2017-11-12 GP Brazylii - Wyścig 17:00
Poz.KierowcaZespółCzasPkt.
1 S.Vettel Ferrari 25
2 V.Bottas Mercedes +2.762 18
3 K.Raikkonen Ferrari +4.600 15
4 L.Hamilton Mercedes +5.468 12
5 M.Verstappen Red Bull +32.940 10
6 D.Ricciardo Red Bull +48.691 8
7 F.Massa Williams +1:08.882 6
8 F.Alonso McLaren +1:09.363 4
9 S.Perez Force India +1:09.500 2
10 N.Hulkenberg Renault +1 okr. 1
11 C.Sainz Renault +1 okr.
12 P.Gasly Toro Rosso +1 okr.
13 M.Ericsson Sauber +1 okr.
14 P.Wehrlein Sauber +1 okr.
15 R.Grosjean Haas +2 okr.
16 L.Stroll Williams +2 okr.
17 B.Hartley Toro Rosso
18 E.Ocon Force India
19 K.Magnussen Haas
20 S.Vandoorne McLaren

komentarze
  • 23. m_ikolaj
    • 2017-11-12 19:39:46
    • *.hosts212.ostrowski.pl

    Możecie mi napisać gdzie kupujecie bilety na gp? Jakiś konkretny portal? :)

  • 24. Now Bullet
    • 2017-11-12 19:43:12
    • *.icpnet.pl

    Brawo dla Hamiltona,gdyby nie Stroll pewnie by było pudło.Bottas bardzo zawiódł według mnie.Brawo również dla ferrarki.Raikkonen obrobił się tylko moim zdaniem dlatego że Hamilton miał po oponach,tyle w temacie.Ale bardzo ciekawy wyścig,dużo wyprzedzania.Szkoda Alonso no ale pewnie nie chciał psuć dzień Massie.

  • 25. Michael Schumi
    • 2017-11-12 20:05:24
    • *.static.ip.netia.com.pl

    Ferrari bardzo dobrze, ale wielki wstyd i porażka Grosjeana. Gość w ogóle się nie umie zachowywać - wszędzie płacze i krzyczy dookoła tym swoim śmiesznym akcentem (szczególnie jak spadnie trochę deszczu) a dzisiaj zrujnował wyścig sobie i Oconowi na 1 okrążeniu. Zresztą w Brazylii nie był ostatnio mocny, kiedy to rok temu rozbił swój bolid na okrążeniu instalacyjnym. Niby tor miał mokry, lecz dzisiaj na suchym znowu się zbłaźnił. I jeszcze te jego wulgaryzmy radiowe jakby to jemu się stała wielka krzywda a on był niewinny.

  • 26. XandrasPL
    • 2017-11-12 20:09:12
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    najgorsze jest to że dziś Hamilton z nowymi częściami, silnikiem mógł pushować z silnikiem odkręconym na 100% przez cały wyścig i wyglądało to że inni są wolni. może to niestety zabić wyścig w abu dhabi jeśli chodzi o 1 miejsce, mercedes nie dotrzymał umowy z ferrari jesli chodzi o silniki i ferrari pomimo tego dawało jakoś radę a teraz jeszcze z poprawkami które doszły do williamsa i forceindi ok. gp japoni no to będzie ciężko, brawo Kimi, aż myślalem ze jezeli nie bedzie blisko verstappena i hamiltona, seb przytrzyma bottasa do kimiego a potem odda mu wina za węgry

  • 27. Levski
    • 2017-11-12 20:10:50
    • *.79.76.38

    @25 W ogóle Haas z tego co widać ma bardzo słabych kierowców, Mag ledwo co rok temu objechał Palmera, a potem Hulkenberg go zweryfikował. Teraz obaj są siebie warci, powinni wpuścić do składu Leclerka kiedy Ferrari to proponowało to byłby chociaż ktoś nowy który może by zweryfikował kogoś. A tak to dwa średniaki które zostaną na kolejny sezon...

  • 28. orto
    • 2017-11-12 20:16:35
    • *.play-internet.pl

    VER - chyba najbardziej bezbarwny wyścig w tym sezonie. Mógł tyle na ile pozwoliło mu auto.
    HAM - co się pobawił to się pobawił, ale kondycja opon na ostatnich 5 okrążeniach uniemożliwiła mu osiągnięcie 3 miejsca.
    RAI - opony Hamiltona uratowały mu "pudło". Żadna zwyżka formy, na swym typowym poziomie.
    VET - musiał uważać żeby nie przysnąć.
    BOT - szkoda, że kolejny raz jaja zostawił w domu.
    STR - katastrofa za dużą kasę!
    GRO - wreszcie wrócił do formy !! Piękny bodiczek na Oconie!
    ALO - klasa sama w sobie!
    MAS- jak to Felipe, zwłaszcza w ostatnich dwóch sezonach. Poza tym jego "wystąpienia" i pouczenia Williamsa w końcówce sezonu, poza torem, odjęły mu mnóstwo fanów, zwłaszcza z naszego kraju.
    RIC - powoli zaczyna chować się w cieniu VER, albo...zaczyna się syndrom WEB i innych "drugich" w RBR :-)

  • 29. marcelo9205
    • 2017-11-12 20:17:29
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hamilton miał tak odkręcony silnik, że nawet porządnie nie zaatakował Raikkonena. Wiec tyle to było z tych teorii. Massa z Alonso nawet nie próbowali z nim walczyć. Zresztą Vettel w Malezji podobnie wyprzedzał, więc nie ma obawy, że nagle Mercedes znalazł 100 koni mechanicznych w silniku.

  • 30. Woa-VooDoo
    • 2017-11-12 20:28:57
    • *.interpc.pl

    Ten Stroll jest strasznie słabym zawodnikiem jeśli chodzi o wyprzedzanie.
    Było to widać w Monzy i było to widać dzisiaj z Grosjean-em .

  • 31. Klepi
    • 2017-11-12 20:29:52
    • *.146.179.243.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Teraz vettelowcy pocisna antyvettelowcow za wczoraj. ;) A tak poza tym to świetny start wyścigu, Vettel zrobił to co miał zrobić i potem procesja, oprócz Hamiltona, riciardo, startu no i znów mistrzowskiego komunikatu z udziałem Alonso to nic wielkiego się nie działo, ale w sumie dobry wyścig no i żegnaj felipe mam nadzieję że tym razem juz na zawsze bo przecież Robert czeka :)

  • 32. Browarus
    • 2017-11-12 20:33:28
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @29 marcelo9205
    Po co miał z Hamiltonem walczyć Alonso jak nawet nie było połowy wyścigu a Hamilton dużo szybciej jechał od Alonso bez DRS i z wolniejszą mieszanką. Tylko to pokazuje jak Mclaren odstaje od Merca (szczególnie silnik).

    Co do wyścigu liczyłem, że Alonso wyprzedzi Masse, ale na prostych nie miał żadnych szans go dogonić na krętych odcinkach jedynie stratę odrabiał. I tak brawo dla Hiszpana.

    Hamilton bardzo dobry wyścig, ale jak zobaczyłem jak on i Ricciardo z łatwością każdego wyprzedzają to naprawdę jest inna liga jeśli chodzi o bolid.

    Widać było, że RBR odstawał na tym torze od Merca i Ferrari. Dobrze, że Ricciardo nie odpadł na początku wyścigu bo 3x z rzędu nie ukończyć wyścigu to byłby spory pech.

    Gratulację dla Vettela, Bottas jednak musi się ogarnąć. Ja bym tak pozytywnie nastawiony do Kimiego nie był, ale udało mu się tą pozycję obronić.

    Strolla to powinni ukarać za blokowanie Hamiltona.

  • 33. Artur fan
    • 2017-11-12 20:41:40
    • *.sokola.pl

    masa po tym pożegnaniu powinien odpuscic ostatni wyścig było by ciekawiej

  • 34. Jen
    • 2017-11-12 20:46:07
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    Brawo dla Seba za bardzo dobry początek i kontrolowanie wyścigu do samego końca. Widać było, że bardzo mu to zwycięstwo było potrzebne. Przy okazji zwiększył swoją przewagę nad Bottasem. Brawo dla Kimiego za dobrą obronę przed Hamiltonem. Fin potrafi jeszcze pokazać pazury w wyścigu. Ciekawe czy uda mu się jeszcze wyprzedzić Ricciardo w generalce. Trzymam za to kciuki. Oczywiście Lewis także dobrze się spisał, odrobił straty szybciej niż można się było tego spodziewać. Na pewno safety car z pierwszych okrążeń był ku temu pomocny.

    Zaskoczył mnie natomiast Mercedes jako zespół i ich brak strategii w tym wyścigu. Hamilton mógł ugrać coś dla kolegi, kiedy prowadził w wyścigu i miał za sobą Vettela i Bottasa na nowych kompletach. Lewis jako jedyny był przed pit stopem i było oczywiste, że nie utrzyma pierwszego miejsca. Po wyjeździe z alei serwisowej Vettel tracił do Hamiltona 4 s (potem 3s), a nad Bottasem miał przewagi około 1,5s. Valteri tymczasem jechał tym samym tempem co Lewis. Był to doskonały i jedyny moment w wyścigu aby Lewis spowolnił trochę Vettela i dał szansę Valteriemu na przybliżenie się i wyprzedzenie rywala. Fin mógłby nadgonić trochę w punktacji generalnej i jeszcze liczyć się w walce o wicemistrzostwo. Tymczasem Lewis skupiał się tylko na uzyskaniu jak największej przewagi, bo myślał o podium dla siebie.

  • 35. darek2000
    • 2017-11-12 20:47:11
    • *.173.44.141.tesatnet.pl

    @28 - konkretne podsumowanie.
    Dodam od siebie tylko tyle że dojechać na 4-5 miejscu z końca stawki Mercem lub Ferrari to obowiązek nie wyczyn. Przeszkodzić może tylko RBR, ale nie dzisiaj.

  • 36. Airjersey
    • 2017-11-12 21:13:30
    • *.satfilm.com.pl

    O tym, że Vettel wygra byłem w 90% pewien, po tym jak Lewis wylądował na bandzie w Q1.
    Tym razem #2 wygrał bolid a nie kierowca. Nie da sie ukryć, że Bottas jest w czubie bo ściga się Mercem. Umiejętności ma przeciętne. Dać Maxa w jego miejsce i na torze będzie gorąco.

  • 37. TomPo
    • 2017-11-12 21:14:32
    • *.dynamic.chello.pl

    Szkoda ze Lewisowi sie opony skonczyly o te 5 kolek za wczesnie.
    Gdyby dodac 4s ktore stracil glownie przez Strolla 2x Go dublujac.... no ale gdybac to sobie mozna.
    Tak czy owak swietny wyscig.
    Super jazda ALO, juz nie moge sie doczekac Go w bolidzie z dobrym silnikiem.
    Bottas - to kolejna katastrofa, Lewis pokazal jak sie tym bolidem jezdzi, powinien skonczyc 30s przed Vettelem a nie wlec sie za nim.

  • 38. Artur fan
    • 2017-11-12 21:19:35
    • *.sokola.pl

    @37 szkoda to jest trzech wyscigów ferrari które popsuli TO BY SIE DOPIERO DZIAŁO a LEWIS i tak ma juz tytuł teraz to taka zabawa było widac w kwalifikacjach rozkojazenie

  • 39. zazuk
    • 2017-11-12 22:51:27
    • *.cust.telecolumbus.net

    Wspaniały wyścig HAM, szkoda, że nie starczyło opon, żeby powalczyć o P3.
    P.S. do 13. bartexar: nie ma czegoś takiego jak "molto ferrari", pisanie z google traduttore nie ma sensu, tylko się ośmieszasz, hai capito?

  • 40. Brzoza2
    • 2017-11-13 09:14:37
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Vet- dobry start a potem jazda w spokoju ducha bo nikt nie naciskał.
    Bot- czy nawet jak Ham nie jedzie przed nim to musi być drugi?
    Rai-dobra równomierna jazda i świetna obrona pozycji w końcówce wyścigu
    Ham- rewelacyjny wyścig. Ale pieprzenie o oponach żenujące. Mógł jechać tak by mu się nie skończyły. Rai też się gumy skończyły a lepiej wykonywał dochamowania niż Ham który dwukrotnie blokował koła w samej końcówce.
    Ver-tylko poprawnie
    Ric- po Ham kierowca wyścigu .

  • 41. Now Bullet
    • 2017-11-13 16:09:23
    • *.icpnet.pl

    @34
    Prawda jest taka że Mercedes nawet o tym nie pomyślał z tego względu że Bottas po prostu jest słaby i by go nie wyprzedził,nawet wtedy gdy Hamilton by go blokował.Miał w pewnym momencie 1-1,5s straty do Vettela i nie u miał tego wykorzystać,mając teoretycznie lepszy bolid.Bo w praktyce okazuje się że nawet jak masz lepszy bolid a nie masz wystarczających umiejętności to nic ci to nie daje.

  • 42. dexter
    • 2017-11-13 16:35:34
    • *.dyn.telefonica.de

    Witam!

    Na poczatku trzeba pogratulowac Sebastianowi Vettelowi, poniewaz pojechal bardzo dobry wyscig.

    A w Mercedesie? Hmm, cel zostal osiagniety, tzn. Mercedes obronil tytul w klasyfikacji konstruktorow (i to w dosc niekorzystnych warunkach: zmiana przepisow technicznych etc.), kierowca Mercedesa jest mistrzem swiata itd. itp. - ale 2 ostatnie wyscigi wypadaloby tez ze strony Mercedesa wygrac.
    No coz, pomimo dosc obiecujacych piatkowych treningach wczoraj sie nie udalo. Niestety dwoch kierowcow Ferrari juz tylko ze strategicznego punktu widzenia ma podczas wyscigu zawsze lepsze karty niz jeden kierowca Mercedesa z przodu. Sobotni blad w kwalifikacjach byl takze dosc kosztowny. Nie mam pojecia czy Lewis byl podczas kwalifikacji w 100 procentach skoncentrowany. Mozliwe ze napiecie po wygranym tytule rzeczywiscie gdzies troche spadlo - to jest naturalne i moze sie zdarzyc. Ale podsumowujac, wczoraj goniac szpice Lewis pojechal czesciowo znowu w takim stylu jak z innej planety. Na koncu zabraklo tylko wygranej i cud w sporcie motorowym bylby perfekcyjny.

    W kazdym razie Brytyjczyk byl wczoraj kandydatem na pozycje gdzies tak od miejsca 5 wzwyz, czyli nawet mozna bylo myslec o podium. Pod warunkiem oczywiscie, ze wszystko bedzie sie zgadzac, tzn. cala procedura, sam start, ruch na torze, kontrola, tzn. management ogumienia, temperatura toru, strategia wyscigowa itd. itp.

    Mercedes ze strategicznego i logicznego punktu widzenia zrobil wszystko aby wyprowadzic kierowce do przodu [m.in. Lewis przystapil do wyscigu na oponie Soft (przy wysokich temperaturach i ciezkim aucie na poczatku wyscigu jest to bardziej stabilna mieszanka), w bolidzie Lewisa wstawiony zostal takze nowy Power Unit z nowa specyfikacja ktora ma 15 KM wiecej (takim sposobem musial startowac z alei serwisowej ale z drugiej strony mial do dyspozycji podczas wyprzedzania ogien pod posladkami)]. Potencjalnie najszybsza byla strategia na jeden zjazd do boksow, pytanie tylko kiedy wykonac undercut albo ewentualnie overcut? Po prostu zespol musi potrafic antycypowac jaki krok moze zrobic rywal, tzn. kiedy rywal moze zjechac do boksow etc. - przewidywanie jest zawsze lepszym rozwiazaniem niz sama reakcja. Ponadto zawsze trzeba uwzglednic wypadek jak i faze Safety-Car. No i oczywiscie zachowanie wlasnego ogumienia podczas wyscigu trzeba ciagle monitorowac.

    Wlasciwie patrzac na warunki atmosferyczne to temperatura asfaltu pasowala wczoraj bardziej pod auto Ferrari niz pod Mercedesa: 60°C - wedlug komputera. Ogolnie trzeba sie zapytac czy nie wystapil gdzies blad pomiaru, poniewaz roznica miedzy temperatura powietrza a temperatura asfaltu byla tutaj potezna. Mozliwe nawet, ze pomiar zostal dokonany w miejscu ktore przypadkowo bylo wyjatkowo nagrzane. Ogolnie mowiac wysoka temperatura asfaltu moze doprowadzic tez do takiej krytycznej sytuacji, ze opona wyscigowa bedzie zbyt goraca - wtedy mowi sie o takim fenomenie jak degradacja spowodowana wysoka temp. i auto w takich warunkach bedzie sie slizgac. W takich momentach znowu w dziale zajmujacym sie strategia wyscigowa uwzgledniajac wykrecany czas okrazenia dokonywane sa obliczenia odnosnie ewentualnej zmiany strategii wyscigowej (tak na marginesie: regularny stop w alei serwisowej normalnie kosztuje tutaj 22 sekundy).

    Start Sebastiana byl bardzo dobry i tutaj trzeba uwzglednic kilka rzeczy, poniewaz wymagania jesli chodzi o moc silnika, grip i jazde w cieniu aerodynamicznym podczas startu na torze w Sao Paulo sa troche inne, tzn. nie odgrywaja az tak duzej roli, poniewaz odcinek od linii startu do pierwszego punktu hamowania ma tylko 210 metrow - czyli odcinek jest bardzo krotki i praktycznie nie ma prostej. Tutaj fokus glownie lezy na kierowcy i jego czasie reakcji, tzn. jak potrafi sobie najlepiej poradzic ze sprzeglem, jaki bedzie czas reakcji na starcie etc. Oczywiscie podczas startu wlasciwa temperatura hamulcow, wlasciwe cisnienie w oponach wszystko po to aby kierowca dysponowal maksymalna przyczepnoscia podczas fazy przyspieszenia - takie podstawowe rzeczy sa nadal wazne i o takich czy innych rzeczach inzynierowie zawsze przypominaja (aczkolwiek kierowca przez pewne automatyzmy ma procedury wyuczone).

    W kazdym razie po pierwszym zakrecie tylko jeden kierowca moze byc z przodu, tzn. kierowca na starcie musi odpowiednio zamknac swojemu rywalowi drzwi. Jest ciasno, po pierwszym prawym zakrecie jest zaraz lewy zakret, takze trzeba pozostac na gazie i wczesniej odpowiednio sie upozycjonowac. Na drugim prostym odcinku mozna takze wyprzedzac, dlatego start na torze Interlagos musi byc dobrze przemyslany. I tutaj Sebastian mial ciut lepszy czas reakcji dodatkowo pojechal identyczna linia jak kiedys podczas walki przeciw Hülkowi i takim wlasnie sposobem wygral start.

  • 43. dexter
    • 2017-11-13 16:47:17
    • *.dyn.telefonica.de

    Ogolnie start pod gorke jest tez troche problematyczny, poniewaz auto bedzie zawsze z nachylenia do tylu gdzies zjezdzac a kierowca nie moze calkowicie stac na hamulcu, poniewaz w momencie gdy sprzeglo zaczyna gryzc moze wlaczyc sie Anti Stall System, tzn. silnik bedzie chodzic ale na biegu jalowym ciezko jest ruszyc autem do przodu. Potencjal, ze cos moze nie potoczyc sie zgodnie z planem jest w takich warunkach zawsze duzy. Ale tak jak mowie Sebastian Vettel mial bardzo dobry start.

    Jednej rzeczy nie mozna zapomniec, Lewis po sobotniej wycieczce w Q1 poza biala ciagla linie ktora oznacza granice toru wyscigowego dostal swiezy PU. Swiezy silnik oznacza, ze jest to ostatnia specyfikacja jaka dysponuje Mercedes. Taka specyfikacja naturalnie pozwalala Lewisowi z roznych powodow w pewnych sytuacjach (np. podczas manewrow wyprzedzania) pojechac z wieksza moca silnika. Trwalosc i niezawodnosc jednostki napedowej w takiej sytuacji tak czy siak nie odgrywala wiekszej roli, poniewaz do konca sezonu pozostal tylko jeden wyscig.

    Bardzo interesujaco wygladala tez sytuacja gdy Lewis jadac pod gorke wyprzedzal fabryczne samochody Renault. Nie wygladalo to tak aby roznica wynosila tylko 20 albo 30 KM. Wrecz przeciwnie - sytuacja wygladala tak jakby auto Lewisa dysponowalo moca wieksza o 70 czy nawet 80 KM (faktyczna roznica do specyfikacji 3.1 wynosi tylko 15 KM). Czapka z glowy przed inzynierami Mercedesa, poniewaz przewaga byla wrecz sensacyjna.

    Widocznie Mercedes czesciowo pojechal na takim ustawieniu silnika ktory podobny byl prawie do modusu kwalifikacyjnego, dodatkowo DRS i mozna bylo ladnie zaobserwowac jak Mercedes Hamiltona patrzac na roznice predkosci momentami zostawia konkurencje za soba :-)

    Co do wyscigu, to na poczatku byla taka ciekawa faza gdzie cala szpica poruszala sie albo wykrecala bardzo niezmienne czasy okrazenia. Tzn. zaleznie od temperatury i stanu degradacji opony wyscigowej kierowca moze bardziej precyzyjnie pojechac lub tez nie. Auto moze sie slizgac i kierowca bedzie mial trudnosci upozycjonowac pojazd w taki sposob na torze jak sobie normalnie moze zyczyc, ale nie zawsze tez pecherze na oponie musza byc zaraz tak dramatyczne, ze pace bedzie drastycznie spadac. Pecherze na oponie powstaja w sytuacji gdy przykladowo mowiac ramie opony wyscigowej krotko sie przegrzeje, tzn. np. w lewym zakrecie obciazenie bedzie na przedniej zewnetrznej oponie, ale wewnetrzna opona w takim momencie rowniez sie quasi troche na ramieniu slizga i temperatura w takiej sytuacji wzrasta do limitu. Czasami mozna poprzez zmiane balansu hamulcow odpowiednio rozlozyc temperature, ale to juz sa zbyt detaliczne rzeczy. W kazdym razie zaleznie od toru wyscigowego kierowca ma zawsze mozliwosc rozplanowac sobie kiedy i w jaki sposob (bardziej lub mniej) opone wyscigowa obciazyc. Mozna bardziej agresywnie pojechac, wtedy kierowca bedzie szybszy ale na takiej jezdzie znowu opona ucierpi. I pod tym wzgledem Lewis Hamilton wykonal ogromny krok do przodu. On juz od dawna nie jest kierowca wyscigowym ktory kieruje sie tylko wlasnym instynktem (tzn. podczas jazdy kieruje sie bardziej sercem niz z glowa). Hamilton potrafi szybko pojechac a zarazem powoli aby mieszanki nie przeciazac. On wie ktora opone w aucie trzeba bardziej przeciazyc a ktora odciazyc. Po prostu kierowca oraz inzynierowie musza tak uwaznie rozplanowac zarzadzanie opon aby pod koniec wyscigu nie pozostac na oponie ktora bedzie nadawac sie tylko do kosza na smieci. I to jest zawsze pytanie: w jakim sytylu pojechac aby byc szybkim a zarazem nie zniszczyc sobie ogumienia? Pod koniec wyscigu golym okiem bylo widac pecherze na oponie Hamiltona, ale tak jak wyzej juz wspomnialem wcale nie musi oznaczac, ze kierowca bedzie wolniejszy. W kazdym razie Kimi podobnie jak Lewis koncowke wyscigu pojechal na absolutnym limicie. Ponadto w takiej sytuacji Ferrari rowniez odkreca kurek na maksa i Kimi moze w takiej sytuacji dysponowac pelna moca jednostki napedowej.

    No coz, na koncu nie wystarczylo aby dokonac cudu, ale swiezo ukoronowany mistrz swiata niemniej jednak startujac z alei serwisowej zdobywajac na koncu czwarte miejsce po raz kolejny pokazal swoja jakosc za kierownica pojazdu wyscigowego. Na koncu brakowalo tylko niecale 5,5 sekundy do Sebastiana Vettela, ktory swoja droga dzieki wysmienitej dyspozycji podczas startu znowu pokazal sie z najlepszej strony. Takze gratulacje, poniewaz chlopacy z Maranello nareszcie maja znowu powod aby z czegos sie cieszyc. Takie momenty zawsze sa wazne dla motywacji i dla nastroju w Scuderia Ferrari - z tym, jeszcze wyzniejsza powinna byc baza: engineering, mocny silnik, kanal aerodynamiczny i szybkie auto. Kluczowych rzeczy w sporcie motorowym nigdy nie mozna zaniedbac ...

    Keep Racing

  • 44. Vendeur
    • 2017-11-13 17:37:32
    • *.dynamic.chello.pl

    Dlaczego Stroll nie dostał kary za blokowanie Louisa? Co to ma być do cholery, że raz są jedni karani, a innym razem drudzy nie?

  • 45. dexter
    • 2017-11-13 19:21:50
    • *.dyn.telefonica.de

    Edit:

    wazniejsza
    w jakim stylu


    @Jen

    "Na pewno safety car z pierwszych okrążeń był ku temu pomocny."

    Z jednej strony po licznych kolizjach na poczatku wyscigu faza Safety-Car byla pomocna, poniewaz taki sposobem Lewis mogl bez problemu dolaczyc do stawki. Ale z drugiej strony byla niekorzystna, poniewaz w takiej sytuacji nie mogl od pierwszego do czwartego okrazenia wyprzedzac.


    "Zaskoczył mnie natomiast Mercedes jako zespół i ich brak strategii w tym wyścigu. Hamilton mógł ugrać coś dla kolegi, kiedy prowadził w wyścigu i miał za sobą Vettela i Bottasa na nowych kompletach. Lewis jako jedyny był przed pit stopem i było oczywiste, że nie utrzyma pierwszego miejsca"

    A jakim to sposobem mogl ugryzc cos dla kolegi skoro startowal z alei serwisowej?
    Strategia dla Hamiltona byla wlasciwa, poniewaz przy odwroconej kolejnosci opon na koncu mogl lepiej wykorzystac mieszanke super-miekka. Od 30 okrazenia gdy przejal prowadzenie (poniewaz konkurencja zjechala do boksow) mial wolna droge i takim sposobem mogl praktycznie cisnac az do okrazenia 43 w ktorym zjechal po mieszanke supersoft.

    Jedynie undercut Bottasa na Vettelu nie wypalil w praktyce w 100 procentach. Roznica miedzy stopem pomiedzy dwoma kierowcami wynosila 1,6 sek, ale okrazenia inlap i outlap w wykonaniu Vettela i Bottasa byly praktycznie identyczne. Sam postoj w Mercedesie byl wolniejszy niz w Ferrari. Zmiana opon i przejazd przez aleje serwisowa zajal w Mercedesie 23 sekundy z groszem, a w Ferrari 22,7 sekundy.

    P.S. W piatek Mercedes testowal nowy podnosnik, a podczas wyscigu przy zmianie opon byl taki moment w boksie Mercedesa gdzie wlasnie ten nieszczesliwy podnosnik troche sie gdzies zaczepil (czas naturalnie uciekal). Takie rzeczy oczywiscie moga ale nie musza sie przydarzyc, takze ...

    Pozdr.

  • 46. Ferrante
    • 2017-11-14 09:42:41
    • *.ksi-system.net

    @43. dexter

    mam prośbę o doprecyzowanie fragmentu komentarza, fragment dotyczy opon.
    Najpierw zacytuję:
    "Pecherze na oponie powstaja w sytuacji gdy przykladowo mowiac ramie opony wyscigowej krotko sie przegrzeje, tzn. np. w lewym zakrecie obciazenie bedzie na przedniej zewnetrznej oponie, ale wewnetrzna opona w takim momencie rowniez sie quasi troche na ramieniu slizga i temperatura w takiej sytuacji wzrasta do limitu. "
    Brak polskich znaków diakrytycznych powoduje, że nie wiem czy słowa: "przykladowo mowiac ramie opony wyscigowej" dotyczą ramienia opony wyścigowej czy ramy, która oponę ogranicza {felga w moim rozumieniu).
    Opona, jak każdy byt fizyczny nie posiadający obręczy barkowej, ramion nie ma. Jeśli jednak w świecie abstrakcji istnieje trójkąt równoramienny, nie widzę przeszkód aby sekcje boczne opony ramionami nazywać. Takie rozumienie terminu "ramię opony" koresponduje z kilkoma kolejnymi słowami komentarza, dotyczącymi obciążenia opony w zakręcie, gdzie poza siłą odśrodkową, kąty natarcia, wyprzedzenia, nachylenia elementów zawieszenia i pewnie z milion innych czynników wpływają na sekcje boczne (ramiona) opony.
    W słowach: "w lewym zakrecie obciazenie bedzie na przedniej zewnetrznej oponie, ale wewnetrzna opona w takim momencie rowniez sie quasi troche na ramieniu slizga i temperatura w takiej sytuacji wzrasta do limitu." chciałem pominąć niefortunną zbitkę quasi/trochę, powinien być dopisek "niepotrzebne skreślić", terminy wzajemnie się wykluczające, to jednak "quasi" się na ramieniu ślizga, jest odpowiednie bo gdyby się trochę na ramieniu ślizgało (pod warunkiem, że tutaj ramię to rama/felga) to żaden bolid nie ruszyłby z miejsca.
    Zjawisko tarcia sprawia, że poruszamy się w przestrzeni, tarcie na styku felga/opona czy opona/asfalt powoduje, że dzielimy się pasją do F1 na tym forum, więc gdybyś zechciał dylemat ramie/ramię rozjaśnić to będę ogromnie wdzięczny.
    J.K.

    P.S: Ponieważ proces delaminacji klasyfikuję do kategorii NP (non-deterministic polynominal) nie ośmieliłbym się zabrać zabrać głos w temacie nawet mając dostęp do CFD najnowszej generacji.

    P.P.S: zawsze pozdrawiam Elin, co niniejszym konsekwentnie czynię.
    Od 2-3 miesięcy zwracają moją uwagę komentarze "Jen" - tak trzymaj.

  • 47. dexter
    • 2017-11-14 13:16:42
    • *.dyn.telefonica.de

    @Ferrante

    Nie chodzi o zadna felge tylko o ramie opony, poniewaz kazda opona na swiecie ma tzw. ?Reifenchultern? - czyli ramie opony. Pecherze sa zawsze spowodowane wzrostem temperatury w niektorych punktach opony - glownie przez wysokie sily odsrodkowe (zarowno wertykalne jak i lateralne) ale rowniez przez silne przyspieszenie. Widoczne pecherze powstaja zawsze na powierzchni opony w miejscu w ktorym przegrzana guma po prostu odpada. Na przyblizeniu z kamery telewizyjnej mozna zawsze golym okiem ladnie zaobserwowac taki czarny pasek na oponie (w rzeczywistosci sa to pojedyncze pecherze ale opona jest w ruchu dlatego taki efekt). Poczatkowo taki fenomen nie ma wplywu na czas okrazenia (tak jak juz wyzej wspomnialem pace moze byc stabilny) ale gdy tylne kola zaczynaja sie coraz bardziej slizgac (bo takie zjawisko najczesciej wystepuje na tylnych kolach, ale nie jest regula), to w tym momencie opona zaczyna przegrzewac sie jeszcze bardziej i przyczepnosc spada dramatycznie. Opona wyscigowa sklada sie z roznych warstw gumy (gorna warstwa czyli powierzchnia jest zawsze miekka, nastepne warstwy sa coraz bardziej twarde), ale o co chodzi? Chodziaz powierzchnia opony moze szybko sie przegrzac guma ma rowniez naturalne wlasciwosci izolacyjne ktore spowalniaja wzrost temperatury pod gorna warstwa gumy. Ale gdy tylko wnetrze opony ulegnie przegrzaniu to pecherze na powierzchni opony beda wystepowac jak grzyby po deszczu jeden po drugim.

    Pozdr.

  • 48. dexter
    • 2017-11-14 13:25:46
    • *.dyn.telefonica.de

    * chociaz

  • 49. Ferrante
    • 2017-11-14 14:14:41
    • *.ksi-system.net

    @47. dexter
    dziękuję za odpowiedź, choć i tutaj pojawił się błąd: nie "Reifenchultern" lecz "Reifenschultern", ale dla mnie wystarczy. Koniec końców wiadomo o którą część opony chodziło.
    Domyślam się, że pęcherze powstają na skutek nieprzewidywalnego rozkładu temperatur w oponie. Nie chciałbym jednak, z dużym szacunkiem dla Twojej znajomości tematu, rozpoczynać tutaj wątku, przez który nasz gospodarz @kempa007, musiałby bandwidth u hosta powiększyć 16-krotnie. Chodzi głównie o to by nasze komentarze były zrozumiałe dla mniej zaawansowanych technicznie/mechanicznie użytkowników.
    Ja z dużą przyjemnością czytuję Twoje komentarze nawet jeśli wykraczają poza moje horyzonty rozumienia. Ciągle się czegoś nowego uczę.
    Ukłony,
    J.K.

  • 50. elin
    • 2017-11-14 18:42:58
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dobrze poczytać tak ciekawą dyskusję ... Oby częściej Panowie :-).

    @ Ferrante, dziękuję i ja również jak zawsze Pozdrawiam.

  • 51. Jen
    • 2017-11-14 19:34:08
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    @45 dexter
    "A jakim to sposobem mogl ugryzc cos dla kolegi skoro startowal z alei serwisowej?

    Oczywiście, że Lewis nie mógł nic zrobić dla Bottasa jak jechał na końcu stawki ale dosyć szybko przedarł się do pierwszej piątki i wtedy kierowcy przed nim zaczęli zjeżdżać na pit stop
    Chodzi mi właśnie o ten moment
    pomiędzy 30 i 43 okrążeniem. Hamilton był na czele stawki a jednocześnie miał Vettela za sobą i goniącego go Bottasa.
    Wydaje mi się, że tutaj pojawiła się mała szansa na to aby Valteri spróbował wyprzedzić Seba. Gdyby Hamilton trochę zwolnił tempo i tym samym przytrzymał Vettela za sobą, to Bottas mógłby się zbliżyć do czerwonego i zaatakować.
    Manewr ryzykowny ale w grze było jeszcze wicemistrzostwo. Teraz Bottas może liczyć tylko na cud.

    Trzeba natomiast przyznać, że strategia w wykonaniu Ferrari była w tym wyścigu perfekcyjna.

  • 52. Jen
    • 2017-11-14 19:36:30
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    @46 Ferrante

    Dziekuję i pozdrawiam:)

  • 53. dexter
    • 2017-11-17 08:41:26
    • *.dyn.telefonica.de

    @elin

    Dyskusja? Come on! Na razie widze, ze kolega w pierwszej linii bawi sie w ?Poloniste?.


    @Jen

    ?Chodzi mi właśnie o ten moment pomiędzy 30 i 43 okrążeniem. Hamilton był na czele stawki a jednocześnie miał Vettela za sobą i goniącego go Bottasa.
    Wydaje mi się, że tutaj pojawiła się mała szansa na to aby Valteri spróbował wyprzedzić Seba. Gdyby Hamilton trochę zwolnił tempo i tym samym przytrzymał Vettela za sobą, to Bottas mógłby się zbliżyć do czerwonego i zaatakować.?

    Mozliwe. Tylko ze w tym wyscigu Mercedes widzial szanse aby wprowadzic Lewisa Hamiltona na podium. A Valtteri Bottas dostal dwie szanse:

    a) start ktory niestety przegral, poniewaz Sebastian mial ciut lepsza faze przyspieszenia, pozniejszy punkt hamowania i lepsza linie (wewnetrzna).

    b) druga szansa Bottasa byl undercut na Sebastianie Vettelu ktory na tym obiekcie powinien przyniesc korzysc okolo 1,4-1,5 sek. W tym momencie obaj kierowcy, tzn. Vettel i Bottas byli poza oknem Felipe Massy i Fernando Alonso, ale szpica krecila bardzo podobne czasy. Roznica miedzy Bottasem a Vettelem wynosila cos pomiedzy 1,4-1,8 czy 1,9 sekundy i Mercedes musial gdzies ten moment uwzgledniajac inne pojazdy na torze wykorzystac. Stratedzy Mercedesa przewidzieli, ze Ferrari zjedzie i zdecydowali sie przeprowadzic zagrywke undercut'u gdy roznica wynosila 1,6 sekundy. Undercut calkowicie nie funkcjonowal, poniewaz Bottas na okrazeniu zjazdowym do boksow popelnil gdzies maly blad ktory kosztowal troche czasu (0,1 sekundy). Ponadto przy zmianie opon tak jak juz wczesniej wspomnialem cos z tym nowym przednim podnosnikiem nie pasowalo albo ryzyko bylo zbyt duze i takim sposobem undercut w 100 procentach nie wypalil, tzn. czas takze gdzies uciekl. I nie sadze aby Ferrari mialo lepszy plan strategiczny, poniewaz jeden stop byl przed wyscigiem najszybszym wyborem. Lewis na koncu zdobyl jednak bardzo dobre 4 miejsce (symulacje komputerowe wczesniej przewidywaly 5 miejsce). Gdyby natychmiast wyprzedzil Räikkönena to podium byloby realne - z tym, ze Kimi dobrze blokowal. Ponadto Fin na koncu posiadal lepsza mieszanke Supersoft (mogl zaoszczedzic opone, poniewaz wczesniej nie byl w bezposrednim pojedynku).

    PS. Sprobuj przez radio wytlumaczyc Lewisowi aby zwolnil tempo a) w sytuacji gdy wszyscy posiadaja wiedze, ze ma Sebastiana Vettela (ryzyko) za soba, b) jest szansa aby osiagnac historyczny wynik w sporcie motorowym (byl taki moment podczas wyscigu, gdzie Lewis byl mega szybki i mozna bylo nawet myslec o pierwszym miejscu). Oczywiscie zespol ma zawsze rozne mozliwosci ale wszystko musi miec rece i nogi. Nastepne pytanie brzmi czy kierowca w takiej sytuacji wykona polecenie zespolu - i to juz jest inna strona medalu. Znajac DNA Hamiltona mozna miec pewne watpliwosci. Oczywiscie taka wisienka na torcie, czyli drugie miejsce Bottasa w klasyfikacji kierowcow po zdobytym tytule konstruktorow oraz mistrzowskim tytule Lewisa Hamiltona z pewnoscia byloby fajne, ale ja jestem przekonany, ze Valtteri Bottas jeszcze nie jeden raz bedzie mial szanse ktora wykorzysta.

    Pozdr.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo