komentarze
  • 1. Tetracampeon
    • 2018-09-16 19:42:24
    • *.146.160.116.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Lewis nie odda mistrzostwa. Wielu wątpi w to, że Vettel i Ferrari się ogarną, więc śmiało już można odliczać, ile punktów brakuje Hamiltonowi do mistrzostwa. Do końca sezonu pozostało sześć wyścigów i 150 punktów do zdobycia. Lewis ma przewagę 40 pkt nad Vettelem. Czyli Brytyjczykowi brakuje 110 punktów do zdobycia. Mistrzostwo należy mu się w tym roku zdecydowanie. Hammertime!

    Jeśli chodzi o klasyfikację konstruktorów, to już chyba też nie ma co gdybać - Mercedes zdobędzie piąte mistrzostwo, być może jeszcze przed finałowym wyścigiem w Abu Zabi.

  • 2. FanHamilton
    • 2018-09-16 19:47:19
    • *.play-internet.pl

    Lewis tylko 110 i 5 tytuł,

  • 3. waterball
    • 2018-09-16 19:57:44
    • *.dynamic.chello.pl

    Vettel pokazał, że dzisiejsze Ferrari na tym torze jest po prostu za wolne na dobry wynik. Symptomatyczne był fakt kiedy Ver po wyjeździe z pitu natychmiast zostawił daleko za sobą Vettela. I to pomimo "wolniejszych" opon niż miło Ferrari. A wszyscy "fachowcy" twierdzili, że tylko Ferrari ...

  • 4. amol
    • 2018-09-16 20:03:11
    • *.no.customer.tdc.net

    Galaktyczny Hamilton !

  • 5. RoyalFlesh F1
    • 2018-09-16 20:21:56
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    3. waterball
    A powiedz mit kto w padoku nie mówił że Ferrari ma najlepszy bolid? Sam szef Ferrari mówił o wyprowadzaniu ciosów, sam Vettel twierdził że są szybsi. No a to są fachowcy, których nie możesz ignorować.

  • 6. Jen
    • 2018-09-16 20:31:37
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    @RoyalFlesh F1
    Ten sam Vettel po porażkach mechanicznych w Malezji i Japonii w 2017r pocieszał mechaników, żeby się nie martwili bo mają dobry samochód i trzeba walczyć dalej. Seb przegrał jednak tytuł właśnie przez serię problemów w Azji.
    Jest coś takiego jak morale zespołu.

  • 7. RoyalFlesh F1
    • 2018-09-16 20:45:18
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    6. Jen
    Wtedy mówili jak sam napisałeś że mają dobry bolid, nie najlepszy. Teraz mówią że są najszybsi. Zresztą wszystkie tęgie głowy które spacerują po padoku mówią to samo.

    Hamilton ma sezon w którym może udowodnić że wygrał tytuł mając słabszy bolid.

  • 8. Heytham1
    • 2018-09-16 20:55:28
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @7 Niektórzy uważają że są mądrzejsi od szanowanych ekspertów i komentatorów F1. Wszyscy mówią o tym że Ferrari ma najlepszy bolid i nie raz to pokazali w tym sezonie. Przede wszystkim silnik Ferraria więcej mocy. Tylko że ten najlepszy pakiet trzeba umieć wykorzystać a to Scuderii słabo wychodzi. Zła strategia, gorsza dyspozycja kierowcy czy błąd w doborze ustawień i nawet najmocniejszym bolidem się nie wygra.

  • 9. josef
    • 2018-09-16 21:06:12
    • *.mtm-info.pl

    @1 Lewis nie musi zdobyć 110 punktów ,żeby zostać mistrzem...Musi mieć więcej od Vettela w ogólnym rozrachunku. Ma bezpieczny bufor w postaci 40 pkt. Np. jeżeli zdobędzie 70 pkt z możliwych 150 a Vettel 80 to i tak jest w domu.

  • 10. MicCal
    • 2018-09-16 21:29:20
    • *.static.tvk.wroc.pl

    @5
    Bo to jest Vettel, który publicznie zawsze trzyma stronę teamu i broni nawet bzdurnych decyzji, a nie Alonso, który uważa, że zawsze jeździ taczką, zespół działa przeciw niemu, porażki to wina wszystkich dookoła, a sukcesy to wyłącznie jego własna zasługa :P

  • 11. Orlo
    • 2018-09-16 21:38:48
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @10
    Że co? Nie wiem gdzie oglądasz F1, ale w angielskiej TV dzisiaj dość jednoznaczenie skomentowali postawę Vettela odnośnie "zasług" jego teamu...

  • 12. Mat5
    • 2018-09-16 21:53:53
    • *.centertel.pl

    Z jednej strony 40 punktów to nie jest jeszcze nie wiadomo ile, ale z drugiej strony naprawdę trudno będzie Vettelowi odebrać Hamiltonowi prowadzenie w generalce. Hamilton jest po prostu lepszym kierowcą od Vettela. Ma większe umiejętności na torze (zwłaszcza na mokrym) i jest dużo mocniejszy psychicznie od Niemca. Sporo było sytuacji, gdy Vettel pekał podczas wyścigu czy kwalifikacji. Na papierze wydawało przed wyścigiem, że Ferrari nie będzie miało sobie równychi że szczytem możliwości Mercedesa będzie drugi rząd. Jednakże tu swoje zrobił czynnik ludzki. Słowa Vettela o tym, że jest wrogiem samego siebie miały w tym wyścigu i nie tylko, idealne odzwierciedlenie rzeczywistości.

  • 13. MicCal
    • 2018-09-16 22:30:09
    • *.static.tvk.wroc.pl

    @11
    Chodzi o ten komentarz, że Vettel nie ufa strategom i ma poczucie, że sam musi odpowiadać częściowo także za taktykę (który padł po komunikacie Vettela, że nie dojedzie do końca na ultramiękkich oponach)? W wyścigu czasem kierowcy mówią więcej, niżby chcieli, zresztą nie wiem, co siedzi w głowie Niemca i mogę się tylko domyślać, jaką naprawdę ma opinię o zespole. Nie zmienia to faktu, że swoich frustracji nie wyładowuje przed kamerami, a po wyścigu jak zwykle publicznie stoi murem za zespołem:
    "W pełni popieram decyzję zespołu, gdyż z mojego kokpitu nie jestem świadomy wszystkiego co dzieje się na torze, więc polegam na ich wiedzy".

  • 14. Skoczek130
    • 2018-09-16 22:45:44
    • *.adsl.inetia.pl

    Ferrari było pewne, że są z przodu, a Merc mydlił wszystkim oczy. Czasem mi się wydaje, że po prostu bawią się z rywalami. ;) Nigdy nie wierzyłem w żadną przewagę "czerwonych" - jest wręcz przeciwnie. :P

  • 15. Orlo
    • 2018-09-17 01:09:49
    • *.13-3.cable.virginm.net

    @MicCal
    Po wyścigu Vettel nie stoi murem za niczym. Po wyścigu Vettel publicznie, grzecznie recytuje wierszyk napisany przez PR... Liczy się to, co kierowca mówi na gorąco - podczas wyścigu, kiedy emocje biorą górę.

  • 16. sliwa007
    • 2018-09-17 07:46:17
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    14. Skoczek130.
    Śmieszą mnie takie wpisy o mydleniu oczu. Policz ile pkt stracił Vettel przez swoją głupotę i zobacz jaką przewagę miałby nad Hamiltonem a Ferrari nad Mercedesem.
    Tutaj sami przyznali, że nie wydobyli z bolidu pełni osiągów. Coś jak Mercedes w ostatnich latach.
    Na przestrzeni całego sezonu mieli lepszy bolid, trzeba być ślepym by nie widzieć tego jak bardzo zmarnowali potencjał tej konstrukcji.

  • 17. PiotrFanF1
    • 2018-09-17 09:13:24
    • *.sta.asta-net.com.pl

    sebuś w tym sezonie przez to że jest taki cienki stracił łącznie z wczorajszym wyścigiem 70 punktów, hamilton zero to pokazuje kto tu jest mistrzem i nawet gdyby paluszek jakimś cudem wygrał te mistrzostwa to nie zasługuje na ten tytuł, w przyszłym roku jego partnerem będzie leclerc to vettel będzie robił za pomocnika

  • 18. Mat5
    • 2018-09-17 16:21:35
    • *.147.68.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    @17 aż tak to może nie, ale trzeba przyznać, że Vettel popełnia błędy, gdy to on "goni" lidera. Nawet Newey powiedział, że gdy Vettel ucieka, to nie popełnia błędów - patrz 2011 i 2013. Stwierdzenie, że będzie pomocnikiem Leclerca jest w zupełności nie na miejscu. Leclerc to świeżynka a Vettel to czterokrotny mistrz świata. Owszem, dostał baty od Ricciardo, ale trzeba też spojrzeć na to, że Ricciardo przez cały tamten sezon miał tylko jedną awarię a Vettel miał ich znacznie więcej i niejednokrotnie musiał startować z dalszych pozycji.

  • 19. XandiOfficial
    • 2018-09-17 19:34:43
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Zawsze łatwo jest porównywać ... Ciekawe co by było gdyby Hamilton w Ferrari a Vettel w Mercu ... Mercedes jest bardziej poukładany i mimo iż zdarza im się strategicznie polegnąć ale zawsze robią to aby może miało to sens ... A ferrari od razu pokazuje, że biorą ultra i Merc wie, że softy i do mety a niech tamci się męczą z oszczędzaniem ...

  • 20. MicCal
    • 2018-09-17 21:39:20
    • *.static.tvk.wroc.pl

    @18
    Dodatkowo Vettel był wtedy na wylocie z RedBulla i nie było to rozstanie w przyjaźni. W tej chwili na wylocie jest Riccardo i widzimy, co się dzieje w drugiej połowie sezonu - Verstappen, który jeszcze niedawno dla wielu był głupi, niedojrzały i który miał ustępować Australijczykowi w każdym aspekcie, spuszcza mu łomot. Wygląda na to, że w RedBullu nie mają w zwyczaju wspierać odchodzącego kierowcy...

  • 21. XandiOfficial
    • 2018-09-17 21:55:14
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @20 to nie było aż tak ... no Vettel prędzej czy później odszedłby do Ferrari bo to było jego marzenie ... Podobno miał ofertę już na rok 2009 aby tam wbić ale wybrał słusznie i też nie wiedział, że od tego własnie sezonu RedBull wystrzeli, czyli niefabryczny team który budżet ( wtedy koncern RedBulla mógł utrzymać team, gdyby nie wygrywali a dalej byli w środku stawki mieli by problemy z pieniędzmi ) był wstanie walczyć o majstra ... 2014 Sezon ? Najgorsza F1 jeśli chodzi o bolidy, i co że szybkie ? Technologia, hybryda, więcej zdrowej F1 bo spalinowy nie dusi tyle bez ERSU itp, to nie była jego generacja bolidu ... miał więcej problemów i poszedł w ciemno do Ferrari który sezon 2014 miało jeszcze gorszy ... 2015 już lekko szybsze bolidy, można powiedzieć przespał się z tym i jeździł spoko ...

  • 22. Skoczek130
    • 2018-09-22 10:06:56
    • *.adsl.inetia.pl

    @sliwa007 - bredzisz gościu i łykasz jak pelikan paplaninę Wolffa. Merc dalej jest zdecydowanie z przodu i to bardziej Ferrari wykorzystywało ich "zadyszki", a nie odwrotnie. W dobie ograniczonej ilości komponentów nie forsują się zanadto. Ferrari za to żyłuje się niemiłosiernie i błędy Vettela wynikają głównie z próby dotrzymania kroku szybszym. Merc bawi się w najlepsze... Nie ma o czym mówić - Ferrari nie jest jeszcze gotowe do wygrania z Mercedesem tytułu mistrzowskiego. Są za słabi w chłodniejszych warunkach, a teraz kiedy Merc w miarę ogarnął opony widać tą przewagę.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo