komentarze
  • 1. TomPo
    • 2017-12-27 12:36:16
    • *.dynamic.chello.pl

    Obawiam sie ze TR przejmie paleczke po Sauberze. Maja dwoch kierowcow, ktorzy jakos nie zrobili na mnie wrazenia i do tego beda miec "pod maska" jednostke Hondy.

  • 2. -Puzzle
    • 2017-12-27 12:40:21
    • *.centertel.pl

    Faktycznie trudno z wyglądu powiedzieć, że ma już 28 lat.
    W końcu się doczekał :)
    Po fali nastoletnich debiutantów ciekawa odmiana.

  • 3. ds1976
    • 2017-12-27 13:07:16
    • *.gigainternet.pl

    Toro Rosso z pewnością przejmie pałeczkę po Sauber. Silnik Hondy to pół biedy (mniejsze pół). Większe pół biedy to jeden przeciętny kierowca i jeden słaby. Kto ma jeździć tymi bolidami? To niemal jakby zatrudnić dwóch Ericssonów (mam na myśli Marcusa, nie Joela).

  • 4. GOJolyon
    • 2017-12-27 14:00:58
    • *.lss.net.pl

    @3 ten jego kuzyn nazywa sie Jimmy.

  • 5. GOJolyon
    • 2017-12-27 14:05:07
    • *.lss.net.pl

    @3 albo dobra jest 3 Ericssonów Marcus,Jimmy i Joel.Tylko 2 pierwszych znam.

  • 6. ds1976
    • 2017-12-27 14:35:22
    • *.gigainternet.pl

    @4, 5 GOJolyon - miałem na myśli Joela, nie Jimmy'ego. Jestem niemal na 100% pewien, że Joel nawet po bezpośrednim awansie z F3 do F1 rozprawiłby się w try miga z Marcusem na torze. Niestety nie pożegnamy jednej z największych łajz w obecnej stawce F1 w 2018. Sauber widocznie stopniowo wprowadza pozytywne zmiany.

  • 7. dexter
    • 2017-12-27 15:15:26
    • *.dyn.telefonica.de

    Do Brendona Harltleya nie mozna miec absolutnie zadnych zarzutow, poniewaz kierowca nie moze nic za to. Sek w tym, ze w F1 brakuje kierowcow wyscigowych. Kiedys o tym wsponialem, ze dawniej w F1 kazdy zespol mial zastepczego - i testowego kierowce, czesciowo nawet w podwojnej obsadzie. Williams np. tez nie mial zadnego kierowcy zastepczego. W naglym wypadku (tak jak, np. na Wegrzech) nagle Paul di Resta musial wskoczyc do kombinezonu - di Resta ktory pracowal jako ekspert telewizyjny i od 2013 roku nie jezdzil w F1.

    Podczas GP USA zespol Toro Rosso aby znalezc zastepstwo za Pierra Gasley szukal kierowcy wyscigowego. Szukali prawie caly tydzien a wszystko dlatego, poniewaz w kadrze Red Bulla nie bylo zadnego kierowcy. Zwykli podejrzani nie mogli albo nie chcieli albo nie pasowali do profilu juniorskiego zespolu i w taki sposob szanse dostal Brendon Hartley. Brendon Hartley ktory w swoim zyciorysie mial 913 kilometrow testowych - tylko, ze to byly lata 2009 i 2012 ktore z dzisiejsza F1 maja malo do czynienia. Ale Nowozelandczyk posiadal Superlicencje i jako fabryczny kierowca Porsche znal technike hybrydowa oraz tor wyscigowy w Austin. On w 2010 juz raz wylecial z kadry Red Bulla i zanim powrocil do F1 to ostatni raz testowal w bolidzie Mercedesa. Z tym, ze Hartley w miedzyczasie zostal Mistrzem Swiata w serii Samochodow Sportowych, jest zwyciezca Le Manes.

    Dzisiaj na calym swiecie 39 kierowcow wyscigowych posiada Superlicencje, ale z 39 tylko 11 nadaje sie do F1. Reszta m.in. nie zna techniki hybrydowej, a technika jest zlozona i kierowca przynajmniej z pracy w symulatorze musi ja znac. Ponadto dzisiaj nie ma praktycznie jazd testowych aby mlodzi kierowcy mogli zostac dobrze wyszkoleni.

  • 8. dexter
    • 2017-12-27 15:27:54
    • *.dyn.telefonica.de

    6. ds1976

    Do Ciebie kierowca ktory jezdzi w F1 jest lajza ??

  • 9. josef
    • 2017-12-27 16:32:43
    • *.mtm-info.pl

    Spokojnie dexter .Jesteśmy na polskim portalu. Obrażanie kierowców tu jest na porządku dziennym. Taka mentalność prostaczka. Przykre to ,niestety .

  • 10. Fanvettel
    • 2017-12-27 22:45:48
    • *.230.122.201

    Gorszym kierowcą od Marcusa jest Jolyon Palmer który jeżdżąc dla Renatki spisywal sie fatalnie .

  • 11. Fanvettel
    • 2017-12-27 22:55:53
    • *.230.122.201

    @5,6
    Jimmy i Joel Eriksson nie Ericsson
    Jest Marcus Ericsson który ma brata Hampusa ktory również sie ściga. ;)

  • 12. skilder3000
    • 2017-12-28 02:58:59
    • *.154.broadband9.iol.cz

    @7 - Masz może pełne zestawienie? W gronie tych 39 kierowców będzie nowy driver Wiliamsa. 19 ma prace w innych teamach.

  • 13. Heytham1
    • 2017-12-28 07:18:09
    • *.play-internet.pl

    @1 Tym czym przyszło im jeździć ciężko było udowodnić na co stać tych kierowców...ciągłe awarie. Do tego wskoczyli do F1 w końcówce sezonu. Ja z oceną ich jazdy wstrzymałbym się do kilku wyścigów nadchodzącego sezonu.

  • 14. GOJolyon
    • 2017-12-28 09:22:52
    • *.lss.net.pl

    @11 Dzięki za info.Chociaż gdzieś wyczytalem że oni są kuzynami

  • 15. ds1976
    • 2017-12-28 13:10:08
    • *.gigainternet.pl

    @8 dexter, Marcusa Ericssona nie da się inaczej nazwać niż łajzą, kompletny przeciętniak w juniorskich seriach, dostał się do F1 wiadomo z jakiego powodu. Nic odkrywczego nie powiem wspominając że F1, Sauber i widzowie zyskaliby jedynie na jego absencji. Cokolwiek by nie pokazał w 2018 (a pokaże to samo co w ubiegłych sezonach czyli nic) w 2019 powinniśmy się od niego uwolnić.

    @9 josef, niech będzie, że obrażam Pana Kierowcę, w przypadku Ericssona określenie "łajza" jest bardzo delikatne i taktowne.

  • 16. KredkoVanKredd
    • 2018-01-04 10:01:17
    • *.play-internet.pl

    @8,9 ds1976, ma sporo racji w swojej niepochlebnej ocenie Ericssona. On przegrywa prawie z każdym partnerem zespolowym, niczym nigdy nie błysnął, a mimo to ciągle jest w F1.. Osobiście uważam, że model w którym kierowca sprowadza do zespołu swoich sponsorów nie jest zły, gdyż dla wielu firm lepiej promować się przez kierowcę a nie przez zespół. Patologia zaczyna się gdy pieniądze są jedynym czynnikiem decydującym o pozostanie w sporcie, a to ma miejsce w przypadku Ericssona. Sportowo Wehrlein był o wiele lepszym wyborem, ale blondynek położył kasę na stole i został - jak nazwać coś takiego?

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo