DO
GP Australii
14.03 - 16.03
ZOSTAŁO
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Abu Zabi
-
McLaren sięgnął po tytuł mistrzowski, ale Ferrari nie sprzedało łatwo skóry
-
Stake Sauber kończy sezon wyścigiem pełnym błędów
-
Williams bez punktów na zakończenie sezonu
-
Alonso liczy, że nowi pracownicy pomogą Astonowi w przyszłym roku
-
Haas przegrał walkę z Alpine o szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów
-
Słaby występ Visa RB w finale sezonu na torze Yas Marina
-
Ferrari zrobiło, co mogło, ale tytułu nie wywalczyło
20.10.2008 19:19
0
@niza - a czy ja komuś narzucam swoją opinie? Po prostu głośno się zastanawiałem, jaka byłaby Wasza reakcja, gdyby to Alonso okazał się lepszy. Dużo osób mówi, że fajnie, jakby jeździli razem, a nie zastanawiają się, co by było, gdyby np. BMW (bo o takiej opcji mówiło się najczęściej) faworyzowało w niewielkim stopniu Alonso. W końcu jest on dwukrotnym mistrzem świata. I jeszcze jedna rzecz. Obydwoje mają takie charaktery, że nie lubią przegrywać, a Alonso zwłaszcza. Do pewnego momentu Hamilton wcale nie był faworyzowany w McLarenie, a Alonso i tak zaczął robić szopki, bo ten zaczynał mu odjeżdżać z punktami. Myślisz, że w przypadku, gdyby to Kubica okazał się lepszy, Ferdkowi robiłoby różnice, czy jeździ z Lewisem, czy Robertem?
20.10.2008 19:48
0
Ale i tak fajnie sie razem bawili musze powiedziec ze sa rowni w jednym teamie napewno tez by sobie dali rade...
20.10.2008 19:53
0
ogladalem z zapartym tchem...normalnie wymieklem zwlaszcza po tym co zrozumialem....czyli nic...hahahahaha
20.10.2008 19:58
0
ptasior pytasz co by było gdyby w duecie Kub- ALo BMW faworyzowało by tego drugiego, a teraz jak jest? mimo, że Nick jest faworyz. to Kubica jest i tak lepszy ( ale wiadomo w tym wypadku dlaczego tak jest: niemiecki zespół-niemiecki kierowca). jakby Ferdek tam jeździł to nikt specjalnie nie byłby wyróżniany, bo niby po co? mieli by dwóch równorzędnych kierowców. którzy stworzyli by dream-team, do szczęścia nie potrzeba nic więcej. Nie wydaje mi się też, że nagle jakby okazało się, że to Robert jest lepszy, Ferdek zniechęcił się do niego tak jak do Hamiltona. Lewis jest arogancki i butny dlatego w McL działo się tak a nie inaczej. Robert w odróżnieniu do niego jest kulturalny i nie uważa się za boga w F1 i dlatego między innymi Ferdek darzy go dużą sympatią.a i bym zapomniała, Lewisa to raczej na dzień dobry w McL wynieśli ponad wszystko, więc nie powiedziałabym, że nie był od początku oczkiem w głowie Rona. takie jest moje zdanie, może się ktoś ze mną nie zgadzać ale ja się tego trzymam co wyżej napisałam.
20.10.2008 20:01
0
pisałam na szybko dlatego składniowo jest trochę niepoprawnie :P ale jak coś jest niejasne to postaram się wytłumaczyć
20.10.2008 20:14
0
Jakoś nie przypominam sobie, żeby Hamiltona na dzień bobry wynieśli w McL ponad wszystko... Chyba, że nie pamiętam pewnych faktów :) Fakt, Nick ma teraz łatwiej w BMW ale faktem jest też, że z Robertem jakoś specjalnie za sobą nie przepadają :) Jest coś, czego nigdy nie da się wyeliminować. To ZAZDROŚĆ. W życiu codziennym zdarza się, że czasem czegoś zazdrości się przyjacielowi, więc dlaczego jeden kierowca nie miałby zazdrościć drugiemu, który jest jego dobrym kumplem np. tytułu mistrzowskiego. Nie twierdze, że gdyby Alonso z Kubicą jeźdzlii razem, to byłoby tak jak w McLarenie rok temu. Ale nie byłoby tak jak jest teraz... Kiedy w grę wchodzi wysoka stawka, coś co w pewnym sensie jest celem ich życia (w tym przypadku mistrzostwo), ludzie potrafią się zmienić w sposób negatywny.
20.10.2008 20:19
0
Lubie Ferdka, ale jest ostatnią osobą, którą bym chciał jako partnera Kubicy w teamie. Pewnie mi się oberwie, ale już wolałbym, żeby jeździł razem z Hamiltonem, oczywiście NIE w McLarenie :) I jeszcze jedno: zostało udowodnione, że przyjacielskie stosunki w miejscu pracy wpływają niekorzystnie na jej wydajność...
20.10.2008 20:33
0
no widzisz ptasior, Ty masz wyrobione zdanie na ten temat i ja też mam własne zdanie i nikt nikogo nie przekona do swoich racji :-) p.s jeżeli łączy ich prawdziwa przyjaźń to nie ma wtedy miejsca na zazdrość (no ale my możemy sobie tak gdybać, a tak naprawdę to wszystko okazało by się w praktyce :P) hehe no ale z tym Hamiltonem to teraz pojechałeś nieźle, ja osobiście nie widzę w jednym teamie Kub- Ham nawet w Force India :) no ale skoro Ty wolałbyś taki duet to ja to w pełni szanuję ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie tego
20.10.2008 20:33
0
filmik super widać że chlopaki mają też czas na zabawę, również mi się maży kub-alo i dwie czerwone strzaly to by był zespól nie do pokonania
20.10.2008 20:37
0
kurnaaaa Kubichaaaaa psi psi spi Alonsioo un que qua qsi psi qua psia Kubichaaaa.... Alonsioo bąćkonsio que quo psia psie qua wsie - a na wsi hot dog z miejscowego psa dla zwycięscy....
20.10.2008 20:55
0
A niby dlaczego mmusieliby popierdzielać w Ferrari.Mogliby równie dobrze zrobić z Ranault team nie do pokonania.Wystarczy aby bolid był coś jak np. R26
20.10.2008 20:55
0
@niza - jakby każdy miał takie samo zdanie to byłoby tu nudno ;P Może za kilka lat jak Massa i Raikkonen skończą karierę i będą dwa wolne miejsca w Ferrari to przekonamy się, kto ma racje, chociaż wolałbym się mylić :) pozdro
20.10.2008 21:19
0
walerus;>!!!!hehehe
20.10.2008 21:52
0
ptasior dokładnie, dzięki odmiennym zdaniom nie jest nudno i możemy sobie trochę polemizować :) jeżeli będzie kiedykolwiek możliwość wspólnej jazdy w jednym teamie tegoż duetu, to też z chęcią zobaczę kto miał rację :) Mam tylko nadzieję, że na tym świecie jest jeszcze miejsce na prawdziwą przyjaźń, nawet w takim próżnym środowisku, jakim jest F1. Pozdro :)
20.10.2008 21:53
0
Super filmik :) I to dziecko pod koniec ,które Robcio ma chyba ochotę wziąść na ręce . Tu widzimy prawdziwych normalnych naturalnie się zachowujących ludzi :) Szacun wielki dla nich :)
20.10.2008 22:04
0
Bettina dokładnie, lubię coś takiego oglądać, a nie jakieś nudne, wyreżyserowane chałtury innych kierowców. widać, że Robert lubi dzieci :)
20.10.2008 22:34
0
Przesympatyczne obrazki:) Swietnie sie oglada dwoch prawdziwych przyjaciol, ktorzy maja wspolna pasje. Przyznacie, ze tankowanie z pomoca tego dzbanka bylo zabawne. Przynajmniej waz sie nie zacial i nikt nie potracil mechanika:)))
21.10.2008 00:22
0
Widze dostaliscie spamow bo telewizja zaplacila im ciezkie pieniadze zeby troche chiny wypromowali.Dobrzy kierowcy pokazuja cos dla telewizji a on ma wieksza ogladalnosc.sam Alonso stwierdzil ze sa znajomymi i to wszystko.Nikt nie lubi Alonso tak samo jak Kubicy wiec sie skolegowali zeby nie gadac do sciany.Co do przyjazni to przypomne moze braci z czystej krwi Schumacherow.Jak to Ralfik nieudacznik znienawidzil brata bo nie mogl mu dorownac.Tutaj by bylo to samo.
21.10.2008 11:01
0
No proszę, wystarczy dać dzieciom dwie małe zabawki i ile mają z tego radochy :D ;-) (fajny filmik) @ ptasior - zgadzam się: Kubica i Alonso mają podobne charaktery. Ja również jestem sceptycznie nastawiona do ich ew. przyszłej współpracy. Dla Kubka byłby to "wóz albo przewóz" @ niza - sorry, że się wtrącam, lecz mam pytanie: pod jakim względem Robert i Fernando są "równorzędnymi kierowcami"? Hiszpan jest dużo bardziej doświadczonym kierowcą od Polaka, inteligencja wyścigowa także przemawia na jego korzyść. Jeśli chodzi o talent, to ja się jeszcze nie odważę napisać, że oboje są utalentowani w takim samym stopniu :-)
21.10.2008 12:20
0
Marti nie czaj się..... Robert ma w sobie to coś wyścigowe co Alonso ma w mniejszym stopniu.... obaj są biedni bo do dominacji i zwycięstw brakuje im tylko bolidu.....
21.10.2008 12:48
0
walerus, co to jest "to coś"? ;-) przy okazji wklejam (na wypadek gdyby się nie pojawił stosowny news ;-)) cytat Rampfa, który wypowiedział się nt. postawy Roberta w tym sezonie: "Zrobił kawał świetnej roboty, naprawdę dobrej. Nie popełniał błędów, jest bardzo zrównoważony w swoim stylu jazdy i również bardzo sprytny, szczególnie na starcie wyścigu. Podczas wyścigu zadaje też niekiedy pytania, a dzieje się tak zazwyczaj, kiedy zawodnik ma wystarczająco dużo czasu i odpowiednią pojemność umysłu, aby myśleć o różnych rzeczach. Jest bardzo szybkim kierowcą i także bardzo inteligentnym". I pewnie znowu polecą wióry w stronę Rampfa za tą wypowiedź :-)
21.10.2008 13:51
0
pewnie teamy do zabawy im nie daly bolidow, to sobie chlopaki sami poradzili, wolniej ale fun jest :) @koletz przestan snuc te swoje teorie spiskowe bo to sie robi zalosne
21.10.2008 14:54
0
wyścigi kartingowe - to byłby znakomity sposób na uatrakcyjnienie piątków...
21.10.2008 15:11
0
Robert i Alonso w jednym teamie - marzenie, i przestańcie snuć domysły jakie to byłoby 'be', bo albo obawiacie się ich siły, albo im źle życzycie, jedni po cichu inni otwarcie kibicując komu innemu. Ja uważam, że akurat to byłby świetny zespół, jeden w drugim miałby autentyczne wsparcie a sukcesami wspólnymi obydwaj cieszyliby się szczerze. Przecież to nie są roboty ani faceci tak żądni sławy jak kolega Lewis i nie obce są im takie pojęcia jak: przyjaźń, koleżeństwo, fair play w przeciwieństwie do niektórych asów F1.
21.10.2008 18:31
0
Aż przyjemnie popatrzeć :)
21.10.2008 18:40
0
Marti, napisałam równorzędni ponieważ obaj mają nieprzeciętny talent i nie ma w stawce na dzień dzisiejszy lepszych od nich kierowców. Tylko właśnie odpowiednich bolidów im brak
21.10.2008 19:42
0
gdyby w/w dżetelmeni jeżdzili w ferrari to f1 byłaby nudna dla wszystkich nacji oprucz polaków i hiszpanów,ale jestem jak najbardziej za tym aby się nudzili!!!!!
21.10.2008 23:23
0
Podejrzewam, że Włosi by się nie obrazili ;)
22.10.2008 13:19
0
to coś to dar Boży..... ;-) i znów czekamy na kolejny sezon....
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się