moze sie wydawac. Mozna popelnic duzo, duzo bledow. Jest tyle rzeczy, aby wszystko pasowalo ...

    Tak jak wyzej wspomnialem, dzis podobnie jak w Soczi rowniez swiatla startowe stosunkowo pozno zostaly wygaszone. A faza startu patrzac od strony cockpitu to praktycznie refleks i troche spekulacji. Spekulacje, w ktorym momencie swiatla zostana wygaszone. Kierowcy sa sprytni i niekiedy na wyczucie potrafia trafic w idealny moment. Tzn. potrafia troche dostosowac sie do momentu i chca dokladnie w tym momencie gdy gasnie swiatlo ruszyc z miejsca. Przed kazdym wyscigiem na sucho wielokrotnie powtarzaja taki scenariusz (cwicza refleks). A dluga faza postoju zaprasza wrecz do takich rzeczy aby wczesniej puscic sprzeglo. Dzis na przyklad Valtteri wystartowal jak rakieta, mial fantastyczny start.

  • 45. dexter
    • 2019-10-13 18:53:39
    • *.dyn.telefonica.de

    @ 15. TomPo

    A za jakie przewinienie sportowiec mialby niby zostac ukarany? Seb mial szczescie, ze jeszcze w odpowiednich tolerancjach potrafil przechwycic auto. Tzn. przy czerwonym swietle bolid szarpnal, ale nie aktywowal petli kontaktowej. Petle sa uzbrojone, gdy tylko pierwsze czerwone swiatlo zapali sie na sygnalizacji swietlnej i automatycznie informuja sedziow o kazdym przedwczesnym ruchu.

    Kierowca nie jest narazony na falstart w momencie gdy auto wykona ruch - chociaz swiatla jeszcze nie zgasly. To nie jest jeszcze falstart. Falstart mozna wywolac wylacznie poprzez czujniki, a czujniki maja jeszcze limit, tzn. mala tolerancje. I tutaj Sebastian zmiescil sie wewnatrz tolerancji. Te rzeczy nie maja nic z sedziami do czynienia lub z FIA, lecz z technika. Wazne: stewardzi widza tylko to, co im czujnik przekazuje. Jesli czujnik mowi, ze wszystko jest w porzadku, oznacza, ze jest w porzadku. Kropka.

    W tym przypadku z jednej strony Seb mial troche szczescia, z drugiej strony zgubil momentum i w ten sposob start byl nieudany. Jesli dobrze pamietasz to w Soczi Kimi wykonal prawdziwy falstart, poniewaz prawie 5 metrow pociagnal do przodu, nastepnie sciagnal stope z gazu i ponownie ruszyl z miejsca. Pozniej juz mial po wyscigu, poniewaz musial praktycznie jechac w tylach stawki.

    Tutaj Seb mial podwojnego pecha. Z jednej strony slaby start, z drugiej strony nastepnie kompletne dozowanie nie pasowalo. Kola jeszcze na drugim biegu obracaly sie w miejscu. Auto tylko sie slizgalo, poniewaz kola nie mialy przyczepnosci. On musial regulowac moment obrotowy. A to jest logiczne, poniewaz system zostal zaburzony. Na pierwszych 100 metrach praktycznie w 70 procentach technologia napedza auto. Jesli jeden z parametrow nie bedzie pasowal, wtedy moze pojawic sie klopot.

  • 46. dexter
    • 2019-10-13 19:13:50
    • *.dyn.telefonica.de

    @Moria

    Po dzisiejszym wyscigu Sebastian Vettel moze byc calkiem zadowolony z drugiego miejsca. Wiecej nie dalo sie wycisnac. Oprocz startu mial calkiem dobry wyscig. Na koncu byl lepszy niz Leclerc. Wyglada na to, ze znow powrocil do swojej normalnej, tzn. topowej formy. A Ferrari ma problem, poniewaz teraz musi w jakis sposob zarzadzac dwojgiem kierowcow. Mattia Binotto ciagle powtarza, ze najwazniejsze jest Ferrari, ze Ferrari stoi na pierwszym miejscu. Zycze mu powodzenia ... Jesli tak jest, niech raz zrobi prawidlowo ... W zasadzie jestem zadowolony, ze Vettel quasi sam potrafil wygrzebac sie na powierzchnie. I mysle, ze tak pozostanie.

    Wlasciwie Scuderia musi byc zadowolona, ze zespol wreszcie ma pojecie na temat pojazdu wyscigowego. Tzn. przynajmniej rozumie w ktorym miejscu leza trudnosci. A to jest bardzo wazne, poniewaz prace rozwojowe nad przyszlorocznym autem sa juz dosc zaawansowane. Pod tym wzgledem Scuderia ma przewage, poniewaz ma wyksztalconego technika na szpicy przedsiebiorstwa. On potrafi bardzo klarownie polozyc nacisk na kluczowe punkty. Po wynikach wyscigowych oraz po feedbacku kierowcow, wie dokladnie co pojazd potrafi, a czego nie potrafi. Teraz zespol z Maranello musi sukcesywnie przepracowac i wyeliminowac wszystkie slabe punkty. A Binotto takie rzeczy potrafi, poniewaz zarowno jest szefem zespolu -jak i szefem calego dzialu technicznego w domu Scuderia Ferrari.

    Aktualna sytuacja wyglada tak, ze Ferrari na jednym okrazeniu (kwalifikacje) jest szybsze w porownaniu do Mercedesa. Scuderia ma pewna zalete, poniewaz po starcie bedac na szpicy moze kontrolowac wyscig. Jednakze patrzac na czysty speed wyscigowy, Mercedes byl dzisiaj troche lepszy. Na takim torze jak Suzuka zasadniczo ciezko sie wyprzedza, z wyjatkiem startu. Ale tutaj Valtteri fantastycznie wykorzystal sytuacje. Pozniej cala reszta to zarzadzanie jego prowadzeniem. Dla Bottasa wynik jest absolutnie fenomenalny. Bylo wazne aby udowodnic sobie i swiatu, ze kierowca jest wystarczajaco szybki i potrafi wygrywac wyscigi. Wazne, ze nie mial pecha i nie musial sciagnac stopy z gazu lub ze wzgledu na decyzje strategiczna nie przegral wyscigu. Taka sytuacja kilka razy spotkala go w tym roku.

    Wygrana w Japonii pod koniec sezonu stwarza troche takie momentum z ktorgo mozna wyciagnac motywacje. Osobiscie sadze, ze Valtteri Bottas jest bardzo, bardzo dobrym kierowca wyscigowym, ktory potrafi na wysokosci oczu rywalizowac z Lewisem Hamiltonem. Wprawdzie moglby jeszcze malym akcentem podkreslic, ze jest w stanie rowniez wygrac z Lewisem, gdy Brytyjczyk powiedzmy na poczatku sezonu jest jeszcze w absolutnej euforii. W takiej fazie Hamilton jest trudny do przelamania.

  • 47. HeliX
    • 2019-10-13 20:18:21
    • *.ssp.dialog.net.pl

    @goralski Ja naprawdę się zastanawiam czy to oglądasz ten sezon czy wyrywkowe wyśćgi. Verstappen był po zewnętrznej i zostawił Leclercowi mase miejsca a ten poprostu w niego uderzył. Max zrobiły wszystko co powinien i jak powinien. Nie mam pojęcia czemu on ma niby mieć gorącą głowę.

  • 48. FanHamilton
    • 2019-10-13 20:29:59
    • *.146.229.144.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Gratulacje Valtteri Bottas!

  • 49. TomPo
    • 2019-10-13 22:08:56
    • *.

    @36
    nie chcieli pewnie robic chamstwa Bot, ktory znowu bylby wycyckany.
    Mieli pewnie nadzieje, ze na nowych miekkich Lewis da rade wyprzedzic Vet, no ale Seb ladnie sie bronil, na tym torze trzeba by miec duza przewage by wyprzedzic, a gdy Lewis dogonil Vet to juz bylo pewnie po oponach.
    Przynajmniej ja tak to widze.

  • 50. goralski
    • 2019-10-13 22:46:39
    • *.box3.pl

    @47 helix -jest to tylko i wyłącznie moje zdanie.
    Często im się takie rzeczy przytrafiaja (i Ver i Lec) a szkoda bo są szybcy

  • 51. mordziaty
    • 2019-10-14 08:42:02
    • *.fiberlink.pl

    @35. Vendeur
    Moim zdaniem, ściągli go celowo żeby Bot wygrał, jemu punkty są teraz bardziej potrzebne, przy obecnej formie Ferrari może jeszcze przegrać 2 miejsce, Ham ma tytuł w kieszeni.

  • 52. PatiMat
    • 2019-10-14 09:36:29
    • *.play-internet.pl

    To był całkiem dobry wyścig. Szkoda Lec i słabego startu Vet. Sainz 5. Brawo. Ric 6. Mega. Albon 4. Klasa. Chyba można już oficjalnie powiedzieć kto będzie w RB w 2020 :p. Kubica ostatni. Standard. To był całkiem ok wyścig.

  • 53. dexter
    • 2019-10-19 06:05:23
    • *.dyn.telefonica.de

    "Vettel kompletna tragedia na starcie. Po czterokrotnym mistrzu świata powinno się oczekiwać więcej. Dalsza część w jego wykonaniu kompletnie nijaka. Dobrze, że przynajmniej jakimś cudem zdołał utrzymać za sobą Hamiltona ;). Według mnie dziejszy występ HAM był tak samo nijaki jak to co pokazał VET. Tylko zaslepionych fanatyk może po tym wyścigu chwalić Seba."


    Witaj Moria

    Teraz mam wiecej czasu, tak wiec postanowilem odpisac. Przeczytalem Twoj komentarz i musze przyznac, ze troche jestem zirytowany. Brzmi tak jakbys miala przynajmniej 20 lat doswiadczenia w sporcie motorowym, tysiace przejechanych kilometrow na swoim koncie i kilkaset wykonanych lounchow ... :-)

    Najpierw trzeba sobie zdac sprawe, ze start bolidem lub autem GP nigdy nie jest prosty. Nie odgrywa roli ile - i jaka technologia w srodku bedzie zabudowana. Jest po prostu wiele roznych parametrow, ktore musza pasowac. Start jest kompozycja roznych rzeczy. Start w pierwszej linii oznacza: spojrzec i zareagowac. To jest konwertacja w jaki sposob puszczam sprzeglo, mam obroty silnika w odpowiednim obszarze? Ale - przedtem trzeba jeszcze wprowadzic odpowiednia temperature do ogumienia i ustabilizowac, wprowadzic odpowiednia temperature do hamulca i ustabilizowac, wprowdzic odpowiednia temperature do sprzegla i posiadac odpowiedni punkt nacisku. Podczas startu wiele rzeczy musi pasowac. I tutaj zawsze istnieje ryzyko, ze cos pojdzie nie tak. A Sebastian Vettel ostatnio starty mial bardzo dobre.

    Tak jak wyzej juz wspomnialem, w Japonii relatywnie dlugo trwal proces zanim swiatla na starcie zostaly wygaszone. Byla relatywnie dluga faza swiatla czerwonego. A krotka lub przewlekla faza jest zawsze pewnym ryzykiem dla kierowcow wyscigowych. Jesli chodzi o czasy to statystycznie patrzac jest pewna srednia wartosc. Tutaj ta wartosc zostala przekroczona. Teraz trzeba wiedziec, ze kierowca wyscigowy praktycznie przez caly weekend siedzi aucie i w boksach ustawia sprzeglo. Wielokrotnie ciagnie za lopatke i puszcza lopatke. Taki proces jest stale powtarzany. Z boku stoi inzynier, ktory na swoim monitorze widzi pozycje sprzegla jako linie. On tez dokladnie wie w ktorym optymalnym miejscu sprzeglo powinno sie zatrzymac gdy lopatka zostanie zwolniona. Chodzi o ten pierwszy ruch. Powiedzmy mozliwe, ze ten punkt bedzie przy 30 procentach zwolnionej lopatki sprzegla. Inzynier patrzac na monitor, widzi ten punkt jako linie, a kierowca w cockpicie do znudzenia ciagnie i puszcza lopatke sprzegla. Dla samych kierowcow to jest rowniez pewna forma cwiczenia.

    Druga rzecz polega na tym, ze jakies pol godziny przed startem wiekszosc kierowcow jeszcze trenuje czas reakcji. Kazdy kierowca na torze wyscigowym ma swoje prywatne pomieszczenia gdzie po prostu moze sie wycofac. Takie prywatne refugium. Wlasciwie najswietsze miejsce, ze tak powiem, gdzie normalnie nikt z zewnatrz nie ma wstepu. Tutaj przed kwalifikacjami albo wyscigiem sportowiec moze polozyc sie na chwile, zamknac oczy, wyciszyc, przygotowac, przez kilka minut skupic sie na wlasnych myslach, naladowac wlasne baterie lub skorzystac z uslug fizjoterapety. W koncu w ciagu calego dnia sportowiec nie ma praktycznie czasu dla siebie, poniewaz od rana do poznych godzin wieczornych otoczony jest roznymi osobami. Po sesjach treningowych, kwalifikacjach lub po wyscigu sa rozne briefingi z inzynierami, meetingi z mediami lub inne zobowiazania. Tak wiec wlasciwie kierowca stale jest zajety.

    W tych pomieszczeniach (to moze byc Motorhome, truck wyscigowy/kempingowy lub obiekt na torze wyscigowym) kierowcy maja mozliwosc ulokowania swoich prywatnych rzeczy, tzn. odziez sluzbowa, bielizne, kombinezony wyscigowe, kaski, system HANS, pady do systemu HANS pompowane powietrzem, buty, rekawice etc. Tutaj kierowcy moga sie tez przebrac. W tych pomieszczeniach przechowuja rowniez karty z autogramem, czapeczki dla fanow etc. Dzisiaj mlodzi kierowcy czesto jeszcze maja PS, wlasna muzyke, laptop na ktorym moga przeanalizowac ujecia z cockpitu i przygotowac sie lub zobaczyc serie na Netflix. Kazdy ma swoj osobisty rytual. To nie jest tez tak, ze kierowca wyscigowy godzinami mysli wylacznie o jezdzie. Niektorzy kierowcy wraz z inzynierami doklanie przeanalizuja kazdy szczegol, ale pozniej potrzebuja troche czasu dla siebie. Niekiedy zapraszaja swoich znajomych do srodka aby moc porozmawiac nie tylko o sporcie, lecz o innych rzeczach. Chodzi o to aby rowniez swoj fokus przeniesc troche ze sportu motorowego na inne obszary, poniewaz w momencie gdy kierowca zaklada helm na glowe i siada do auta to juz jest w 100 procentach skoncentrowany tylko na jezdzie. W prywatnych pomieszczeniach jest przewaznie lodowka z roznymi napojami, maszyna do dobrej kawy (to jest najwazniejsze) i zawsze przygotowana jest lekka przekaska etc. Z wyjatkiem pokoi hotelowych to jest praktycznie drugi dom w ktorym sportowcy spedzaja najwiecej czasu, dlatego swoje refugium niektorzy urzadzaja dosc przytulnie. Naturalnie na scianie nie wisi slynny kalendarz Pirelli ze znanymi modelkami ... ;-)

    Na przyklad Kimi ostatnio podczas weekendu wyscigowego w Singapurze urzadzil sobie w paddocku ladny o pojemnosci 400 litow basenik regeneracyjny. Przy wysokich temperaturach po kazdym treningu z przyjemnoscia mozna wskoczyc na piec minut do srodka. Woda zostaje zmrozona do temp. 7-10°C i organizm regeneruje sie z taka intencja aby na drugi dzien sportowiec byl w topowej formie. W takich okolicznosciach problemy miesniowe z pewnoscia szybko mozna wyleczyc ... Tak sobie pomyslalem, ze do przyjemnej atmosfery jeszcze tylko typowgo zoltego kaczatka (Lufhansa w swoim First Class Lounge we Frankfurcie i Nowym Yorku w lazienkach zawsze miala takie ladne zolte plastikowe kaczatka) i dobrego dinka lub pare butelek dobrego browaru brakuje ;-). W koncu Kimi po kontuzji lydki zartowal: "Nauczylem sie, ze sport jest bardziej niebezpieczny niz picie. Kiedy pijesz, masz co najwyzej kaca." To jest slowo ... Wlasciwie dobrze, ze nie mial zyczenia aby basen ulokowac w prywatnych pomieszczeniach na pierwszym pietrze, poniewaz wtedy bylby prawdziwy problem co zrobic z woda. Na gore nie ma problemu, gorzej w druga strone :-) W kazdym razie dawniej takich luksusow nie bylo. Stary jeszcze podziurawiony smietnik musial spelnic swoja role i byl wystarczajacy. Do srodka zmrozona woda i regeneracja ;-)

  • 54. dexter
    • 2019-10-19 06:36:17
    • *.dyn.telefonica.de

    Wracajac do watku. Niektorzy kierowcy w swoich pomieszczeniach posiadaja rowniez takie urzadzenie wraz z kompletna sygnalizacja swietlna, na ktorym jeszcze przed startem wielokrotnie cwicza czas reakcji. Jest sygnalizacja swietlna tak jak podczas startu, tzn. jest piec lamp i musisz odpowiednio zareagowac. Bardzo doby czas reakcji wynosi 0,18 s.To juz jest topowa wartosc dla czlowieka. Sredni czas reakcji to 0,19 s albo 0,2 s.W dobrym dniu niekiedy mozna osiagnac 0,17 s. Z tym, ze to juz jest absolutnie rekordowy szas reakcji. Niemniej jednak wazne jest jak krotko lub dlugo trwa sam proces wygaszenia swiatel. A takie rzeczy zaleza od Race Director, poniewaz on ma wszystkie guziki pod swoja kontrola. W tym przypadku bedzie to Michael Masi.

    Kierowcy chca dokladnie w ten moment trafic gdy swiatlo zostaje wygaszone. Tak jak juz wczesniej wspomnialem to jest refleks i troche wyczucie nosa. Male spekulacje w ktorym momencie swiatlo zostanie wygaszone. Dlaczego Valtteri Bottas wystartowal tak wysmienicie? Poniewaz dokladnie trafil w odpowiedni moment. Sek w tym, ze rowniez mozna nie trafic. W efekcie koncowym takie rzeczy sa kluczowe, poniewaz moga decydowac o zwycistwie lub porazce.

    Valtteri Bottas juz dwa lata temu (chyba w Austrii o ile sie nie myle) potrafil wystrzelic jak rakieta. On tam rowniez nie dostal kary, poniewaz kryteria i tolerancja pomogly. Wowczas wtoczyl sie troche za wczesnie, ale zmiescil sie dokladnie w tolerancji, ktora dokonuje pomiaru czasu i drogi. A Sebastian nie mial falstartu, poniewaz nie ruszyl zbyt wczesnie. Kierowca Ferrari ruszyl trzy dziesiate po wygaszeniu swiatel, dlatego nic nie zostalo przez czujniki zarejestrowane. Seb troche sie wystraszyl, poniewaz mial wrazenie, ze jego start moze byc dosc krytyczny. Przerwal procedure i sie zatrzymal. W rezultacie obroty spadly, co opoznilo drugi start. Zamiast zahamowac mogl za pierwszym razem pozostac na gazie, tak samo jak zrobil Bottas. Sek w tym, ze z boku zawsze latwo sie mowi ...

    Fin podobnie jak Niemiec ledwo co, tzn. o maly wlos przeszedl obok falstartu. Czas reakcji kierowcy Mercedesa na torze Suzuka wyniosl piec setnych sekundy. Taki czas jesli chodzi o ludzka reakcje jest niewykonalny. W F1 czas reakcji nie odgrywa roli, poniewaz teoretycznie mozna wystartowac z czasem reakcji 0,0 s i bedzie pasowac. Valtteri na starcie po prostu troche spekulowal i praktycznie na wyczucie wystartowal.

    Tak jak juz wyzej wspomnialem, zasadniczo weekend wyscigowy w wykonaniu Vettela byl bardzo dobry. Wygral kwalifikacje z przewaga 0,189 s. W Q3 mial dwa czyste, szybkie i prawie perfekcyjne okrazenia. Gdyby tylko start byl tak samo udany. Na koncu Sebastian mogl sie w pelni cieszyc z drugiego miejsca. Od poczatku do konca byl przed Lewisem. Po koniec mimo starszych opon wytrzymal presje kierowcy Mercedesa. Bitwa obronna byla silnym obrazem. Tak wiec bardzo dobry wystep Niemca.

    A taka jazda obronna nigdy nie jest prosta. Kierowca, ktory goni przewaznie ma przewage. On praktycznie z cockpitu moze dokladnie przeanalizowac kazdy Twoj punkt hamowania i faze przyspieszenia. Widzi w ktorym miejscu sie slizgasz, gdzie sa Twoje problemy i tylko czeka na okazje aby uderzyc z zasadzki. On stwarza presje. Czesto dysponuje swiezym ogumieniem. Ponadto ma system DRS, ktory daje przewage okolo 25 km/h i z nadmiarem predkosci moze zaatakowac (jedynie na torze Monza przewaga nie jest tak duza: wynosi 8 km/h).

    Znowu kierowca uciekajacy musi ciagle patrzec w lusterko. On potrzebuje w pelni naladowana baterie aby moc sie bronic. Jego asem w rece jest obronna linia jazdy. Tzn. jesli pojedzie z wyciagnietymi lokciami, moze reagowac i blokowac. I teraz zaleznie od charakterystyki toru wyscigowego takie auto w sumie ciezko jest wyprzedzic. Ale - kierowca na swiezym ogumieniu, w szybszym aucie z otwartym systemem DRS generalnie jest w lepszej sytuacji. I tutaj Vettel pojechal bardzo madrze.

    Taki przyklad z toru wyscigowego:

    Vettel broni sie przed atakiem Hamiltona. Do konca zostalo tylko 10 okrazen, tak wiec wszystkie zalozenia taktyczne zostaly wykonane. On jest w tzw. sandwich'u: przed nim jedzie P. Gasly, za nim jest L. Hamilton w jednoznacznie szybszym aucie. Hamilton ma swieze opony i na okrazeniu zyskuje prawie 2 sekundy (bije rekord toru). Wzrok Vettela sfokusowany jest teraz tylko na lusterku w ktorym Mercedes jest coraz wiekszy. Wlasciwie jest bez szans. Ponadto broniac sie jednoczesnie musi dokladnie zarzadzac zasobem energii. Bateria w odpowiednym momencie musi byc naladwana. Tak, Ferrari jest szybszym autem na prostych odcinkach. Tak, Vettel moze bronic sie guzikiem "Boost", czyli wlaczona dodatkowa moca silnika. Z tym, ze system DRS w Mercedesie Hamiltona rowniez jest bronia. W tym momencie Vettel byl juz w absolutnym modusie "bitwy obronnej".

  • 55. dexter
    • 2019-10-19 06:48:49
    • *.dyn.telefonica.de

    Jego nadzieja byly zakrety "S", poniewaz w tym miejscu nie mozna pojechac blisko poprzedzajacego pojazdu. Tutaj aerodynamika zostaje zaklocona. Turbulentne powietrze jest odczuwalne. Kierowca, ktory goni nie bedzie mial docisku na przedniej osi, przednie opony sie przegrzewaja, auto zaczyna sie troche slizgac, zawodnik traci czas. W tym miejscu Sebastian mogl zlapac troche powietrza. Zakret 14 i jest relatywnie dlugi kawalek, gdzie rowniez mial szanse troche odjechac, ale pozniej jest zakret 130R i szykana. Tutaj juz musial sie ratowac. To nie jest prosta sytuacja. Teraz do gry wchodzi jego duze doswiadczenie i inteligencja wyscigowa, czyli umiejetnosc czytania wyscigu. Pytanie brzmi, czy podczas "bitwy obronnej" mozna wykorzystac poprzedzajace auto? Jest sytuacja w danym momencie korzystna lub nie?

    I co sie teraz dzieje? Przed Vettelem jedzie Gasly. Vettel podobnie jak Hamilton moze otworzyc tylne skrzydlo i wyprzedzic Francuza, ale tego nie robi. Dlaczego? Poniewaz zdaje sobie sprawe, ze jazda z otwartym skrzydlem za Francuzem jest w jego przypadku korzystna - uwzgledniajac Hamiltona, ktory siedzi mu na skrzyni. Takim sposobem ratuje sie az do zakretow "S" i w efekcie koncowym na dwoch ostatnich okrazeniach utrzymuje pozycje. I tutaj jest przyklad duzego doswiadczenia. Bycie sprytnym jest czescia scigania sie, a madry kierowca wyscigowy potrafi detale wykorzystac na swoja korzysc.

    Tak na marginesie:

    Trzeba tez pamietac, ze taka walka kolo w kolo przez kilka okrazen z jednej i drugiej strony zawsze kosztuje drogocenny czas, wywiera wplyw na degradacje opon oraz zuzycie paliwa. Na torze Suzuka bolidy nie byla do pelna zatankowane, a wieksza moc silnika = wieksze zuzycie paliwa. Wiekszy performance ma rowniez wplyw na silnik. Jestesmy w koncowej fazie sezonu. W malych zespolach kary za silniki mielismy, ale duze zespoly wlasciwie do konca sezonu chca pojechac na swoich silnikach. Wyscig trzeba taktycznie rozegrac i wedlug regulaminu wykorzystac dwie mieszanki opon. Szybka jazda na swiezym ogumieniu to jedna rzecz, ale z tylu glowy trzeba zawsze pamietac o taktyce i koncowym rezultacie. Ponadto dochodzi temperatura asfaltu i stan toru. Niekiedy nie mozna przewidziec ile i w jaki sposob opona straci performance. Tak wiec jest mnostwo roznych faktorow i zawsze wszystko zalezy od danej sytuacji na torze wyscigowym.

    Pozdr.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo