komentarze
  • 1. Malmedy19
    • 2020-10-08 09:16:53
    • *.147.36.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Kontrakt podpisany w dobrych warunkach biznesowych, przy napalonym na zatrudnienie pracodawcy. Uciekać teraz? Dokąd? Takie komentarze Red Bullowi i Maxowi nie pomogą.

  • 2. sliwa007
    • 2020-10-08 10:07:59
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Jeśli w mistrzostwach konstruktorów wystawiasz pół bolidu a drugie pół chcesz kupić od najbliższej konkurencji to jasne jest, że będą kłopoty. Red Bull szopkę z silnikami robi przynajmniej od 2014r, mamy 2020r a oni dalej są w tym samym miejscu.
    Może pora zrozumieć swoje położenie i pójść albo w prawo albo w lewo. Macie projekt Hondy do kupienia to bierzcie i rozwijajcie albo wycofujcie się z F1.
    Mercedes czy Ferrari rozwijają swoje projekty za grube miliony a oni chcą gotowca i to pewnie jeszcze za śmiesznie małe pieniądze a w zamian odwdzięczą się zmasowaną krytyką przy pierwszej lepszej okazji.

  • 3. Krzepki
    • 2020-10-08 10:13:04
    • *.static.korbank.pl

    Czasy się zmieniają a decydenci jak oszukiwali tak oszukują (jak na tym filmiku - wywiadzie z ulicy)
    Po co w F1 te dziwactwa silnikowe, co to zmienia dla prawdziwego widza?
    Przeciwnicy F1 (czy to z powodów eco, czy innych) nie zmieną zdania z powodu biopaliw... a zwolenników nie przybywa.
    No to kłamią nieszanowni panowie i kręcą...
    Skoczy się tak, że zostanie F1 elektryczne tylko. I to będzie koniec. No chyba że rozwiążą problem baterii.

  • 4. Kruk
    • 2020-10-08 10:57:47
    • *.ipv6.abo.wanadoo.fr

    To, ze Marko bredzi nie jest zadna nowoscia. Nawet gdyby Max mial taka klauzule w kontrakcie, to gdzie pojdzie-do zespolu Haas?
    Takie straszonko jakie odstawia Red Bull Racing jest normalnym element negocjacyjnym.

  • 5. mariok77
    • 2020-10-08 19:27:33
    • *.

    @3 Krzepki
    Problem baterii jest tak olbrzymi, że nie chce mi się wierzyć aby był do rozwiązania przez najbliższe 10-20 lat. Wystarczy, że ktoś widział zeszłoroczne GP Monaco w Formule E. Panowie przejechali tam kilka pierwszych zakrętów, a następnie jakimś skrótem lądowali w trzecim sektorze normalnej nitki toru. Jeżeli na takim torze elektryki nie były w stanie ścigać się normalnie, to o innych torach można tylko pomarzyć.

  • 6. hubertusss
    • 2020-10-09 05:52:22
    • *.17.172.2

    Red \Bull zaczyna podążać śladami Ferrari. W zespole zaczyna robić się chaos. Są problemy nie tylko z silnikiem ustępującym Mercedesowi. Ale i samym samochodem. Do tego mamy sprzeczne wypowiedzi wysoko postawionych w zespole osób. Co dodatkowo pokazuje bałagan.

  • 7. hubertusss
    • 2020-10-09 05:59:27
    • *.17.172.2

    @3 dziwactwa silnikowe jak to nazywasz są potrzebne producentom. Brzmi to paradoksalnie. Ale z wolnossącymi v 10 jakie były przed laty to w f1 zostało by może tylko Ferrari. Przypomnę, ze to dominujący dziś Mercedes naciskał nad wprowadzeniem tak skomplikowanych jednostek i nad taką od lat pracował. To jest pracował zanim zaczął szantażować f1 odejściem gdy nie wprowadzą hybryd.
    Ale prawda jest taka, ze producenci aut muszą jakoś uzasadnić olbrzymie wydatki na f1. A technologia hybrydowa czy tego chcemy czy nie rozwija się w motoryzacji. To co wprowadzono w f1 trochę wszystkich przerosło i chyba nie do końca wiedzieli na co się piszą. Dramat pogłębiło durne zamrożenie jednostek zaraz po ich wprowadzeniu i wprowadzenie jakichś nieszczęsnych talonów za które można było nie wiele zmienić.
    Tak więc Mercedes pod swoją dominację w f1 położył podwaliny w postaci nie tylko silnika nad którym zaczął pracować kilka lat wcześniej niż inni. Ale także pomogły głupie przepisy pozwalające mu odjechać stawce po wprowadzeniu hybryd.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2020 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo