Verstappen: nie rozumiem, dlaczego Hamilton mnie nie wyprzedził
As Red Bulla trzeci raz z rzędu musiał uznać wyższość Lewisa Hamiltona i w ten sposób na jeden wyścig przed końcem sezonu mają tyle samo punktów. Holender robił wszystko, co tylko mógł, aby utrzymać swoje prowadzenie wywalczone po drugim restarcie. Gwoździem do trumny okazała się sytuacja z 37. okrążenia, podczas której bolid Verstappena mocno ucierpiał, a na dodatek on sam otrzymał 5-sekundową karę. Arabskich zmagań do udanych nie zaliczy także Sergio Perez. Meksykanin nie ukończył niedzielnej rywalizacji z powodu kolizji z Charlesem Leclercem. Brak jego zdobyczy punktowej oznacza, że "Czerwone Byki" tracą do Mercedesa już 28 punktów w klasyfikacji konstruktorów."Dzisiaj było zdecydowanie za dużo zamieszania. Nakazano mi oddać pozycję, więc zjechałem z linii wyścigowej i zwolniłem. Lewis po prostu jechał za mną i nie rozumiem, dlaczego mnie nie wyprzedził. Nie zgadzam się również z 5-sekundową karą, którą otrzymałem, ale trzeba iść dalej. Nie mieliśmy dzisiaj idealnego tempa i warto byłoby się temu przejrzeć przed Abu Zabi. Przed ostatnim wyścigiem sezonu mamy tyle samo punktów, co oznacza, że będzie to ekscytujące zakończenie."
Sergio Perez, DNF
"To nie był najlepszy weekend dla zespołu. Straciliśmy kluczowe punkty w mistrzostwach konstruktorów i jedziemy teraz do Abu Zabi, by spróbować zmienić tę sytuację. Mieliśmy trochę pecha z momentem pojawienia się czerwonej flagi, a po drugim starcie było całkiem nieźle. Wyprzedziliśmy Gasly'ego oraz Charlesa. Jednakże kiedy wchodziliśmy w trzeci zakręt, nie było już wystarczającego miejsca dla wszystkich. Zderzyliśmy się z Charlesem i przebił moją tylną oponę swoją przednią prawą. To był bardzo pechowy moment, ponieważ potrzebowaliśmy tych punktów. Próbowałem jeszcze ponownie włączyć silnik, aczkolwiek był on już bardzo gorący, więc zdecydowaliśmy się wycofać. Jest jednak pewna nadzieja w Abu Zabi. Mamy, o co walczyć i damy z siebie wszystko w ostatniej rundzie. Nie możemy się więc tego doczekać."
komentarze
1. MarPOL_82
10s za spowodowanie kolizji. Say hi jak to mówi Max :))
2. Ylos
Zjechał na środek toru
3. Del_Piero
Lewis cię nie wyprzedził bo nie chciał żebyś miał DRS. Lewis doskonale wiedział co się święci. Jest na to zbyt inteligentny. Nikt mi nie wmówi, że Lewis jest głupi i że nie mógłby się połapać w tej sytuacji. Kopiuj wklej Kanada 2013 i jego walka o DRS z Alonso. A jeśli potrzebuje inżyniera by mieć pewność, że nie musi wjeżdżać komuś w tyłek to co by było jakby się ścigał pół wieku temu bez komunikacji radiowej. Równie dobrze to mogła być awaria. Poza tym Lewis już wciskał się w swojej karierze w mniejsze luki przy większej prędkości.
4. MarPOL_82
Cóż polecam przeczytać uzasadnienie. Tak w skrócie sędziowie przyznali że Max chciał zrobić Lewisa w ciula oddajac pozycję przed strefą detekcji i a jak Max zobaczył ze Hamilton go nie wyprzedza to samochód z nr 33 nagle bardzo mocno zahamował - 69 bar co doprowadziło do kolizji.
5. Kii
A co miał powiedzieć. Max jest typem osoby który mówi jedno a robi drugie i myśli ze ludzie są głupi i nie wpadną na to, że jego działania są sprzeczne z jego wypowiedziami. Szkoda bo Max jest na prawdę dobrym i szybkim kierowcą tylko jest zepsuty przed swojego egoistycznego ojca i hipokrytów Helmuta i Christiana.
6. Danielson92
Przynajmniej w przypadku tego śmiesznego oddawanie pozycji cwaniactwo Maxa zostało ukarane. Ktoś mądrze napisał że kłopotu narobił sobie tym drugim oddawaniem pozycji.
7. Skoczek130
To była jedyna nadzieja na podtrzymanie walki. Hamilton także zagrał nieczysto i przynajmniej reprymenda się za to należała. Celowo nie wyprzedzał Maxa, czając się za nim. A że Holender chciał potem zyskać na DRS-ie? A czy przepisy tego zabraniają? Nie. A co do sędziów... Masi do wymiany. Buchnę śmiechem, jeżeli ktoś jeszcze powie o faworyzowaniu RBR i Maxa. ;)
8. mjk77
@7 A czy przepisy zabraniają czajenia się i NIE wyprzedzania. Obaj chcieli mieć DRS. MAx narozrabiał dopiero jak dał po hamulcach. Koniec pieśni.
9. Sebolinho
8
Dokładnie. Nigdzie nie jest napisane że ktoś musi kogoś wyprzedzić w danym momencie. Inna sprawa że Lewis nie dostał komunikatu, ale tez doskonale wiedział co robi. Problem pojawił się w momencie gdy Max depnął na hamulec. Od kiedy przy oddawaniu pozycji tak się hamuje? Śmiech na sali. Prawda jest taka że gdy Max ogarnął sytuacje i uświadomił sobie że Lewis juz wie w co pogrywa, to postanowił spróbować wyeliminować Lewisa. Nieudolnie, tak jakby nigdy nic...a gdyby obaj nie byli zdolni do jazdy, to i tak Max by miał spokojny bufor na ostatnią rundę.
10. Lukas3003
Maxiu jest totalnym bezmózgiem i jeżeli będzie jeździł tak dalej to w końcu dojdzie do jakiegoś nie szczęścia z jego udziałem. Między jeździ Twardo a Głupio jest cienka granica i on udowadnia to coraz częściej. Może gdyby miał innych doradców to tez byłoby inaczej No ale za doradcę ma starego dziada którego nie powinni wpuszczać do padoku wiec jeździ jak jeździ. Hamilton jest jaki jest i wszyscy go znamy,zadufany dupek ale jest wielkim mistrzem i należy mu się majster nr8 wiec czekajmy z utęsknieniem do przyszłego weekendu i mrozmy szampana na ostatni wyścig sezonu. Pozdro
11. hubertusss
Jeden chciał oddać pozycję. Drugi nie chciał przyjąć. Nie ma przepisów mówiących gdzie należy to zrobić. No to jeden wjechał w drugiego. Normalnie cyrk.
12. Skoczek130
Trafiła kosa na kamień. Szkoda tylko, że Max nie ma czym tak na prawdę walczyć z Hamiltonem. Różnic w osiągach jest zbyt duża. Jeżeli jest przed nim to musi robić wszystko, aby się utrzymać. W innym wypadku Brytyjczyk bez trudu odjedzie.
13. Marti39
Uważam że to nie jest sprawiedliwe że Max dostaje kare, Hamilton wjeżdża mu w tył a przecież miał miejsce żeby go wyprzedzić, co to ma być, wygląda na to że Hamilton ma inne przywileje u sędziów.
14. Malmedy19
Max jest szybki, ale do dobrego to mu dużo brakuje.
15. cinek76
No różnica jest duża , zwłaszcza bardzo widoczna w q3 na ostatnim przejeździe gdzie walnął w bandę ????
16. Glorafindel
To jesteś skończonym imbecylem skoro nie rozumiesz dlaczego Hamilton Cię nie wyprzedził.
Niech przyjrzy się temu do odwalił za drugim razem gdy "próbował" oddać pozycje to może się dowie dlaczego jest tym imbecylem.
17. Tychy4you
Też bym się bał wyprzedzać gościa, który bierze taranem każdego kto jest szybszy. Max powinien jeździć koparką albo spychaczem a nie bolidem wyścigowym.
18. fpawel19669
Lewis go nie wyprzedził bo po prostu zgłupiał. Sytuacja go zaskoczyła. A gdyby zrobił to co zrobić powinien, to żaden DRS nie pomógłby Verstappenowi. Dorabianie tu teorii o przebiegłości i Inteligencji Hamiltona jest śmieszne. I żeby nie było, uważam, że Holendrowi należała się wczoraj kara, ale nie za ten przypadek.
19. fpawel19669
@17 Jakoś później się nie bał wyprzedzać. Widzę, że Tychy obrodziły w intelektualistów.
20. Krukkk
@18. Oczywiscie, ze tak. Goscia @17 nie utozsamiaj ze Slaskiem, On kibicowal usterce skrzyni biegow w bolidzie nr 33, wiec trzeba pozostawic go w spokoju.
21. Skoczek130
@mjk77 - też spowodował niebezpieczna sytuację. Zasługiwał co najmniej na reprymendę.
Skomentuj artykuł
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
Zarejestruj się już teraz