Lewis Hamilton w Stanach Zjednoczonych nie chce rozwodzić się nad możliwością sięgnięcia tam po swój czwarty w karierze tytuł mistrzowski. Brytyjczyk takie rozważania nazwał "głupotą", biorąc pod uwagę mocną formę bolidu Ferrari.
Zespół Ferrari potencjalnie miał szansę wygrać ostatnie trzy wyścigi, ale za sprawą błędów i braku niezawodności pogrążył swoje szanse w walce z Mercedesem. Sebastian Vettel po tych trzech niefortunnych weekendach wyścigowych traci do Lewisa Hamiltona aż 59 punktów, podczas gdy do zdobycia pozostaje jeszcze tylko 100 oczek.Lewis Hamilton może więc już w Austin zdobyć swój czwarty tytuł mistrzowski. Aby tego dokonać musi wygrać wyścig, a Sebastian Vettel musi ukończyć go na pozycji szóstej lub niższej, ale Brytyjczyk jest przekonany, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
"Rozmawianie tutaj o mistrzostwie jest totalną głupotą" mówił. "Nie możemy oczekiwać, że Sebastian będzie miał tutaj trudny weekend, a oni pewnie będą szybcy."
"On przez cały sezon był mocny. Miał kilka problemów technicznych, ale ich bolid cały czas jest bardzo dobry."
"Na pewno będą tutaj mocni tak samo jak podczas pozostałych wyścigów. Nic nie ulega zmianie. Muszę dalej wywierać presję. Nie ma powodu, aby odpuszczać. Muszę napierać do przodu."
"Koncentruję się na mistrzostwach tak długo dopóki nie zostaną rozstrzygnięte w ostatnich czterech wyścigach. Nie dbam o to czy dojdzie do tego tutaj, czy w ostatnim wyścigu sezonu, ważne abym to ja je wygrał."
Hamilton przed wizytą w USA przyznał, że rozważał dołączanie do tzw. klęczącego protestu i najwyraźniej ta myśl cały czas krąży w jego głowie.
"Uważam, że najważniejszą rzeczą dla mnie jest wygranie tego wyścigu zwłaszcza dlatego co dzieje się obecnie w tym kraju. To jest mój priorytet."
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się