komentarze
  • 1. Claudiusz
    • 2020-09-06 21:44:50
    • *.

    Brawo Carlos. To wielki sukces. Jestem jednak ciekawy, co Carlos teraz mysli - czy nie popelnil bledu, wiążąc sie z Ferrari na przyszly rok. McL jest znacznie silniejszy...

  • 2. Hawaii Hawajski
    • 2020-09-06 21:47:47
    • Blokada
    • *.play-internet.pl

    @1 Oczywiście, że myśli o tym. Popełnił wielki błąd przechodząc do Ferrari.

  • 3. edin
    • 2020-09-06 22:02:21
    • *.pmcnet.pl

    Liczę że w przyszłym sezonie Lando i Danny zapewnią nam sporo dobrych widowisk :)

  • 4. greyhow
    • 2020-09-06 22:07:32
    • *.ssp.dialog.net.pl

    No Carlos ma czego żałować myślę w kontekście przyszłego sezonu. McLaren na silnikach Mercedesa może być głównym konkurentem dla ekipy fabrycznej. Za to w dalszej perspektywie wszystko i tak pozostaje niewiadomą, a jednak Ferrari nawet jak dołowało, to i tak zawsze potem znów się odbijało w pobliże czołówki, więc po zmianie przepisów obstawiam, że wrócą do TOP3. Problem Sainza może leżeć gdzie indziej. Mianowicie on do zespołu przychodzi jako następca Irvine?a, Barrichello czy Massy, a nie Schumachera, Alonso czy (o ironio) Vettela.

  • 5. magic942
    • 2020-09-06 22:24:30
    • *.183.29.194.multiplay.pl

    Ferrari w 2022 wróci na swoje miejsce, owszem kolejny sezon bedzie stracony, ale Sainz powinien sobie to spokojnie odbić w przyszłości.

  • 6. Michael Schumi
    • 2020-09-06 23:26:00
    • *.

    @4 Wyjaśnij mi skąd to przyczepianie łatki, że ma być domniemanym kierowcą nr 2?

  • 7. Krys007
    • 2020-09-07 06:29:54
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    @6 Jest całkiem sporo przesłanek które o tym świadczą....
    Leclerc jest w Ferrari pupilem (przypomnę, że jego zatrudnienie to wola niedawno zmarłego szefa Ferrari)

    Zresztą sam Sainz nie jest kierowcą z topu, a Charles ma szanse takim zostać - odpowiedz sobie sam na pytanie, czy Ferrari będzie ich równo traktować?

  • 8. Ilona
    • 2020-09-07 08:45:57
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    5. magic942, jakie "swoje" miejsce? Dokladnie teraz są tam gdzie ich miejsce.

  • 9. Kruk
    • 2020-09-07 08:51:04
    • Blokada
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @6. Do slow @Krys007 dodam jedynie tyle, ze Leclerc pokazal juz swoja wartosc w Ferrari i zaden normalny szef zespolu nie robilby na sile z Sainza nr 1.

    Ale Ty jak zwykle swoje: "Wyjasnij mi prosze", "Udowodnij mi prosze", "Podaj przyklad prosze".

  • 10. Fanvettel
    • 2020-09-07 12:35:51
    • *.219.73.246

    Fajnie gdyby Sainz wygrał jakiś wyścig w tym sezonie .
    Cóż....jest to bardziej realne w McLarenie niż w Ferrari .

  • 11. Michael Schumi
    • 2020-09-07 14:05:42
    • *.

    @7 Gdyby Leclerc miał być numerem 1 od razu, z automatu to nie byłby wstrzymywany na torze przez dużą część pierwszych wyścigów w sezonie 2019 r, nie wspominając już o zamianie miejsc w wyścigu, żeby wygrał Vettel. Zapracował sobie na to dopiero potem. Gdy Riciardo przyszedł do Red Bulla to miał on zastępować Webbera (który był typowym numerem 2). A stało się tak, że to Daniel zapracował sobie na to miano, a Vettel dostał takie cęgi, że aż zmienił zespół. Skąd więc wiesz jak spisze się Sainz i czy to on nie zostanie nr 1?

  • 12. Michael Schumi
    • 2020-09-07 14:28:38
    • *.

    @9 Odnoszę wrażenie, że jesteś strasznie zawzięty, żeby tylko się przyczepić do tego, co napiszę - szczególnie, że wtrącasz się w to, że poprosiłem kolegę z @5 o wyjaśnienie dlaczego sądzi na dany temat tak, a nie inaczej. Nie zaatakowałem go nawet, tylko się chciałem dowiedzieć jego zdania. Ja przedstawiłem moje. Nie wiem czy to szokujące, że gdy ktoś postawi daną tezę to inna osoba, która chce poznać dlaczego tak sądzi to najzwyczajniej w świecie zada pytanie/prośbę o wskazanie więcej szczegółów.

    Zastanawiam się czy Ty przyjmujesz wszystkie informacje zupełnie bezrefleksyjnie. Ja - jeżeli mam dany pogląd w danej sprawie, a ktoś ma inny, to chciałbym się dowiedzieć na jakiej podstawie tak twierdzi - każdy może użyć odmiennych argumentów do wyrażenia swojego zdania, a Ty się czepiasz, że poprosiłem o argumentację.

    PS. Tak tylko na marginesie dodam, że mam Cię w ignorowanych, odkąd w jednym z innych artykułów przejawiłeś swój brak kultury wypowiedzi, ponieważ uznałem, że nie jesteś rozmówcą do merytorycznych konwersacji na argumenty. Kliknąłem 'odblokuj' w tym poście, bo miałem wrażenie, że przyczepisz się z jakąś bzdurą - i miałem rację, także cóż :D

  • 13. AdamBB
    • 2020-09-07 17:21:29
    • *.play-internet.pl

    uważam że tempo Sainza zweryfikuje jego role w zespole, myśle że nie odbiega od Charlesa. I też nie ten charakter żeby być nr2

  • 14. devious
    • 2020-09-07 17:39:39
    • *.134.70.206

    Już widzę mamy "jasnowidzów" kolejnych, którzy przewidzieli, że McLaren będzie mega mocny w 2021 i 2022 a Ferrari będzie beznadziejne w kolejnych latach... Wszystko jasne :)

    Chciałbym tylko przypomnieć kilka innych sezonów
    Przykład A:
    -McLaren 2012 wygrywający seryjnie wyścigi - tytułu nie wygrali przez dużą liczbę awarii i nierówną jazdę Hamiltona i Buttona, których forma falowała
    -McLaren 2013, który z tym samym Buttonem nie był w stanie na podium stanąć

    Przykład B:
    -Ferrari 2014, które było 2 razy na podium (głównie dzięki Alonso), 4 w konstruktorach (głównie dzięki Alonso, bo Kimi był 13 w punktacji, miał 55 pkt i gdyby zamiast Alonso jeździł tam np. Vettel to Ferrari byłoby za McLarenem i Force India, na 6 miejscu w punktacji - czyli tak jak w obecnym sezonie)
    -Ferrari 2015, które przy ponoć "zamrożonym" rozwoju silników zbudowało nowy silnik, nowy bolid i nagle byli drugą siłą w stawce - wygrali 3 wyścigi, wicemistrz konstruktorów, Kimi zdobył niemal 3x wiecej punktów (55 vs 150) i z 13 miejsca w awansował na 4 lokatę w MŚ.

    Przykład C:
    -Lotus 2012 - jeden z najlepszych bolidów w stawce, którym Kimi wygrał wyscig a Grosjean kończył wyścigi na 5 razy podium (!!!), Lotus skończył z wynikiem 315 pkt a byłoby lepiej, jakby nie "strajk" Raikkonena w ostatnich GP.
    -Lotus 2013 - ten sam Grosjean punktował łącznie w 2 wyścigach, cały Lotus zdobył 10 pkt


    Ergo - oczywiście, Że Ferrari się nie odmawia. A Sainz będzie tam idealnym nr2. McLaren i tak wziąłby Ricciardo w miejsce Carlosa.

  • 15. Raptor202
    • 2020-09-07 19:00:02
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @14 Lotus w 2013 to już po pierwszym wyścigu miał znacznie więcej niż 10 punktów. Jak mniemam, chodziło o 2014.

    "A Sainz będzie tam idealnym nr2." - póki nie walczą o tytuł, to nie widzę sensu dzielenia ich na nr 1 i 2, zresztą Sainz nie jest Vettelem, żeby się byle kiedy podpalać i myślę, że sobie poradzi w czerwonym bolidzie.

  • 16. sliwa007
    • 2020-09-07 19:13:39
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Pragnę wszystkim przypomnieć, że jeszcze "chwilę" temu, McLaren szorował po dnie i nie była to tylko wina Hondy, ale również sami zawalali kolejne projekty bolidu.
    Ferrari ma mieć na kolejny sezon nowy silnik i nic nie jest przesądzone. Być może z marszu wskoczą do czołówki i to szybciej niż większość tutaj sądzi.

  • 17. devious
    • 2020-09-08 00:43:27
    • *.134.70.206

    @15
    Oczywiście pisałęm na szybko i przeskoczył mi rok w Lotusie - w 2013 Grosjean był 5 razy na podium a w 2014 zdobył 8 pkt (a niedawny zwycięzca wyscigu pan Maldonado całe 2).

    Kolejny przykład - McLaren 2017 - mieli całkiem niezły bolid ale silnik Hondy totalnie nie dawał rady. Alonso wręcz wymusił zmianę na Renault, choć chyba nie wszyscy w McLarenie byli przekonani (wg. mnie to był błąd, Honda dawała potężną kasę i miała determinację by "uratować honor" i kwestią czasu było, aż w końcu zrobią dobry silnik - i mają już wygrane z RBR i Alpha Tauri, w tym wczoraj na Monzie gdzie silnik jest kluczowy...).
    W 2018 McLaren z Renault i Alono mieli naprawdę powalczyc - i cóż, punktów było więcej, głównie dzięki temu, że silnik już się nie psuł - ale tempa bolidu nie było zupełnie... Bolid okazał się "taczką".

    Tak więc zakładanie z góry, kto gdzie będzie w jakim bolidzie jest zupełnie bez sensu, zwłaszcza jak Ferrari zapowiedziało już przebudowanie silnika i poprawki w aero (a zasoby jak wiadomo mają) a McLaren będzie znowu zmieniał dostawcę silnika, więc musi znacznie przebudować bolid...


    Myślę, że obecna wymiana kierowców Renault-McLaren-Ferrari idealnie pasuje każdej stronie - Renault/Alpine dostaje prawdziwego mistrza w swojej "ostatniej drodze krzyżowej" - jeżeli ktoś ma dać im jakąś wygraną czy dwie to właśnie Alonso. McLaren zyskuje prawdziwego lidera - gościa, który pobił Vettela, nie odstawał od Maxa, pobił Hulka i obecnie zjada też Ocona. I który jest nadal głodny wygranych i chce wygrać w końcu tytuł... A do tego jest świetnym, zabawnym facetem poza kokpitem. Z Lando stworzą epicki duet :)
    Ferrari dostaje bardzo dobrego kierowcę, który jednak średnio nadawał się wg. mnie na lidera w McLarenie - za to będzie świetnym, nieformalnym nr 2 u boku Charlesa. Oczywiście podkreślam - nieformalnym nr 2, tak jak Ocon będzie nieformalnym nr 2 w Renault - tak po prostu już jest w F1.

    Carlosa lubię i szanuję, wiele razy go broniłem jak był wyśmiewany i wręcz wyrzucany z F1 (przypomnijcie sobie opinie o nim przed sezonem 2019, ja doskonale pamiętam jak był przez wielu mieszany z błotem) - ale to nie jest, nie był i nie będzie materiał na lidera, na przyszłego MŚ - w Toro Rosso nie miał szans z Maxem, w Renault dostał bęcki od Hulka, teraz zaczyna dostawać od Norrisa... Po drodze pokazał klasę miażdżąc Kvyata i błyszcząc w sezonie 2019 w McL ale to trochę mało. Obecnie nadal "jeździ w kratkę". NIe mam żadnych podstaw by sądzić, że poradzi sobie z Charlesem... Powalczyć powalczy i może nawet zostanie w Ferrari na wiele, wiele lat - pasuje mi tam jako taki "nowy Rubens" czy też "nowy Massa" :) I może tak jak kiedyś Felipe nawet jakimś cudem powalczy kiedyś o tytuł - a może nawet wygra jak Button czy Rosberg... Duzo by się musiało zdarzyć :)

    Tak czy siak Carlos zostaje kierowcą Ferrari w F1 - posada, o której marzy wielu, a przez ostatnie 10 lat dostąpiło tego "zaszczytu" ledwie 5 gości... I Ferrari jednak częściej zalicza sezony, gdzie wygrywa choć 2-3 wyścigi niż sezony, gdzie odpada w Q2 jak obecnie... Oni mają kasę i zasoby i zapewne całkiem szybko wrócą do czołówki. A Carlos ma czas :)

  • 18. Raptor202
    • 2020-09-08 08:50:20
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @17 "teraz zaczyna dostawać od Norrisa..."

    Nie zaczyna dostawać, tylko ma niedorzecznego pecha w tym roku, a Norrisowi praktycznie nic się nie przydarza. Norris był faktycznie lepszy od Sainza tylko w jednym wyścigu (na inaugurację, gdzie i tak o mało co Carlos go nie wyprzedził mimo startu z dalszej pozycji). W każdym z pozostałych, które Norris kończył wyżej, Hiszpanowi coś się przytrafiało:
    - strategia w GP Styrii, na której Sainz najwięcej stracił ze środka stawki, a Norris najwięcej zyskał
    - zepsuty pitstop Sainza w GP Węgier (wyścig i tak ukończył przed Norrisem)
    - przebita opona na Silverstone, gdy jechał na czwartej pozycji
    - kolejny nieudany pitstop w drugim wyścigu na Silverstone
    - w ogóle nie wystartował do GP Belgii z powodu awarii samochodu

  • 19. Kruk
    • 2020-09-08 10:00:38
    • Blokada
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @12. Skoncz juz ze swoja hipokryzja. Tak masz mnie w ignorowanych, ze caly czas czytasz moje wypociny i zwracasz sie do mnie.

    Chciales zagrac inteligentnego, a wyszlo jak zawsze.

  • 20. Michael Schumi
    • 2020-09-08 12:12:43
    • *.play-internet.pl

    @19 Masakra, widzę że mega Cię to boli, że używam argumentów w rozmowie z Tobą :D No nic, nic się w tej sprawie nie zmieniło u Ciebie. Miłego dnia!

  • 21. Kruk
    • 2020-09-08 15:41:02
    • Blokada
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    @20. Jakie argumenty moze miec osoba, ktora twierdzi, ze w zespole F1 sa dwa takie same bolidy? Odpowiedz jest prosta-zadne.

    Tobie rowniez zycze milego dnia (przepraszam za brak polskich znakow).

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2021 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo