Aktualni mistrzowie świata potwierdzili dalszą współpracę z włoskim kierowcą. Ten w sezonie 2027 będzie nie tylko rezerwowym ich zespołu w F1, lecz także dołączy do programu w długodystansowych mistrzostwach świata.
O Leonardo Fornarolim dość sporo mówiło się na przestrzeni tegorocznych zmagań mimo braku etatowych startów. A to dlatego, że był mocno przymierzany do posady w Haasie, którą finalnie dostał Rafael Camara. Oczywiście główną rolę odgrywało w tym posiadanie tytułów F2 i F3 z lat 2024-2025.
W związku jednak z przynależnością do McLarena jego opcje - z wyjątkiem ww. Haasa - wydawały się mocno ograniczone w kontekście sezonu 2027. W środowisku F1 przewijał się zatem scenariusz, w którym 21-latek opuści Woking, ale już wiadomo, że do tego nie dojdzie.
Pomarańczowi poinformowali bowiem o dalszej współpracy z nim w kontekście roli kierowcy rezerwowego. Tę w 2027 roku będzie jednak łączył ze startami w serii WEC i prawdopodobnie kolejnym mocno napakowanym programem testów z wykorzystaniem starszych konstrukcji F1.
W tym sezonie wielokrotnie sprawdzał już model MCL60 z 2023 roku, a w miniony weekend na torze Paul Ricard zasiadł za kierownicą MCL39 z poprzedniego roku. Tam obowiązki testowe dzielił z Jakiem Hughesem, czyli kierowcą rozwojowym McLarena. Przy okazji Brytyjczycy potwierdzili, że Fornaroli wystąpi w treningach w Meksyku i Brazylii, dzięki czemu odhaczą tegoroczny wymóg oddania 4 takich sesji juniorom.
Tabelę z rozliczeniem obowiązkowych treningów juniorów w sezonie 2026 można znaleźć TUTAJ.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się