komentarze
  • 1. Jen
    • 2017-12-21 10:00:08
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    Niki Lauda w jednym z wywiadów powiedział, że mądry kierowca zanim usiądzie do rozmów ze swoim zespołem, wcześniej sprawdzi możliwe opcje w innych zespołach i tym samym podniesie swój potencjał w negocjacjach.
    Max dokładnie to zrobił.
    Słowa Laudy, iż Mercedes nie złożył żadnej oferty Verstappenowi tylko potwierdzają, że na razie świat nie bije się o Maxa co wiele mediów sugerowało.
    Może to jest wielki przyszły talent ale na razie często jeździ zbyt głupio i przez to traci punkty. A to one liczą się na końcu w wyścigu. Czołowe zespoły wolą mieć jednego głównego lidera i drugiego solidnego kierowcę, który dowozi punkty niż dwa wielkie talenty walczące ze sobą na torze.


  • 2. -Puzzle
    • 2017-12-21 10:29:32
    • *.centertel.pl

    To nie jest przyszły talent - on już teraz zdecydowanie się wyróżnia.
    Ma też cechy predysponujące go do zostania mistrzem świata - jest bezwzględny (na torze oczywiście, nie wiem jak prywatnie) i bardzo pewny siebie. Niestety, ale sympatyczni kierowcy rzadko wygrywają.
    Red Bull wie co robi, bo taka kombinacja jak u Verstapena (umiejętności + osobowość) trafia się raz na wiele lat.


  • 3. FUN_F1
    • 2017-12-21 11:31:03
    • *.dynamic.chello.pl

    2. -Puzzle dobrze piszesz, ale to że jest jaki jest nie koniecznie przełoży się na mistrza (miejsce jest tylko jedno) a kierowców którzy mogą zostać jest kilku, najpierw musimy zobaczyć ich bolidy, by nie było jak z Alonso.

  • 4. sliwa007
    • 2017-12-21 13:39:43
    • *.centertel.pl

    1. Jen
    Verstappen miał kontrakt ważny do końca 2019 a Red Bull to nie jest zespół który byłby zainteresowany przedwczesnym zerwaniem tego kontraktu.
    Jaki więc sens miałyby starania Mercedesa czy Ferrari? Po co walić głową w mur??

    Inna sprawa, że mają Hamiltona, który w obecnej dyspozycji jest jednym z najmocniejszych ogniw w zespole. Z pewnością Mercedes ma inne problemy na głowie niż załatwianie kontraktów na rok 2020.

    Mercedes to sztywna korporacja. Tutaj nie ma miejsca na przypadki. Z pewnością Verstappen nie osiągnął jeszcze odpowiedniego poziomu dojrzałości by jeździć w takim zespole. Potrzebuje ustabilizowania swojej jazdy. Red Bull natomiast nie ma problemów z takimi wyzwaniami, lubią ryzyko.

  • 5. Jen
    • 2017-12-21 13:57:39
    • *.play-internet.pl

    @2 Puzzle
    Miałam na myśli talent na miarę wielokrotnego mistrza świata jak obecnie Vettel albo Hamilton czy też Alonso.
    Sam talent do szybkiej, wyścigowej jazdy Max jak najbardziej posiada. Pewność siebie i umiejętności to podstawa w tym sporcie. Tylko, żeby został mistrzem to trzeba też umieć kalkulować. Tytuł zdobywa się największą ilością punktów a nie popisami na torze. Jak na razie Maxowi lepiej wychodzi to drugie i często pakuje się w kolizje. Być może to się zmieni, okrzepnie na torze. Zobaczymy!
    RBR słusznie chciał uprzedzić fakty i go zatrzymać w zespole. Mercedes ma swojego zdecydowanego lidera, tak samo jak Ferrari. W Red Bull poszli ta samą drogą

  • 6. ds1976
    • 2017-12-21 15:46:33
    • *.gigainternet.pl

    Jakoś nikt nie wspomina, że Verstappen na pewno ma w kontrakcie opcję pozwalającą mu na rozstanie z RBR kiedy zespół nie będzie w stanie mu dostarczyć konkurencyjnego sprzętu (podobnie jak kiedyś Vettel). Jeżeli Ferrari zaliczy w kolejnych 2-3 sezonach kolejne porażki w walce z Mercem będą również rozglądać za nowymi kierowcami. A Verstappen będzie rozdawał karty, bo talentu i szybkości to mu z czasem nie ubędzie :-)

    A może HAM zakończy karierę? A może Renault zbuduje wreszcie konkurencyjny, bezawaryjny silnik? Wtedy na polu bitwy pojawi się McLaren. A może Renault będzie realizować plany pięcia się w górę stawki a wówczas będą potrzebować twardego lidera (czego obecnie ani HULK ani SAI nie gwarantują)

    Opcji na kolejne sezony bez liku. I dobrze!

  • 7. Jen
    • 2017-12-21 16:26:21
    • *.play-internet.pl

    @ 4 sliwa007
    To prawda dlatego napisałam, że na razie świat nie bije się o Maxa.
    Prawdopodobnie sam Verstappen mógł podsycać takie plotki aby ugrać więcej przy rozmowach z RBR.

  • 8. -Puzzle
    • 2017-12-21 19:28:43
    • *.dynamic.chello.pl

    Oby tylko trafił na właściwy zespół we właściwym czasie, żeby nie dotknęła go klątwa Alonso (Fernando ma przynajmniej te dwa tytuły sprzed lat na pocieszenie).
    Ciekawe kto pierwszy zdobędzie tytuł - Max czy Esteban Ocon?
    Oconowi chyba nawet bliżej do Mercedesa niż Verstapenowi.

  • 9. Jen
    • 2017-12-21 20:00:45
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    @8 Puzzle
    Ocon to wychowanek Mercedesa więc teoretycznie ma większe szanse. Zawsze może zostać wykupiony za zniżkę na silniki lub jakieś parę milionów odstępnego.
    Moim zdaniem zdecydują wyniki na torze jakie będą prezentowali Max i Esteban.
    Wcale nie jest powiedziane, że Merc q kolejnym sezonie pozbędzie się Bottasa.

  • 10. darek0361
    • 2017-12-21 21:16:14
    • *.gdansk.vectranet.pl

    Max nawet bączka nie potrafi zrobić!!!

  • 11. sliwa007
    • 2017-12-21 21:30:34
    • *.centertel.pl

    7. Jen
    Marko to cwany i przebiegły gość. Nie sądzę więc, żeby ulegali jakimś tam chwilowym plotkom i w panice podpisywani kontrakty. Oni po prostu mają plan budowy zespołu wokół Verstappena a takie plany robi się w oparciu o solidne fundamenty. Przedłużenie kontraktu do 2020r to już są właśnie takie solidne fundamenty do współpracy. To gwarancja pełnego zaangażowania zawodnika, brak wypływu informacji na zewnątrz no i zgranie zespołu, zawodnika z inżynierami.

    Co do tych plotek, Wolff w kilku wywiadach powtarzał, że Verstappen to jest zawodnik, którego chciałby mieć szef każdego zespołu. Takie słowa wypowiedziane przez szefa Mercedesa z pewnością w tamtym czasie (przed przedłużeniem kontraktu) mogły brzmieć dwuznacznie.

  • 12. Vendeur
    • 2017-12-22 14:49:46
    • *.dynamic.chello.pl

    @ 5. Jen - tylko błagam, nie stawiaj na równi talentu Vettela z takimi osobami jak Alonso czy Hamilton...

  • 13. dody
    • 2017-12-23 03:40:00
    • *.129.141.160

    12 Vendeur zgadzam sie z toba. Bo Vettel ma mniejszy talent

  • 14. -Puzzle
    • 2017-12-23 08:19:49
    • *.dynamic.chello.pl

    Vettel braki talentu nadrobił pracowitością. Pamiętam jego wypowiedź, gdy dziennikarze go pytali skąd wynika jego przewaga - "gdy inni moczą już tyłki w basenach ja z chłopakami siedzimy w garażu".
    Nie wystarczy mieć najszybszy bolid, trzeba jeszcze umieć go ustawić i robić perfekcyjne przejazdy - pod tym względem Vettel potrafił pracować z mechanikami podobnie jak Robert.
    Każdemu z czołówki można coś wytknąć:
    Hamilton miał problemy z celebryckim stylem życia.
    Alonso ma toksyczny charakter i raczej nie pomaga rozwijać bolidu.
    Po latach te szczegóły nie będę miały znaczenia :)

  • 15. Jen
    • 2017-12-23 10:32:35
    • *.play-internet.pl

    @12 Vendeur
    Nie zgodzę się.
    Vettel to czwarty w historii kierowca z największą ilością tytułów. Do tego tej pory najmłodszy mistrz świata i czterokrotny zdobywca tego tytułu.
    Na 10 pełnych sezonów jakie przejeździł tylko 3 z nich kończył poza podium.
    W każdym zespole jakim był, dokonał pewnych osiagnięć.
    Z Toro Rosso wygrał wyścig. Sztuki tej nie udało się powtórzyć, żadnemu innemu kierowcy po nim w tym zespole.
    W RBR na 6 sezonów miał tylko jeden słabszy. Podobnie w Ferrari. Na 3 sezony z tym zespołem tylko raz poza ścisłą czołówką.
    W tym sezonie najwięcej razy w porównaniu z innymi zawodnikami został w głosowaniu kierowców uznany za kierowcę dnia.
    Tego wszystkiego nie da się osiągnąć tylko głupim szczęściem, które wielu mu zarzuca.
    Do tego jak słusznie wspomniał @Puzzle jest jednym z bardziej pracowitych kierowców.
    Zawsze chętnie bierze udział w testach. W tamtym roku m. in osobiście doglądał procesu produkcyjnego opon w Pirelli, poświęcając na to swój prywatny czas.

  • 16. Jen
    • 2017-12-23 11:30:17
    • *.play-internet.pl

    Edit.
    Z największą ilością tytułów mistrzowskich.
    W głosowaniu kibiców uznany za kierowcę dnia.

  • 17. Vendeur
    • 2017-12-23 22:53:23
    • *.dynamic.chello.pl

    @ 15. Jen - oczywiście, że tego nie da się osiągnąć wyłącznie głupim szczęściem, natomiast da się osiągnąć najlepszym bolidem, który w F1 jest podstawą sukcesu.

  • 18. -Puzzle
    • 2017-12-23 23:33:26
    • *.175.75.192

    @Vendeur
    Myśle, że to trochę złe podejście do tematu - zarzut jazdy w najlepszym bolidzie pozwala zdyskredydować każdego mistrza świata - od
    Schumachera, przez Buttona, Vettela, na Rosbergu i Hamiltonie kończąc.
    F1 to zawsze był wyścig technologiczny między zaspołami. Nie mamy szans obiektywnie się przekonać kto jest najlepszy, bo musieliby jeździć w identycznych samochodach.
    Niektórzy marzą, aby coś takiego zobaczyć, chociaż ja obawiam się, że wtedy wszystkie wyścigi wyglądałyby ja GP Rosji :)

  • 19. -Puzzle
    • 2017-12-24 00:00:44
    • *.175.75.192

    *zdyskredytować
    **jak
    PS. Błagam o możliwość edycji wpisów :)

  • 20. Jen
    • 2017-12-24 09:27:27
    • *.179.231.3.static.3s.pl

    @Vendeur
    Taki sam zarzut możnaby wysunąć również w stronę Hamiltona, który większość swoich tytułów zdobył z Mercedesem.
    Vettel w każdym zespole w jakim był i jest notuje sukcesy i praktycznie cały czas utrzymuje się w czołówce. Tylko raz przegrał rywalizację z zespołowym partnerem.
    W tym sezonie przez 11 wyścigów górował nad Hamiltonem, pomimo gorszego od Mercedesa bolidu. Ferrari zrobiło ogromne postępy ale nadal mają słabszą i bardziej awaryjną jednostkę napędową.


  • 21. dexter
    • 2017-12-26 18:29:38
    • *.dyn.telefonica.de

    @Vendeur

    Najwieksza roznica pomiedzy Vettelem a Hamiltonem polega na tym, ze sa to kompletnie dwie inne osoby. Hamilton uwielbia ?Jet Set?. On praktycznie mieszka w swoim prywatnym samolocie, rozpowszechnia swoje zycie na Facebooku, Instagramie i Snapchacie. Lubi tatuaze, diamenty w uchu, ciezkie lancuchy ze zlota o wartosci nowego Porsche, modne ubrania, Ameryke i odzywianie weganskie. W garazu ma motocykle i samochody ktore odzwierciedlaja jego ekstrawertyczny styl zycia: Pagani Zonda, LaFerrari, McLaren P1, Shelby Cobra, MV Agusta RR Brutale, Ducati Monster etc. Hamilton z przeszloscia nie ma nic wspolnego, on zyje tutaj i teraz a czasami w przyszlosci.

    Znowu Vettel jest osoba nostalgiczna i prowadzi zycie ?Kowalskiego?, czyli przecietnego czlowieka - mieszka w Szwajcarii, ma rodzine i uregulowany ale dosc malo ciekawy tryb zycia. O prywatnym zyciu Vettela nie mozna sie nic dowiedziec, poniewaz nic nie wyplywa na zewnatrz. Wiadomo tylko, ze zbiera stare samochody: ma pierwsza Corvette, Forda Mustanga z lat 60-tych, BMW 507, Ferrari Daytona Spider. Z mlodzienczych lat posiada jeszcze stara Vesp'e, VW- Busa ktorym kiedys jezdzil na wyscigi i Fiata 500. Unika sieci spolecznosciowych. On lubi sport motorowy z dawnych czasow i czasmi poswieca troche czasu aby przestudiowac sobie np. film z GP Belgii z 1955 roku. Hamilton znowu lubi filmy z gatunku: Aktion. Vettel marzy o bolidzie z silnikiem V12, a Hamilton o aucie ktore wazy 600 kg - rzeczy ktore sa dzisiaj w F1utopia.

    Vettel podchodzi do kazdej rzeczy analitycznie, metodycznie, pracowicie i kazdy maly detal zapisuje sobie w ksiazce. Czesto wieczorami jest dluzej na torze wyscigowym niz inni. On bardzo dobrze ptrafi pojac albo zrozumiec kontekst i przez taki pedantyczny sposob potrafi wprowadzic w zespole wyscigowym dyscypline i wysilek na poziomie wyczynowym. Podobnym czlowiekiem byl kiedys Michael Schumacher.

    Ale przy Hamiltonie nie mozna popelnic jednego bledu, poniewaz Hamilton nie jest tylko zwierzeciem ktore podczas jazdy ma wcisniety pedal gazu do podlogi - jak wiekszosc ludzi moze sobie pomyslec. Jego instynkt mowi mu, co jest wazne a co nie. Ale czasami Hamilton potrzebuje takiego kopniaka motywacyjnego aby zwiekszyc intensywnosc pracy na torze wyscigowym. Takim kopniakiem moze byc np. seria zwyciestw partnera zespolowego (tak jak w przypadku Nico Rosberga) albo przewaga w tabeli punktowej (tak jak w przypadku Sebastiana Vettela). Wtedy Hamilton potrafi przemyslec swoje czyny, potrafi przestudiowac auto, wyostrzyc wszystkie swoje instynkty, dac inzynierom wlasciwy feedback i potrafi stworzyc taka atmosfere ktora jeszcze bardziej zwiaze inzynierow, mechanikow etc. - czyli jego crew. Po prostu potrafi zbudowac ducha zespolu.

    Liczba 72 Pole-Position w pewnym stopniu tez mowi sama za siebie. Sa kierowcy ktorzy orientuja sie wizualnie i sa kierowcy ktorzy orientuja sie albo polegaja bardziej na wyczuciu "brzucha" albo "posladkow" - jak kto woli. On potrafi dwie rzeczy. Dlatego potrafi tez dobrze jezdzic w deszczu, gdzie punkty referencyjne sie przesuwaja.

    Ale zeby pisac na portalu o tematyce zwiazanej z Motorspotem, ze Vettel nie ma talentu to ...

    Obaj kierowcy sa dzisiaj podstawowymi graczami ktorzy rozdaja karty w F1, sa ikonami sportu motorowego, tak jak Mercedes i Ferrari. I obaj sa w dzisiejszych czasach kierowcami ktorzy odnosza najwiekszy sukces. Vettel w swojej karierze uzbieral 2425 punktow, a Hamilton 2610 punktow. Vettel na swoim koncie ma 47 zwyciestw, Hamilton 62 zwyciestwa. Vettel ma 50 Pole-Positions, Hamilton 72. Vettel prowadzil przez 15 461 kilometrow, Hamilton 17 934 kilometry. Vettel przez poltora roku jezdzil w Toro Rosso, Hamilton od poczatku kariery byl w topowym zespole McLaren. Vettel w F1 ma 198 wystepow, Hamilton 208. Obaj w swojej karierze dominowali nad partnerem w zespole (z jednym wyjatkiem). Na koncu nawet tak z przymruzeniem oka mozna powiedziec, ze obaj zarabiaja podobne pieniadze ...

    W tym sezonie uwzgledniajac wypadki w treningu i baczki na torze wyscigowym etc. to Hamilton mial 34 incydenty, a Vettel 28 incydentow. Vettel wykonal 46 manewrow wyprzedzania, Hamilton 33 manewry wyprzedzania. Vettel zostal wyprzedzony 2 razy, Hamilton 1 raz. Znowu Sebastian 3 razy podczas wyscigow musial nadrabiac i gonic szpice, Lewis 2 razy. Obaj w kwalifikacjach wygrali pojedynek z partnerem zepolowym - Vettel: 15:5, Hamilton 13:7.

    Sek w tym, ze obaj dostali sie do F1 2007 i praktycznie do dzisiaj dominuja. W ostatnich 11 latach obaj zdobyli 122 razy Pole-Position, maja 109 zwyciestw i na pozycji lidera wyscigu, tzn. prowdzac wyscig pokonali 33 379 kilometrow - to jest wiecej niz reszta stawki razem wzieta. Obaj sa czterokrotnymi mistrzami swiata, takze tutaj nie ma zadnych przypadkow ...

    Jedynie mozna powiedziec, ze w sezonie 2017 Hamilton wykonal lepsza prace. W sumie w F1 obaj kierowcy tylko 2 razy spotkali sie w takiej bezposredniej rywalizacji (2010 i teraz 2017) - i co najlepsze: jest 1:1

    Pozdr.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2018 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo