komentarze
  • 4. Tanis
    • 2007-11-07 14:05:39
    • *.153.241.203

    To, że Raikkonen zdobył tytuł MŚ jest dla mnie nadal tak zaskakujące, (choć cieszę się bardzo), że niekiedy przychodzą mi do głowy myśli o ukartowaniu tego wszystkiego między zespołami Ferrari i, McLaren i FIA . Dlaczego ? - by po całym tym bagnie aferowym, zrobić wspaniały spektakl, o którym będzie mówiło się długo, a który przyćmi wszystkie brudy minionego sezonu i będzie na rękę wszystkim zainteresowanym. Bo zastanówcie się, nad tym co się stało. Hamilton, co by o nim nie powiedzieć nie jest idiotą, jest świetnym kierowcą, co udowadniał wcześniej na torze i ten kierowca w ostatnich dwóch wyścigach dysponując najlepszym samochodem i jednym z najbardziej doświadczonych teamów w stawce popełnia tak idiotyczne błędy. Absolutnie nie wierzę w awarię jego bolidu, bo nic samo się nie naprawia, a popełnienie trzeciego błędu w dwóch wyścigach i przypadkowe naciśnięcie guzika też jakoś do mnie nie przemawia. Oczywiście nie twierdzę, że tak było, ale przyznacie, że było bardzo dziwnie !!!!!
    I wszyscy wreszcie mówią o sprawiedliwości dziejowej. A nie aferach i machlojkach :-)))))

  • 5. jan55
    • 2007-11-07 14:12:22
    • Blokada
    • *.adsl.inetia.pl

    ja tez tak uwazam ze to jest wszytko wyrezyserowane jak zbuntowany anioł albo luz maria. Patrzcie w tamtym roku alonso kapitalna 1 cześc seozonu a tu nagle jakieś wybuchy silnika i jakieś niedokrecone sruby, schumacher goni i dziwnym tafem wycbucha mu silnik

  • 6. Marti
    • 2007-11-07 14:21:01
    • *.160.25.2

    Tanis - widzę, że nie tylko ja mam dziwaczne pomysły ;-)

  • 7. Kazik
    • 2007-11-07 14:29:06
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wyścigi F1 a co za tym idzie rozstrzygnięcia batalii o mistrzostwo świata często zawierały elementy dramaturgii (bo taki to sport).Autor felietonu przytacza przykład z 1986 roku gdzie roztrzygnięcie losów tytułu było równie nieprzewidywalne (wręcz nieprawdopodobne).A jednak tak się stało.W/g mnie w F1 nie wszystko daje się "ukartować" więc wolałbym pozostać przy mojej wersji happy endu (zgodnie z tytułem felietonu).

  • 8. jan55
    • 2007-11-07 15:19:07
    • Blokada
    • *.adsl.inetia.pl

    tylko ze wtedy (1985) prawdopodobienstwo awarii bylło bardzo duze a np jak w tamtym roku wybuchy silników renault i ferari to rzecz niewiarygodna w naszych czasach, albo dziwne błedy hamiltona

  • 9. lewusFIA
    • 2007-11-07 15:37:07
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    a jak by hamil zostal mistrzem to jeszcze wieksze halo , nie wygral bo za duzo chcial

  • 10. tomasz19
    • 2007-11-07 15:38:42
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    wybaczcie mi brak znajomości F1 ale co się stało z tym Stirlingiem Mossem?

  • 11. paletki
    • 2007-11-07 15:53:22
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Przeczytaj "Raikkonen - fiński Moss" - (dział felietony na tej stronce) to będziesz wiedział. Tym razem autor szcześliwie bardziej obiektywny a Hamilton - Fiamilton prawdopodobnie odegra się w przyszłym roku. No chyba,ze Kubica...!!!

  • 12. Tanis
    • 2007-11-07 16:26:56
    • *.153.241.203

    Marti - nieraz sam się dziwię, co za myśli przychodzą mi do głowy. Lecz jak na to popatrzeć chłodno to takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko ( raz na 30 lat jak do tej pory), więc jeśli mamy zbyt wiele dziwnych sytuacji w dwóch ostatnich wyścigach sezonu - to właśnie takie myśli się rodzą. Oczywiści mimo, że postawiłem taką tezę, nie podejmuję się jej bronić. Sam wolę wierzyć, w super talent Kimiego i gapiostwo Lewisa i jego zespołu, niż w to, że mogło być to wszystko wcześniej ustawione. Lecz cóż, nieraz jeśli nawet nie chcemy, to śnią się nam koszmary. :-((((

  • 13. Marti
    • 2007-11-07 16:48:00
    • *.160.25.2

    Tanis - zapomniałeś dodać jeszcze, że w koncówce również Alonso popełnił ewidentny błąd (GP Japonii). Moim zdaniem dobrze się stało, że żaden z kierowców McLarena nie wygrał mistrzostwa (pomijając już fakt, że powinni zostać zawieszeni do końca sezonu). Lepiej patrzeć w przyszłość. Ciekawi mnie juz jak sobie Kimi poradzi z Lewisem w przyszłym roku (na dzień dzisiejszy wygląda na to, że to oni bedą walczyli o tytuł, jednak ciężko cokolwiek prorokować). W 2008 nie będzie mozliwości zdobycia tytułu "boczkiem", no chyba że Lewis i Heikki (zakładam, że trafi do McLarena) będą jeździli na tych samych zasadach jak podopieczni Dennisa w tym roku. Myślę jednak, że Ron wyciągnął stosowne wnioski i nie popełni już tych samych błedów :-)

  • 14. Kemot
    • 2007-11-07 20:17:18
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pomyślcie ile zarobili Ci, którzy postawili na Raikkonena... Wersja Tanisa jest bardzo możliwa. McLaren chiał odzyskać swoje 100mln (czy tam 50, bo chyba zmniejszyli im), postawił na Kimiego i odzyskał swoją kasę...

  • 15. Qbus81
    • 2007-11-07 21:22:44
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Marti. Hamillton się nie przyznał. Jego "przyznanie się" opisał jakiś dziennikarz, który słyszał jak inny dziennikarz mówił, że słyszał od kogoś jak Hamilton się przyznał :-)

  • 16. Marti
    • 2007-11-07 21:37:54
    • *.160.25.2

    Qbus81 - po wyścigu w Brazylii Hamilton przed dziennikarzami przyznał się do błędu. Widziałam na własne oczy i słyszałam na własne uszy - na stacji RTL. To co opisał jakiś dziennikarz, który coś tam słyszał od innego dziennikarza, delikatnie mówiąc, mnie nie interesuje. Wiem przecież co słyszałam.

  • 17. inzPydlak
    • 2007-11-07 21:53:18
    • *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl

    Czy Raikonen rzeczywiście zwyciężył w całym cyklu grand priks, czy może tak nam się jedynie wydaje? O tym na razie pomilczmy – jest wszak tyle wrzosu na bukiety, a w rzekach całe morze łez... rozlane przez rozpalone spojówki sójek, co za morze wybrać się nie mogły, a ich wujek Turek rzekł z modlisim pejczem w dłoni: „Budujcie meczety, a nie kościoły – będzie jeszcze więcej rakiet kosmicznych z minaretów i może w końcu - wy lenie ropą cuchnące! – przez jonosferę lotem suborbitalnym traficie do mnie, a ja was zjem! Nie, żartuję – zjem z wami pierogi, a potem spalimy szwedzkie cygaro!”. Koniec cytatu. No dobrze, jak już pozbieramy te kasztany, wrzosy, jarzębinę i starą tekturę, warto pomyśleć o odchodzącym w niebyt sezonie F1. Czy był ciekawy – może był, czy gałąź oliwną otrzymał rzeczywiście najlepszy fiński rycerz w owczej skórze, a czarny hetman zjadł swój długi ogon i z kwaśną miną spreparował porażkę ducha winnego ojca chodzącego za nim jak cień za ogonem męża kury? Nie, nie można się już dłużej zgadzać z opinią, że wydarzenia jakich byliśmy świadkami stanowią jedynie tło dla takich problemów jak choćby niesprecyzowane loty i odloty ciał gliniastych w pobliżu naturalnych satelitów naszych sztucznych satelitów – jeżeli w ogóle takie są. No właśnie, Raikonen był zaliczany do faworytów? Był! Ja pamiętam jak autor wspomniał swego czasu o nim jak o czarnym charakterze czy koniu, na którego nie postawił by złamanego szeląga, choć nie lubi go, a ceni i poważa, szacuje i mianuje – już z nieskończonym wyprzedzeniem na obrońcę tytułów z lat ubiegłych w latach przybiegających do nas z tyłu. Czy jakoś tak. I naprawdę nie warto tego nie zauważać, gdyż skoczy nam od razu poziom cukru do 210 i silnik tego nie wytrzyma, a mechanicy faworyzujący rywala-szaławiłę będą sarkastycznie prychać i poszturchiwać się łokciami, gdy zjedziemy do pitstopu i poprosimy o łyk ugotowanej benzynki... A pana redaktora cenię jeszcze za jedno – za miłość do formuły 1!

  • 18. walerus
    • 2007-11-07 22:14:31
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    matko jakie wpisy..,... muszę być mniej awaryjny niż ferrari aby to poczytać.....;-)

  • 19. Kazik
    • 2007-11-07 22:24:17
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Brawo panie inżynierze (określenia pt.fiński rycerz+czarny hetman zwalają z nóg).Nigdy nie zawiodłem się na pańskim komentarzu.

  • 20. paletki
    • 2007-11-07 22:54:54
    • *.gprsbal.plusgsm.pl

    Marti - to kto tu kłamie Fiamilton czy Denis bo wypowiedź Denisa o tym iż „Lewis nic nie zrobił co mogłoby mieć wpływ na zachowanie się skrzyni biegów” To jest oficjalne stanowisko McLarena. A może ty masz problemy z niemieckim?

  • 21. Marti
    • 2007-11-07 23:12:25
    • *.160.25.2

    Nie martw się, problemów z tym językiem nie mam. Oficjalne stanowisko McLarena jest sprzeczne z tym, co mówił Hamilton po wyścigu tym dziennikarzom, to się zgadza. Zamieszania narobił także ten dzienikarz, którzy rzekomo coś tam od kogoś słyszał. Kolejny "wariant": Lewis jednym dzienniarzom mówił, że to jego ewidentny błąd (tak jak pisałam, tą wypowiedź pokazywał RTL), a innym mówił że zawaliła technika. Wiem co słyszałam i nie pozwole sobie nic wmawiać.

  • 22. walerus
    • 2007-11-08 11:25:24
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    no Pan inż dał czadu....

  • 23. lukasz1
    • 2007-11-08 15:31:52
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kimi zasłurzył na to mistrzostwo. Koniec{kropka}.

  • 24. paletki
    • 2007-11-08 19:45:25
    • *.gprs.plus.pl

    lukasz1 - aleś Pan orta walną - zasługa

  • 25. walerus
    • 2007-11-09 09:56:07
    • *.klingspor.pl

    specjalnie...

  • 26. lewusFIA
    • 2007-11-10 10:36:18
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    poeta F1???

  • 27. martfusia
    • 2007-11-15 14:37:42
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Nie wierzyłam że kimi wygra a teraz no no gratulacje .

  • 28. Mattii
    • 2007-12-07 10:02:14
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ja jestem najwierniejszym fanem kimiego, ale musze przyznać że przed gp chin nie wierzyłem w to że zdarzy się cud i takie problemy będzie miał hamilton. jednak po właśnie gp chin wierzyłem że jeszcze nie wszystko stracone. byłem nieprawdopodobnie szczęsliwy gdy to on został mistrzem, tyle razy była okazja ale zawsze pech i wreszcie się szczęście uśmiechnęło do Icemena. jestem pewny że to nie ostatni tytuł dla niego :)

  • 29. Paweł F1
    • 2008-02-13 16:40:30
    • *.lukman.pl

    He Hamilton miał rzadko spotykanego pecha w ostatnich kilku GP albo mu opona wybuchnie albo nie wjedzie do boksu rozbijając sie przy samym wjeździe.

  • 30. Paweł Krzewina1
    • 2008-03-08 19:12:28
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hamilton w ostatnim wyscigu mial pecha

  • 31. Maqs
    • 2008-04-04 00:06:27
    • *.chello.pl

    ale przez cala reszte sezone mial farta a alonso pecha

  • 32. ricardo2
    • 2008-04-26 08:42:15
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta

  • 33. hapik
    • 2008-05-17 20:34:18
    • *.centertel.pl

    ciekaw artykuł

  • 34. jarosdzi
    • 2008-06-19 11:37:22
    • *.acn.waw.pl

    Za dużo kasy mają do stracenia teamy, by bawić się w reżyserowanie wspólnych przedsięwzięć. A Hamilton ma talent, ale i mało rozsądku. Generalnie popełnia dużo błędów. Żeby nie dobry bolid, nie zaistniałby tak spektakularnie.


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo