DO
GP USA
23.10 - 25.10
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Singapuru
-
Verstappen po raz pierwszy zwyciężył w Singapurze
-
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
-
Norris: bez poprawek nie nadrobimy strat do rywali
-
Antonelli coraz bliżej tytułu mistrzowskiego
-
Verstappen odczarował w końcu Singapur
-
Słodko-gorzki wyścig Racing Bulls
-
Haas bez punktów w wyścigu mimo niezłego początku
-
Sainz: po prostu brakowało nam tempa
-
Cadillac niezmiennie na końcu
-
Hulkenberg obronił się przed Russellem i znowu zdobył punkty
-
Alpine opuszcza Azję bez punktów
-
Aston Martin bez tempa

Ostatnia aktywność
08.04.2019 03:06
0
Wielu boli 100 ml złotych wsparcia Orlenu dla Kubicy. Moje zdanie na ten temat : "bo się dowiedzieli i dali się podpuścic. Tak jak by im wypłata wyparowała z konta z momentem ogłoszenia tej decyzji. Gdyby rządzący tym krajem rocznie marnotrawili "Waszym zdaniem, moim nie 100 ml zł byłbym prawdopodobnie zamożnym i i szczęśliwszym Polakiem. Gdybyście wiedzieli o wszystkich wydatkach to pewnie nie jeden tu trylogię by zmontował. O wsparciu Orlenu trąbiły wszystkie stacje przez 2 tyg co najmniej. O innych wydatkach powiedzmy kontrowersyjnych zwyczajnie nie jesteście informowani. Podam jeden przykład Muzeum Polon koszt 300 ml złotych (twór ewidentnie nie w interesie Polski) + 18 ml rocznego utrzymania. Kto był za, kto przeciw, kto się wstrzymał? To jeden przykład, a pisać by można godzinami. Orlen na sponsorowanie Kubicy moim zdaniem wyciągnął Polakom z portfela 1 groszówki i tylko tym co tylko na Orlenie regularnie tantowali. Cena za posiadanie w F1 szanowanego kierowcę i zarazem Ambasadora Polski chyba niewielka. Problem z marnotrawieniem publicznych pieniędzy w Polsce na pewno jest potężny, ale Kubica + Orlen to chyba nie tędy droga.
Przejdź do wpisu Edd Straw: Kubica nie dotarł do F1, by tylko wypełniać stawkę
08.04.2019 02:22
0
Kubica jakby miał bolid z środka stawki to postrzegany byłby jako kierowca z topu. Jestem o tym przekonany.
Przejdź do wpisu Norris: wyścigowe tempo McLarena jest lepsze niż sądziliśmy