2017-07-14 GP Wielkiej Brytanii - #2 trening 14:00 - 15:30
Poz.KierowcaZespółCzasOkr.
1 V.Bottas Mercedes 1:28.496 31
2 L.Hamilton Mercedes 1:28.543 35
3 K.Raikkonen Ferrari 1:28.828 36
4 S.Vettel Ferrari 1:28.956 36
5 M.Verstappen Red Bull 1:29.098 32
6 D.Ricciardo Red Bull 1:29.586 35
7 N.Hulkenberg Renault 1:29.936 37
8 F.Massa Williams 1:30.006 36
9 F.Alonso McLaren 1:30.238 28
10 E.Ocon Force India 1:30.383 42
11 C.Sainz Toro Rosso 1:30.555 26
12 D.Kwiat Toro Rosso 1:30.562 34
13 S.Perez Force India 1:30.624 43
14 R.Grosjean Haas 1:30.661 33
15 L.Stroll Williams 1:30.695 37
16 S.Vandoorne McLaren 1:30.782 31
17 K.Magnussen Haas 1:30.835 33
18 J.Palmer Renault 1:30.879 25
19 M.Ericsson Sauber 1:31.616 27
20 P.Wehrlein Sauber 1:31.929 30
komentarze
  • 1. JOLYOFF
    • 2017-07-14 15:44:23
    • *.dynamic-ww-09.vectranet.pl

    Palmer jak zwykle w czubie :D

  • 2. Fanvettel
    • 2017-07-14 15:52:52
    • *.230.122.182

    Palmer jak zwykle nie ogarnia.
    Coś czuje że w tym wyscigu będzie trudno Ferrari nawiązać walke z Mercedesem.

  • 3. mafico
    • 2017-07-14 16:05:50
    • *.dynamic.chello.pl

    Ciekawy jestem co zrobi Merc jak Bottas będzie na PP a Hamilton na P2

  • 4. walerian
    • 2017-07-14 16:11:52
    • *.net.e-cho.pl

    @3. mafico
    Team orders, żeby Lulu nie płakał

  • 5. toddlockwood
    • 2017-07-14 16:19:22
    • *.dynamic.chello.pl

    Palmer szykuje sie na Pole Position z tyłu :D

  • 6. siwy8010
    • 2017-07-14 16:41:21
    • *.197.120.46.threembb.co.uk

    Wszystko ok ale F2 ma lepszy dzwiek????

  • 7. Vendeur
    • 2017-07-14 16:44:11
    • *.dynamic.chello.pl

    A Kimi znowu przed Vettelem. Nawet gdyby był stale szybszym kierowcą to i tak zespół sprowadzi go na ziemię.

  • 8. bo77as
    • 2017-07-14 17:08:11
    • *.protonet.pl

    Kimi jest szybszy w treningach, w kwalach i wyścigu dostaje baty od Vettela, nie kupuje tekstów, że Ferrari jest temu winne, kto broni Kimiemu gonić czołową 3 kiedy Vettel musi sam walczyć z dwoma Mercami ?

  • 9. veterynarz
    • 2017-07-14 17:23:17
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Przepaść między Hulkiem a Palmerem jest większa niż Rów Mariański. Właśnie Jolyon dał popis w jednym z jego ostatnich treningów.

    Coś mi się wydaje, że po udanym początku, teraz Ferrari jest pół dystansu za Mercedesem.

  • 10. Heytham1
    • 2017-07-14 17:43:36
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jeśli Bottas utrzyma swoje tempo i w końcu postawi się zespołowi, nie przepuści Lewisa i wygra ten wyścig to dopiero się rozpęta burza w Mercedesie. Bo moim zdaniem Bottas po wygranej w Austrii wie że może liczyć się w walce o mistrzostwo świata. Mam nadzieję że nie odpuści i zrobi swoje.

  • 11. Vendeur
    • 2017-07-14 18:36:04
    • *.dynamic.chello.pl

    Wydaje się, że Bottas przyzwyczaił się już do bolidu, do tego zyskał sporo wiary w siebie po ostatnim zwycięstwie. Może to zaowocować kolejnym PP jutro.

  • 12. cayman
    • 2017-07-14 20:27:55
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Pasowałby mi następujący scenariusz:

    Vet i Ham całują się bolidami w pierwszym zakręcie, co eliminuje obydwu zawodników z wyścigu

    Bot wygrywa wyścig

    klasyfikacja po wyścigu:

    Vet - 171
    Bot - 161
    Ham - 151

    No i robi się maga ciekawa walka o tytuł, a skazywany przez wielu Bot na pożarcie przez Ham (z czym od początku się nie zgadzałem) jest przed nim na półmetku sezonu. W sumie to i tak jest super bo teraz traci do Ham zaledwie 15 pkt.

  • 13. Blazefuryx
    • 2017-07-14 20:45:13
    • *.dynamic.chello.pl

    12. Nikogo nie interesuje, jaki by Ci pasował scenariusz, chcieć to sobie możesz, i nic poza tym.

    Zresztą lepszy scenariusz to:

    Verstappen perfekcyjnie startuje z 5 pozycji, jeszcze przed pierwszym zakrętem wyprzedza obydwu kierowców Ferrari, którzy startowali z pozycji 3 i 4. Verstappen wchodząc w pierwszy zakręt próbuje się w nim zmieścić, gdzie już znajdują się obydwa walczące ze sobą bolidy Mercedesa. Verstappen uderza w bok bolidu Hamiltona, który z powodu impaktu zderzenia traci kontrole nad swoim pojazdem i zahacza także bolid Bottasa. Cała trójka kończy wyścig z rozbitymi bolidami, które nie nadają się już do dalszej jazdy. Zdezorientowany całym zdarzeniem Perez, który startował z 7 pozycji uderza w bolid Hamiltona z dużą prędkością trafiając w jednostkę napędową, której wszystkie elementy później okazują się być już kompletnie niezdatne do użytku.

    Vettel i Raikkonen mają bardzo spokojny wyścig, gdzie prowadzą na 1 i 2 miejsce od samego początku do końca wyścigu. Dzięki temu bardzo oszczędzają nowe silniki i mogą powrócić na kolejne GP z wciąż bardzo sprawną jednostką napędową. Na ostatnim miejscu podium finiszuje Ricciardo, który po raz kolejny deklasuje swojego partnera zespołowego.

    Vet - 196 pkt
    Ham - 151 pkt
    Bot - 136 pkt
    Ric - 122 pkt
    Rai - 101 pkt

    Vettel po wyścigu ma już przewagę 45 punktów nad Hamiltonem. Co pewnie pozwoli mu już bez większych problemów zdobyć zasłużony, piąty tytuł mistrzowski. :)

    Fer - 297 pkt
    Mer - 287 pkt

    Idealny wynik i wyścig na Silverstone dla każdego Prawdziwego Fana F1. :)

  • 14. cayman
    • 2017-07-14 20:49:57
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    13. To co napisałeś to idealny wynik fana Ferrari i Vettela. Dla rywalizacji o tytuł najciekawiej jest gdy walczy o to największa możliwa ilość kierowców. Zapewne zgodzi się ze mną wiele innych osób.

    Poza tym nigdzie nie napisałem że jakoś bardzo chciałbym aby tak się stało jak napisałem. Po prostu byłoby ciekawie na drugą część sezonu.

  • 15. Blazefuryx
    • 2017-07-14 20:58:11
    • *.dynamic.chello.pl

    14. "Poza tym nigdzie nie napisałem że jakoś bardzo chciałbym aby tak się stało jak napisałem."

    "Pasowałby mi następujący scenariusz:"

    "Pasowałby mi"

    Okej.

  • 16. veterynarz
    • 2017-07-14 21:12:15
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    @12, 13
    Mam lepszy scenariusz na wyścig.

    Ham ostro hamuje na pierwszym zakręcie, Vettel wjeżdża w tył Mercedesa, nie zdąża wyminać ich Bottas, cała trójka DNF, wielki karambol w wyniku którego wypada również Kimi, Ricciardo i Verstappen. Ocon chce wyprzedzić Pereza, ale obaj wypadają z wyścigu w wyniku kolizji. Na prowadzenie wychodzi Romain Grosjean, ale na przedostatnim kółku psują mu się hamulce. Francuz postanawia walczyć i tak, ale tuż przed metą wyprzedza go Fernando Alonso i wygrywa wyścig, zobowiązujac się do zostania w McLarenie. Drugi GRO, o trzecie miejsce epicki pojedynek Strolla, Palmera i Kvyata. Ruski wywala siebie i kolegów z toru na ostatnim zakręcie. Trzeci jest więc Sainz, ale odpada mu koło, bo linki źle zaczepione. Trzeci na mecie dojeżdża Stoffel Vandoorne.

    Po wyścigu
    McLarenHonda 42 pkt.

  • 17. skilder3000
    • 2017-07-14 21:12:36
    • *.opera-mini.net

    Idealny wyścig. Leje, na mecie 10 kierowców
    1. Alonso
    2. Stroll
    3. Palmer

  • 18. xeoteam
    • 2017-07-14 21:19:22
    • *.centertel.pl

    @13 i właśnie w tym momencie gdy jesteś u szczytu ekstazy miernym Vettelem do wanny znowu wchodzi Ci stary...

  • 19. cayman
    • 2017-07-14 22:18:34
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Widzę uruchomiłem lawinę scenariuszy hehe ;) no i fajnie ;P ... a jak będzie tak będzie... Jak wróci Robert to będzie wiadomo komu w pierwszej kolejności kibicować...

  • 20. dody
    • 2017-07-15 03:18:54
    • *.181.160.89

    Mam chyba najlepszy scenariusz. Vet, Bottas, Kimi wypadaja. Max zajmuje 2 miejsce na podium. Oczywiscie Sir Hamilton wygrywa wyscig przed swoja publicznoscia. Riccardo 3 miejsce. Red Bull pokona tych cholernych makaroniarzow (Ferrari) haha

  • 21. dexter
    • 2017-07-15 10:34:01
    • *.dyn.telefonica.de

    @ Heytham1 & Vendeur

    Wszystko jest w glowie, rece i nodze kierowcy wyscigowego. Bottas na Silverstone, podobnie zreszta jak w Austrii jest w swoim tunelu. On bierze sytuacje po finsku, tzn. "cool", dodatkowo ma niemozliwa pewnosc siebie i chyba wzrosl wraz z zadaniem ktore musial wykonac. On jest wystarczajaco stabilny aby osiagnac wielkie sukcesy.

    W Austrii pod ogromna presja pojechal sensacyjny wyscig. Pod koniec wyscigu wystarczyl tylko maly blad, tzn. wystarczy tylko ze w zakrecie bedzie stal jeden raz bokiem do kierunku jazdy - to Vettel go ma. Jak sie bronil nieprzekonujacym autem, jaka wybral linie jazdy gdy sie bronil - top! Po prostu On wyratowal Mercedesa.

    Przed sezonem bylo dosc duzo ludzi ktorzy twierdzili, ze slady Rosberga sa zbyt duze dla niego. A Bottas w przeciwienstwie udowadnia ze tak nie jest. Na mnie robi bardzo suwerenne wrazenie. Drugie zwyciestwo w sezonie - top! Patrzac na stan punktow w tabeli tez wszystko wyglada w porzadku.

    Ta jaego motywacja i pewnosc siebie jest zadziwiajaca. Absolutny Hammer! Sek w tym, ze teraz jest Silverstone, tzn. domowe GP Lewisa Hamiltona i tutaj Brytyjczyk jest w domu. On tutaj sie wychowal i to On na swoim terytorium jest szefem - a nie Bootas.

    A co sie dotychczas wydarzylo?

    Valtteri tak przycinal (szczegolnie w pierwszym treningu), ze Lewisowi musialo sie chyba troche w glowie zakrecic. Od samego poczatku Fin cisnal. Nie wiem, czy to jest psychologiczne zagranie, bo jesli pokona Lewisa w Anglii, to pozniejszy skutek takiej porazki dla Lewisa nie bedzie wykluczony. Dotychczas glownym rywalem Lewisa byl Sebastian, jednak na dzien dzisiejszy niektore rzeczy wygladaja inaczej. Mozliwe, ze do walki o tytul wlaczyl sie wlasnie trzeci kierowca, ktory zaczyna mocno mieszac.

    Ale po wczorajszym treningu trzeba tez trzezwo spojrzec na swiat. Lewis Hamilton podrozowal na zoltej mieszance, a Valtteri Bottas na czerwonej. Normalnie Lewis powienien miec jeszcze troche powietrza do maksymalnego poziomu - to jest punkt nr.1

    Punkt nr. 2 jest taki, ze Hamilton tak jak wyzej wspomnialem na swoim terenie, tzn. u siebie w domu, ma pewne male klopoty (cos go uciska). On tutaj jest gwiazda i z cala pewnoscia cieszy sie tym faktem, ale ten zle odebrany przez kibicow angielskich urlop na Mykonos z butelka szampana w rece - hmm, troche wybil go z rytmu (poniewaz odczuwa pewien chlod).

    Lewis perfekcyjnie funkcjonuje jak jest przez wszystkich uwielbiany, poniewaz uwielbia delektowac sie takim stanem. Dodatkowo ma kolege w zespole ktory od pierwszej minuty bez zadnego respektu wciska pedal gazu do samej podlogi. Bottasowi udalo sie w ciagu tylko 10 wyscigow osiagnac taki sam poziom jakim dysponuje Lewis Hamilton. I ten Bottas dokladnie wie gdzie leza slabosci Hamiltona...

    A slabosc Hamiltona wyraza sie w wahaniach formy. Oczywiscie, ze Hamilton jest geniuszem kierownicy, ale Bottas dokladnie rozpoznal gdzie mozna troche czasu urwac i co mozna przeciwko Brytyjczykowi zrobic. I ta klarownosc, tzn. ta zdolnosc dokladnej analizy jest powodem dlaczego Bottas potrafi w lodowaty sposob wygrywac wyscigi albo tak jak tutaj na Silverstone do tej pory dobrze sobie poradzic.

    A Mercedes ma ekstremalnie ciezki sezon. Kazdy upgrade ktory wprowadzany jest przez zespol nie przynosi efektow, poniewaz zespol z Maranello tez wprowadza swoj upgrade. Roznica miedzy zespolami jest za kazdym razem jednakowo mala. Jedynie w treningu Mercedes ma minimalna przewage ktora wynosi pare tysiecznych. Podczas trymu wyscigowego nie widac zadnej przewagi. Jesli Mercedes bedzie chcial wygrywac wyscigi w drugiej polowie sezonu, to po prostu praca rozwojowa musi byc wykonywane w duzo szybszym tempie. I tak wyglada tez od samego poczatku walka miedzy Mercedesam a Ferrari.

    Teraz kierownictwo Mercedesa musi razem usiasc przy stole i sie zastanowic co dalej zronic? 20 punktow roznicy to jest duzo. 25 punktow roznicy to jest jedno pelne zwyciestwo. Teraz Mercedes musi dorzucic koksu do pieca. Ewentualnie musi sprobowac jakims sposobem dogonic Ferrari. A dzis Ferrari jest na wlasciwej drodze. Jeszcze 250 punktow jest do rozdania, ale w ostatnich wyscigach Mercedes po prostu popelnil zbyt duzo bledow. Na koncu w Austrii bylo bardzo ciasno.

  • 22. dexter
    • 2017-07-15 10:59:52
    • *.dyn.telefonica.de

    @Blazefuryx

    Skoncentruj sie bardziej na wlasnym odczuciu brzucha :-)

    Raz przeczytalem jak opowiadales, ze snilo Ci sie - i miales racje, poniewaz wtedy Ferrari przyklejone bylo jak przyslowiowa deska do nawierzchni toru, a Sebastian w swoim rytmie tylko fruwal po torze wyscigowym. Z pewnoscia pamietasz ten weekend?

    Dotychczas bylo tak, ze Sebastian Vettel w zespole Ferrari wyraznie byl szybszym zawodnikiem. Wczoraj sytuacja wygladala inaczej. Ale, Vettel jest zawodnikiem (jak pokazaly ubiegle wyscigi) ktory potrafi w kwalifikacjach podkrecic srube. Mozliwe, ze wlasnie o 0,2-0,3 jest szybszy od Räikkönena i dzisiaj bedzie potrafil jeszcze mocniej dolozyc do pieca. W takiej sytuacji moze znowu byc tak szybki jak kierowcy Mercedesa. Na razie nie ma co panikowac jesli chodzi o performance Ferrari.

    Do gry dolaczyl takze Red Bull, ale po piatkowych treningach wyraznie bylo widac, ze szczegolnie w szybkich zaretach maja swoje male problemy. I nie tylko na nierownosciach gdzie przeplyw czastek powietrza zostaje zaklocony albo dokladniej mowiac urwany i auto stoi w poprzek do kierunku jazdy. Ogladajac piatkowy trening mozna bylo zauwazyc, ze obaj kierowcy Red Bulla walczyli z takim fenomenem. Takich rzeczy nie bylo widac u Vettela, poniewaz ma bardzo stabilny samochod i jestem przekonany, ze w dzisiejszych kwalifikacjach Ferrari jeszcze podkreci troche swoja srobe, a Lewis Hamilton ani Vatteri Bottas nie beda mogli tak wypoczac jak to czesto w piatek przed kwalifikacjami bywa.

    Silverstone generalnie dla kierowcy wyscigowego jest trudnym torem - szczegolnie trudne i szybkie zakrety ?esses?. Ostatnie zakrety sa bardzo trudne, poniewaz sa podatne na wiatr. Jesli wiatr bedzie niekorzystny (z niewlasciwej strony), to auto szybko moze dostac inny balans. Dodatkowo bolidy ustawione sa tutaj troche bardziej na przednia os. Tzn. w sytuacji gdy kierowca skreci kierownica to auto bedzie potrafilo sie ladnie wgryzc w asfalt, ale sporadycznie przy takim ustawieniu tyl moze byc krytyczny co doprowadza do blyskawicznego obrotu. Ladnie to bylo widac na przykladzie Räikkönena.

    Wlasciwie komicznie ta cala sytuacja wygladala, poniewaz Kimi jechal prosto i nagle auto stoi w poprzek. Bolid zaczyna sie obracac a Kimi kontruje i obraca kierownice w druga strone, auto natychmiast lapie znowu przyczepnosc i zaczyna sie krecic w kompletnie innym kierunku. Ta sa przewaznie najgorsze tzn. najbardziej niebezpieczne typy baczkow gdy auto w taki sposob zaczyna sie obracac, poniewaz kierowca w pelni pozostaje z noga wcisnieta w pedal hamulca. A w tym miejscu kierowcy sa bardzo szybcy - na oko 5 bieg, na liczniku 250km/h (takze nie jest to mala predkosc) i wyhamowuja auto w bardzo delikatny sposob. A tutaj auto na tylnej osi traci przyczepnosc, poniewaz ewentualnie kierowca bedzie mial zbyt plasko ustawione skrzydlo albo po prostu straci mechaniczna przyczepnosc (ustawienie geometrii kol, tzn. wybrany ciut zly kat ktory nie bedzie pasowal itd.itp.). Auto dostaje lekkiego uslizgu, kierowca skreca kierownica w przeciwnym kierunku, w tym samym momencie auto lapie znowu przyczepnosc i jedzie w innym kierunku, poniewaz nagle ma zbyt duza przyczepnosc, a kierowca dalej kreci kierownica w przeciwnym kierunku, poniewaz ciagle kantruje - i jest po ptokach. Opony natychmiast nadaja sie do kosza na smieci. Generalnie, sa to wszystko rzeczy do ktorych kierowca podczas weekendu musi sie w drobnych niuansach przyzwyczaic.

    Jeszcze taka mala drobnostka na marginesie, poniewaz wiem, ze jestes kibicem Ferrari.

    Patrzac na silniki to Ferrari jezdzilo na silniku nr 1 ze specyfikacja 1- co jest logiczne. Silnik nr 2 uzywany byl ze specyfikacja 2 - to byl temat, gdy Vettel w Azerbejdzanie musial zadowolic sie silnikiem nr 1, zatem specyfikacja 1. W zespole HaasF1 sytuacja wygladala inaczej. Oni na poczatku jezdzili na pierwszym silniku ze specyfikacja standardowa 1. Silnik nr 2 - jeszcze raz mial specyfikacje standardowa 1. W Austrii HaasF1 dostal trzeci silnik - specyfikacja 2, czyli ten silnik ktory od dluzszego czasu zamontowany byl w samochodzie Ferrari. Numer silnika i specyfikacja to sa dwie odrebne rzeczy i mozna sie latwo pomylic. Teraz na Silverstone Ferrari i HaasF1 maja taka sama specyfikacje.

    Sebastian od dwoch wyscigow zaczal narzekac na brak konikow pod pokrywa silnika.
    Szczegolnie w trybie kwalifikacyjnym, tzn. gdy 2-3 razy na okrazeniu albo w wyscigu podczas manewrow wyprzedzania gdy trzeba mocniej przycisnac, wtedy zwiekszona moc z pewnoscia bedzie przydatna. No to teraz ?Gina? bedzie dysponowala zwiekszona moca o 15 KM. Takze od dzisiaj nie chce juz tutaj slyszec pod tym wzgledem zadnego Twojego narzekania. Hehe

  • 23. dexter
    • 2017-07-15 11:05:58
    • *.dyn.telefonica.de

    * Dotychczas bylo tak, ze Sebastian Vettel w zespole Ferrari wyraznie byl szybszym zawodnikiem - oczywiscie w porownaniu do Kimi Räikkönnena.

  • 24. Loginek
    • 2017-07-15 11:37:43
    • *.dk.customer.tdc.net

    13 - ,,,12. Nikogo nie interesuje, jaki by Ci pasował scenariusz, chcieć to sobie możesz, i nic poza tym.

    Zresztą lepszy scenariusz to:,,,
    Jego scenariusz nikogo wg. Ciebie nie interesuje, ale juz Twoj musi interesowac wszystkich i jest o wiele lepszy!? ......wa skad Ty sie wziales!?

  • 25. Loginek
    • 2017-07-15 11:42:13
    • *.dk.customer.tdc.net

    Dexter, szacun za wiedze i logike, tylko nie rozumiem dlaczego odpisujesz takim blaznom? Pozdro dla Ciebie i zycze PP i wygranej dla Twojego idola.

  • 26. dexter
    • 2017-07-15 12:25:07
    • *.dyn.telefonica.de

    @Loginek

    Generalnie staram sie odpisac kazdemu uzytkownikowi. Jesli widze, ze ktos nie przekracza czerwonej linii to z pewnoscia jest juz jakis sukces :-)) Gdyby jeszcze pojawila sie wieksza liczba osob ktora faktycznie zainteresowana jest sportem motorowym ...

    PS. Ja idolow nie mam. Widze tylko jak ktos prowadzi bolid albo samochod wyscigowy. No, moze jeden kierowca byl moim idolem, tylko ze On dzis juz nie jezdzi ...

    Pozdr.

  • 27. Loginek
    • 2017-07-15 12:58:34
    • *.dk.customer.tdc.net

    26. dexter, Czyli? Niech wygra najlepszy :-). Ech gdyby to nie tylko od bolidow zalezalo, byloby super! np. Ostatnie GP sezonu i az min. 5-ciu kierowcow walczy o majstra:) ech, marzenia:)
    pozdrawiam.

  • 28. dexter
    • 2017-07-15 13:31:50
    • *.dyn.telefonica.de

    "Ech gdyby to nie tylko od bolidow zalezalo, byloby super!"

    Nie zalezy wylacznie od bolidow, poniewaz w bolidzie siedzi kierowca.

    "Ostatnie GP sezonu i az min. 5-ciu kierowcow walczy o majstra:) ech, marzenia:)"

    Dla kibica z pewnoscia interesujaca perspektywa, ale dla zespolu wyscigowego jak i samych licencjonowanych zawodowych kierowcow wyscigowych: prawdziwy koszmar

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo