Pierre Gasly nie zdołał wywalczyć w punktów w porannym sprincie w Singapurze, lecz w popołudniowej czasówce udało mu się pobić obu kierowców Racing Bulls. Franco Colapinto wycofał się z udziału w sobotnim wyścigu już na samym początku rywalizacji, a po kwalifikacjach skarżył się na trudności w prowadzeniu bolidu.
Pierre Gasly, Sprint: P9 / Kwalifikacje: P8
"Mamy dziś zdecydowanie mieszane uczucia. Sprint był dla nas trudny i przez cały wyścig brakowało nam mocy na prostych, co szybko przeanalizowaliśmy, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. W kwalifikacjach wykonaliśmy jednak naprawdę dobrą robotę, byłem bardzo zadowolony i był to prawdopodobnie jeden z moich najlepszych występów w Q3 w dotychczasowej części sezonu."
"To tor, który nie wybacza błędów i ogólnie jak dotąd był to dość zdradliwy weekend. Trzeba stopniowo budować tempo i zyskiwać pewność siebie z okrążenia na okrążenie. Przesuwałem granice coraz dalej, na koniec wszystko złożyło się w całość i byłem zadowolony z tego kółka, więc wyszło nam to bardzo dobrze. Podjąłem spore ryzyko na tym ostatnim wyjeździe, jechałem na absolutnym limicie, otarłem się o parę ścian, ale właśnie tego potrzebowaliśmy, żeby pokonać kierowców Racing Bulls."
"Jutrzejszy wyścig jest małą niewiadomą dla każdego przez brak dłuższego czasu na jazdy z dużym ładunkiem paliwa w treningach. Postrzegam to jako dobrą okazję, nie mogę się już doczekać bo wywalczyliśmy świetną pozycję wyjściową - siódme pole startowe po karze dla George'a Russella oznacza, że musimy to wykorzystać i dowieźć solidne punkty."
Franco Colapinto, Sprint: DNF / Kwalifikacje: P16
"To był nieco frustrujący dzień, nie tylko ze względu na to, że nie wycisnąłem maksimum z kwalifikacji, ale także z powodu zatrzymania się na torze podczas wcześniejszego sprintu przez usterkę bolidu. W sprincie po prostu straciłem moc i wszystko zgasło - wiem, że jako zespół dokładnie to analizujemy."
"Pomiędzy sesjami dokonaliśmy pewnych zmian i napraw przy użyciu podzespołów z dostępnej już puli, po czym wróciliśmy na tor. W Q1 czułem się w bolidzie pewnie, byłem w stanie mocno cisnąć i wykręcić dobry czas okrążenia. Później prowadzenie auta stawało się coraz trudniejsze i doszło do dziwnej zmiany balansu, przez co brakowało mi przyczepności z tyłu, szczególnie na ostatnim okrążeniu w Q2. Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak się stało - z pewnością przyjrzymy się temu dokładniej."
"W ostatnim sektorze dotknąłem ściany, ale już wcześniej traciłem sporo względem swoich poprzednich okrążeń, więc nie miało to większego wpływu na moją końcową pozycję. Jutro damy z siebie wszystko, aby przebijać się do przodu i powalczyć o punkty, jeśli tylko nadarzy się okazja. Wiemy, że tutaj wszystko jest możliwe ze względu na pogodę czy nieukończenie wyścigu przez część bolidów, więc zobaczymy, jak to się ułoży."
© Alpine


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się